Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › Star Trek: PBF PL › PBF - Podporucznik Verith
- Wiemy co jest na pokładzie tych transportowców? - Spytał z napięciem Rehu, jednak po chwili się rozróżnił - Zresztą, nieważne. Ostatecznie jesteśmy wśród sojuszników. Proszę wezwać mnie za te pięć godzin, w tym czasie dokonam przeglądu okrętu. Proszę również przygotować raporty dotyczące sprawności bojowej i ewentualnych strat i ran wśród załogi. Wkrótce możemy zacząć służyć Republice bliżej pierwszej linii i dane te będą nam potrzebne.
W czasie twej nieobecności przyszykowano raporty. Symulacje wskazywały, że jesli osłony nie spadną poniżej 20% to straty, zarówno w sprzęcie jak i załodze, będą bardzo małe. Gorzej jeśli wróg zacznie strzelać w pancerz, wtedy liczba uszkodzeń i ofiar rosła praktycznie geometrycznie.Sprawność bojowa załogi była wysoka, szczególnie po wygranej bitwie z Borgiem. Mimo, że Falcon nie zniszczył żadnego waznego statku, jak sfera czy asymilator, to asystował w ich eliminacji. Załoga była zadowolona, bo Borg wydawał sie praktycznie niepokonany, a nad Alfa Centauri dostał porządne baty. Marynarze nie rozumieli powagi sytuacji, asymilacja dużego kawałka Federacji stworzyła to samo co wstąpienie Talarian do Imperium Romulańskiego - przyczółek do ataku w przyszłości.
Porucznik ze znudzeniem rozejrzał się po raz kolejny po mostku. Zastanawiał się, czy przynoszenie tutaj książki nie będzie wyglądało niepoważnie i nie zaszkodzi jego autorytetowi. Nie mógł zrozumieć, dlaczego tak bardzo się nie cierpliwi. Z cichym westchnieniem wywołał na niewielkim ekranie przy swoim fotelu dane techniczne towarzyszących im okrętów. Uczył się tego w akademii, ale nowinki techniczne zawsze gi interesowały. Z niecierpliwością czekał, na kolejną okazję by pokazać się z dobrej strony.
Wreszcie okręty weszły do układu Dre'Zle'A. Rzeczywiście było to centrum kupieckie - na orbicie najważniejszej planety znajdowały sie cztery potężne stacje kosmiczne, a wokół nich po prostu kłębiło sie od różnej masci statków znanych i nieznanych konstrukcji. Z boku stał majestatycznie D'deridex pokazujący kto tutaj teraz rządzi.Praktycznie z przybyciem przesłane zostały rozkazy. Niektóre statki od razu nawróciły i udały sie w warp do innych miejsc. Były to głównie cięższe jednostki, te lżejsze miały pozostac w syetmie na jakiś czas.IRS Dragon dostał 14 godzin wolnego. Załoga mogła udac sie na stację, ale utrzymany miał zostać żółty alarm. Jak to określiła osobista notatka admirała Mendaka "piraci i bandyci są juz śledzeni i niedługo trzeba zając sie ich eliminacją".Dodatkowo był też załącznik o postepowaniu z piratami. Mieli być łapani żywcem, a statki konfiskowane. Jednak jeśli zagrożenie było duże mozna było bez problemu ich eliminować.
- Proszę potwierdzić przyjęcie rozkazu - Rzucił ze swojego fotela dowódca - Sternik, kurs na stację. Jeśli uzyskacie pozwolenie, cumujcie. Jeśli wszystkie pylony będą zajęte, wahadłowiec ma kursować przez najbliższe 14 godzin na linii Dragon - Baza - nie chemy podrywać na nogi ochrony stacji używając teleportacji, prawda? - Rzucił retorycznie i kontynuował - Z okrętu ma możliwość zejścia cały personel nie będący kluczowym dla funkcjonowania jednostki. Po siedmiu godzinach kolejna wachta zluzuje osoby zostające. Oficer taktyczny cały czas będzie utrzymywał namiar na starszych oficerów. Zółty alarm aż do odwołania - Rehu zniknął natychmiast po wypowiedzeniu tych słów. Załoga była narzędziem które zamierzał w przyszłości wykorzystać, ale nie zamierzał się z nią zanadto spoufalać. Planował wolny czas spędzić na czytaniu - kilka nowych książek opublikowanych na Romulusie zyskiwało sporą sławę w Imperium, a młody dowódca od dość dawna nie miał czasu zupełnie dla siebie.
Czas mijał szybko i dla Veritha te 14 godzin upłyneło jak chwilka.Rozkazy juz czekały. Mieli udać się z powrotem na granicę z Federacją i posuwać się wzdłużniej do jej końca. W tamtych okolicach działało kilka gangów, które wykorzystywały bierność Federacji, która nigdy nie przekraczała granicy.Dodatkowo Dragon miał pokazać do kogo należy teraz przestrzeń talariańska. Szczególnie Federacji.
- Panie Dalor, proszę wyprowadzić okręt w miejsce gdzie będziemy mogli skoczyć w warp. Pan Razid w tym czasie dowie się o sytuację w regionie do którego lecimy. Jak do tej pory wiemy o obecności piratów - chciałbym najpóźniej na 3 godziny przed naszym celem dostać informacje o kręcących się w okolicy okrętach Imperium i Federacji. Taktyczny opracuje i przedstawi plan przejmowania wrogich jednostek przy jak najmniejszych stratach a główny inżynier wpadnie na sprytny pomysł jak można nimi będzie zdalnie sterować w podstawowym zakresie - załoga Dragona jest zbyt mała by za każdym razem obsadzać nią zdobyczne jednostki i odsyłać je do bazy. Wykonać.
Główny mechanik od razu rozwiał pomysł kapitana.- Nie da się bez dłuższych przygotowań zamontować automatyczne sterowanie w jednostkach pirackich. Musiałbym znać ich systemy, stan silników, konfiguracje pola warp itd. A nawet jak gdybym o tym wiedział wczesniej to i tak minimum godzinę musi pracować kilka drużyn techników by to zrobić.- Można zrobic inaczej. - rzekł PO. - To będą małe jednostki i proste w obsłudze. Wystarczy że wyslemy tam jeden wzmocniony zwiad do pilotowania i pilnowania statku. Jesli przedłużymy wachty to możemy wysłac trochę marynarzy ze zmian beta i gamma i możemy przejąc nawet z 10 statków bez problemów na Dragonie.- Możemy też poprosić o dodatkowych załogantów nim jeszcze wyjdziemy z systemu. Dowództwo na pewno się zgodzi.- Panie? - zawachał sie sternik. - Kontynuować wylot z systemu?
- Tak. Skoro możemy sami przejąć aż tyle jednostek, nie potrzebujemy dodatkowego wsparcia. Proszę kontynuować.
- Tak, panie.Ponieważ kurs nie był taki sam jak ten, którym się dostali do układu podróż była lekko dłuższa. Po drodze spotkali tylko dwa talariańskie niszczyciele na patrolu, ale były bardzo daleko.I nie był to jedyne spotkanie. Tuz przy granicy...- Panie, mam odczyt. Statek wielkości niszczyciela. Nie porusza się. Brak sygnatury.
- Proszę natychmiast nadać do nadzorującej nas bazy informację że lecimy to zbadać - Rehu przeczesał włosy dłonią, patrząc na ekran. Oto po raz pierwsze miał szansę zrobić coś samodzielnie, nie jako część większej eskadry - Upewnić się że maskowanie jest sprawne i obrać kurs na ten niszczyciel. Maksymalna bezpieczna warp - będziemy cisi i dyskretni, żeby nas nikt nie zaskoczył. - Tak, panie. Wiadomość została wysłana. Zmieniamy kurs.- Świetnie. Proszę przygotować oddziały desantowe i obliczyć przybliżony czas dotarcia do celu.
- W warp 6 będziemy za 30 minut.Oddział desantowy był gotowy w 5 minut. Składał się z czterech sześcioosobowych drużyn zwiadu. W każdej było pięciużołnierzy i jeden inżynier.Do statku pozostało jeszcze 15 minut lotu, gdy operacyjny rzekł:- To nie jest statek bojowy. Wygląda na transportowiec.
- Proszę się przygotować na to, że możemy napotkać pułapkę. O ile statek bojowy nie był zaskoczeniem, to transporter mógł zostać już zrabowany przez piratów... Którzy czają się w pobliżu czekając na ekipy ratunkowe. Nawet brak sygnatury dałoby się na pewno wyjaśnić. Po wyjściu z warp proszę chwilę odczekać... Albo jeszcze lepiej, jeżeli możemy to zrobić nie będąc wykrytymi, załadujmy część naszego desantu na wahadłowiec - tak żeby jak najdłużej ewentualny wróg nie odkrył że czaimy się w pobliżu.
Dragon wyszedł z warp zamaskowany i powoli zbliżał się do transportowca.Od razu widać było, że było juz po sprawie. Statek miał poważne uszkodzenia pancerza, a nawet wyrwy prowadzące do środka. Wokół niego latały szczątki ładunku.- Panie, brak odczytów energetycznych, ani oznak zycia. To wokół transportowca to żywnośc, głównie zwierzęca. Wygląda na to, że nim zaatakowano statek była jeszcze żywa...- Wykrywam śladu warp kilku małych jednostek. Piraci zapewne uciekli.
- Prom z pojedynczym oddziałem ma sprawdzić transportowiec. Kombinezony i maksymalny poziom ostrożności - jeśli uda im się uruchomić transportowiec, świetnie. Odprowadzić do najbliższej bazy. Mają też poszukać wszelkich śladów które zdradziłyby tożsamość piratów. Może załoga któregoś zabiła przed śmiercią? My zaś ścigamy sygnatury warp. Prędkość pościgowa, jak tylko prom opuści okolice Dragona. Proszę wyznaczyć nasz następny, rutynowy punkt nawigacyjny. Jeśli transportowiec będzie nie do naprawy, zwiad ma tam na nas czekać - skierujemy się tam zaraz po złapaniu piratów.
