Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › Star Trek: PBF PL › PBF - Glinn Jasad
CSU Reklar- Sądzę, że to pytanie powinno być skierowane do sekcji medycznej, ale skoro pan pyta to widze dwie mozliwości. Albo ktoś był nosicielem retrowirusa z początku całkowicie niegroźnego, który przy kontakcie z mutagenem zmienił się na wysoce zaraźliwy i smiertelny. Albo jest on całkowicie sztucznie stworzony do ataku biologicznego na Sojusz. Jesli wykryjemy kolejne, nie związane ze sobą ogniska epidemii to optuje za drugą mozliwością.B'RelKlingon otworzył kilka zablokowanych drzwi i wszędzie widział to samo. Nieporządek, brud i syf. Z zasady Klingoni nie zważali na coś takiego jak higiena, ale podstawowy porządek zachowywali. Tutaj tego porządku nie było.Jednocześnie saperzy usuneli drugi ładunek. Pozostawał tylko trzeci, ostatni.
---Jasad----Jakoś nie wierzę w przypadkowość tej zarazy. Jest doskonale przystosowana, żeby załatwić klingonów. - odpowiedziałem - Trzeba jakoś temu zaradzić. Wydaje mi się to raczej nieprawdopodobne, ale możemy mieć na szpiega, który mógłby zabrać próbkę wirusa. Proszę sprawdzić wszystkich, którzy mieli kontakt z zainfekowanymi. Lepiej się zabezpieczyć przed każdą ewentualnością.---Ja'Rod---Dalej czekałem na rozbrojenie ładunków ostrożnie rozglądając się po pomieszczeniach.
CSU Reklar- Tak jest. - odparł Dukat. - Na początku sprawdzę obsadę ambulatorium oraz logi.B'RelTrzeci ładunek został usunięty szybciej niż poprzednie, bo saperzy już mieli w tym wprawę. Potem kazali przenieść się na mostek, gdzie pod osłoną dwóch żołnierzy zajęty się kolejnymi ładunkami.
--Jasad--Postanowiłem chwilę odpocząć od problemów w kajucie. Czekałem na dalszy rozwój wydarzeń.--Ja'Rod--Zacząłem sprawdzać co tylko mogłem po usunięciu tej grupy ładunków?
B'RelSaperom poszło szybko. Po 10 minutach ładunki zostały zdeaktywowane i usunięte z pokładu.- Szefie, możemy włączac systemy.
--Ja'Rod---Ja'Rod do CSU Reklar włączamy systemy B'Rela.-Do roboty-wydałem rozkazy podwładnym, aby włączali systemy pojedyńczo.
Na mostku B'rela pojaśniało, gdy przywrócono zasilanie. Panele i konsole zapalały się pojedynczo. Cały okręt wydawał się sprawny i czekał na komendy.
--Ja'Rod---Komputer, odtwórz ostatnie dzienniki kapitańskie.-wydałem polecenie
Komputer wyswietlił obraz drewnianej kukły na kapitańskim fotelu.- Dziennik śmierdziela. Uzupełnienie. - odezwał się głos zza kadru. - To już koniec. Wszyscy moi podwładni leżą w swoich własnych odchodach. Na nic ich siła, na nic ich mięśnie. Wirus zamienił ich w pacyfistów. Cóż, taki jest los tych co nie trzymają się własnych, zapyziałych planet, tylko podbijają inne.Obraz ściemniał.
--Ja'Rod---Ja'Rod do CSU Reklar. Połączcie mnie z Glinnem Jasadem.-skontaktowałem się-Glinn Jasad. Co może mi Pan powiedzieć Panie Jarod?-Odzyskaliśmy już dzienniki kapitańskie. Ostatni wpis jest... intrygujący.-odpowiedziałem-Prześlijcie je do mojej kajuty. Jasad out.Zwróciłem się do komputera pokładowego:-Rozpocznij transfer wszystkich dzienników kapitańskich na okręt CSU Reklar.
Trnasfer plików zakończył się w kilkanaście sekund. Pliki nie były ani zabezpieczone, ani zaszyfrowane.
--Jasad---Otrzymałem transfer.-powiedziałem przez komunikator do mojego taktycznego. Zacząłem przeglądać pliki. Po chwili skorzystałem z replikatora: -Jeden kieliszek kanar. Starałem się odnaleźć informacje skąd się wziął wirus na stacji i czemu załoga starała się uciec.
Zreplikowane kanar był dość nieprzyjemny w smaku.Poprzeglądałeś wpisy i logi kontaktów z innymi ststkami. Okazało się, że B'Rel spotkał się z innymi patrolowcem, Norinem oraz konwojem Sojuszu, który leciał z obszaru Gorn.
--Jasad--Odstawiwszy kileiszek do replikatora wszedłem na mostek i powiedziałem operacyjnemu:-Skontaktujcie się z okrętami [tu wymieniłem nazwę patrolowca, Norina i okrętu prowadzącego konwój] i dowiedzcie się czy nie wiedzą nic o wirusie. Mają się stawić na inspekcje do najbliższych baz gwiezdnych. Skontaktujcie się również z dowódzctwem z prośbą akceptacji moich zaleceń.Czekałem na moim fotelu na wyniki podjętych działań.
Norin odpowiedział dość szybko. Nic nie wiedzieli o wirusie, ale szybko okazało się dlaczego. Nie mieli bezpośredniego kontaktu z B'Relem, wymienili tylko pozdrowienia na podprzestrzennej, gdy się mijali.Gorzej było z konwojem. Został zaatakowany i robity przez silne zgrupowanie piratów. Kilka okrętów zostało przejętym przez piratów, dużo towarów ukradziono. Sojusz, zaskoczony taką aktywnością, wysłał tam juz kilkanaście okrętów, by zlikwidować niebezpieczną bandę.Jednocześnie nadeszła wiadomość o infekcji na 300 milionowej kolonii Que'Las. Wiadomość była mocno zniekształcona, mimo że nadeszła nietknięta. Jak gdyby deszyfrator Reklara miał jakieś problemy.
