Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Star Trek: PBF PL PBF - Glinn Jasad

PBF - Glinn Jasad

Wyświetlanie 15 wpisów - od 91 do 105 (z 797 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • I. Thorne
    Uczestnik
    #54593

    - Wysyłam zapytanie na kanale priorytetowym. Za 5 minut zgłoszę się z odpowiedziami.W trakcie długiego oczekiwania połączył się z tobą zwiad na posterunku.- Kapitanie, rozglądneliśmy się trochę. Na razie znaleźliśmy 10, z czego połowa już nie żyje albo są w stanie terminalnym. Reszta jeszcze się trzyma, choć wszyscy są w stanie letargu i nawet leki pobudzające na nich nie działają. Próbujemy dostać się do logów komputerowych...- Mamy 3 okręty w okolicy. - bezcereminialnie wtrącił się Dukat. - Jeden to uzbrojony transportowiec ładunkiem, więc odpada. Drugi to malutki Cha'Dich jakieś 2 godziny stąd. Ostatni to Galor z ekwipunkiem naukowym 7 godzin stąd. Już kazałem mu leciec tu w maksymalnym warp. Jego kapitan trochę zrędziła, ale CD potwierdziło moje polecenie, więc już jest w drodze. Dowództwo też posyła nam 2 szpitalne Tongi, ale one przybędą dopiero za kilkadziesiąt godzin. Na pokładzie jednej z nich jest nasza główna lekarka Ael. Możemy też prosić o pomoc Nittas Nor, są oddaleni od nas o 11 godzin lotu, ale mają tylko 2 wolne Hideki i 3 B'Rele. Rebelianci zaatakowali klingońską kolonię naukową w okolicy i cięższe okręty są w trakcie poszukiwań.

    Raider71
    Uczestnik
    #54594

    -Możemy więc ruszyć w pościg za BoP-em i proszę też poinformować stację, aby wysłała jakieś wsparcie na równoległym do nas kursie.- rozkazałem - Panie Dukat póki co wydajecie rozkazy i ufam, że sobie poradzicie. Jeżeli mielibyście jakieś wątpliwości...- rozejrzałem się wokół -... to raczej się nigdzie nie wybieram więc może pan zawsze zapytać mnie o zdanie. - po czym spojrzałem na medyka - Jaki jest mój stan?

    I. Thorne
    Uczestnik
    #54595

    Przebywałeś w odciętej sekcji ambulatorium i medyk (nie był na posterunku, więc był czysty) zbadał cię przez pole siłowe, mamrocząc że przydałby się jakiś hologram.- Skażony, kapitanie. Na razie nie wykrywam reakcji odpornościowej. Ale mogą to być złego dobre początki. Zabiorę ze sobą tego pierwszego Klingona, może coś znajdę. Choć w takich warunkach i sprzętem cudów nie zrobię. - rzeczywiście ambulatorium było tak w połowie przygotowane, a wiele instrumentów leżało przy ścianach w pojemnikach.Dukat pogadał z kapitanem D'Vigura i ten obiecał się zająć chorymi do czasu przylotu pomocy. Wysłał też od razu na posterunek kilka drużyn w strojach ochronnych. Klingonów i sanitariuszy, którzy wystawieni byli na działanie wirusa zalecił zostawić pod jego opieką. Zabrał też wszystkich twoich ludzi z przeszkoleniem medycznym, tak że został ci tylko jeden lekarz i dwie pielęgniarki.Norin wyłączył promień takcyjny, a sprawny już posterunek przyciągnął go swoim do śluzy. Wtedy Reklar nawrócił i obrał kurs za B'Relem. Mimo upływu czasu ślad był wyraźny.

    Raider71
    Uczestnik
    #54596

    Czekałem niespokojny oczekując jakichkolwiek wieści od Dukata bądź oddziałów wypadowych. Cała sytuacja mnie irytowała...ale to była w sumie moja wina, po co się w końcu pchałem z drużyną wypadową? Co chwila spoglądałem nerwowo na lekarza czy czegoś już nie wie, ale po chwili zacząłem starać się by zachować spokój, byłem w końcu dowódcą.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #54597

    Norin leciał sladem B'rela. Oczekiwanie było denerwujące, bo jedyną wiadomością, która dotarła było to, że Cha'Dich przyleciał do posterunku oraz że kolejnych 6 chorych zmarło. Stan tego co był na pokładzie stał się krytyczny. Bez respiratora nie byłby zdolny do oddychania. Organy wewnętrzne też zaczęły mu zawodzić.Lekarz przeprowadzał na tobie dziesiątki testów, pobrał krew, limfę, żółć, a nawet trochę płyny rdzeniowo-mózgowego. Jednocześnie był w stałym połączeniu z posterunkiem i szpitalnymi Tongami.- Zdaje się, że jest to retrowirus, który po okresie namnażania zaczyna atakowac organy wewnętrzne i zmieniać substancje, które wydzielają. Ten Klingon na przykład prawie w ogóle nie wydziela testosteronu i adrenali, za to duzo endorfin i melatoniny. Dzieki temu chory jest niezdolny do walki. Całkiem dobre posunięcie. - dalsze jego słowa były już tylko medycznym bełkotem, z którego wywnioskowałeś tylko, że na razie nie masz objawów.Jakieś 4 godziny po opuszczenie posterunku połączył się z tobą Dukat.- Ślad prowadzi ku Mgławicy Deshema. To mały obszar zageszczającej się protomaterii. Żadnych anomalii, ale zasięg skanerów mocno spadnie.

    Raider71
    Uczestnik
    #54654

    -Nie ma dużego wyboru,-odpowiedziałem- musimy odnaleźć tego BoP-a. Jeśli przewozi wirusa to może to mieć naprawdę straszne konsekwencje.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #54669

    Reklar zaczął zbliżac sie do mgławicy.- Kapitanie, wykrywam resztki sladu warp. Nieznana sygnatura. Niestety był maskowany, więc mogę tylko wskazac ogólny kierunek lotu. Resztki ostały się na granicach mgławicy, dalej juz nic nie ma.

    Raider71
    Uczestnik
    #54676

    -Czy jest jakaś szansa, żebyśmy znaleźli tego Bird of Preya w mgławicy? - zapytałem

    I. Thorne
    Uczestnik
    #54695

    - Możemy wystrzelić sondy, co zwiększy zasięg sensorów. Sądzę, że po paru godzinach będziemy go mieli.

    Raider71
    Uczestnik
    #54705

    -Wiecie więc co robić panie Dukat, zabieramy nasz okręt do środka. - tymczasem zwróciłem się do medyka - Jak mój stan?

    I. Thorne
    Uczestnik
    #54716

    - Bez zmian. Nie wykrywam żadnych objawów choroby, choć jest pan skażony. Potrzymam pana jeszcze trochę czasu pod obserwacją, a potem prześlę przez filtr i będzie pan mógł wrócić na mostek.Norin zaczął wystrzeliwywać sondy, które rozleciały się i zaczęły przeszukiwać mgławicę.Przez 30 minut nic się nie działo. Wreszcie medyk pozwolił przesłać ciebie na mostek poprzed biofiltr. Objął cię promień i po dłuśzej przerwie pojawiłeś się na mostku.

    Raider71
    Uczestnik
    #54750

    Zasiadłem z pewną satysfakcją na swoim fotelu zwalniajać z tego miejsca Dukata. Zapytałem operacyjnego:-Coś już mamy?

    I. Thorne
    Uczestnik
    #54769

    - Nie, do tej pory przeszukaliśmy 35% mgławicy. Możliwe, że...- kapitanie, mamy ich! - wtrącił się Kovat. - Duży metaliczny, obiekt. Wykryła go sonda numer 5. Nie porusza się. Minimalne odczyty energetyczne. Brak śladów życia.

    Raider71
    Uczestnik
    #54785

    -Zróbcie dokładny skan- rozkazałem - nie chciałbym trafić na jakąś pułapkę zastawioną przez rebeliantów. Po wykonaniu skanów ustawcie kurs na ten obiekt i przygotujcie drużynę wypadową. - "Tym razem idziecie sami, albo idę z wami w skafandrze"-pomyślałem.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #54786

    Reklar zaczął powoli zbliżać się do obiektu, który okazał się poszukiwanym B'Relem. Skany nic pokazywały do czasu znacznego zbliżenia się.- Wykryłem pułapki. Ładunki wybuchowe zamontowane na mostku i przy rdzeniu. Zapewne będą się detonować po aktywacji systemów.

Wyświetlanie 15 wpisów - od 91 do 105 (z 797 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram