Natrafiliście na pierwsze ciała. Byli to głównie cywile, nawet kilkuletnie dzieci. Widać było, że rebelianci nie przejmowali się zasadami honorowej walki, dla nich każdy Klingon był wrogiem.Znaleźliście też spalony punkt obronny. Wszyscy obrońcy zgineli, ale też kilku napastników, gdyż jeden z granatów plazmowych usmażył sześciu z nich.Podchodząc coraz bliżej dotarliście do wyjścia na plac, gdzie stał samotny, na wpół zburzony budynek. To właśnie on był oblegany przez Terran. Było ich kilkunastu, rozmieszczeni wokół wejścia, gdzie bronili się Klingoni i kilku z twoich podwładnych. Straty były po obu stronach, ale Terranie szykowali się do ostatecznego ataku. Dostali przed chwilą mocniejsze uzbrojenie - gatling reczny i dwa granatniki. Czas likwidacji bunkra zbliżał się.