Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › Star Trek: PBF PL › PBF - Glinn Jasad
tranzakcja została potwierdzona.- dzień dobry, kapitanie Jasad. - rzekł uśmiechnięty Dopek. - Pragnę przypomni8ec o... O, przepraszam, właśnie wpłyneło potwierdzenie przelewu. Mam dla pana szczegółową informacje o magnetycznej broni palnej tak jak pan chciał.
Uśmiechnąłem się.-Słucham uważnie. - odpowiedziałem
- Naprawdę zażądał pan rzadkiej broni. Ale jak to mawiają: jest popyt, będzie i podaż. Ale od razu ostrzegam - nie będzie tanio. Jeśli chce pan porządny, niereplikowany karabin Gaussa to proszę szykować minimum 1000 leków. Mam obecnie na stanie jedną taką snajperkę. Powtierdzony zasięg skuteczny, na tarrańskim rebeliancie, to 8 kilometrów, prawdopodobny 10. Magazynek na 20 pocisków z duranium. Mozliwośc stosowania dwurdzeniowych pocisków z przepinaczami siłowymi, zdolnymi do zakłocania lekkich pól siłowych, w zamysle osobistych. Broń można rozłożyc i schować do małej walizeczki. Do karabinu dokładamy lunetę i skaner celów. Broń może być zabezpieczona zamkiem genetycznym, nikt oprócz pana z niej nie strzeli. Cena 1325 leków plus ewentualne dodatki jakie pan chce. To cena za przedmiot, nie technologię, musimy ją panu przesłać, więc troche pan poczeka.
Sprawdziłem na koncie czy mam jeszcze tyle leków. Jak tak zaakceptowałem płatność.
Wydatek na karabin porządnie trzepał cię po kieszeni. Po niej zostanie ci na koncie zaledwie 426 leków.
"Cóż, i tak nie mam na co innego kasy wydawać..." - pomyślałem-Niech będzie. - odpowiedziałem - Kiedy mogę się spodziewać przesyłki? - zapytałem
- 5 dni roboczych, choć zastrzegamy sobie prawo przedłużenia czasu przesyłki z powodu wydarzeń nie zależących od nas.
-Dobrze .- uśmiechnąłem się - W takim razie dziękuję i do usłyszenia ponownie.Po tym jak pożegnałem się ze sprzedawcą wróciłem do analizy danych z trikodera.
Trikorder nie zapisał żadnych dziwnych odczytów energii obecności materiałów, które mogły być jakimś ważnym ładunkiem ani tym bardziej rzadkich metali czy minerałów. Jedynie zbrojownia przewoziła ze 100 dodatkowych karabinów i kilkanaście kilogramów materiałów wybuchowych, ale to nie było coś nadzwyczajnego.
Postanowiłem tak skalibrować czujniki, aby wykonały "przypadkowy" skan drugiego Galora podczas zdejmowania osłon na postoju. Tymczasem zająłem się zamaskowanym okrętem. Skontaktowałem się z nawigacyjnym i rozkazałem mu lecieć tak, abyśmy znaleźli się dokładnie przed tym okrętem(oczywiście podając koordynaty, które jemu nic nie mówiły)
Twój okręt zmienił kurs i po pewnym czasie znalazł się przed tajemniczym obiektem. Na razie nie było żadnej reakcji, ale za chwilę zszedł na dalszy plan.- Mam na podprzestrzennej gubernatora K'Talka z K'Darch II. - Był to były gornyjski świat, teraz klingońska kolonia po wyeksterminowaniu gadów."... Powtarzam, proszę o natychmiastową pomoc. Grupa ponad stu rebeliantów wylądowała w pobliżu kolonii i przypuściła szturm. Odpraliśmy pierwszy atak, ale mamy za duże straty wśród ochrony by zatrzymac kolejny. Potrzebujemy żołnierzy doświadczonych w walkach na planetach o klimacie leśnym oraz sprzetu zdolnego do szybkiej eliminacji celów żywych..."Reakcja dowódcy konwoju była szybka." Glinnie Jasad, mam pan doświadczenie wyniesione z lat szkolenia naszych żołnierzy. Poleci pan na pomoc. za chwilę wyjdziemy z warp i przeniesiemy na pański pokład kilka drużyn szturmowych. Otrzyma pan też 3 ścigacze oraz prom dostosowany do bombardowania celów naziemnych i walki w atmosferze. Poleci pan z B'Relem. Będzie on szukał statku rebelinatów i we razie problemów osłaniał was."- Kapitanie, mam dane o kolonii. Jest tam 25 tysięcy cywili. Mają mało sprzętu wojskowego bo tutaj rebeliantów nie było od prawie 10 lat.Jednocześnie mogłes zauważyć, że twe modyfikacje czujników są gotowe i gdy konwój wyjdzie z warp mogłeś przeskanować Galora, gdy będzie wypuszczał prom.
Potwierdziłem rozkazy. Wiedziałem, że nie zdążę na razie zająć się zamaskowanym okrętem. Ustawiłem tak modyfikacje, aby Galor był przeskanowany przy tym postoju, a nie następnym. Tymczasem poszedłem na mostek i zapytałem się mojego klingońskiego taktycznego jak ocenia sytuację i czy będzie w stanie poprowadzić akcję.
- Bez problemu. - odparł Ja'Rod. - Choć myślałem, że pan poprowadzi akcje z powierzchni. Ma pan największe doświadczenie w walce na planetach, ja tylko podstawowe.Konwój opuścił warp i teleportery zaczeły swą pracę. Przenoszono żołnierzy i sprzęt, w tym kilka granatników oraz gatlingów. Jednocześnie wystartowały scigacze i promy.
-Oczywiście, ma Pan rację. W takim razie zajmie Pan się razem z Panem Dukatem koordynacją z okrętu. - odpowiedziałem. Przygotowałem zespół najlepiej wyszkolonych żołnierzy do walk naziemnych i zabrałem ze sobą moje nowe zabawki(garłacza i mikromiotacz).
Na szczęście plany nowej amunicji były już w bazie i wystarczyło tylko krótka wizyta w replikatorze okrętowym i miałeś odpowiednią amunicję.Ja'Rod przyszykował 17 żołnierzy z doświadczeniem planetarnym. Dołożył do nich jednego inżyniera i dwóch medyków.Tymczasem na pokład przeniesiono ponad kompanię żołnierzy, łącznie 123. Byli w pełni uzbrojenii i przyszykowani do walk w okrążeniu na 3 dni. Do tego mieli dużo sprzętu, dobrego, choć nie tak wyrafinowanego jak pancerze bojowe. Ale, co było niespodzianką, dostałeś 3 drony bojowe i 1 zwiadowczą oraz operatora tych zabawek.Prom i ścigacze były już w hangarze i nie pozostało nicv innego jak odłączyc sie od konwoju.
