- Jeśli nie dają z si+ebie wszystko to jest problem, szczególnie jak wpadają rebelianci i zaczynają strzelać. Proponuje mały kurs przygotowawczy, troche symulacji, trening wysiłkowy dla nieochrony, tak pchnąć ich piechotą od maszynowni aż na mostek przy wyłączeniu turbowind. Najgorszych w nocy wsadzic do holodeku i dac im prawdziwą symulację szturmu wroga. U mnie po czymś takim zaczeli działac szybciej niż wyszkoleni żołnierze.