Okręt przyśpieszył, ale wcale to nie podniosło komfortu podróży. Reklar rzeczywiście miał ze sobą problemy. Nadchodziły raporty o kłopotach z przepływem mocy, oświetleniem, a nawet działaniem drzwi, które przytrzasnęły rękę jednej załogantce.Minęło prawie półtorej godziny.- Kapitanie, mamy wezwanie pomocy. Cha'Dich co leci nam na pomoc natknął się na 2 rebelianckie okręty. Są odlegli od nas około 10 minut lotu.