Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Star Trek: PBF PL PBF - Chorąży Anton Michaił Ziwlicki

PBF - Chorąży Anton Michaił Ziwlicki

Wyświetlanie 15 wpisów - od 106 do 120 (z 244 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Anton Ziwlicki
    Uczestnik
    #83076

    -Żadną pierwszy, będę tylko obserwował a i chciałbym żeby pani też nie dowodziła tylko poszła z drugą grupą jako obserwator , za to proszę wyznaczyć dwóch dowódców, po jednym na grupę którzy według pani się do tego najlepiej nadają. Po ćwiczeniach spotkamy się w konferencyjnej i przeanalizujemy całe ćwiczenia dlatego proszę wszystko nagrywać - odparłam z uśmiechem Irinie.

    - Komputer - cichy sygnał potwierdzenia - rozpocząć zapis, nazwa ćwiczenia z odparcia abordażu nr 1 dodać do nazwy pliku datę i rozpocząć zapis z wykorzystaniem sytemu bezpieczeństwa i sensorów wewnętrzny obszar zapisu to pokłady nr 9 i 10, nagrywanie start !

    - Pierwszy zaczynamy - zwróciłem się do Andorianki i puściłem do niej oko.

    :ufp: Dziennik kapitański uzupełnienie :ufp:

    Mój dobry nastrój jaki miałem po pierwszym starcie ulotnił się jak dym w trakcie ćwiczeń jakie odbyły się na pokładzie dziesiątym i jedenastym. To co pokazała załoga dziadek określał jako :"radosna twórczość dzieci z farbami do twarz" - koniec cytatu. Wiem że załoga jest niedoświadczona i zielona, ale nie przypuszczałem że większości z złogi boi się fazerów a to z powodu nieobycia z nimi, bo jak założyliśmy z Iriną większości nie miała ich w ręku od czasu ćwiczeń z zakresu podstawowego w akademii, na szczęście członkowie ochrony są na lepszym poziomie ale i tak daleko im do poziomu jaki przewiduje Flota. Najważniejszymi wnioskami jakie razem z Iriną mamy to że jest brak zgrania i umiejętności dowodzenia oraz znajomości walk lądowych i działań piechoty. Wstępnie zaprojektowaliśmy plan poprawy który zakłada:

    ­ -częstsze ćwiczenia z abordażu i obrony na statku,

    -ćwiczenia z walki wręcz które będzie przeprowadzać ja lub Irina na zmianę,

    ­ -konkurs strzelecki o puchar USS Qui.

    Przywróciłem też od użytku dyrektywę floty z czasów wojny z Dominium, że cała załoga mająca wachtę ma być uzbrojona, pozwoli się to ludziom przyzwyczaić do fazerów i ich używania. Omówiliśmy też program szkoleniowy dla obsługi mostka. Niestety spotkanie z Kapitanem Picardem też nie wyszło bo dostaliśmy rozkaz ewakuacji archeologów z GRR21, może uda się spotkać po powrocie jak Enterprise będzie na stacji. Nic idę już spać,jutro może być ciężki dzień.

    :ufp: koniec zapisu. :ufp:

    Anton Ziwlicki
    Uczestnik
    #83125

    :ufp: Dziennik kapitański data gwiezdna 57531.6 :ufp:

    USS Qui zbliża się do sytemu GRR21 z którego mamy ewakuować archeologów z zagrożonej planety. Całą drogę razem z pierwszym poświęciliśmy na wdrożenie w życie naszych planów związanych z polepszeniem sprawności i wyszkolenia załogi. Ludzie dostają mocno w kość chyba nie jesteśmy popularni z Irina na okręcie ale trudno taki już los kapitana i pierwszego. Ale na pewno jest już jakieś światełko w tunelu. 10 h przed wyjściem z warp zwolniłem wachtę Alfa z wszelkich ćwiczeń chcę żeby byli maksymalnie wypoczęci jak podejdziemy do GRR21.

    :ufp: - koniec zapisu. :ufp:

    Wchodzę na mostek z turbowindy.

    - Dzienni dobry wszystkim ? powiedziałem wchodząc.

    - Dobry kapitanie ? odpowiedział Irina wstając z fotela kapitańskiego i przechodząc na miejsce taktycznego.

    Usiadłem w fotelu, spojrzałem na monitory wbudowane w fotel kapitański, stwierdziłem że mamy jeszcze 10 minut do wyjścia z warp.

    - Pierwszy - zacząłem ? proszę przygotować prom do lotu niech na jego pokładzie znajdzie się dwóch członków ochrony i pielęgniarka, oczywiście uzbrojonych i niech czekają na rozkaz startu.

    - Zaraz tym się zajme- stwierdziła Andorianka poczym pochyliła się nad klawiatura komputera i zaczeła intensywnie coś na niej pisać.

    - Pani Alsher proszę przygotować dwie sondy które proszę wstrzelić w kierunku GRR21 zaraz jak wyjdziemy z warp i niech ustawią się na orbitach geostacjonarnych planety, chcę mieć pełny skan planety i systemu zanim tam dolecimy na impulsowej chcę też znać miejsce ulokowania obozu archeologów.

    - Dobrze kapitanie - odrzekła Ola

    - Uwaga sternik wyjście ma mój znak - chwila przerwy czekam aż będziemy mieli do systemu mniej niż jeden milion kilometrów - teraz.

    Okrętem lekko zatrzęsło gdy opuszczał on prędkość warp. Po chwili poczułem podwójny lekki wstrząs kiedy Ola odpaliła sondy.

    -Sondy poszły kapitanie - zameldowała Alsher - dotrą na geostacjonarne za 3 min, wszelkie dane będziemy mieli za 5 min.

    - Dziękuję pani Alsher ? wcisnąłem przycisk komunikacji wewnętrznej

    - Kapitan do pana Kukuzina.

    - Kukizin zgłasza się - usłyszałem po chwili.

    - Proszę poswatać pomieszczenie transportera w stan gotowości ma pan 4 min nie chcę jakikolwiek problemów w trakcie ewakuacji.

    - Dobrze, wykonuje , Kukuzin bez odbioru.

    Rozejrzałem się po ludziach znajdujących się na mostku, na każdej twarzy malowało się napięcie i oczekiwanie z zamyślenia wyrwała mnie Irina

    - Kapitanie prom gotowy - zameldowała.

    - Dobrze niech czekają w pogotowiu - stwierdziłem- sternik trzy czwarte impulsowej kurs na GRR21, chcę dotrzeć do planety za maksymalnie 2 godziny , łączność proszę otworzyć kanał pełno zakresowy.

    - Jest otwarty kapitanie - zameldował oficer przy konsoli łączności.

    - Tu mówi Kapitam Anton Ziwlicki z USS Qui do doktora Adam Mossi - odbiór.

    Pitmistrz
    Uczestnik
    #83134

    Z planety nie było żadnej odpowiedzi ale po chwili przyszły dane z wysłanych sond.Wyglądało na to że w planetę uderzył nie wielki meteoryt destabilizując płyty tektoniczne na planecie co spowodowało liczne liczne wybuchy wulkanów i wstrząsy.Obóz został wykryty w pobliżu równika ale z powodu zakłóceń w atmosferze nie dało się stwierdzić czy ktoś w nim jest.Po za tym sondy przysłały 10kilokładuw danych na temat wszystkich aspektów planety.

    Anton Ziwlicki
    Uczestnik
    #83137

    - Łączność cały czas próbować wywołać obóz - zdecydowałem - sternik ustawić okręt na orbicie nad obozem - włączam łączność wewnętrzną - kapitan do grupy ratunkowej w promie.- Tu Załogant II klasy Petersen słucham kapitanie.- Petersen za minute znajdziemy się nad obozem, okręt zostaje na orbicie w ruszacie na dół, odszukajcie kogo się da w obozie, jak się nie zmieszczą do promu przypnijcie im znaczniki izotopowe żebyśmy mogli ich wytransportować bezpośrednio na okręt. Utrzymujcie cały czas łączność i nagrywajcie wszystko do raportu na koniec chciałem dodać żebyście byli ostrożni nie ryzykujcie za bardzo zrozumiano?- Rozkaz Kapitanie - potwierdził Petersen- Dobrze startujecie za 10,9,8,6,5,4,3,2,1 już - wydałem rozkaz - Pani Alsher utrzymywać prom na podglądzie wizualnym.- Podgląd wizualny na prom - potwierdziła Ola przyjęcie rozkazu.NA ekranie głównym pojawił się obraz promu szybko odwalającego się w kierunku masom pyłu i ciężkich chmur w jakich spowita była planeta GRR-21.

    Pitmistrz
    Uczestnik
    #83139

    Prom szybko zanurzył się w atmosferę.Po 10 min przyszło połączenie - Kapitanie obóz jest opuszczony w promieniu 5 mil nie ma żadnych żywych organizmów, czy mamy zgrać dane zebrane przez naukowców znaleźliśmy ciągle działający komputer.

    Anton Ziwlicki
    Uczestnik
    #83147

    - Petersen zgrajcie dane a jak się da zabierzcie pamięć komputera ze sobą, a wracając przeszukajcie pobliże obozu oraz przeskanujcie całą okolicę w poszukiwaniu bio-sygnałów świadczących o obecności ludzi w okolicy - zadecydowałem.- Tak jest, Petersen bez odbioru - padło z głośnika- Pani Alsher proszę zeskanować pobliże planety w poszukiwaniu śladów obecności lub odlotu jakiś statków.- Panie Kukizin niech pan ma namiar transportera na oddziale na dole żeby ich ewakuować w razie niebezpieczeństwa.

    Pitmistrz
    Uczestnik
    #83148

    Wszyscy zajęli się swoimi zadaniami, pierwsza odezwała się naukowa - Czujniki nie wykrywają żadnych śladów odlotu znalazłam natomiast rozbitą federacyjną sondę na księżycu planety.

    Anton Ziwlicki
    Uczestnik
    #83149

    - Pani Alsher - mówię odwracając się do niej - niech pani dokładnie określi jej położenie jak załatwimy sprawę tu zajmiemy się i sondą. Czy możne pani określić teraz ile czasu ona tam leży?

    Pitmistrz
    Uczestnik
    #83151

    - Sonda znajduje się tam około miesiąca sir - odpowiedziała, w tym czasie przyszło połączenie z planety - Kapitanie naukowców nie ma nigdzie w pobliżu za to znalazłem jaskinie niestety coś wewnątrz blokuje skany trikordera.

    Anton Ziwlicki
    Uczestnik
    #83155

    - Petersen jesteście w stanie to sprawdzić ale bez zbędnego ryzyka ? - zapytałem.- Pani Alsher może pani sprawdzić te jaskinie naszymi sensorami jakie wykryła ekipa Peresena?

    Pitmistrz
    Uczestnik
    #83159

    - Trudno powiedzieć sir ta jaskinia nie wydaje się stabilna gdyby to ode mnie zależało nie wchodził bym tam. - padła odpowiedz z planety tymczasem naukowa wykonała skan i powiedziała - To dziwne sir ale dla naszych czujników tak jaskinia nie istnieje nie mam żadnych odczytów z pod powierzchni.

    Anton Ziwlicki
    Uczestnik
    #83160

    - Petersen wracajcie na statek zbadamy zapisy komputera a i nagrajcie mi całą bazę i okolice oraz wejście do jaskini na tio-kamerę chcę mieć to do raportu. - wydałem rozkaz.- Sternik zachować pozycję statku , skanować powierzchnię i przestrzeń systemowa co 10 minut i informować mnie o zmianach jakby jakieś zaszły. Panno Alsher ma pani gotowe koordynaty sądy na księżycu, jak tak proszę podać je Szefowi z rozkazem żeby przesłał ją na pokład do jakieś pustej ładowni i niech wyciągnie z niej ile się da!- Tak kapitanie - rzuciła krótkie Ola. Przez chwilę myślałem po czym.-Pierwszy jak tylko wróci ekipa z dołu proszę ich zabrać do konferencyjnej z zgranymi danymi, będę chciał z nimi porozmawiać.- Dobrze - odparła Irina wstając od konsoli taktyczne - zaraz się tym zajmę i powiadomię pana jak tylko wszyscy będą w konferencyjnej - to mówiąc wyszła do turbowindy.Tym razem byłem tak skupiony na zadaniu i obserwacji odczytów skanerów że nie zwróciłem uwagi na jej zgrabne nogi i resztę kiedy wychodziła. Zdałem sobie sprawę że nie pozostało mi nic innego niż czekać na powrót Petersena i jego zwiadu.

    Pitmistrz
    Uczestnik
    #83227

    Prom powrócił po 20min przywożąc 3 bardzo zakurzonych kadetów i jakiś posążek, jak się dowiedziałeś znaleziony w obozie na planecie.Po kilkunastu minutach kadeci już siedzieli w pokoju konferencyjnym a wszystkie zebrane przez nich dane były w głównym komputerze.

    Anton Ziwlicki
    Uczestnik
    #83228

    Najpierw przeglądam dane z komputera a następnie zwracam się do kadetów- Proszę abyście mi przedstawili swoimi słowami co zobaczyliście na powierzchni oraz wasze przypuszczenia co mogło się stało z archeologami ?.

    Pitmistrz
    Uczestnik
    #83229

    Danych było za duże aby je szybko przejrzeć ale szybko udało ci się zdobyć ogólny obraz sytuacji.Planeta nie wyglądała przyjaźnie silne wiatry i duża ilość pyłu w atmosferze uniemożliwiały widoczność na więcej niż 1 metr.Dane zebrane przez naukowców były natury czysto naukowej dlatego nic ci nie powiedziały na temat miejsca ich przebywania ale dowiedziałeś się że ewidentnie badali jaskinię którą wcześniej widziałeś na obrazie z kamery.Kiedy zadałeś pytanie odpowiedział jeden z kadetów - Tak planeta wygląda jak piekło sir widoczność jest minimalna a ciągle wirujące w powietrzu cząstki materii wywołują wrażenie jak by coś miało się nagle na ciebie rzucić.Co do obozu sir to zastaliśmy go sporym nie ładzie wiatr zrobił dziurę w ścianie jednego namiotu zasypując wszystko pyłem po innym znaleźliśmy tylko resztki.W laboratorium znaleźliśmy komputer i tą dziwną figurkę sir - powiedział wskazując na leżąca na stole figurkę humanoida wysoką na około 30cm.- Po naukowcach nie było śladu a z powodu warunków pogodowych nie znaleźliśmy żadnych śladów.

Wyświetlanie 15 wpisów - od 106 do 120 (z 244 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram