Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › Star Trek: PBF PL › PBF - Chorąży Anton Michaił Ziwlicki
- A więc proszę go poinformować o naszym przybyciu i nowych rozkazach - powiedział Wolkan po czym zamknął kanał.Okręt tymczasem spokojnie zbliżał się do planety.Nowe rozkazy były proste udać się do BG66 po drodze naprawić boję nawigacyjną na podanych współrzędnych.
- Kapitanie tu nIrina mamy gości i nowe rozkazy z floty ma pan natychmiast wraacać na pokład - powiedziała do komunikatora.- Dobrze, proszę w takim razie transportować cały nasz zespół na statek bez naukowców - odparłem Chwilę później byliśmy już na pokładzie.- Jesteście wolni - powiedziałem do zespołu - raport z misji proszę złożyć do mnie za 12 h, odmaszerować.Sam udaję się na mostek turbo-windą. Wysiadając na mostku rozglądam się i podchodzę do Iriny.- Pierwszy co to za statek? - pytam- To statek klasy Nova dowodzona przez wolkaniskiego komandora.- Dobrze, łączność otworzyć kanał chcę rozmawiać z komandorem jakimś tam!!
Nawiązywanie połączenia chwilę trwało ale po chwili na ekranie pojawił się Wolkan i zapytał - W czym mogę pomóc chorąży?
-Witam komandorze jestem Anton Zywlicki Kapitan USS Qui i chciałbym się dowiedzieć co stanie się z naukowcami jacy pozostali na planecie, oraz jakim cudem tak szybko się tu znaleźliście?. Przecież nie wysyłałem jeszcze pełnego raportu z tego co tu się dzieje!
- Jestem komandor T'ol moim zadaniem jest pomóc ekipie dr Mossa w eksploracji posterunku znajdującego się na planecie pod nami.To co działo się na planecie trudno było przeczyć, czujniki wszystkich okrętów w promieniu 0.5ly zarejestrowały gwałtowne skoki energii w systemie. Jako że pański okręt nie przysłał żadnego meldunku na ten temat dowództwo floty wysłało nas tutaj abyśmy zbadali tą sytuację i jeśli to możliwe przekazali wam nowe rozkazy.
- Rozumiem i dziękuję za przekazanie nam nowych rozkazów, niedługo odlecimy musimy tylko odzyskać trochę naszego ekwipunku pozostawionego na orbicie i na planecie - odparłem T'olowi - postaram się też przekazać jak najszybciej zebrane przez nas dane z czujników jakie zarejestrowaliśmy podczas zdarzeń jakie mały miejsce na planecie.W miedzy czasie za pomocą konsoli wydaję rozkaż o sprowadzeniu na pokład pozostawionych sond i kapsuły ratowniczej oraz sprawdzam czy w bazie danych floty jest komandor T'ol i jakim statkiem dowodzi oraz wysyłam pisemną prośbę o potwierdzenie otrzymanych rozkazów od T'ola.
Wolkan podziękował za zapisy czujników po czym się rozłączył.W między czasie transportery zaczęły namierzać pozostawiony na planecie sprzęt i przesyłać go na pokład.Potwierdzenie rozkazów przyszło szybko, a komandor T'ol rzeczywiście był tym za kogo się podawał i dowodził USS Linago od 2 lat.
- Irina idę się odświeżyć do swojej kajuty - zwracam się do pierwszego - wracam za kilka minut potem cię zmienię.Wsiadam do turbo-windy i jadę do swojej kwatery. Biorę prysznic w czasie którego dyktuję raport z całości misji puki mam go świeżo w pamięci. Jem jakiś szybki obiad i dokańczam raport, teraz zostaje mi tylko czekać na raporty od innych członków zwiadu. Po mnie wiejcej godzinie wracam na mostek.Kiedy wychodzę z windy : -Pierwszy zwalniam panią z wachty proszę iści i odpocząć - zwracam się do Iriny. Widząc jak jest zmęczona podejmuję decyzję żeby nie budzić ją przez przynajmniej 12 h. Irina posłała mi słaby uśmiech i weszła do turbo-windy ze słowami - Pierwszy odmeldowywuje się.Siadam na fotel kapitana - Zmiana Alfa proszę udać się na spoczynek niech stanowiska zajmie zmiana beta.- rozkazałem. Po jakiś 15 minutach kiedy dokonały się zmiany. - Łączność przekazać na USS Linago że ruszamy w drogę ku boi HR-321, sternik kurs na wyznaczoną boję, warp 5.Po chwili sternik odpowiada - Mamy kurs kapitanie- W takim razie ruszamy, cała naprzód!
Okręt szybko ruszył ku krańcowi systemu po czym wszedł w warp 5 a sternik zameldował - Kapitanie przy obecnej prędkości u celu będziemy za 8h i12min.
- Dobrze teraz idę przespać się - zwróciłem się do najstarszego członka obsług mostka - Przejmuje pan dowodzenia Kadecie- Przejmuję dowodzenie - odparł zgodnie z tradycją chorąży wstając od stanowiska taktycznego i podchodząc do fotela kapitana.Wstaję i wychodząc mówię:- Proszę obudzić mnie jakby coś się działo.Po czym udaję się do swojej kabiny odwalam papierkową robotę zaległą z dwóch ostatnich dni i idę spać. A sen przychodzi szybko.
Kiedy wstałeś czekał już na ciebie raport o dotarciu do celu i przetransportowaniu boi na pokład celem naprawy.Przewidywany czas naprawy 2h.Po za tym mogłeś także przeczytać standardowe raporty sporządzone przez kadetów będących z tobą na planecie.Miałeś się także zgłosić do ambulatorium celem szczepienia ponieważ pozostali członkowie grupy wypadowej zostali zakażeni mało groźną bakterią.
Wstaję, idę się umyć, w między czasie każę komputerowi o dodanie raportów grupy zwiadowczej do mojego , potem wysłanie do GF. Po kąpieli i śniadaniu udaję się do ambulatorium na szczepienia.
W ambulatorium spędziłeś niecałe 30min, po za szczepieniem zostałeś gruntownie przeskanowany.Kiedy miałeś się zbierać nadeszło połączenie z mostka - Kapitanie tutaj Irina odbieram wezwanie o pomoc od federacyjnego transportowca są 2min przy warp 5 od nas czy mam wyznaczyć kurs?
- Wyznaczyć kurs i ogłosić żółty stan gotowości - mówiąc to już jestem w drodze na mostek , dopinając mundur- ja już idę na mostek.Docieram na mostek niecałe dwie minuty. Wchodząc zwracam się do Iriny:- Jaka sytuacja pierwszy??
