Forum › Fantastyka › Gry › oGame
Jako najstrasza i (chyba) jedyna samica w stadzie czuje sie w poczuciu macierzyńskiego obowiązku.Bartuś umyj zęby, uczesz się i do łóżka spać!A tak na poważnie gdyby miał ktoś ochote zaczynać na uni 1 zapraszamy do BSG Silv...
Witam wszystkich, wlasnie rozpocząłem budowe mojego małego imperium na Uni 32. Jak na razie działam 4 dni, mam kopalnie metalu na 10 lvl, elektrownie na 11 i stocznie orbitalną. Rozpocząłem budowe wyrzutni rakiet, chce ich miec ze 20 - 30. Ide w kierunku lekkich laserów i dział gausa. Potem flota i statek kolonizacyjny. Mam pytanie do doswiadczonych graczy, czy opłaca sie od razu przystepowac do sojuszu czy lepiej poczekac i troche sie rozwinąc?Pozdrawiam.
Jesli dobrze sie orientuje, Uni 32 jest nowy, wiec nikt jeszcze nie ma wielu statkow czy planet - w sytuacji gdy gracze ledwo sami ciulaja na rozwoj swoich imperiow, sojusz moze jedynie wesprzec Cie moralnie. 😉 Ale to nie znaczy, ze sie nie oplaca, kilka wiadomosci od Twoich sojusznikow moze zniechecic agresora, bo bedzie sie obawial o swoja skore w przyszlosci. ;>
Aha, czyli mniej wiecej tak samo kombinowalem, ze zanim nie bedzie za tym sojuszem jakiejs realnej siły to bedzie tylko klub dyskusyjny. Specjalnie rozpocząłem na Uni 32, bo nie chcialem pakowac sie w dluzej istniejace rozgrywki zeby nie byc od razy miesem armatnim. Poza tym qmpel rozpocząl na tym samym, umowa jest taka ze po 4 tyg. ujawniamy nicki i zobaczymy kto komu dokopie.Jakby ktos zabładzil przypadkiem na Uni 32 to zapraszam do sojuszu (jak juz bede mial kilka koloni i konkretna flote).
Jesli chcesz jeszcze jedna rade to jak najszybciej kolonizuj inne planety. Najlepiej nie baw sie w rozbudowywanie malych planet (sam nie zaczynam rozwijac planet ponizej 140 pol). Dobra ekonomia na wszystkich 9 planetach to klucz do sukcesu. Jesli szybko sie uwiniesz, nawet zaniedbujac flote, to zaprocentuje na dluzsza mete. ;)Mowil ogamowiec po nieudanym odwyku. ;>
Nie wiem tylko czy inni gracze beda na tyle mili ze pozwola mi rozbudowac ekonomie na kilku planetch zanim wpadna z wizyta. Chce miec na razie jedna dobrze broniona planetę a potem sie zobaczy. Apropos obrony, lepsze sa plazmowki czy działa gausa?
Kilkaset wyrzutni rakiet, lekkich laserow i do nich kilka gaussow/plazmowek - to przepis na zniechecenie najezdzcow. Ale znam lepszy i tanszy - nie zostawiac surowcow na planecie. Po prostu gdy nie jestes zalogowany, rob fleetsave i nie przechowuj surowcow ani statkow na planecie. Ja przez dlugi czas mialem naprawde slaba, prawie zerowa obrone. Nikt mnie nie atakowal bo sie nie oplacalo.A co lepsze? Plazmowki. Ale tylko w towarzystwie duzej ilosci malych dzialek. Kilka samotnych plazmowek dlugo nie postoi.
Dobre są też jonówki - z powodu dużej ilości punktów strukturalnych.
Oprócz tego w początkowej fazie gry opłaca się inwestować w dużą powłokę ochronną.
Do zniszczenia jej potrzeba więcej niż 6 krążowników. W speedsimie przy techach ustawionych na zero 25 jeszcze jej nie przebiło... Jednak brak techów fałszuje wynik.
A poza tym - po zbudowaniu floty - rób fleetsave. Zawsze.
Nieważne, ile będziesz miał okrętów. Rób FS zawsze.
Dzieki za dobre rady, przydadza sie na pewno bo wyladowalem w ukladzie z kolesiami ktorzy maja po 5-6 k punktow. Na razie moja jedyna linia obrony jest zuzywanie surowcow w szybkim tempie. Jak bede kiepskim celem to moze sie im nie bedzie chcialo...
Tak zgadzam sie w całej rozciągłości z Piotrem i Zealem:Rób zawsze FS i rozbudowuj ekonomię planet.Sam dodałbym jeszcze to , że o ile sojusz na razie Ci nie pomoże to przynajmniej możesz z jego członkami pohandlować.Nie rozbudowywuj elektrownii fuzyjnych powyżej 5 poziomu, nie opłaca się są za deuterochłonne.Nie rozbudowywuj obronny do niewiadomo jakich rozmiarów , bo po ataku ona i tak się do końca się odtwarza , a jej przełamanie zależy tylko od siły ataku. Pare niszczycieli i kilkaset OW i najsilniejsza obrona pada. Straszne spustoszenie sieja wsród obronny zwłaszcza bombowce w dużej grupie.Rozwijaj technologię, staraj sie dążyć do nanitów baaardzo skracają czas budowy okrętów i struktów.Bądz agresywny atakuj gdy tylko masz okazję, na początku graczy, którzy nie są w sojuszu i są słabsi jest to b. dobry sposób zdobycia surowców. Po wysłaniu floty do ataku wysyłaj sondy na atakwną planetę zanim Twoja flota ja osiągnie - unikniesz niemiłych niespodzianek.Szukaj farm, tj. planet na których gracze nie grają ( porzucili bo nie maja czasu, lub sie nie chce ) sporządź ich listę ( na kartce, word, excel ) i atakuj ile wlezie zanim ich konta zostana skasowane, jest to tani i dobry sposób na zdobycie naprawde dużych surowców. I dynamiczny rozwój. Rób to jakieś 50 systemów w obie strony od Twojej macierzystej planety.Jeżeli walczysz to nie nadepnij na odcisk silniejszemu, bo sojusze sa tak wredne , że wyszukają wszystkie planety należace do ciebie i będa Ci robic regularne wjazdy.Jest wiele metod kolonizowania planet; w macierzystym systemie ( nie polecam bo w razie ataku jest to bardzo niekorzystne ), raczej w sąsiednich galaktykach, tak aby wysyłając flotę na noc przylatywała ona rano lub po południu ( FS ), planety kolonizuj tylko duże (od 5 do 8 są największe ) małych sie nie opłaca, jeśli chesz budować kolektory słoneczne to tylko planety jak najbliżej gwiazdy. Floty do ataku twórz kombinowane z różnych typów jednostek, systemy obronne i wrogie floty nie wybierają celów tylko atakują losowo, stąd wymieszaj dużo słabszych okrętów ( mieso armatnie ) z około 1/3 b. silnych , na których spocznie ciężar przebicia obrony lub zniszczenia wrogiej floty. Zminimalizujesz w ten sposób straty własne. Do flot dołącz statki ( recyklery), które zbieraja złom zawsze można coś z przeciwnika uzyskać, o ile mnie pamięc nie myli jest to coś koło 30 %.Na początku jak masz nowa planetę rozbudowuj tylko na przemian elektrownie i kopalnie kryształu by były tak na około 9 poziom to zapewni Ci wystarczjaco dużo surowców aby dalej rozbudowywać infrastrukture bez wiekszych problemów ; oczywiście tylko na jakis czas ale zawsze to jest coś.Jak masz silnych sąsiadów co Cię atakuja to wydaj pieniądze jak atakują, lepsze to niż żeby nabili pkt twoim kosztem Prezesie, zwłaszcza na obronnę i okręty. Jak widzisz, że lecą i chcą skroić napisz wiadomośc pare minut przed przylotem , że wzystko wydałeś jak nie wierzą to niech wyślą sonde... , naogół to robią i potem się żalą , że tyle deuteru stracili, mogłeś im powiedzieć etc... , po kilku razach im się znudzi i pójdą poszukać innych ofiar.Jak się rozwiniesz uważaj na flange czujników cholernie niemiłe tyle , ze to broń obosieczna.... ( pokazuje ruchy flot w okolicy )A i jeszcze zbuduj parę antyrakiet nigdy nie wiadomo co komu strzeli do głowy a o ile dobrze pamiętam niszczą one niedwracalnie pewne rzeczy; na pewno obronne.Mam nadzieję , że to Ci się przyda w zabawie z tą fajowa gierką.
Pomimo, że Fercat streścił tu solidnie i przejrzyście podstawy dobrej strategii gry, to ja bym jeszcze mimo wszystko poleciła odwiedziny na oficjalnym forum ogame - jest tutaj i przestudiowanie działu FAQ - są tam naprawdę dobrze napisane poradniki dla początkujących graczy, cenniki, wzory na wyliczanie praktycznie wszystkiego i odpowiedzi na większość pytań jakie mogą pojawić się nie tylko w początkowej fazie przygody z grą.
Warto też dość dokładnie przestudiować zasady gry, żeby potem nie mieć niemiłych niespodzianek - niestety tu nieznajomość przepisów może się w skrajnych przypadkach zakończyć kasacją konta, choć dotyczy to przede wszystkim gry nieuczciwej. Zresztą dział poświęcony samej grze i zmianom w niej warto odwiedzać jak najczęściej - pojawiają się tam ważne i ciekawe informacje. A przy okazji będąc na forum można przejrzeć oferty sojuszy ze swojego Uni i pomyśleć do kogo warto w przyszłości dołączyć, można też zobaczyć jak wyglądają największe bitwy... Coś dla maniaków i nie tylko. 😉
No tak, teraz widac o co w tej grze chodzi. Jak zbudowalem sobie krazownik i pare tranportowcow i zaczalem latac po okolicy i kroic nieaktywnych graczy to sie zrobilo ciekawie. Juz sie nie moge doczekac prawdziwych bitew ale wszystko w swoim czasie hie hie. Wyszukałem sobie fajny sojusz, przyjmuja od 1k punktow, jeszcze mi troche brakuje ale juz niewiele. Tylko ciagle mam deficyt kryształu.
Cóż nie chce się chwalić ale ja gram na uni 16 mam 94k punktów top 500 floty itp itd. Jakby ktoś jeszcze grał to zapraszam do sojuszu S. Force - wszyscy od 50k punktów.Moge też służyć drobną pomocą.
No ja tez sie chwalic nie bede ze kilka osob z forum gralo jako jedni z pierwszych na Uni1 kiedy oGame raczkowalo w Polsce a nawet o zgrozo chyba z 15 osob bylo w pierwszej setce o tym ze sojusz zalozony przez forumowiczow byl 1 w rankingu i o 1 miejscu jednego z czlonkow zalogi w indywidualnym rankingu przez kilka tygodni przez grzecznosc takze nie wspomne ;P Live long BSG Aliance!!!
Gwyn, zapomniałeś dodać, że niektórzy jeszcze nadal grają. 😛 Bez przerwy od ponad roku (tak, z tego podobno nie można się wyleczyć ;)). Sojusz nadal istnieje i twardo trzyma się pozycji w top10 na Uni1. Co prawda w pierwszej setce graczy trochę nas ubyło, ale jeszcze skromną reprezentację tam mamy. Skład już mocno zmieniony, ale dość stabilny, założyliśmy jakiś czas temu własną akademię... A jak ktoś przypadkiem zechce wrócić, to miejsce zawsze się znajdzie. 😛
