Forum Rozmowy (nie)kontrolowane Polityka Ocena rządów PO

Ocena rządów PO

Wyświetlanie 15 wpisów - od 46 do 60 (z 233 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Barusz
    Uczestnik
    #86561

    Chyba jednak podstawowe w tym względzie stwierdzenie o "moherowej koalicji" miało miejsce jeszcze prawie rok przed wykształciuchami.Neutralność PO nie ma znaczenia tak długo, jak pozwala się w na głośne wypowiadanie się poszczególnych członków.Ale generalnie to zgadzam się z podstawową (choć nie wyattykuowaną wprost) myślą The D - samo sugerowanie istnienia takich podziałów już jest antagonizowaniem.

    Elvenking
    Uczestnik
    #86562

    Wiesz, pojecie wykształciuchów bardzo podłapały media, żeby pokazać jak to PiS dzieli. Prawda jest taka, że w tym pojęciu coś jest. Dziś masowo produkujemy magistrów, właściwie uniwersytety i uczelnie prywatne są jak zawodówki. Idzie taki tłumok, czy lalunia w białych kozaczkach na zarządzanie czy inną ochronę środowiska, ma zajęcia 2 dni w tygodniu no ale po 5 latach tytuł wpada i można szpanować, że ma się wyższe wykształcenie. Prawda jest taka, że ci ludzie są warci tyle co nic i ładnie wyglądają tylko w tabelkach. Czasem zwykli ludzie bez papierka są o wiele mądrzejsi i bardziej inteligentni. No ale teraz mamy takie standardy, że wykształcony (nie ważne jak) = lepszy, niewykształcony (nieważne jak zdolny) = gorszy.A co do komisji śledczej - nawet już mnie to przestało śmieszyć 😀 Komisja składająca się z członków PO i ich sojuszników badająca aferę, w którą zamieszani są ich koledzy. Do tego publiczny, medialny lincz na człowieku, który ośmielił się wykryć tę aferę.

    fluor
    Klucznik
    #86567

    Barusz, a co powiesz na internautów z piwem i pornografią? Pamiętasz czyje to były słowa i w jakim kontekście padły? Albo: my stoimy tam gdzie wtedy, oni tam gdzie stało zomo.Zrozumiem zarzuty wykorzystywania przez polityków podziałów społecznych, ale nie rozumiem zarzutów tworzenia czy pogłębiania takich podziałów. Taka teza wymaga czegoś więcej niż frazesów o cudotwórcach.

    Barusz
    Uczestnik
    #86568

    Ja mam na odwrót, właśnie potępiam próby tworzenia podziałów przez polityków, bo taki podział w oczywisty sposób z definicji będzie sztuczny. Natomiast nie potępiam prób odwoływania się do rzeczywistych podziałów, przecież politycy są od tego, by "leczyć" nasze społeczeństwo, a warunkiem skutecznej terapi jest właśnie diagnoza. A podziały, poważne i istotne podziały w naszym społeczeństwie istnieją, no i utrudniają modernizację naszego kraju.Nietrudno też zauważyć, że to co przytoczyłeś, to właśnie były próby kreowania podziałów.

    fluor
    Klucznik
    #86569

    Zgadzam się, próby tworzenia podziałów... chodzi o to kto je stosował - tylko politycy PO? 😉

    Barusz
    Uczestnik
    #86570

    Nie mam zamiaru bronić PiSu (tak w ogóle), ani też ochoty (teraz). Gdybym jednak miał ochotę, to zacząłbym od tego, że w takich sytuacjach zawsze więcej odpowiedzialności spada na rządzących, no i na tych bardziej lubianych przez media.

    The D
    Uczestnik
    #86588

    Prawda jest taka, że w tym pojęciu coś jest. Dziś masowo produkujemy magistrów, właściwie uniwersytety i uczelnie prywatne są jak zawodówki.

    A to akurat święta prawda. Co więcej nie dotyczy tylko obecnej sytuacji. Wszak słowa "wykształciuch" nie wymyślił Dorn, a jego korzenie są jeszcze przedwojenne. Zmienia się przyczyna i skala zjawiska, ale zjawisko pustego wykształcenia nie jest niczym nowym.

    Galactica
    Uczestnik
    #88983

    Rząd Tuska łupnie nas po kieszeni

    http://www.dziennik.pl/gospodarka/article6...o_kieszeni.html

    Czy jej czasem J. Kaczyński nie obniżył ❓

    Erixin
    Uczestnik
    Galactica
    Uczestnik
    #91738

    Jaka jest wasza reakcje po tym jak rząd chce podnieść podatek WAT o 1% ❓ Przyznam, że ja szczęśliwy nie jestem i wolałbym jakieś reformy niż tę podwyżkę. Pieniądze otrzymane z tego tytułu i tak zostaną "przejedzone".

    Eviva
    Uczestnik
    #91740
    Jamjumetley
    Uczestnik
    #91741

    Jeśli pojedynczy polityk deklaruje wsem i wobec, ze jest katolikiem, to nie powinien po wyborach domagać się usunięcia krzyża, gdzie by go nie zastał - albo niech w ogóle spraw wiary nie porusza, bo okazuje się kłamcą.

    To co się pod tym krzyżem dzieje, przekracza wszelkie granice i właśnie dlatego, że jestem katolikiem, chcę aby stamtąd jak najszybciej zniknął.

    Jeśli jakaś partia szermuje podczas wyborów argumentem, że nie będzie podnosić podatków, to powinna słowa dotrzymać niezależnie od okoliczności - albo wstrzymać się z używaniem takiego argumentu.

    Nikt nie powiedział, że nie podniesie podatków, a jedynie, że jest przeciwnikiem takich praktyk i zrobi to w ostateczności.

    Jeśli już trzeba podnieść podatki, to z kolei powinno się zacząć od przywrócenia trzeciej, najwyższej stawki, dla najbogatszych - bo to, co obecnie chce wprowadzić nasz rząd, uderzy przede wszystkim w najuboższych konsumentów (...)

    To zdanie trochę zajeżdża socjalizmem. Zabierajmy najbogatszym tylko dlatego, że mają najwięcej kasy. I tu mnie PO trochę wkurza, bo miał być podatek liniowy - sprawiedliwy, a go nie ma. Z drugiej strony są tacy, którzy obniżyli podatki nie zastanawiając się skąd uzupełnić pieniądze w wyniku obniżki utracone.

    Barusz
    Uczestnik
    #91746

    A co się takiego dzieje pod krzyżem przed Pałacem Prezydenckim? Niech no zgadnę, "szerzy się antysemityzm i inne podłości, Wyborcza tak pisała". Cały problem polega na tym, że nawet gdyby tak było choć to po prostu śmieszne), to byłoby tak tylko dlatego, że pierwszą swoją decyzją, którą zapowiedział p. Komorowski było jego przeniesienie... Jest się na czym zastanowić, prawda? W kontekście stosunku do poprzednika, do jego i własnych zasług i takich tam.

    Co do podatków zaś, to jeśli niecały miesiąc po wyborach rządzący zapowiadają podniesienie podatków, a ich zwolennicy piszą "Nikt nie powiedział, że nie podniesie podatków, a jedynie, że jest przeciwnikiem takich praktyk i zrobi to w ostateczności.", no to coś tu moim skromnym subiektywnym zdaniem jest nie tak. Rząd p. Kaczyńskiego obniżał podatki, była tu już o tym mowa, i dzięki temu w pierwszym rządzie przeszliśmy przez krysys rozpoczęty załamaniem na rynku hitoptcznym w Stanach, stąd kwestionowanie tych decyzji jest dziwne. I, tema przerabiany dziesiątki razy, to nie działa tak, że "wyższe podatki - większe dochody". Wyższe podatki to większe zaangażowanie firm w ich niepłacenie (obchodzenie prawa, uczieczka z płaceniem za granicę), mniejsza konkurencyjność polskich przedsiębiorstw i takie tam.

    Jamjumetley
    Uczestnik
    #91747

    A co się takiego dzieje pod krzyżem przed Pałacem Prezydenckim? Niech no zgadnę, "szerzy się antysemityzm i inne podłości, Wyborcza tak pisała". Cały problem polega na tym, że nawet gdyby tak było choć to po prostu śmieszne), to byłoby tak tylko dlatego, że pierwszą swoją decyzją, którą zapowiedział p. Komorowski było jego przeniesienie... Jest się na czym zastanowić, prawda? W kontekście stosunku do poprzednika, do jego i własnych zasług i takich tam.

    Nie wiem, czy wyborcza pisała o antysemityzmie, ale na YouTube są odpowiednie nagrania ("Gdzie krzyż!?" - "To robota Żydów"). Tak się składa, że akurat nie to miałem na myśli pisząc powyżej. Krzyż miał stać tymczasowo. Potwierdzili to harcerze, którzy go umieścili przed pałacem. Co do przeniesienia go zgodni byli zarówno oni, władze, jak i kościół. Krzyż jest wykorzystywany do zagrywek politycznych. Miesiąc w miesiąc PiS odstawia tam szopkę w świetle kamer. co chwila wybuchają jakieś kłótnie. "Obrońcy" utożsamiają krzyż z osobą prezydenta i mówią, że przeniesienie go to próba wymazania pamięci po nim. Do cholery jasnej - zginęło 96 osób, nie on jeden, a tylko jego otoczenie nie potrafi się zachować.

    Co do podatków zaś, to jeśli niecały miesiąc po wyborach rządzący zapowiadają podniesienie podatków, a ich zwolennicy piszą "Nikt nie powiedział, że nie podniesie podatków, a jedynie, że jest przeciwnikiem takich praktyk i zrobi to w ostateczności.", no to coś tu moim skromnym subiektywnym zdaniem jest nie tak. Rząd p. Kaczyńskiego obniżał podatki, była tu już o tym mowa, i dzięki temu w pierwszym rządzie przeszliśmy przez krysys rozpoczęty załamaniem na rynku hitoptcznym w Stanach, stąd kwestionowanie tych decyzji jest dziwne. I, tema przerabiany dziesiątki razy, to nie działa tak, że "wyższe podatki - większe dochody".

    To wytłumacz mi dlaczego rząd zdecydował się na podniesienie podatku... I to VATu... I to tylko o 1%... To przecież za mało, żeby załatać dziurę budżetową. Potrzebne są reformy do których się nie kwapią. I proszę nie mów, że to Kaczyński obniżył podatki bo takich bzdur dawno nie słyszałem (27.10.2006 - głosowanie Nr 109)

    Wyższe podatki to większe zaangażowanie firm w ich niepłacenie (obchodzenie prawa, uczieczka z płaceniem za granicę), mniejsza konkurencyjność polskich przedsiębiorstw i takie tam.

    Dlatego nie podoba mi się, że nadal nie ma podatku liniowego.

    Barusz
    Uczestnik
    #91748

    Tak, krzyż upamiętnia kilka spośród ofiar 10 IV, które to ofiary łączy chrześcijańskie wyznanie. Jeżeli na pokładzie byłby np. jakiś poseł wyznania mojżeszpowego, to pod jego biurem poselskim stanełaby Gwiazda Dawida, jest w tym coś dziwnego, zaskakującego? Co do Harcerzy, to charakterystyczną rzeczą jest, że nie pytano o zdanie ZHRowców, a jeszcze charakterystyczniejszą, że Pan Prezydent Elekt jakoś się na tę ich wolę nie powoływał. Krzyż miał tam stać od czasu postawienie pomnika upamiętniającego zmarłych 10 IV ludzi związanych z urzędem Prezydenta, było to nawet na tablicy pod nim. Nie postoi...Tak, to Kaczyński obniżał podatki. A Twoim zdaniem kto, opozycja? Inaczej - jest coś dziwnego w tym, że opozycja podłącza się pod tego typu decyzje, popiera je, gdy już są? A może PO i dziś by obniżała podatki? A może bardzo chce obniżyć podatki?

Wyświetlanie 15 wpisów - od 46 do 60 (z 233 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram