Forum › Rozmowy (nie)kontrolowane › Polityka › Ocena rządów PO
Łech... W Polsce mieszczaństwo traciło a szlacha zyskiwała od XV w.Żydzi zyskiwali nie przez solidarność, ale dlatego, że religia nie zabraniała im czerpać procentów z kapitału.Inne państwa słowiańskie nie mają z definicji zawsze źle - patrz często przywoływany przykład autostrad chorwackich.Przekonanie, że w Polsce nie lubi się bogatych to stereotyp i nic więcej, Kluska był dla wielu nieomalże bohaterem, Kulczykowa a wcześniej Niemczycki byli postaciami z okładek kolorowych czasopism. U nas 'donoszenie' izbom skarbowym jest traktowane jak coś podłego, właśnie np. w Niemczech to cnota obywatelska.
Owszem banki żydowskie dzięki pobieraniu kapitału od odsetek zdominowały rynek kapitałowy. Ale ja pisałem o przedsiębiorcach a nie o bankierach.Chorwackie autostrady to tylko drugi mały wyjątek obok czeskiego przemysłu.Owszem donoszenie izbom skarbowym w Niemczech traktowane jest jako cnota obywatelska a w Polsce nie koniecznie ale tam jest inna motywacja tego donoszenia - chodzi o kapitał zgromadzony nielegalnie a nie o to że ktoś go zgromadził sobie. Polscy biznesmeni jako bohaterowie i postacie z okładek - owszem tak ale tylko dla tych którzy mają rozeznanie jak się ten kapitał robi i którzy sami próbują iść w ich ślady, a także dla dużej części polskiej inteligencji rozumiejącej znaczenie takich elit. Pozostała lwia większość patrzyła na te okładki tylko z zawiścią i były dla nich argumentem do oskarżeń o domniemane rozkradanie majątku narodowego. I nadal tak na nie patrzą niestety.Ano bym zapomniał był jeszcze jeden dodatkowy argument dla kobiet z przekroju całego społeczeństwa - oglądały te okładki z błyskiem w oku by zobaczyć najnowsze drogie kreacje noszone przez żony i kochanki panów z polskich elit biznesu :DCo niektóre skręcało z zazdrości że tamte mają a one nie 😀
Z Polskiego rynku prasy zaczynają znikać prawicowe tygodniki i dzienniki wykupowane przez biznesmenów powiązanych z rządem. W tamtym roku było to Wprost ( gazeta została zeszmacona przez T. Lisa nader "obiektywnego" dziennikarza ), w tym roku "polski" rząd sprzedał doskonale prosperującą Rzeczpospolitą i Uważam Rze. Takie działania w powiązaniu z ruchami PO w TV publicznym to kneblowanie ust opozycji. Hipokryzja Platformy sięga zenitu.Działania te przypominają sytuację w Rosji 15 lat temu gdy zamykano lub terroryzowano opozycyjnych dziennikarzy lub właścicieli prywatnych stacji.Moment sprzedaży też został odpowiednio dobrany. Całą sprawę przykryto wielką fetą i prezydencją Polski w UE.Zaczyna mnie przerażać to w jakim kraju żyjemy. Czasami wydawało mi się że PiS demonizuje PO, ale po tych posunięciach mam pełną świadomość tego że to partia nie idei ale władzy.
Może i masz rację ale moim zdaniem nie jest to nic nowego. Myślę że w każdej partii w każdym kraju jest tak że jeśli partia dochodzi do władzy to chęć jej utrzymania staje się ważniejsza niż idee. I właściwie jest w tym nawet pewna logika, bo cóż partii po ideach kiedy nie ma możliwości ich realizować gdy traci władzę. W polityce pragmatyzm zawsze był bardzo ceniony mimo że każda partia oficjalnie głosi niezłomność swych idei (przynajmniej dopóki nie dojdzie do władzy) 😀 Tak więc z punktu widzenia przywódców partii lepiej jest zrezygnować z części wyznawanej ideologii ale móc nadal realizować pozostałą jej część, niż nie realizować nic, a na dodatek stracić stanowiska i profity. Niestety taka jest natura władzy. W państwach o ustroju autorytarnym i totalitarnym gdzie rządzący nie muszą się specjalnie obawiać utraty władzy partia sprawująca władzę może w znacznie mniejszym stopniu rezygnować z realizacji przekonań zawartych w wyznawanej ideologii ale to też tylko do momentu w którym nie grozi totalny bunt społeczeństwa nad którym nie będzie w stanie zapanować. Np. Komunistyczna Partia Chin musiała w pewnym momencie zrezygnować z dużej części zasad wyznawanej ideologii by utrzymać się u władzy. A tak w ogóle to partiami idei są zawsze partie opozycji. Bo to bardzo łatwe i zyskowne głosić piękne idee z całą konsekwencją gdy nie musi się odpowiadać za ich realizację
Jednak gdy partia idei zdobywa władzę to bardzo szybko musi się stać partią władzy gdyż okazuje się że większości tych pięknych wyborczych idei w najbliższym czasie zrealizować się nie da 😆 albo ich realizacja spowodowałby opłakane skutki dla budżetu i całej gospodarki. To chyba właśnie ostatnimi laty greckie rządy próbowały realizować wyborcze obietnice nie bardzo licząc się z kosztami. Efekty tego są teraz bardzo widoczne 🙁
A co do kontroli nad mediami to chyba nie ma takiego państwa w którym rządząca partia nie próbuje mieć zdobyć nad nimi jakiegoś zakresu kontroli. Zresztą opozycja jeśli jest sina to także robi to samo. To nic nowego bo zawsze w historii ludzkości władza wykorzystywała pieniądze do uzyskania wpływu na poglądy społeczeństwa. Różnice polegają tylko na tym, że w jednych państwach robi się to bardziej jawnie a w innych robi się to w bardzo zawoalowany sposób. Demokracja w żadnym państwie nie jest doskonała - jest tylko albo mniej albo bardziej wypaczona, a stopni jej wypaczenia jest bardzo wiele - tak jak odcieni szarości. Tak więc to co robi PO w Polsce nie jest czymś rzadko spotykanym ale powszechnym nawet w Europie i USA. Nie ma więc co rozpaczać z tego powodu. Zmiany zawsze będą tu tylko częściowe i powolne, a więc przestańmy się dziwić i szaty rozdzierać z tego powodu 😆 Co nie jest prawnie zakazane to jest politycznie dopuszczalne, aczkolwiek może być mało etycznie poprawne 😐 Niestety to jest walka o władzę i pieniądze nie spodziewajmy się więc altruistycznych postępków w tej dziedzinie. Niestety pieniądz i władza mają w naszej konsumpcyjnej kulturze zbyt wysoką pozycję i dopóki to się nie zmieni to i postępowanie rządzących się nie zmieni 😐 I nie liczę by się to zmieniło na świecie za naszego życia, a może i jeszcze znacznie dłużej. Bo być może najpierw musiałaby zrealizować się idea komunizmu - Każdemu według jego potrzeb, od każdego według jego zdolności. Może jeśli kiedyś Trek-komunizm się ziści to tak będzie 😀
Czy jakakolwiek inna partia w Polsce gdyby doszła do władzy nie starałaby się mieć dominującego wpływu na media ? Jestem pewny że postępowałaby tak samo w obawie o utratę władzy, bo przecież to nic prostszego niż oskarżać w mediach władzę o to, że wszystko co złe się w kraju dzieje to głownie z winy rządzących 😀 Jest to bardzo łatwe, przynosi wielki poklask społeczny i najlepiej pozwala zbijać polityczny kapitał zdobywając wyborców dla opozycji, bez względu na to czy jest to prawdą czy nie ;D Niestety niezależne media ( choć w pełni niezależne nigdzie chyba nie istnieją ) wcale nie są w pełni obiektywne bo muszą zarobić na siebie (albo wspierać interesy sponsora) a więc są uzależnione od pieniądza. Niezależne mogą być tylko te bardzo malutkie (niszowe) w które są rozpowszechniane na ogół bez zysku. Kto będzie kupował gazetę czy oglądał program TV czy też stronę internetową w której będzie mowa o tym że zależności w świecie polityki i gospodarki są dość skomplikowane i często niezależne od rządzących, albo że rzad ma związane ręce bo chcąc zadowolić jednych musi zabrać drugim a budżet jest ograniczony. Na tym żadna gazeta, program TV, radio, czy strona internetowa nie zarobi ;D Bo to są argumenty docierające do tej wykształconej części społeczeństwa która ma rozeznanie w światowej ekonomii i polityce, a to jest mała grupka na której zarobić można bardzo niewiele. Za to na opluwaniu władzy (słusznym czy nie słusznym) i serwowaniu populistycznych prostych rozwiązań zawsze można zarobić krocie bo ludzie ubóstwiają piętnować i oskarżać władzę (a Polacy to chyba szczególnie nawet) ;D Zawsze jest miło znaleźć kozła ofiarnego dla naszych życiowych problemów 🙄 Zresztą moim zdaniem ten kozioł ofiarny chyba nawet na prawdę istnieje, ale znajduje się on nie do końca tam gdzie go ludzie dostrzegają...
A poza tym to:
Milioner i biznesmen z Krakowa buduje medialną potęgę
http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/krako...-wiadomosc.html
Faktycznie odbyło się to tak, że Spółka Gremi Media należąca do Hajdarowicza zawarła umowę nabycia brytyjskiego funduszu Mecom. Ten zaś jest właścicielem 51 proc. udziałów spółki Presspublica, wydającej m.in. "Rzeczpospolitą" i "Uważam Rze". Teraz więc to krakowski biznesmen zdecyduje o kierunku, w którym pójdą oba pisma.
Rzeczywiście to będzie straszna zmiana. Do tej pory na to co publikowała Rzeczpospolita miał brytyjski fundusz - który oczywiście działał na rzecz rozwoju polskiej gospodarki. Teraz zaś największy wpływ będzie miał Polski biznesmen który oczywiście wspiera tylko swój biznes, PO no i może jeszcze brytyjską gospodarkę 😀
@ErixinNiestety zmuszony jestem sprostować Twoją wypowiedź. Rząd nie sprzedał Rzeczpospolitej. Od dłuższego czasu posiada wyłącznie mniejszościowy udział - 49%. Pakiet kontrolny (51%) sprzedała spółka Mecom Poland Holdings i to do nich możesz mieć pretensję. Prawdziwy chichot losu. Pamiętam jak całkiem niedawno prawicowi politycy mieli pretensję, że media wykupywane są przez zagraniczny kapitał, a tymczasem to Polak wykupił akcje Rzepy od Brytyjczyków.Nawet gdyby to rząd sprzedał swoje udziały (co nie jest wykluczone) byłoby to logiczne zachowanie. Moim zdaniem politycy nie powinni posiadać swoich gazet i telewizji, a już w ogóle nie rozumiem, że utrzymuje się pod swoimi skrzydłami twór, który nieustannie ich kąsa. Mam nadzieję, że PO jak najszybciej pozbędzie się udziałów.BTW - "Uważam rze" przyniósł okrągły milion strat.
Na czym ma polegać chichot losu w sytuacji, gdy najpierw ostrzega się przed tym, że coś może przynieść złe skutki, a potem to coś przynosi złe skutki (pogłębienie zachwiania równowagi w mediach czymś dobrym nie jest, tego chyba jakoś specjalnie udowadniać nie trzeba)?I skąd dane na temat strat przynoszonych przez Uważam Rze, bo ciągle o tym słyszę, a jak proszę o źródło, to odpowiedzią jest "no, przecież wszyscy o tym wiedzą".
Chichot polega na tym, że straszono wykupywaniem mediów przez zagraniczne podmioty, a gdy Rzeczpospolitą kupił Polak, podnosi się wielki raban, że cenzura, że zamykanie ust. Jeżeli przez 20 lat nikt nie potrafi w kraju wypromować prawicowej prasy, to do kogo tu mieć pretensje?Co do "Uważam rze" - informację o stratach wyczytałem na Salon 24. Ktoś powoływał się na rozmowę z osobą rozeznaną w finansach. Musiałbym poszukać.
Moim skromnym subiektywnym zdaniem oba wzmiankowane powyżej tytuły są porządnie wypromowane, tj. mają stałych czytalników, Rzepa przynosi dochody (URz nie, bo jest na dorobku i ma dumpingową cenę, zresztą odbija się to też na jakości papieru) itd.
Jak zauważył Bariusz proporcje w mediach są zachwiane, większość dzienników i tygodników ma profil lewicowy lub centro lewicowy. Telewizje takie jak Tvn czy polsat wspierają aktualnie rządzących nie wspominając już o rozgłośniach radiowych. W telewizji publicznej NIE MA żadnego programu dla konserwatystów. A sposób działania dziennikarzy w mediach jest skandaliczny (przykład grożenia palcem podczas dyskusji jednemu z parlamentarzystów podczas programu publicystycznego przez dziennikarza). Czytam regularnie Politykę i Newsweek i Uważam Rze. Dwa pierwsze tygodniki to nic innego jak tuba PO i to do tego ordynarna ( prym wiezie Polityka, artykuły "edukacyjne" są przerażająco stronnicze, nie mówiąc już o felietonach ).
W porządku - ale do kogo naprawdę masz pretensje? Żyjemy w systemie kapitalistycznym. Każdy może założyć gazetę która będzie prezentować jego przekonania, każdy może kupić gazetę i zmienić jej profil, na jaki mu się żywnie podoba.
O ile się z Rzeczpospolitą często nie zgadzam, wolałbym, żeby nie oddawała swoich czytelników Gazecie Polskiej, czy Naszemu Dziennikowi.
A sposób działania dziennikarzy w mediach jest skandaliczny
Zarówno prorządowych, jak i kojarzonych z opozycją.
To tak nie działa. W Polsce propisowska (wcześniej proawsowska itd.) gazeta/telewizja zawsze będzie z definicji bardzo przeciw temu co mamy. Przeciw owym osławionym układom (które, tak, tak, istnieją, a jak ktoś nie wierzy, to niech jedzie na prowincję i spróbuje uczciwnie wygrać jakiś przetarg), przeciw poprawności politycznej w znacznej częsi itd. Skrajnie trudno znaleźć forsę na coś takiego.Inaczej - jest w naszym kraju zapotrzebowanie na "polski FOX-News"? Gdyby ludzie mieli wybór między Miecugowem a Ziemkiewiczem, między Morozowskim a Wildsteinem, między Lisem z Zarembą to tych drugich wybierałoby w naj naj najgorszym razie 35%, a to w zupełności wystarcza by po naj naj najdalej 1,5 roku przedsięwzięcie zrobiło się megaopłacalne. Prawda? A jakoś nie widać czegoś takiego na horyzoncie.
W Polsce propisowska (wcześniej proawsowska itd.) gazeta/telewizja zawsze będzie z definicji bardzo przeciw temu co mamy. Przeciw owym osławionym układom (które, tak, tak, istnieją, a jak ktoś nie wierzy, to niech jedzie na prowincję i spróbuje uczciwnie wygrać jakiś przetarg), przeciw poprawności politycznej w znacznej częsi itd. Skrajnie trudno znaleźć forsę na coś takiego.
Czy zatem z racji utrudnionego pozyskania funduszy, wynikającego z trudnych do zaakceptowania przez potencjalnych sponsorów poglądów, media prawicowe mają być w jakiś sposób uprzywilejowane? Rozumiem Twój punkt widzenia, ale nie wiem jak inaczej niż poprzez faworyzowanie, zaprowadzić równowagę. Pomijam tu media publiczne, które rzeczywiście z zasady powinny prezentować bardziej zróżnicowane poglądy.
Nie no, jakie uprzywilejowanie? Dzieciaki na wsiach też mają u nas trudniej, i Czarni w Stanach (a jeszcze bardziej Latynosi) też. Ale to jeszcze nie powód, by przyznawać im punkty za pochodzenia na którymkolwiek etapie edukacji. Inna materia, ale mechanizm dokładnie ten sam.
Platforma zawyża kilometry autostrad
http://www.tvn24.pl/-1,1713622,0,1,platfor...,wiadomosc.html
PO chwaląc się swoimi budowlanymi sukcesami, chyba nie do końca precyzyjnie rozumie definicje drogi ekspresowej i autostrady. Dlaczego? Podczas konferencji prasowej pt. "Polska w budowie", PO podała, że dróg ekspresowych i autostradbudowanych od 2007 r. jest ponad 1,4 tys. km.
Zdaniem Ministerstwa Infrastruktury, kierującego się tą samą definicją, jest ich niespełna 1,3 tys. km, a pozostałe kilometry, które w taki sposób określa partia rządząca, to drogi w przebudowie (75,4 km) oraz budowane obwodnice (80,1 km).
PO chwali się pomysłem PiS-u
Poseł PO Sławomir Neumann stwierdził, że za czasów rządów PO-PSL co rok rosną renty i emerytury, a za rządu PiS - jak zaznaczył - tego nie było. Tyle, że to rząd Jarosława Kaczyńskiego przyjął ustawę o corocznej waloryzacji rent i emerytur, dzięki czemu świadczenia mogą rosnąć (był to projekt PiS-u, przyjęty przed wyborami w 2007 r., niemal rzutem na taśmę).
Czyli PiS nie miał głupich pomysłów.
Tusk: Dzięki PO Polska nie utonie w jazgocie konfliktów
http://www.tvn24.pl/12690,1712175,0,1,tusk...,wiadomosc.html
Dobry żart. Hahaha
