Forum › Fantastyka › Star Trek › Nowy serial ST
Tak to było by ciekawe ogólnie o Romulanach wiem najmniej całej wielkiej 3 nawet więcej było o Ferengi.Chociaż ja bym chętnie obejrzał serial z pomniejszymi rasami jak Tzenkethi Gornowie czy Tholianie.
Chociaż ja bym chętnie obejrzał serial z pomniejszymi rasami jak Tzenkethi Gornowie czy Tholianie.
I powiedz mi proszę co taki serial miałby niby sobą prezentować i jakie niósłby przesłanie?
powiedz mi proszę co taki serial miałby niby sobą prezentować i jakie niósłby przesłanie?
Nie musza grać głównej roli, wystarczy, że będą się częściej pojawiali na ekranie niż raz na 40 lat :>
Powiedzmy że będą jakieś napięcia na granicy a nasza wspaniałomyślna GF wyśle okręt dyplomatyczny aby spróbować rozwiązać sytuacje pokojowo można do tego wplątać Romulan lub jakąś zupełnie nową rasę i fabuła gotowa tylko ją dopracować.Można także powrócić do pokojowej eksploracji z TNG powiedzmy że Gornowie wyrażają zgodę aby GF wysłała okręt badawczy na ich terytorium ale przydzielają oficera łącznikowego nadzorującego czy jak tam kto woli. Panowie latali by tym białym okręcikiem i badali anomalie i rozwiązywali problemy jak w TNG dag kapitana Andorianina lub Tellarytę lub chociaż pierwszego oficera czy cała załoga to muszą być ludzie?
Gorn w stałej, czy nawet półstałej obsadzie odpada, bo przecież taki ktoś musiałby być animowany komputerowo, co na dłuższą metę byłoby potwornie upierdliwe dla reżysera i aktorów. Ktoś powie, że przecież był Władca Pierścieni itd., ale to jednak filmy, praca w serialu wygląda inaczej, są terminy, trzeba rozliczać się z nakręconych scen co do dnia itd. Te same zastrzeżenia tyczą Tholian, zresztą oni przecież muszą mieć dookoła odpowiednią temperaturę i w ogóle ciężko im bezpośrednio współpracować z humanoidami. Jeżeli będziemy mieli w bliskiej przyszłości serial, to pewnie w pierwszym sezonie będzie to neo-TNG z badaniem planet itd., a potem zobaczymy jak się rozwinie. Ostatnio zamarzył mi się Bashir na fotelu kapitana, przecież Siddig jest teraz w Stanach dość znanym telewizyjnym aktorem, wielu widzów dobrze pamięta go z TNG, jest ciekawą, a jednocześnie niezbyt ‘udziwnioną’ postacią, w ogóle nadaje się.A przesłanie? No, że trzeba ponosić konsekwencje swych poczynać, pokój jest lepszy od wojny itd. Jak w BSG :]]]]]]]]]]]]]
Taa.. już to widzę: Federacyjny okręci śmiga po tych 6 mln sześciennych lat świetlnych. Super! Starczy na ile? chwila.... raz... dwa.... trzy... straczy na dwanaście sezonów TNG jeśli chłopcom da się na 27 odcinków (jeden sezon) 500 tys. Lat na łebek.
Może podaj na jakiej podstawie wykonałeś takie obliczenia.Po za tym trochę nie rozumiem twojego postu.
Chodzi tu o lekkie przesłanie klasy "To-Już-Było-I-Widoni-Się-Znudziło" Enterprise też miał być na podstawie TNG (ścięty po trzech sezonach ale nie o to mi chodzi) a i tak po sezonie pierwszym powstało coś na wzór gorszych odcinków DS9. Gdy przyzwyczajamy się do wersji "Baza gwiezdna stoi i nic ją nie ruszy. Proszę czekać aż ktoś łaskawie do nas przyleci" albo "Statek utknął (miejsce na jedną cyfrę od 3 do 9 i dowolną liczbę zer) od domu teraz jego dzielna załoga musi wrócić do kwadrantu Alfa" Tu przez cały czas chodzi o rozbudowanie fabuły. I tak przez raptem 17 lat mieliśmy fabułę podaną z fabułą i okroszoną małą szczyptą klasyka "Jak to dostaliśmy kopa/nowy okręt/lepszy warp. (przez co mamy TNG week)" (Nie mam nic do Voyagera ale tak mi się nasunęło).A co do lat świetlnych odmierzyłem na mapce. Nie wiem czy tak dokładnie.
Pomysłów jest mnogość. Była inwersja czasowa wsteczna - entek - można więc przenieść się w przyszłość - fajnie byłoby, gdyby akcja była taka falloutowa a'la voyager - choć można by bardziej podejść pod BSG czy Andromeda - np. statek Federacji(albo cała flota) przenosi się tysiąć czy tam ileś w przyszłość i okazuje się, że ZFP została podbita przez Borga czy kogokolwiek - nieważne. Postanawiają, jak to oczywiście GF, odbudować Federację... Dobre byłoby też umieszczenie serialu w alternatywnym wszechświecie - początki Federacji i jej problemy z całą technologią jaką znamy z DS9... wojny z Sojuszem, spotkanie Dominium albo Borga itd.
Spotkanie z borg było w TNG a z dominium w DS9 a co do odbudowy federacji po podbiciu przez borga trochę sobie tego nie wyobrażam.
No Borg był trochę złym przykładem, przyznaję. Może raczej coś a'la Iconianie - np. nie wyginęli tylko przenieśli się do innego wymiaru i wrócili, coś w tym stylu. Nie musi to być w końcu ktoś, kogo znamy.BTW. W alternatywnej rzeczywistości Terranie nie spotkali ani Borga ani Dominium, więc nie kręć proszę 😉
Gdzieś dawno czytałem, o koncepcji zrobienia serialu coś na kształt political drama. Zostawiamy statki i bazy kosmiczne, a bierzemy się za jakiegoś prezydenta Federacji, czy innego ważniaka i obserwujemy jak Federacja wygląda od drugiej strony. Przyjmowanie ambasadorów, przepychanki na szczytach władzy, misje dyplomatyczne itp. Powiem szczerze, że mnie ten pomysł nawet odpowiada, tylko, ze trzeba byłoby to dobrze zrobić, bo łatwo można by zrobić z tego niezłą kaszanę 😉 Ja mam hopla na punkcie oglądania w ST nie innych planet, ale wyglądu Ziemi w przyszłości, a tego rodzaju serial dałby mi taką możliwość 😀
Jeszcze lepiej
"Tej nocy:
Paparazzi odkrywają że prezydent Ally ma romans z bajorańską bosman"
Z tego to już naprawdę będą Bracia i siostry. Ale co do pokazania Ziemi rzeczywiście było by ciekawie
Alternatywne rzeczywistości też już były w różnych odcinkach TNG i Entka. Zresztą o tym jest inny serial i nie ma co pomysłów kopiować. Lepiej byłoby zająć się, choć to może być na dłuższą metę nudne, sytuacją polityczną i zrobić ST-Political fiction. Jeden warunek. Gdzieś w tle powinna być gwiezdna flota i rola jaką spełnia nie tylko na niwie wojskowej ale i politycznej. Ale i tak obstaję przy Romulanach.Wiem, że Data zginął, ale w pełnometrażówce. Między czasem rozgrywania się akcji w pełnometrazówce a końcam serialu trochę mija czasu. Dużo da się tu jeszcze zmieścić. Jak ktoś oglądał ostatni odcinek serialu to widział co może nieść przyszłość. W końcu kapitanowie też mogą iść na emeryturę i coś robić innego poza kierowaniem statkiem (patrz Spook). W sumie można wkręcić Reikera czy Picarda do tego Political fiction, nie jako kapitanów a w innej roli.A'propos Daty. W entku wystepuje Spiner jako Soong. Czemu ma nie wystąpić w kolejnym serialu jako B4 z wiedzą i doświadczeniem Daty, albo jako kolejny android, o którym jeszcze nie wiemy? W końcu nie wiadomo ilu ich naprawdę zbudował Soong.Wyobraźnia nie zna granic więc kombinujcie dalej.
