Forum Fantastyka Star Trek Nowy serial ST

Nowy serial ST

Wyświetlanie 15 wpisów - od 61 do 75 (z 339 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Raphael
    Uczestnik
    #13035

    Podając przykład Undiscovered Country chciałem tylko pokazać, że Federacja nie zawsze mówi jednym głosem, tzn. niektóre osobistości czasami są przeciwne postanowienim dowództwa i działają na własną rękę. Przykładem takiego postępowania jest też Jean Luc w FC (choć w tym przypadku było to słuszne postępowanie). Taki stan rzeczy może w przyszłości doprowadzić do (tym)czasowego kryzysu wewnętrznego .

    Ixion
    Uczestnik
    #13041

    Ano kochany dlatego, ze tym razem mamy do czynienia z zagrozeniem wewnetrznym, a w odroznieniu od zagrozenia zewnetrznego ktore rzeczywiscie spaja spoleczenstwo to zagrozenie wewnetrzene zazwyczaj je rozbije nie bede cio podawal szczegolow bo nie ma sensu. Poczytaj historii troszeczke.

    Czy inwazja wirusa to zagrożenie wewnętrzne? Zagrożenie wewnętrzne to może być nadmiar górników, ale nie epidemia. Zagrożenie wewnętrzne to konflikt wewnątrz państwa o coś istotnego, a nie o to, czy poprosić kogoś o DNA, czy nie.

    A czy ja napisalem ze po tym serialu Federacja przestanie istniec????

    To przepraszam. Z twoich wypowiedzi wywnioskowałem, że nie widzisz żadnej przyszłości dla Federacji.

    Fakt przetrwania Federacji aż do wieku XXIX wcale nie świadczy o tym, że wciągu tych kilku wieków nie doszło do jakichś powaznych wewnętrznych sporów czy konfliktów. Takowe na pewno musiały wystapić.  

    Popatrzcie na USA. Jest to państwo przypominające w pewnym sensie Federację. W drugiej połowie XIX wieku (lata 1861-65 o ile dobrze pamietam) na terytorium tego potężnego kraju toczyła się pierwzy i na razie ostatni raz wojna (nie licząc wojny o niepodległość oczywiście). Był to spór wewnętrzyny. Jednak jedna ze stron potrafiła pokonać drugą i nie doszło do rozpadu państwa. Ten konflikt jeszcze bardziej wzmocnił Stany Zjednoczone. Od tamtego wydarzenia minęło prawie 150 lat i w tym czasie nie było już więcej poważnych wewnętrznych sporów. Jaki z tego wniosek? Wewnętrzne rozłamy (jeśli udaje się je załagodzić) wzmacniają dane państwo. Federacja musiała przezyć nie jeden taki rozłam ponieważ jest wewnętrznie zróżnicowana.

    Nie mieszałbym USA i Wojny Secesyjnej do tego. Ta wojna była złamaniem konstytucji USA. Jeśli Południe chciało opuścić Stany Zjednoczone to miało do tego święte prawo (w konstytucji USA jest napisane, że każdy stan może opuścić USA). Północ poczuła się zagrożona istnieniem innego silnego państwa i rozpoczęła wojnę, której głupota (a szczególnie głupota okresu okupacji Konfederacji) spowodowała zniszczeni przemysłu Południa. Żadna wojna domowa nie wzmacnia państwa (chyba, że wybije się wszystkich przeciwników).

    Raphael
    Uczestnik
    #13050

    Czy inwazja wirusa to zagrożenie wewnętrzne? Zagrożenie wewnętrzne to może być nadmiar górników, ale nie epidemia. Zagrożenie wewnętrzne to konflikt wewnątrz państwa o coś istotnego, a nie o to, czy poprosić kogoś o DNA, czy nie.

    LOL. Epidemia to jest jak najbardziej zagrożenie wewnętrzne bo niszczy państwo od środka. Jak już pisałem wirusy nie maja swoich stateczków z napędem warp wiec nie atakuja państwo z zewnatrz 😉 .

    Nie mieszałbym USA i Wojny Secesyjnej do tego. Ta wojna była złamaniem konstytucji USA. Jeśli Południe chciało opuścić Stany Zjednoczone to miało do tego święte prawo (w konstytucji USA jest napisane, że każdy stan może opuścić USA). Północ poczuła się zagrożona istnieniem innego silnego państwa i rozpoczęła wojnę, której głupota (a szczególnie głupota okresu okupacji Konfederacji) spowodowała zniszczeni przemysłu Południa. Żadna wojna domowa nie wzmacnia państwa (chyba, że wybije się wszystkich przeciwników).

    Bez urazy ale chyba coś nie tak z Twoją znajomością historii. Zacznijmy od początku. Po, wygranych przez Lincolna, wyborach prezydenckich Południe poczuło się zagrożone sądząc, ze nowy prezydent nakaże mu zniesienie niewolnictwa (co było błędnym rozumowanie bo głównym celem polityki Abrahama. L było utrzymanie jednosci państwa). Nastpnie Południe odmówiło uznania LEGALNIE wybranego prezydenta, ogłosiło secesję (tzn odłączenie sie) i ZAATAKOWAŁO Fort Sumter. Tak to Konfederacja rozpoczęła wojnę Jednym słowem to był BUNT Stanów Południowych! I nie mieszaj do tego Konstytucji. I nie pisz tu bzdur typu : "Północ poczuła się zagrożona i zaatakowała" bo to jest fałszowanie historii.

    Poza tym o jakim przemyśle Południa Ty tu piszesz??? Przecież w tamtych czasach 80% przemysłu było zlokalizowane na Północy a stany południowe to były stany rolnicze.

    drupi
    Uczestnik
    #13063
    ' wrote:
    Quote:
    Bez urazy ale chyba coś nie tak z Twoją znajomością historii. Zacznijmy od początku. Po' date=' wygranych przez Lincolna, wyborach prezydenckich Południe poczuło się zagrożone sądząc, ze nowy prezydent nakaże mu zniesienie niewolnictwa (co było błędnym rozumowanie bo głównym celem polityki Abrahama. L było utrzymanie jednosci państwa). Nastpnie Południe odmówiło uznania LEGALNIE wybranego prezydenta, ogłosiło secesję (tzn odłączenie sie) i ZAATAKOWAŁO Fort Sumter. Tak to Konfederacja rozpoczęła wojnę Jednym słowem to był BUNT Stanów Południowych! I nie mieszaj do tego Konstytucji. I nie pisz tu bzdur typu : "Północ poczuła się zagrożona i zaatakowała" bo to jest fałszowanie historii. [/quote']

    Na poczatki hihi bo wybraliscie sobie temat wojny w ktorej naprawde jestem mocny, wiec wszelkie dyskusje na temat secesyjnej wojny sa dla mnie pozywka niesamowita. Co do opisu poczatkow wojny zgadzam sie z Raphaelem tyle ze:

    a) wez pod uwage nie tylko wydarzenia ostatniegho roku 1861 tylko wydarzen jakichs ostatnich 10 lat w ktorych podzial Stanow bnyl coraz wiekszy.

    😎 Stany poludbniowe oglosily secesje i mialy do tego prawo!!! Bez wzgledu na konstytucje jakiegokolwiek kraju popieram kazda probe samostanowienia jezeli oczywiscie poparcie spoleczne dla tych praktyk na danym terenie jest odpowiednie. Poparcie dla secesji bylo niesamowicie wielkie.

    c) zaatakowalo Fort Sumter a co mialo zrobic. Konfederacja powolala swoja milicje (organizacje paramilitarna) nie mylic z policja,( jak wiecie przez 50 lat komuny pilnowala nas organizacja paramilitarna) i walczyla o niepodleglosc a w Forcie stacjonowaly wojska wierne rzadow w Waszyngtonie ktore odmowily opuszczenia fortu, raczej nikt nie pozwolilby sobie na istnienie na swoim terytorium fortu opbcego panstwa

    d) kwestia tego calego buntu. Otoz secesjonisci mysleli o secesji od lat 50- tych 18 wieku i bez wzgledu na Lincolna opusciliby Stany. Lincoln przyspieszyl te decyzje gdyz zostal wybrany przez polnocna czesc spoleczenstwa USA wiec logicznym bylo ze bedzie popieral Jankeskie dazenia do podwyzszania cel na obce produkty przemyslowe i bronienia rynku amerykanskiego. Co oznaczala ta polityka dla Konfederatow jest chyba logiczne poludnie zylo z eksportu a wojna cel miedzy USA a reszta swiata zabilaby je do reszty.

    e) kwestia niewolnictwa jest sprawa drugorzedna i byla taka w calej tej wojnie. W lutym 1865r rzad Konfederacji oglosil akt abolicyjny, jak wiemy Unia nie przerwala dzialan wojennych wojna zakonczyla sie dopiero 9 kwietnia 1865.

    Quote:
    m o jakim przemyśle Południa Ty tu piszesz??? Przecież w tamtych czasach 80% przemysłu było zlokalizowane na Północy a stany południowe to były stany rolnicze.

    Nie byly to stany rolnicze zarcie tez bylo robione na polnocy. Byly to stany planatatorskie i robily bawelne. Co do przemyslu Poludnie przezylo zaraz po rozpoczeciu bum przemyslowy ktory byl niezbedny do prowadzenia wojny. W polowie wojny w 1863 roku produkcja przemyslowa Konfederacji wynosila jakies 40% tego co produkowali jankesi. Tak wiec troszeczke przemyslu tam bylo po wojnie.

    fluor
    Klucznik
    #13064

    Troszkę dziwi porównywanie Federacji do USA. To nie do końca jest tak, że Rada Federacji jest tym rządem federalnym. Wtedy rzeczywiście możnaby podejrzewać Federację o wewnętrzną siłę i spójność (jak dzisiejsze Stany).Ale konstrukcja całej organizacji przypomina raczej ONZ - strukturę, której ciężko przypisać zdolność do podejmowania szybkich i czasem trudnych decyzji :PPrzedstawiciele każdego ze sprzymierzonych rządów, stali przedstawiciele Rady Federacji (czy to nie brzmi znajomo 😛 ).....::[ ... ]::..Zresztą ponad 150 przedstawicieli Rządów i czy łatwo jest w takim gronie dojść do porozumienia?? :P..::[ ... ]::..Andorianin czy Bolianin kapitanem... to byłoby coś nowego (oczywiście tylko taka zmiana to za mało na nowy serial 😛 ). Niech niebiescy wyjdą z ukrycia! Blue Power!! 😀

    Raphael
    Uczestnik
    #13068

    [...] 

    a) wez pod uwage nie tylko wydarzenia ostatniegho roku 1861 tylko wydarzen jakichs ostatnich 10 lat w ktorych podzial Stanow bnyl coraz wiekszy.

    😎 Stany poludbniowe oglosily secesje i mialy do tego prawo!!! Bez wzgledu na konstytucje jakiegokolwiek kraju popieram kazda probe samostanowienia jezeli oczywiscie poparcie spoleczne dla tych praktyk na danym terenie jest odpowiednie. Poparcie dla secesji bylo niesamowicie wielkie.

    Oczywiście Południe miało prawo spokojnie opuścić sobie Stany Zjednoczone ale nie powinno atakować pierwsze i rozpoczynać wojny. Karą za to była przegrana w wojnie i utrata szans na suwerenność. Kto mieczem wojuje od miecza ginie 😛 .

    Ja natomiast nie poieram prób samostanowienia jesli dany region nie ma do tego prawa. Pomyśl co by było gdyby teraz np. Wielkopolska postanowiła odłączyć się od Polski. Nasze władze miałyby w takiej sytacji prawo zahamowania niezdrowych zapędów nawet przy użyciu siły.

    c) zaatakowalo Fort Sumter a co mialo zrobic. Konfederacja powolala swoja milicje (organizacje paramilitarna) nie mylic z policja,( jak wiecie przez 50 lat komuny pilnowala nas organizacja paramilitarna) i walczyla o niepodleglosc a w Forcie stacjonowaly wojska wierne rzadow w Waszyngtonie ktore odmowily opuszczenia fortu, raczej nikt nie pozwolilby sobie na istnienie na swoim terytorium fortu opbcego panstwa

    Mimo to atak był nielegalny. Powinno się zmusić załogę Fortu Sumter do jego opuszczenia ale nie w ten sposób. To Południe rozpoczęło wojnę ❗

    Być może się ze mną nie zgodzicie ale w podobnej sytuacji była Polska w przededniu II WŚ ale to jednak Niemcy pierwsi zaatakowali. Gdybyśmy my to zrobili to wtedy bylibysmy posądzani o rozpętanie wojny i być może uznani za winnych.

    d) kwestia tego calego buntu. Otoz secesjonisci mysleli o secesji od lat 50- tych 18 wieku i bez wzgledu na Lincolna opusciliby Stany. Lincoln przyspieszyl te decyzje gdyz zostal wybrany przez polnocna czesc spoleczenstwa USA wiec logicznym bylo ze bedzie popieral Jankeskie dazenia do podwyzszania cel na obce produkty przemyslowe i bronienia rynku amerykanskiego. Co oznaczala ta polityka dla Konfederatow jest chyba logiczne poludnie zylo z eksportu a wojna cel miedzy USA a reszta swiata zabilaby je do reszty.

    e) kwestia niewolnictwa jest sprawa drugorzedna i byla taka w calej tej wojnie. W lutym 1865r rzad Konfederacji oglosil akt abolicyjny, jak wiemy Unia nie przerwala dzialan wojennych wojna zakonczyla sie dopiero 9 kwietnia 1865.

    Moim zdaniem Południe powinno się starać opuścić Stany drogą pokojową i rozwiązać spór poprzez dyplomację. Wojna powinna być ostateczym wyjściem.

    Lincoln posiadał umiarkowany program polityczny a mimo to został uznany przez stany południowe za wielkiego przeciwnika niewolnictwa. Południe poczuło sie zagrozone (a to była przesada) i pod wpływem histerycznych emocji odmówiło uznania nowego prezydenta. Wiec to był bunt.

    Nie byly to stany rolnicze zarcie tez bylo robione na polnocy. Byly to stany planatatorskie i robily bawelne. Co do przemyslu Poludnie przezylo zaraz po rozpoczeciu bum przemyslowy ktory byl niezbedny do prowadzenia wojny. W polowie wojny w 1863 roku produkcja przemyslowa Konfederacji wynosila jakies 40% tego co produkowali jankesi. Tak wiec troszeczke przemyslu tam bylo po wojnie.

    Wszelka uprawa roslin czy też hodowla zwierzat zalicza się pod rolnictwo więc uprawianie bawełny to też rolnictwo.

    Co do przemysłu to jednak zdecydowanie bardziej rozwinięty był on na Pólnocy a Południe żyło głównie ze sprzedaży wspomnianej bawełny stąd mozna określić tą część USA jako region raczej rolniczy (w tamtych czasach).

    [...]

    Oczywiscie ONZ bardziej przypomina Federację niż USA ale omawialiśmy tu problem rozłamów wewnetrznych więc wg mnie lepszym przykładem jest ukazanie Wojny Secesyjnej w USA.

    A tak poza tym to proponuję powrót do tematu :).

    Tym razem postaram się udowodnić, że stworzenie nowego serialu jest konieczne do tego aby można był krecić kolejne filmy pełnometrażowe o nazwie Star Trek :).

    Wygląda na to, że ST X: Nemesis był ostatnim filmem z załogą z TNG ( no może powstanie jeszcze jeden film z tą załogą ale to już będzie na pewno ostatnia przygoda Steward, Frakesa i spólki z ST). Stworzenie filmu z postaciami z DS9 nie jest za bardzo możliwe (drogie konstrukcje dekoracyjne zostały już rozebrane, poza tym nie wiadomo czy widzowie chcieliby umieszczenia akcji na stacji kosmicznej). Tak samo ma się sprawa z Voy'em (wielu Trekkies nie lubi pani kapitan/admirał Janeway 😉 ). Entek natomiast to jest jak na razie porażka. poza tym nie wiadomo czy widzom spodoałoby się umieszczenie akcji filmu w czasie poprzedzajacym o kilkaset lat wydarzenia z Nemesis.

    Tak więc w nowym filmie musi zagrać zupełnie nowa załoga, która wcześniej powinna być odpowiednio wypromowana w serialu.

    fluor
    Klucznik
    #13069

    Oczywiscie ONZ bardziej przypomina Federację niż USA ale omawialiśmy tu problem rozłamów wewnetrznych więc wg mnie lepszym przykładem jest ukazanie Wojny Secesyjnej w USA.

    Ale spróbujmy sobie wyobrazić ONZ stające wobec bardzo poważnego problemu: aż się prosi o rozłam 😉

    Podobna jest siła Federacji... no może nieco większa, bo zrezygnowano z wojsk poszczególnych systemów na rzecz wspólnej Floty.

    A tak poza tym to proponuję powrót do tematu :). (...) 

    Tak więc w nowym filmie musi zagrać zupełnie nowa załoga, która wcześniej powinna być odpowiednio wypromowana w serialu.

    No ale nowego serialu nie wyczarujesz ot tak... tyle kasy poszło w ENTka, że ciężko będzie się z tego wszystkiego wykaraskać a co więcej jeszcze trudniej przy niekoniecznie dużym poparciu dla Entka ryzykować powstanie kolejnego serialu.

    Piotr
    Klucznik
    #13112

    Poniewaz dyskusja zdecydowanie zmienila temat, zostala ciachnieta i przeniesiona na forum Nauka. Topic Polityka - ewentualne zmiany tytulu poprosze na priv. Wracamy do tematu Panowie.

    Enterprise J
    Uczestnik
    #58385

    Ja to bym najchętniej zobaczył serial z Enterprise J.O tym jak walczy z Budowniczymi Kul.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #58386

    Ja to bym najchętniej zobaczył serial z Enterprise J.O tym jak walczy z Budowniczymi Kul.

    Znów wojna, wojna, wojna... Nie ma innych tematów?

    Ja chcę zobaczyć coś o Romulanach bo zawsze byli tymi złymi. Czas ich trochę wybielić (jak Klingonów i Kardazjan).

    lszekg
    Uczestnik
    #58392

    ja tam PBF-a o tym zrobiłem i też chętnie bym zobaczył Romulan mówiących "Greatings Federation ambasadors"

    Anonimowy
    Gość
    #58394

    W jednym z odcinków TNG był wątek ze Spockiem i Romulanami. Można pociągnąć go w kolejnej serii. Dlaczego ST ma sie skupiać na Federacji? ST to inne rasy, ich dojrzewanie i rozwój. Sporo wiemy o Klingonach, ich polityce, religii i tym podobnych sprawach dzięki Worfowi. Dlaczego by nie skupić się na Romulanach i ich dążeniu do pokoju w kwadrancie, walce frakcji wojskowych i zwolenników pokoju czyli jak to Spock zaprowadził "ład i porządek" dzięki logice i wytrwałości. Można przedstawić wojnę z Federacją od drugiej strony. Przecież wszystko zależy od punktu widzenia. Do tego można też włączyc w to Andorian. Tak niewiele o nich było, a są członkami Federacji i ją zakładali razem z Archerem. Dla odmiany jakiś Andorianin może być dowódcą starku Federacji w konflikcie z Romulanami. W Entku sie pojawił motyw dwoistości rasy Andorian. Też można to wykorzystać. Jest wiele motywów do pociągnięcia w kolejnej serii. A co gdyby na przykład Data został kapitanem? Mogłoby być ciekawie i zaskakująco, bo Data to coś więcej niz android.

    lszekg
    Uczestnik
    #58399

    trzeba ci chyba przypomnieć najstraszniejszą prawdę w Star Trek. DATA NIE ŻYJE! (Wiem sam się po tym popłakałem.

    Pitmistrz
    Uczestnik
    #58406

    Fakt Data zginął ale wcześniej skopiował całą swoją wiedzę i wspomnienia do brata bliźniaka B4 więc twórcy mają furtkę aby go przywrócić.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #58410

    Można zrobić szampon łosz and goł 🙂 i zrobić romulańskiego Data służącego w Galae.Pomyślcie, wątek walki o władze między flota a wywiadem i do tego nadchodzący pokój z Federacją to już zapewnione kilkanaście odcinków niezłej fabuły. Można też dodac inne: wspólne badanie ikoniańskich ruin, ktoś miesza między negocjatorami, sytuacja na innych granicach IR niż Fedecja i Klingoni... Takie pomysły mogę rzucać dziesiątkami.

Wyświetlanie 15 wpisów - od 61 do 75 (z 339 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram