Forum › Fantastyka › Star Trek › Nowy serial ST
Zmieniają się widzowie i zmieniają przez to seriale. Dzisiaj nie wyszedłby serial o latającej przez siedem lat trumnie bez względu na to jaka wspaniała byłaby załoga, bo nie ma Roddenberry'ego, który by taki pomysł przeforsował.Myślę, że na wzór wyjątkowo udanego BSG trzeba by rozbić wątki, obsadę na 2-3 plany. Ów polityczny (przyczyna działania pozostałych) klasyczny (statek wg STARYCH dobrych zasad - nie walącego do wszystkiego co się rusza Archera) i piechota, która nawet bez desantu w każdym odcinku pokazała by trochę życia na statku poza mostkiem i wysokimi szarżami.Właściwie to mogliby pozbyć się B&B i przywrócić do pisania Moore'a.Aha, drobiazg, ale drażniący - klasyczny opening nie przyśpiewka robiona na "Baywatch".
Ja raczej też nie chciałbym żeby powstał kolejny TOS, ale jak już poswtanie to niech już będzie. Najlepsze byłby czasy po Nemesis lub kolejny przeskok tak jak to było między TOSem a pozostałymi trekami i coś po 2400 r.
A ja wolałbym coś pomiędzy TOS a TNG aby wypełnić prawie 70 letnią dziurę.
A ja wolałbym coś pomiędzy TOS a TNG aby wypełnić prawie 70 letnią dziurę.
Masz racje to także byłoby ciekawe.
Jeszcze przed ENT były głosy, że fajnie by było obejrzeć przygody Excelsiora pod wodzą Sulu...No, Sulu (nowego) mamy, więc czemu nie? 😉
[ Moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem byłoby umieszcze nie akcji na planecie, która jest dopiero kolonizowana. Co o tym myślą polscy Trekkerzy???[/quote]Owszem to też nie zły pomysł, ale mi jeszcze bardziej podobałby się serial w którym akcja działaby się w okresie od pierwszego kontaktu z Volkanami i budowy pierwszego statku z napędem warp - do czasu akcji z serialu ST Enterprise, czyli akcja toczyłaby się w latach 2063 - 2150 :yes:
To mogłoby być nieco nużące - z Warp 1 sobie za daleko nie polatają.
Latanie ograniczało by się chyba z miasta do miasta ;] Jak już kilka/kilkanaście postów wcześniej pisałem najlepiej byłoby wypełnić luke pomiędzy Entkiem a TOSem.
Ile osób tyle pomysłów, ja tymczasem nie liczyłbym na szybki serial w TV. ST raczej na dłużej przeniósł się do kina, sądzę, że powstaną jeszcze conajmniej dwa filmy kinowe, dopiero wtedy będą myśleć o serialu.
To mogłoby być nieco nużące - z Warp 1 sobie za daleko nie polatają.
Mogli by pokazać np. jakąś misję kolonizacyjną. Pewnie wyszło by z tego coś w stylu BSG, czyli głównie skupienie się na postaciach i trochę dusznej atmosferze statku lecącego w nieznane.
Mógłby z tego wyjść dobry serial, choć pewnie mało trekowy.
Ile osób tyle pomysłów, ja tymczasem nie liczyłbym na szybki serial w TV. ST raczej na dłużej przeniósł się do kina, sądzę, że powstaną jeszcze conajmniej dwa filmy kinowe, dopiero wtedy będą myśleć o serialu.
Wokół ST jest sporo szumu, kto był w kinie będzie chciał obejrzeć chociaż pilota, więc dlaczego by na tym nie skorzystać ;>
To mogłoby być nieco nużące - z Warp 1 sobie za daleko nie polatają.
Mogli by pokazać np. jakąś misję kolonizacyjną. Pewnie wyszło by z tego coś w stylu BSG, czyli głównie skupienie się na postaciach i trochę dusznej atmosferze statku lecącego w nieznane.
Mógłby z tego wyjść dobry serial, choć pewnie mało trekowy.
Raczej wykłócanie się z Wolkanami o technologię i uczenie się współistnienia z istotami wyznającymi zupełnie inną filozofię (choć tu pojawiłby się zonk, bo z czwartego sezonu ENT wiemy, że to byli tak jakby renegaci w wolkańskim społeczeństwie ;>). Jak zapewne pamiętasz misja kolonizcyjna z rzeczonego okresu była wzmiankowana w ENT: Terra Nova i był to jeden z najżałośniejszych odcinków w tym serialu.
Pomysł ciekawy, ale... mnie jakoś nie bierze.
Mógłby z tego wyjść dobry serial, choć pewnie mało trekowy.
Tak mnie zastanowiło to zdanie. Czy zainteresowałbym się takim serialem (ciekawym i takim jak zaproponowałeś The D - zamknięta puszka wypchana ludźmi lecąca w nieznane) gdyby nie miał w tytule Star Trek? Nie mam takiej pewności niestety. Ale gdyby już ten tytuł posiadał to potem już nie obchodziłoby mnie czy serial ma ducha trekowego czy nie, pod warunkiem, że byłby to dobry i przemyślany pomysł.
Wokół ST jest sporo szumu, kto był w kinie będzie chciał obejrzeć chociaż pilota
Pewnie że tak, ale można śmiało założyć, że nowy Trek (ogólnie jako nowe rozdanie) stawia na dużą widowiskowość, a tej raczej nie zapewni serial z o wiele mniejszym budżetem. Na serial z tą załogą jest za wcześnie, z resztą odnoszę wrażenie, że aktorzy nie chcieliby związać się z Trekiem na tyle bardzo, żeby grac w serialu, a TOS z innymi aktorami mógłby nie przejść, bo sukces tego filmu, to sukces tych konkretnych aktorów którzy te postacie wykreowali na nowo. A kręcenie innego serialu na fali popularności nowego filmu jakoś mi nie leży. Bo niby o czym miałby być i w jakich czasach? W kinach Kirk a w tv ktoś inny? Zupełne mydło i powidło.
Pomysł ciekawy, ale... mnie jakoś nie bierze.
Dodajmy do tego, żeby taka koncepcja wypaliła kosmos musiałby być stosunkowo pusty, a jak wiemy uniwersum ST jest bardzo zaludnione.
Już wspominałem o tym raz czy dwa 😉 Serial na tyle bliski filmom kinowym, by mógł korzystać, choćby pośrednio z ich reklamy i na tyle odległy, by mógł istnieć i przyciągać publiczność sam w sobie. Z inną obsadą, nawet nie dlatego, że załoga Abramsa to już gwiazdki i będą raczej chcieli spróbować sił w kinie.
Rozumiem co masz na myśli, ale ja myślę, że póki co pomysły na serial ST się skończyły. Albo inaczej, Trek jest teraz w takim czasie, że nie bardzo wiadomo co by można było zaproponować widzowi tv. No bo era Treka 2300 - 2400 ewidentnie się skończyła, a co za tym idzie i seriale w późniejszych latach itp, nowy film wyraźnie z tym zrywa, czy się to komuś podoba czy nie. Trek Abramsa dopiero się urodził więc na cokolwiek dłuższego niż dwugodzinne show jest po prostu za wcześnie. Tak to widzę.
