Forum › Fantastyka › Star Trek › Nowy serial ST
To wielce prawdopodnobne jest ze bedzie to remake TOSa
Taak... i to mnie trochę przeraża. Nie da się bowiem poprawić tego, co doskonałe, za to pięknie można to spartaczyć.
Ostatnio obejrzałem se po kilku latach ponownie TOS i wielka szkoda, że tylko 79 odcinków, myśle, że nowy serial z dalszymi losami Kirka i jego załogi byłby także świetny, tylko, że do tego trzeba sukcesu filmu w maju. Ja chętnie zobaczyłby Kirka, Spocka jeszcze raz w serialu, bo TOS jest super, a nowy serial z nowymi aktorami, może też odniósłby sukces
Dla mnie to też osobiste nieszczęście, że przerwano produkcję TOS, a do realizacji "Phase II" wogóle nie doszło. Więcej nawet, dla mnie to niemal zbrodnia. Nowy serial byłby może pewną rekompensata, ale:trudno byłoby powielić tamten niepowtarzalny klimatzastąpić Shatnera, Nimoya, Kelleya, Nichols i Doohana to senne marzeniejeśli zrobionoby kopie, i tak byłaby gorszastare dekoracje i efekty byłyby dziś śmieszne, nowe zepsułyby efektscenarzyści musieliby być cudotwórcami albo mediami, w stałym kontakcie z duchem GRWątpie, czy to możliwe, ale mimo wszystko będę czekać. Zawsze to jakieś zajęcie na deszczowe dni.
stare dekoracje i efekty byłyby dziś śmieszne, nowe zepsułyby efekt
Gdyby nakrecili serial z zaloga Kirka to wykorzystaliby dekoracje pochodzace z STXI. Stare dekoracje mozna bezkarnie wykorzystac w paru odcinkach tak jak to mialo miejsce w tng lub w ent, jesli zrobiliby serial z dekoracjami oryginalnymi to nie wrozylbym mu dlugiej zywotnosci.
Gdyby nakrecili serial z zaloga Kirka to wykorzystaliby dekoracje pochodzace z STXI. Stare dekoracje mozna bezkarnie wykorzystac w paru odcinkach tak jak to mialo miejsce w tng lub w ent, jesli zrobiliby serial z dekoracjami oryginalnymi to nie wrozylbym mu dlugiej zywotnosci.
Ja też nie, bo co można wybaczyć dziełu z lat sześćdziesiątych zeszłego stulecia, to nie dzisiejszemu. Nawet ja to przyznaję, choć kocham konwencję TOSu. Po prostu, dwa razy nie wchodzi się do tej samej rzeki.
Dekoracje myszą być nowe bo mamy nowe czasy( mi się bardzo podoba ta z ST XI) i nikt nie bedzie oglądał filmu ze starymi, które były wtedy, ale najważniejsze, aby film miał ciekawą fabułe i dobry klimat który wciągałby widza, wcale nie musi być taki jak w TOS, tylko żeby trzymał poziom, który radowałby ponownie fanów treka i dawał tą gorączke oczekiwania na kolejny odcinek !!! , ale czy to możliwe ??? to już zależy wyłącznie od twórców, czy się postarają jak serial bedzie kiedyś produkowany
Cała ta nasza dyskusja, tak po prawdzie, miałaby sens, gdyby były choć nieśmiałe napomknienia, że ktoś bierze się za produkcję serialu. Chwilowo niestety nie ma tego nawet w bardzo dalekich planach. I to jest dla mnie smutne. Tak jakby nikt już nie wierzył w świat Treka.
Cała ta nasza dyskusja, tak po prawdzie, miałaby sens...
Gdybysmy mieli jakas wladze w Paramount 🙂
Gdybysmy mieli jakas wladze w Paramount 🙂
Za dobrze by było. Dopiero byśmy wtedy rozbudowali świat Star Treka, że w każdym kraju naród tańczyłby na ulicach na wieść o kolejnej premierze.
Może gdyby film odniósł sukces, ktoś na górze pomyślałby, ze warto zarobić pieniążki, a skoro film je zarobił to i serial by zarobił.No co, pomarzyć można, prawda?Z braku laku teraz czytam książki Trekowe i mnie się marzą losy załogi Titana... ale to na pewnie się nie ziści.Na razie czekam na film i unikam spojlerów jak się tylko da. Trailer sobie obejrzałam i po więcej informacji nie sięgam 😉
Może gdyby film odniósł sukces, ktoś na górze pomyślałby, ze warto zarobić pieniążki, a skoro film je zarobił to i serial by zarobił.
No co, pomarzyć można, prawda?
Ja wiem,czy tylko pomarzyć? Niektórzy już ostrzą sobie resztki zębów na reżyserowanie nowego serialu... z tym, że na efekty wypadnie jeszcze poczekać.
Najważniejsze, że coś się już ruszyło i są chętni na zrobienie nowego serialu
Najważniejsze, że coś się już ruszyło i są chętni na zrobienie nowego serialu
Święte słowa. Co prawda,gdy ten serial już powstanie,to być może będę jęczeć rozpaczliwie, że spaprali moją ukochaną załogę,ale mimo to nie moge się doczekać.
Starej załogi nie spaprają, co najwyżej ich nowe wcielenia. Identycznego TOSa nie da się zrobić, ale! Można zrobić coś równie odjazdowego, tak jak Trek był w '66 roku. Klimatu nie trzeba podrabiać, można się nim inspirować i stworzyć coś genialnego. Zwróćcie uwagę na filmy inspirowane komiksami, czy też wyobrażeniami futurystów z początku XX wieku. Przykłady: Sin City - film niesamowity, Sky Kapitan i Świat Jutra - fabuła schrzaniona, ale oprawa wizualna fantastyczna. Kill Bill czerpiący z tak wielu źródeł, że aż ciężko zliczyć, ale taki talent posiada wyłącznie Quentin Tarantino. Z resztą sądząc po tym, co widzieliśmy w trailerach, można wnioskować, że nowy Trek też zmierza w takie umowne odwołania i budowanie klimatu oldschoolu. Nie dosłowna powtórka, a sugestia. Taki mógłby być nowy serial.
