Forum › Fantastyka › Star Trek › Nowy serial ST
Producenci musza sie uczyc na bledach i jesli chca nakrecic dobry serial ktory trafi do fanow wlozyc duzo pracy.
Właśnie.PoczątkiFederacji - przecież to świetny temat. I nie tylko to. W historii ST jest mnóstwo luk, które można by wypełnić. Trzeba tylko trochę wysiłku, no i pieniędzy, niekoniecznie tyle, co przy ń, ale sporo. Jestem pewna, że to, co można by zrobić, byłoby dobre.
Na Treka przede wszystkim potrzeba pomysłu, fabuły i...odwagi. ToS nie został genialnym protoplastą gatunku dlatego, że miał zniewalające efekty czy wspaniałą fabułę. Treka oglądano bo potrafił wziąć problemy świata i przedstawić je z innej perspektywy i/lub w kontrowersyjny sposób. Entek spróbował to zrobić raz ale przeszło to bez echa bo zrobiono to za późno i za mało. No i nie można powielać wykorzystanych już schematów i jedynie chwalić się, że "też je mamy".
Nie zgadzam się. Powielać schemat mozna, wszystko po prostu zależy od tego, co wpisze się w ten schemat. Przecież obecnie wszystkie seriale to powielanie jakiegoś schematu. Kryminalny, wiadomo - albo dziwak detektyw, oczywiście geniusz, albo super zespół, gdzie obowiązkowo jest jedna kobieta i jeden Murzyn, żeby było sprawiedliwie. Serial komediowy - trzy pokoje z kuchnią, jeden nieudacznik, jeden egoista, jeden przemądrzały bachor, dwie lub trzy lalunie, była żona sekutnica, obecna czupiradło - i samo poleci. O telenowelach już nie wspomnę, bo z reguły jedna przypomina druga do tego stopnia, że nawet aktorzy są ci sami. To ja już wolę powielane schematy ST.
To ja już wolę powielane schematy ST.
Ja wole zeby nakrecic cos nowego jednak, moga byc pojedyncze odcinki powielajace schematy ST byle nie za duzo ich bylo.
Coś nowego, a jednocześnie coś starego. Jeszcze coś niebieskiego i coś pożyczonego, i można brać ślub!
Swoją droga, bardzo jestem ciekawa, jaki będzie ten nowy serial, o ile ma się rozumieć wogóle powstanie. Przecież większość w Paramount na pewno myśli tak jak Ty i do tego będzie się dążyć.
Ja od świąt zacząłem ponownie oglądać TOS( obecnie 46 odc.) i serial mogę określić znanym słowem " FASCYNUJĄCE"
Ja od świąt zacząłem ponownie oglądać TOS( obecnie 46 odc.) i serial mogę określić znanym słowem " FASCYNUJĄCE"
Absolutnie i nieodwołalnie fascynujące. Ja mam nagrany cały serial i razem z mamą oglądamy sobie codziennie jeden odcinek. Tak przywykłyśmy, że nie możemy się już bez chłopaków obyć.
Ja bym to porównał do zaburzeń osobowości. ;]
Dlaczego? Bo oglądamy TOS, a nie mecze, na których mało fotogeniczni facecie upiększają się za pomocą razów i kopniaków, a między nimi lata napompowany worek ze skóry?
Pewnie gdybyście ogłądały w kółko 80 tych samych meczów, choćby sławnych, klasycznych i wspaniałych, to też narażałybyście się na taki zarzut 😉
Pewnie gdybyście ogłądały w kółko 80 tych samych meczów, choćby sławnych, klasycznych i wspaniałych, to też narażałybyście się na taki zarzut 😉
No, kiedyś oglądałyśmy w kółko stare imprezy wrestlingu w wersji WCW. Nie rozumiem jednak, czemu miałby to być zarzut. Nie robimy nic złego, sprawiamy tylko sobie przyjemność.
ja (TNG, DS9, VOY)oglądłem kilka razy, ENT tylko raz tak samo z TOS(z 8 lat temu oglądałem) - więc ostatnio odświeżyłem( większą część odc. nie pamiętałem) i powiem że napewno jeszcze obejrze z kilka razy, po obejrzeniu TOS planuje obejrzeć ENT, a potem TNG i DS9.a dlaczego ???? bo seriale treka uwielbiam, filmy już mniej( ulubiony pierwszy kontakt), a pozatym na nowy serial nie ma co czekać, bo mało prawdobodobne by go nakręcono, więc pozostało tylko co jakiś czas obejrzeć stare i dobre TREKI
Jeśli ST XI odniesie sukces, to moim bardzo skromnym zdaniem na nowy serial nie będziemy musieli długo czekać. Inna rzecz, że czy będzie dobry, to rzecz losowa.
