Forum › Fantastyka › Star Trek › Nowy serial ST
Jakby co, mogę gratis napisać scenariusz według wytycznych, ale gdzie wytwórnia, producent i cała reszta?
Może nadałoby się na jakiś odcinek ST Horizona
Nie mam nic przeciwko, jakby mi dali listę żądań i krótki opis tego, czego mam się trzymac - dostaliby, co by chcieli.
Najlepszym rozwiązaniem jest fabuła gry Star Trek Online i to na jej podstaawie powinno się nakręcić nowy serial, oczywiscie troche jeszcze ją rozwijająć !!!!
A ja bym chciał serial taki jak TOS i TNG. Enterprise-F, nowa załoga, okres po wojnie z dominium... i przygody okrętu... to by było najlepsze...
Po ostatnim odcinku Voygera, zaloga kapitan Janeway przywiozla do domu tyle nowych technologi i doswiadczen z kwadrantu delta. Natomiast po Nemesisie pojawili sie nowi sojusznicy Federacji. Wiec mozna by zrobic serial z zaloga mieszana, troche nowych twazy, ale np. kapitan stary(mam na mysli Rikera) w tych realiach.
Chociaz Ixion tez dobrze kombinuje 😉
To są dobre pomysły z nową załogą i obsadzeniem Rikera jako kapitana, ale także można skorzystać z fabuły ST:Online, a tak naprawde to ile głów tyle pomysłow, niestety, my w tej chwili nie mamy wpływyu na to czy serial powstanie, ponieważ wszystko zależy od tego co sie statnie po premierze ST XI. Ja jako wielki fan treka który obejrzał po kilka razy, a nawet i wiecej wszystkie seriale i filmy, mam nadzieje, że film okaże się wielkim sukcesem co dałoby klucz do otwarcia dzrzwi dla nowego serialu. Niestety ostatnio okazuje się, że jak producenci wychwalają, to pózniej okazuje się to porażką, ale może z ST XI tak nie będzie i 190 zasada zaboru nie okaże się prawdą "Słuchaj wszystkiego, nie wierz niczemu"
To są dobre pomysły z nową załogą i obsadzeniem Rikera jako kapitana, ale także można skorzystać z fabuły ST:Online, a tak naprawde to ile głów tyle pomysłow, niestety, my w tej chwili nie mamy wpływyu na to czy serial powstanie, ponieważ wszystko zależy od tego co sie statnie po premierze ST XI.
A ja bym chciał serial taki jak TOS i TNG. Enterprise-F, nowa załoga, okres po wojnie z dominium... i przygody okrętu... to by było najlepsze...
Gdy STXI okaze sie sukcesem to zostanie nakrecony serial w czasach oscylujacych ok TOSa, jak nie remake samego TOSa. Ja osobiscie wolalbym serial po wydarzeniach w Nemesis - nowa zaloga, nowy statek, nowe problemy.
Gdy STXI okaze sie sukcesem to zostanie nakrecony serial w czasach oscylujacych ok TOSa, jak nie remake samego TOSa. Ja osobiscie wolalbym serial po wydarzeniach w Nemesis - nowa zaloga, nowy statek, nowe problemy.
I to byłoby najlepsze rozwiązanie. Z tym ST XI troszkę zaryzykowali ale być może po premierze znajdzie tu zastosowanie 62 zasada zaboru: "Im ryzykowniejsza ścieżka, tym większe zyski".
I to byłoby najlepsze rozwiązanie. Z tym ST XI troszkę zaryzykowali ale być może po premierze znajdzie tu zastosowanie 62 zasada zaboru: "Im ryzykowniejsza ścieżka, tym większe zyski".
Tylko jesli okaze sie klapa to ST trzeciej szansy nie dostanie
I to byłoby najlepsze rozwiązanie. Z tym ST XI troszkę zaryzykowali ale być może po premierze znajdzie tu zastosowanie 62 zasada zaboru: "Im ryzykowniejsza ścieżka, tym większe zyski".
Tylko jesli okaze sie klapa to ST trzeciej szansy nie dostanie
Odpukaj w niemalowane. Zresztą ja uważam, że sukces kasowy raczej będzie. Abrams wykorzystał stary schemat "dla każdego coś miłego", więc publiczność z pewnością dopisze. A scenarzyści dopiszą wówczas następne scenariusze.
Gdy STXI okaze sie sukcesem to zostanie nakrecony serial w czasach oscylujacych ok TOSa, jak nie remake samego TOSa. Ja osobiscie wolalbym serial po wydarzeniach w Nemesis - nowa zaloga, nowy statek, nowe problemy.
I to byłoby najlepsze rozwiązanie. Z tym ST XI troszkę zaryzykowali ale być może po premierze znajdzie tu zastosowanie 62 zasada zaboru: "Im ryzykowniejsza ścieżka, tym większe zyski".
Popieram, ponieważ nie ma co rozgrzebywać tego co już było, trzeba iść do przodu
Popieram, ponieważ nie ma co rozgrzebywać tego co już było, trzeba iść do przodu
Tyle ze latwiej sprobowac zarobic na czyms co juz kiedys przynioslo kase, niz budowac od nowa wszystko i nie miec w ogole pewnosci ze zarobia na tym tyle ile beda chcieli.
Popieram, ponieważ nie ma co rozgrzebywać tego co już było, trzeba iść do przodu
Tyle ze latwiej sprobowac zarobic na czyms co juz kiedys przynioslo kase, niz budowac od nowa wszystko i nie miec w ogole pewnosci ze zarobia na tym tyle ile beda chcieli.
Tylko nie jest pewne czy to ponownie przyniesie kase, ale to mniejsze ryzyko niż kręcenie czegoś nowego
Tylko nie jest pewne czy to ponownie przyniesie kase, ale to mniejsze ryzyko niż kręcenie czegoś nowego
Tyle ze cos nowego gdy przypadnie do gustu moze wiecej kasy przyniesc.
Ja zyczylbym nam i sobie z okazji swiat zeby nakrecili jeszcze pare filmow z ta ekipa mlodych Krikow i Spockow, ale serial zrobili z nowa osadzona po Nemesisie.
A nie dałoby się tak jedno i drugie, czyli żeby wilk mógł zostac syty i by dziewica ocalała?
