Forum Fantastyka Star Trek Nowy serial ST

Nowy serial ST

Wyświetlanie 15 wpisów - od 136 do 150 (z 339 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • J.L.Picard
    Uczestnik
    #63241

    To nie prawda co piszesz (w moim mniemaniu). Tego materiału nie wzięto tylko skradziono

    I w jaki sposób wpływa to na cokolwiek?

    a każda kolejna kopia miała coraz więcej wad, więc gdzie tu strach przed klonowaniem.

    Jeśli pisałem o strachu SPOŁECZEŃSTWA przed klonowaniem, to oznacza ,że raczej nie powinno się tego wątku szukać w fabule odcinka.

    Trzeba poprostu to dopracować a najlepiej to robić tak jak nakazała natura

    Czyli twierdzisz ,że przesłaniem odcinka jest "róbcie dzieciaki normalnie, a nie z probówki" tak?

    Anonimowy
    Gość
    #63254

    Przesłaniem tego odcinka nie było rodzenie w naturalny sposób, ale niepowtarzalność każdej jednostki ludzkiej. Jak się tego nie kuma to nic na to nie poradzę. Istotne nie jest to, czy materiał genetyczny skradziono czy nie, ale powód odmowy podzielenia się tym materiałem przez Reikera i Pulaski. Akurat to było w wyłożone łopatologicznie. Odcinek nie mówił o strachu przed klonowaniem, ponieważ go nie ma, ale o strachu przed utrata indywidualności. Jeśli ktoś sobie przyponi odcinek z ENT jak sklonowano Tripa to zauważy, że taki klon posiadał pamięć genetyczną. Każdy człowiek jest sumą swoich wspomnień. Kim więc jest klon pamiętający wspomnienia swojego pierwowzoru? W moim przekonaniu przestaje być indywidualną jednostką ludzką a jedynie nośnikiem pamięci i jako takiego możnaby go sprowadzić do kategorii rzeczy. Własnie tego należy unikać i dlatego klonowanie ludzi jest zakazane. Powiecie, że nie ma na to dowodów. Owszem nie ma, ponieważ nikt człowieka, przynajmniej oficjalnie, nie sklonował. A co jeśli to prawda? Tego się naukowcy obawiają i wprowadzili zakaz. Jednak nie ma zakazu klonowania poszczególnych narządów. Płuca czy ucho pamięci genetycznej posiadać nie może, a nawet jeśli to trafia do pierwowzoru i problem rozwiązany. Jak widać, niektórzy widzą tylko to, co na wierzchu, ale nie to co ukryte. Przesłanie nie może być takie walące po oczach. W TOS-ie też nie waliło po oczach a było subtelne. Wprawdzie Uchurę czy Chekova było widać, ale problem współpracy między narodami i równouprawnienie czarnych było subtelne przez wprowadzenie postaci. W TOS i TNG jest tego więcej i nie zawsze bije po oczach a jest ukryte w dialogach. Ktoś zarzuca TNG swoistą interpretację Shakespere'a, gdzie cytują go Klingoni. To nie o to chodzi. Nie patrzcie na to. Widzicie, że mimo wszelkiej techniki Pickard czy dr Crusher czytają normalne, papierowe książki? Tego nie widzicie. Tu nie chodzi o autora jako takiego, ale o sam fakt zachęcania do czytania. Nie twierdzę, że nie znajdzie się ktoś, kto pod wpływem serialu przeczyta dzieła twórców, o których w nim mowa. To też jest ta wartość. Może ktoś zaiteresuje się archeologią, historią czy muzyką. Nawet jeśli zrobi to jeden na stu to już możemy mówić o wymiarze edukacyjnym, a taki niewątpliwie TNG i TOS mają.

    Lo'Rel
    Uczestnik
    #63269

    No tutaj zupełnie się zgadzamy. Każdy widzi to, co chce zobaczyć. A akurat TOS i TNG jak mało jaki serial zmusza do myślenia i zachęca do rozwijania samych siebie. Trzeba to tylko dostrzec.

    J.L.Picard
    Uczestnik
    #63294

    Przesłaniem tego odcinka nie było rodzenie w naturalny sposób, ale niepowtarzalność każdej jednostki ludzkiej.

    Jeśli uważasz to za przesłanie to wtedy muszę skorygować moje słowa. A więc zmieniam "TNG nie posiada żadnych przesłań" na "Przesłania TNG są tak oczywiste i powtarzalne ,że szkoda gadać" - człowieku 3/4 star treka opowiada o niepowtarzalności jednostki ludzkiej.

    Istotne nie jest to, czy materiał genetyczny skradziono czy nie, ale powód odmowy podzielenia się tym materiałem przez Reikera i Pulaski

    To chyba oczywiste - raczej nikt z nas nie chciałby mieć swojego klona a tym bardziej milionów klonów, przez następne kilkadziesiąt pokoleń. Nie należy dopatrywać się w tym jakichś wielkich ideałów kierujących Rikerem i Pulaski.

    Odcinek nie mówił o strachu przed klonowaniem, ponieważ go nie ma, ale o strachu przed utrata indywidualności

    Czyli twierdzisz ,że jeśli klon wyglądał/mówiłby/ubierał/zachowywał się inaczej niż oryginał, to nikt nie miałby nic przeciwko klonowaniu?

    Jeśli ktoś sobie przyponi odcinek z ENT jak sklonowano Tripa to zauważy, że taki klon posiadał pamięć genetyczną

    A jeśli ktoś przypomni sobie ST Nemezis jak sklonowano Picarda, to zauważy ,że taki klon nie posiada pamięci genetycznej.

    Nawiasem mówiąc nie można tego udowodnić ponad wszelką wątpliwość ale skoro nie ma możliwości genetycznego przekazywania wspomnień np. z ojca na syna to niemal niemożliwym jest "klonowanie" wspomnień. Należy też pamiętać ,że żaden klon nie powstanie w kilka godzin z kilku kropel krwi - to długotrwały proces i klon "rodzi się" jako dziecko a potem dorasta gromadząc własne doświadczenia i wspomnienia.

    Ktoś zarzuca TNG swoistą interpretację Shakespere'a, gdzie cytują go Klingoni. To nie o to chodzi. Nie patrzcie na to. Widzicie, że mimo wszelkiej techniki Pickard czy dr Crusher czytają normalne, papierowe książki? Tego nie widzicie. Tu nie chodzi o autora jako takiego, ale o sam fakt zachęcania do czytania

    A pamiętasz jak Picard i załoga weszli do rzeczywistości wirtualnej dla zabawy - aby odegrać scenke z ulubionej powieści detektywistycznej Picarda?

    A tak poza tym to sprecyzuj co miałeś na myśli - bo ja nie widzę związku pomiędzy interpretacją Szekspira którego czytają Klingoni, a zachęcaniem do czytania książek

    Lo'Rel
    Uczestnik
    #63295

    Ale to chyba oczywiste, że TNG traktuje o indywidualności człowieka, pytanie czy to jest jakiś zarzut wobec serialu? Chyba nie, osobna sprawa czy przemawia to do kogoś czy nie. I tak na prawdę nie chodzi o dosłowne traktowanie czynów - czytanie książki czy zabawa w holodecku, ale o sam fakt, rozwoju duchowego.

    Co do klonowania, nie doszukujmy się nie wiadomo czego w tym odcinku, przesłanie było proste i oczywiste, jak większość przesłań w TNG nie pozostawia otwartej drogi do dyskusji, a podaje gotową receptę. To może być wada serialu. Często tak w TNG bywało.

    Na boku, dosyć wątpliwe jest, by klon przejął też nabytą wiedzę i doświadczenie "oryginału". Istnieje coś takiego jak pamięć genetyczna, ale to zupełnie inna bajka i zupełnie do czego innego się odnosi.

    Barusz
    Uczestnik
    #63296

    W ENT Similitude to nie był tak naprawdę klon, tylko istota z jednego z gatunków hodowanych przez Phloxa, która w oryginalnie żyje wyłącznie na jakiejś tam planecie, a jej cechą charakterystyczną jest przejmowanie wszystkich cech (tj. także pamięci) osobnika wyjściowego - bo coś takiego było akurat wtedy Many'emu Coto (jego trekowy debiut nawiasem mówiąc) potrzebne :]]]]]] Nawet padła jej nazwa na ekranie. Jeżeli nazywano Sima "klonem" to tylko dla uproszczenia.

    zdarom
    Uczestnik
    #63302

    ...to długotrwały proces i klon "rodzi się" jako dziecko a potem dorasta...

    W realu owszem ale w tym odcinku TNG klony wychodziły z tych inkubatorów jako osobniki dorosłe.

    A jeśli chodzi o klonowanie to jest jeszcze to że klon jest słabiej przystosowany do życia bo nie posiada nabytych cech potrzebnych do przetrwania w środowisku w którym żył jego pierwowzór. Kiedyś widziałem program o jakichś jaszczurkach które nie mając w okolicy samca potrzebnego do zapłodnienia wydają na świat swoje własne klony ale one tak jak pisałem nie są przygotowane do życia ponieważ potrzebna jest "mieszanka genów" rodziców.

    Lo'Rel
    Uczestnik
    #63313

    istota z jednego z gatunków hodowanych przez Phloxa

    Krótko mówiąc, Phlox miał na pokładzie dokładnie, czego potrzebowali.

    Anonimowy
    Gość
    #63320

    Problem klonowania poniekąd załatwia sama natura przy bliźniętach jednojajowych :P. Czy ktos ma pretensje, że z wyglądu sa inentyczne lub prawie identyczne? Nie. Ponieważ są "prawie" identyczne. Prawie robi wielką różnicę.

    Lo'Rel
    Uczestnik
    #63321

    Bo jakby nie patrzeć, są to zupełnie dwie różne osoby.

    Eviva
    Uczestnik
    #63326

    Z klonowaniem rzecz ma się tak: klonujemy taką ludzką "Dolly". Póki co jest niemowlęciem, potem rośnie i widzimy nagle, że wcale nie jest identyczna z mamusią. Bardzo podobna, fakt, ale nie identyczna, a w zachowaniu, sposobie wyrażania, preferencjach, poziomie inteligencji - juz zupełna rozbieżność. Czemu? Bo człowieka kształtują juz we wczesnym niemowlęctwie drobne sprawy, często niezauważalne dla postronnych. Nałożenie tych drobnych spraw na siebie sprawia w końcowym efekcie, że jesteśmy tym, czym jesteśmy. A kazdy z nas jest osobną indywidualnością, niezależnie od tego, czy jego zarodek rozwijał się przez pierwsze godziny w macicy czy w probówce. I tak samo będzie, gdy dojrzeje w jakimś superinkubatorze. Nie ma co do tego żadnych wątpliwości.

    zdarom
    Uczestnik
    #63399

    Jeśli chodzi o osobowość to tak ale kod genetyczny u klona jest uszkodzony i ta skaza przechodzi na kolejne pokolenie.

    Anonimowy
    Gość
    #63403

    Uszkodzednie kodu może być tylko wtedy gdy jest on uszkodzony u pierwowzoru. Chodzi przede wszystkim o to by nie manipulować przy DNA, bo w takim klonie możnaby na przykład poprawić kod by na przykład nie miał zespołu downa czy równie podobnej choroby niesionej kodem DNA. Wbrew pozorom jest ich całkiem sporo, ale nie aż tyle. Z drugiej strony klonowanie może być zabronione z powodów etycznych, by nie tworzono klonów na części zamienne dla pierwowzorów nie mających błędów w kodzie DNA. ale robimy off topic.

    Lo'Rel
    Uczestnik
    #63409

    Z drugiej strony klonowanie może być zabronione z powodów etycznych, by nie tworzono klonów na części zamienne dla pierwowzorów

    I o tym był ten odcinek o klonie (czy tam kim on był) Tripa. Choć dosyć łopatologicznie ukazany problem.

    J.L.Picard
    Uczestnik
    #63421

    Hmmm - a czy możliwe jest klonowanie pojedyńczych organów albo samej krwi?

Wyświetlanie 15 wpisów - od 136 do 150 (z 339 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram