Forum › Rozmowy (nie)kontrolowane › Polityka › Nowy Globalny Ład - unie kontynentalne i grupa G-20
Rynki BRIC nadal atrakcyjne
http://www.fundi.pl/13126_franklin-templet...atrakcyjne.html
.jpg)
Rynki BRIC cały czas wyprzedzają resztę świata. Odbicie gospodarcze w tych krajach nadal jest potężne. Oprócz dobrych danych makroekonomicznych, nadal optymistyczne są także wskaźniki finansowe i fiskalne. Oczywiście należy spodziewać się pewnych korekt, jednak w dłuższej perspektywie, rynki BRIC z pewnością będą osiągać ponadprzeciętne wyniki, odzwierciedlające ich rozwój gospodarczy. W rezultacie utrzymującego się mocnego odbicia, na rynki akcji w krajach BRIC cały czas napływa potężny strumień funduszy. W okresie pięciu lat kończącym się we wrześniu 2010 r., napływ inwestycji portfelowych na rynki BRIC sięgnął łącznie 104 mld USD.
Te cztery rynki tworzą bardzo różnorodną grupę z ekonomicznego punktu widzenia i obejmują ok. 40% światowej populacji i 30% całkowitej powierzchni lądów. Kraje BRIC oferują inwestorom szereg istotnych zalet, a za inwestowaniem na tych rynkach w dłuższym horyzoncie czasowym przemawia wiele dobrych powodów. Co najważniejsze, pomimo spowolnienia globalnego wzrostu gospodarczego, rynki BRIC nadal powinny rosnąć w znacznie szybszym tempie niż rynki rozwinięte. Według prognoz na 2010 r., średni wzrost gospodarczy rynków BRIC ma wynieść 7,9%, co oznaczałoby niemal trzykrotnie szybsze tempo rozwoju w porównaniu z prognozowanym wzrostem rzędu 2,7% w przypadku gospodarek rozwiniętych.


Unia Afrykańska zawiesiła członkostwo Wybrzeża Kości Słoniowej
http://wiadomosci.onet.pl/swiat/unia-afryk...,wiadomosc.html
Unia Afrykańska (UA) zawiesiła w czwartek członkostwo Wybrzeża Kości Słoniowej do czasu przekazania władzy w tym kraju Alassane Ouattarze, który według społeczności międzynarodowej zwyciężył w wyborach prezydenckich 28 listopada.
WKS, które obecnie ma dwóch prezydentów oraz dwa rządy, zostało zawieszone w prawach członka UA do momentu, "w którym władzę zacznie sprawować demokratycznie wybrany prezydent Ouattara" - poinformował w stolicy Etiopii Addis Abebie komisarz Rady Pokoju i Bezpieczeństwa UA Ramtane Lamamra.
Rada wezwała dotychczasowego prezydenta Laurenta Gbagbo "do uznania wyników wyborów i do bezzwłocznego ułatwienia przekazania władzy prezydentowi elektowi, co leży w interesie WKS, regionu oraz całej Afryki".

Wzrośnie pozycja krajów rozwijających się w MFW
http://biznes.onet.pl/wzrosnie-pozycja-kra...40,1,news-detal

Międzynarodowy Fundusz Walutowy poinformował w czwartek, że jego rada zarządzająca zatwierdziła kształt reform, które dadzą większą siłę głosów gospodarkom rozwijającym, m.in. Chinom.
- Będzie to skutkować przesunięciem ponad 6 proc. głosów na rzecz dynamicznych gospodarek wschodzących oraz krajów rozwijających się, a także ponad 6 proc. z krajów mających nadmierną reprezentację na rzecz tych, których reprezentacja była niedoszacowna – poinformowało MFW w komunikacie.
Podział głosów w radzie globalnego pożyczkodawcy jest ważny ponieważ daje krajom realny wpływ na decyzje o podziale środków, które od członków MFW wpływają w formie składek.
MFW podało, że po reformie dziesięcioma krajami o największej liczbie głosów będą: Stany Zjednoczone, Japonia oraz najważniejsze gospodarki rozwijające się, czyli Chiny, Brazylia, Indie i Rosja. Listę uzupełniają Francja, Niemcy, Włochy i Wielka Brytania.
Przydzielenie większej liczby głosów krajom takim jak Chiny oraz pozostałym wschodzącym potęgom gospodarczym sprawi, że „zreformowany Fundusz będzie bardziej wiernie odzwierciedlał rzeczywistość”.
Davos: Połączyć ogień z wodą, a ludziom będzie żyło się lepiej
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,8...edzie_zylo.html
Wzrost gospodarczy nie wystarczy, by poprawiała się jakość życia ludzi na świecie. Trzeba go połączyć z ochroną środowiska i ludzi, inwestycjami w innowacje - przekonywali trzeciego dnia forum w Davos politycy i przedsiębiorcy. Ich zdaniem połączenie ognia z wodą jest możliwe

Ministrowie G20 kłócą się w przeddzień spotkania
http://biznes.onet.pl/ministrowie-g20-kloc...17,1,news-detal
Ludzie odpowiedzialni za finanse krajów grupy G20 są podzieleni co do następnych kroków, jakie trzeba podjąć, aby zmniejszyć globalną nierównowagę gospodarczą i kłócą się o diagnozę.
Francuska minister Christine Lagardem która będzie dziś w Paryżu gospodarzem spotkania swoich odpowiedników oraz szefów banków centralnych z krajów G20, mówi, że ma nadzieję na osiągnięcie porozumienia, jakich wskaźników trzeba używać do mierzenia zaburzeń równowagi. To im ekonomiści przypisują część winy za wywołanie kryzysu finansowego.
W miarę jak kryzys, który nadał w 2009 r. silne rolę G20, odchodzi w przeszłość, koordynacja na poziomie międzynarodowym potyka się o różnice między krajami. Chiny zapewne znajdą się znów pod presją, aby pozwoliły na aprecjację swojej waluty, twierdzi jeden z niemieckich urzędników. Jednym z rozważanych rozwiązań jest dodanie juana do koszyka, na podstawie którego Międzynarodowy Fundusz Walutowy oblicza specjalne prawa ciągnienia.
Przywódcy G20 uzgodnilu w ub.r., że trzeba stworzyć zestaw „kierunkowych wytycznych” w sprawie rozpoznawania przypadków dużego zachwiania równowagi i działań koniecznych, aby ją likwidować.
- Mamy Chiny, które oszczędzają i eksportują oraz Europę, która konsumuje i rozwija się powoli a także USA, które konsumuję i pożyczają. Musimy rozważyć, czy jesteśmy w stanie dalej utrzymać taki stan – mówiła minister Lagarde we czwartek. Francja, jak dodała, proponuje uwzględnić w dyskusji nad zmniejszaniem nierównowagi takie wskaźniki jak bilanse handlowe i na rachunku bieżącym oraz różnice w tempie wzrostu i akumulacji rezerw walutowych.
- Zrobią to, co jest absolutnie oczywiste i zgodzą się stosować wskaźnik rachunku bieżącego – ocenia John Kirton, profesor uniwersytetu w Toronto śledzący prace G20.
Politycy i decydenci starają się uniknąć powtórki z ostatniej ekpansji gospodarczej, kiedy konsumenci w USA byli uzależnieni od pożyczek z zagranicy, aby sfinansować swoje zakupy, co przyczyniło się do boomu eksportu z Azji. W miarę jak Chiny i inne kraje azjatyckie gromadziły dolary z nadwyżek handlowych, kupowały dług skarbowy USA i prowadziły do spadku rentowności obligacji na całym świecie. Niższe koszty pożyczania rozkręciły boom mieszkaniowy i kredytowy w Stanach, który zakończył się nagłym załamaniem.

Ciekawe co tym razem ustalą i czy w ogóle coś konkretnego 🙄
G20: osiągnięto kompromis ws. pomiaru globalnych nierówności
http://biznes.onet.pl/g20-osiagnieto-kompr...00,1,news-detal

Przedstawiciele krajów G20, czyli największych gospodarek świata, porozumieli się na konferencji w Paryżu w sprawie metod pomiaru destabilizujących nierówności w globalnej gospodarce, które przyczyniają się do pogłębiania skutków kryzysu finansowego.
Ministrowie finansów i szefowie banków centralnych z grupy 20 najbogatszych i rozwijających się państw uzgodnili na zakończonym w niedzielę spotkaniu listę kryteriów, na podstawie których oceniane będą destabilizujące nierówności w globalnej gospodarce.
By nakłonić do współpracy Chiny, złagodzono kryteria pomiaru nadwyżek na rachunku obrotów bieżących. Pekin, który oskarżany jest o kumulowanie ogromnych rezerw walutowych, przeciwstawiał się koncepcji ich pomiaru.
Do pomiaru wewnętrznych czynników destabilizujących w danym kraju pod uwagę brane będą: dług publiczny, deficyt budżetowy i oszczędności prywatne.
Ponadto brane będą pod uwagę następujące kryteria: połączenie wskaźnika dotyczącego rachunku obrotów bieżących i wskaźnika wymiany handlowej, rezerwy walutowe i realne kursy wymiany walutowej.
Jak komentuje Associated Press, wśród uczestników konferencji panowała zgoda co do konieczności zaprowadzenia pewnych zmian w międzynarodowym porządku gospodarczym; uznano np., że po wybuchu globalnego kryzysu finansowego musi się zmienić system, w którym USA importują towary z reszty świata, kreując kolosalny deficyt handlowy, a takie kraje jak Chiny, Niemcy i Japonia kumulują nadwyżki. Dyskutowano też o koniecznych zmianach w takich gospodarkach jak chińska, które powinny zwiększyć konsumpcję i wzmocnić swe waluty, by zmniejszyć swe uzależnienie od eksportu - ale pytania o to, jak i kiedy przeprowadzić takie zmiany, podzieliły uczestników konferencji.
Biorący w niej udział szef Banku Światowego Robert Zoellick ostrzegł w sobotę, że gwałtowny wzrost cen produktów żywnościowych osiągnął poziom alarmujący i stanowi obecnie zagrożenie dla stabilności wielu krajów.
Politycy będą gadać, brać kasę i gadać, a jak przyjdzie co do czego to nic nie zrobią.Kryzys wywołali chciwi ludzie, a skutki zawsze są. "Nierówności" w gospodarce zawsze były i raczej zawsze będą. Nawet jak powstanie globalne państwo to jedne rejony świata bardziej będą rozwinięte, a drugie mniej.
Nawet jak powstanie globalne państwo to jedne rejony świata bardziej będą rozwinięte, a drugie mniej.
Na początku tak, ale później będzie można z czasem wyrównywać nierówności cywilizacyjne tak jak się to teraz robi w Unii Europejskiej.
W UE jakoś to słabo wychodzi, ale jakoś idzie. Tylko w UE jest sterowana gospodarka jakby nie patrzeć. Pierwsze by się musiały skończyć wojny, a to główna siła napędowa całej naszej cywilizacji. I spora napędowa gospodarki.
Ale właśnie gdyby powstał rząd światowy to szansa na zakończenie wojen była by znacznie większa 🙄
No jak by był światowy rząd moim nie było by wojen bo po prostu nie było by komu ich wypowiadać.Mam nadzieje że kiedyś uda nam się strwożyć coś takiego jak Zjednoczona Ziemia ze Star Treka.
"Elity" polityczne się łąxczą więc kto wie.Wojny mogłyby być, ale z przeciwnikami Zjednoczenia Ziemi. I z Obcymi jeżli takowych spotkamy. A jak nie to z koloniami 🙂
spotkanie Unii Afrykańskiej ws. w Libii
http://wiadomosci.onet.pl/swiat/etiopia-sp...,wiadomosc.html
W obecności przedstawicieli libijskich władz dzisiaj rano w siedzibie Unii Afrykańskiej (UA) w Addis Abebie rozpoczęło się spotkanie, którego uczestnicy usiłują znaleźć rozwiązanie kryzysu libijskiego - poinformowała agencja AFP.
Do Etiopii przybyli także przedstawiciele Unii Europejskiej, Ligi Państw Arabskich, Organizacji Konferencji Islamskiej oraz ministrowie spraw zagranicznych państw należących do komisji UA specjalnie powołanej w celu monitorowania sytuacji w Libii. Są to: RPA, Kongo, Mauretania, Mali oraz Uganda.
- Sytuacja w Libii jest bardzo poważna, zarówno dla niej samej jak i dla całego regionu - powiedział w przemówieniu otwierającym spotkanie przewodniczący Komisji UA, Jean Ping.

Grupa BRIC zamienia się w BRICS
http://wiadomosci.onet.pl/swiat/mocarstwa-...,wiadomosc.html

To trzeci coroczny Szczyt BRICS, która przyjęła nowy skrót po tym, jak do Brazylii, Rosji, Indii i Chin po raz pierwszy dołączyła Republika Południowej Afryki. Jednodniowemu spotkaniu przewodniczył prezydent Chin Hu Jintao, a udział w nim wzięli także prezydent RPA Jacob Zuma, prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew, prezydent Brazylii Dilma Rousseff, premier Indii Manmohan Singh oraz cała grupa różnych przedstawicieli rządowych.
W tym roku państwa BRICS walczyły o większy wspólny wpływ na sprawy polityczne. Hu, prezydent Chin, wezwał do współpracy, aby zwiększyć wpływ gospodarek wschodzących w międzynarodowych instytucjach, takich jak Organizacja Narodów Zjednoczonych, czy Bank Światowy.
We wspólnej deklaracji pięć państw konkretnie wezwało do reform i dywersyfikacji Rady Bezpieczeństwa ONZ poprzez dodanie większej liczby gospodarek wschodzących tak, aby rada "z większym efektem mogła radzić sobie z obecnymi globalnymi wyzwaniami".
- Podkreślamy nasze poparcie dla multilateralizmu i systemu ONZ, ale zgadzamy się także co do potrzeby uczynienia ONZ, w tym Rady Bezpieczeństwa ONZ, bardziej reprezentacyjnej i skutecznej – powiedział prezydent RPA Jacob Zuma.
Zgodził się z tym indyjski minister handlu, Anand Sharma. – Ta platforma jako taka może mieć znaczący i decydujący udział w kształtowaniu architektury globalnej w czasach wielkich światowych zmian – powiedział Sharma w rozmowie z CNN.
Państwa BRICS zgodziły się także wykorzystywać swoje własne waluty zamiast amerykańskiego dolara, wydając granty lub kredyty dla siebie nawzajem. Deklaracja, która wzywa do szerokiego międzynarodowego systemu rezerwy walutowej, potwierdza, że taki krok zapewniłby lepszą stabilność i pewność gospodarkom wschodzącym.
Choć uczestnicy szczytu skupili się na najważniejszych rejonach porozumienia między tymi pięcioma państwami, wyraźnie widać było, że podczas spotkania unikano kontrowersyjnych tematów, które wciąż prześladują tę grupę. Kontrowersje bezpośrednio wiążą się z handlem, łącznie z wartością walut.
- Na razie nie było żadnej debaty na ten temat – powiedział w czwartek w rozmowie z CNN Yu Ping, wiceprzewodniczący Rady Chin ds. Promocji Handlu Międzynarodowego.
Brazylia, która ostro krytykuje sposób, w jaki Chiny wyceniają swoją walutę, unikała bezpośrednich komentarzy.
- Brazylia musi robić to, co Brazylia musi robić – powiedział enigmatycznie prezes Narodowego Banku Rozwoju Brazylii. – Nie możemy oczekiwać, że inni zajmą się naszymi problemami.
Razem państwa BRICS stanowią teraz 40 procent światowej populacji, a ich wspólny wynik gospodarczy to blisko jedna piąta światowego produktu brutto w 2010 roku. Jak wynika z oficjalnych statystyk publikowanych podczas szczytu, do roku 2035 państwa BRICS zakładają, że pokonają pod względem wyniku gospodarczego grupę G7.
Przyszłoroczny szczyt BRICS odbędzie się w Indiach.
Czy Wschodnia Afryka jest gotowa na swoje własne euro ?
http://biznes.onet.pl/czy-wschodnia-afryka...85,1,news-detal

W momencie, kiedy strefie euro zagrażają chwiejne gospodarki, Afryka Wschodnia zbliża się do swojej własnej unii monetarnej. Niektórzy pytają jednak, czy jest ona na pewno gotowa na wspólną walutę, a w świetle problemów, z jakimi boryka się Europa, pojawiają się nawet pytania, czy powinna ją wprowadzać.
Zgodnie z tym ambitnym planem, Kenia, Uganda, Tanzania, Rwanda i Burundi dążą do przyjęcia wspólnej waluty w 2012 roku. Ustanawiając unię celną w 2005 roku oraz wspólny rynek w 2010 roku, pięć państw członkowskich Wspólnoty Wschodnioafrykańskiej (East African Community - EAC) ma nadzieję, że integracja ekonomiczna wspomoże handel w regionie, zmniejszy wahania waluty i przyciągnie inwestorów zagranicznych.
Doktor Richard Sezibera, niedawno wybrany na Sekretarza Generalnego Wspólnoty, mówi: „Finansowa, fiskalna i walutowa integracja jest dobra dla naszego regionu.”
- Pomoże to naszemu regionowi zwiększyć swą konkurencyjność, poradzić sobie z wahaniami waluty, które są problemem naszego regionu, i ułatwi działalność biznesową, łącznie z łatwiejszym przepływem kapitału w ramach regionu, i sprawi, że finansowa integracja będzie łatwiejsza – mówi Sezibera.
- Jest to korzystne zarówno dla firm, ale też dla przeciętnego mieszkańca Wschodniej Afryki – dodaje.
Kraje BRICS domagają się nowej procedury wyboru szefa MFW - nie chcą Europejczyka
http://biznes.onet.pl/kraje-brics-domagaja...51,1,news-detal
Brazylia, Rosja, Indie, Chiny i RPA, kraje tworzące tzw. grupę Brics w Międzynarodowym Funduszu Walutowym, domagają się nowej procedury wyboru szefa MFW i odejścia o tradycji powoływania na to stanowisko Europejczyka.
"MFW powinien zrezygnować z tej zbędnej praktyki, gdyż podważa ona legitymację Funduszu" - oświadczyły w opublikowanym w nocy z wtorku na środę w Waszyngtonie wspólnym komunikacie kraje grupy Brics.
Uważają one, że ostatni kryzys finansowy na świecie potwierdził konieczność wprowadzenia do zarządu MFW przedstawicieli krajów rozwijających się. Brazylia, Rosja, Indie, Chiny i RPA są przekonane, że przy wyborze nowego dyrektora zarządzającego powinny decydować kompetencje a nie narodowość.
Ciekawy spór się tu kroi. Ciekaw jestem jak się to skończy.
Przedstawiciel USA: wiarygodność WTO zagrożona
http://wiadomosci.onet.pl/swiat/przedstawi...,wiadomosc.html
Impas w negocjacjach na temat układu o globalnym handlu zagraża wiarygodności Światowej Organizacji Handlu (WTO) - oświadczył przedstawiciel USA w tym gremium.
Trwające od 10 lat rozmowy przedstawicieli 153 państw członkowskich WTO nie przyniosły postępu w sprawie porozumienia, które mogłoby istotnie zmniejszyć rozmiary biedy w świecie, likwidując ograniczenia w przepływie towarów i usług.
Zaproponowana w ubiegłym miesiącu przez szefa WTO Pascala Lamy'ego zubożona wersja traktatu egzekwowałaby obietnice, jakie kraje bogate złożyły w 2005 roku w sprawie zmniejszenia dotacji do bawełny, bezcłowego importu większości dóbr z krajów słabo rozwiniętych oraz uproszczenia zasad udzielania kredytów eksporterom z tych państw. Jednak kraje dominujące w światowym handlu, ze Stanami Zjednoczonymi na czele, chcą to obwarować dodatkowymi zastrzeżeniami, istotnie pogarszającymi pozycję słabszych partnerów.
Unia Euroazjatycka - nowy pomysł Putina ?
http://wiadomosci.onet.pl/swiat/nowy-pomys...,wiadomosc.html
Władimirowi Putinowi marzy się nowe imperium euroazjatyckie wzniesione na gruzach upadłego przed dwudziestoma laty ZSRR, obejmujące jedną piątą powierzchni ziemi z wewnętrznym rynkiem 300 mln konsumentów - pisze środowy "Daily Telegraph".
- Ta śmiała idea natychmiast wzbudziła podziw rosyjskich nacjonalistów, czego zresztą można było się spodziewać. Starsi wiekiem Rosjanie wzdychający do paternalizmu i stabilizacji dawnego ZSRR także docenią plan Putina - skomentowała gazeta plan tzw. Unii Euroazjatyckiej, zarysowany przez Putina we wtorkowym artykule w "Izwiestijach".
Wprawdzie Putin bardzo starał się wykazać, że jego celem nie jest rekonstrukcja ZSRR, ale "Daily Telegraph" sądzi, że podobieństwa same się nasuwają.
- Autorytaryzm zastąpiłby komunizm jako nadrzędna ideologia, członkostwo, owszem, byłoby dobrowolne, ale geopolitycznie, a także na wiele innych sposobów Unia Euroazjatycka przypominałaby ZSRR - zaznaczyła gazeta.
