Forum › Rozmowy (nie)kontrolowane › Polityka › Nowy Globalny Ład - unie kontynentalne i grupa G-20
Tak a propo Chin, to chyba już są drugą gospodarką świata, jeśli dobrze pamiętam. A może trzecią? Coś było głośno w zeszłym roku. Nvm.Mówicie w każdym razie o problemach ze zjednoczeniem świata ze względu na różnice kulturalne, religijne etc. Sama historia pokazała, że ludzie mają tendencję do przezwyciężania barier w obliczu narastającego poważnego zagrożenia (ot, popatrzcie choćby na ZSRR w wojnie z III Rzeszą - niby ludzie nie znosili socjalizmu, ale w obliczu wroga walczyli za ojczyznę; podobnie na terenie Ameryki Płn plemiona Indian jednoczyły się by stawić czoła białemu człowiekowi... można tak wyliczać dosyć długo. Dlatego też, jeśli taki czynnik i u nas się pojawi (choćby nawet miała to być groźba inwazji z kosmosu 🙂 , to kto wie czy się nie zjednoczymy...); zresztą Gene Roddenberry też to przewidział w FC. Kiedy już postawimy ludzi przed faktem dokonanym i przekonają się, że jednak da się jakoś z tym żyć, to wkrótce przywykną. Takie moje zdanie.
Kto powiedział, że są bardziej rozwinięte cywilizacje w kosmosie. Może to nasza ziemska cywilizacja jest najbardziej rozwinięta?
Nikt nie mówi, że zagrożenie musi być prawdziwe, bo wystarczy, by było co najmniej dostatecznie prawdopodobne, aka globalne ocieplenie dzisiaj.
Kto powiedział, że są bardziej rozwinięte cywilizacje w kosmosie. Może to nasza ziemska cywilizacja jest najbardziej rozwinięta?
Jak na razie nie mamy na to żadnych dowodów ale obstawiałbym to, że w kosmosie jest dużo cywilizacji znacznie mniej rozwiniętych niż nasza i podobnie dużo znacznie bardziej rozwiniętych niż nasza 🙄
Nikt nie mówi, że zagrożenie musi być prawdziwe, bo wystarczy, by było co najmniej dostatecznie prawdopodobne, aka globalne ocieplenie dzisiaj.
Do zjednoczenia potrzebne jest realne zagrożenie zagrażające wszystkim jednakowo. Globalne ocieplenie nie zagraża wszystkim jednakowo. Jedni na tym stracą, a drudzy zyskają. Poza tym coraz bardziej wydaje mi się, że to globalne ocieplenie to sposób na tłamszenie krajów rozwijających się (w tym Polski), które stracą najwięcej. Pamiętam pewien pomysł UE, w którym proponowano pomoc w redukcji CO2 krajom z poza UE. Doszło do tego, że biedne kraje unijne takie jak Rumunia musiałyby płacić na bogatą Brazylie.
Do zjednoczenia potrzebne jest realne zagrożenie zagrażające wszystkim jednakowo. Globalne ocieplenie nie zagraża wszystkim jednakowo. Jedni na tym stracą, a drudzy zyskają.
Bardziej wierzę w groźbę zanieczyszczenia i zniszczenia środowiska niż globalne ocieplenie. Ale myślę że głównie kryzysy gospodarcze, nierównomierny rozwój państw, potrzeba kreowania nowych dużych rynków zbytu, masowe migracje za pracą i zagrożenie ze strony międzynarodowego terroryzmu skłonią państwa do globalnej integracji.
Bardziej wierzę w groźbę zanieczyszczenia i zniszczenia środowiska niż globalne ocieplenie. Ale myślę że głównie kryzysy gospodarcze, nierównomierny rozwój państw, potrzeba kreowania nowych dużych rynków zbytu, masowe migracje za pracą i zagrożenie ze strony międzynarodowego terroryzmu skłonią państwa do globalnej integracji.
Co do nierównomiernego rozwoju państw mam pewne wątpliwości. Woelu państwon zależy na tym by inne kraje się gorzej rozwijały. W jednym z postów pisałem, że połączenie polityczne nie stanowi więkrzego problemu politycy to jedne i te same cymbały na całym świecie więc szybko się dogadają. Mało jest takich polityków, którzy cos potrafią zrobić.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Wielka_Rzeczpospolita
Oto nowy porządek świata 😀
http://pl.wikipedia.org/wiki/Wielka_Rzeczpospolita
Oto nowy porządek świata 😀
Ten byłby fajny ale to utopia niestety ;D więc liczyłbym raczej na taki 😀
Kto powiedził, że nie mógłby się spełnić ❓ Co do mapy to pare rzeczy bym pozmieniał:Afryke raczej dałbym na kolor czarny z wiadomych względów, czyli ze względów wojennych. Tam się bardzo często i gęsto tłuką między sobą.Australia to tak pod USA.Europe na biało-czerwono tak realnie by wyglądała 😀
Australia to tak pod USA.
Europe na biało-czerwono tak realnie by wyglądała 😀
Europa na biało-czerwono mogłaby być 😀
Australia rzeczywiście najlepiej pasuje do USA i Kanady 🙄
Niestety to nie ja tę mapkę robiłem więc nie do końca tam jest wszystko odpowiednio zaznaczone 😆
BRIC, szczyt świeżych potęg
http://www.mojeopinie.pl/bric_szczyt_swiez...eg,3,1271622107

W 2001 roku nowo wybrany szef zespołu ekonomicznego banku Goldman Sachs opublikował raport zatytułowany: "The World Needs Better Economic BRICs". Prognozował w nim, iż w nowym, multilateralnym świecie Stanom Zjednoczonym w szybkim tempie wyrośnie czterech poważnych konkurentów. Akronim BRIC ukształtował się od pierwszych liter Brazylii, Rosji, Indii oraz Chin- państw, w których dynamiczne gospodarki warto inwestować. Od tego momentu minęła mniej niż dekada.
W tym czasie skrót stał się powszechnie używany, runęło globalne przeświadczenie o hegemonii USA, zaś wspomniane cztery państwa faktycznie są uważane za mocarstwa. Co więcej, pomimo prowadzenia nieraz sprzecznych interesów, sformalizowały swoją współpracę. Kilka dni temu zakończył się drugi szczyt grupy w Brasilii.
Teoria BRIC zakłada, iż jej państwa członkowskie osiągną światową dominację poprzez zhegemonizowanie globalnej gospodarki. Indie i Chiny mają stać się liderami jeśli chodzi o wytwarzanie dóbr i usług, zaś Brazylia oraz Rosja przewodzić rynkowi surowcowemu. Współpraca Pekinu i Delhi w kwestiach ekonomicznych nie przebiega rzecz jasna wzorcowo - są one naturalnymi antagonistami w walce o Azję. Lista przeszkód na drodze do scementowania nieprawdopodobnego sojuszu mocarstw jest długa, począwszy od odmiennych kultur politycznych, skończywszy na sprzecznych interesach. Mimo to, istnieją cele, do których wszystkie "świeże" potęgi mogą dążyć wspólnie. Pokazało to właśnie zakończone spotkanie w Brasilii.

G-20 i G-8; Do Kanady zjeżdżają się liderzy światowych mocarstw
http://wiadomosci.onet.pl/2188916,12,1,1,,item.html

W Huntsville na północ od Toronto w Kanadzie rozpoczyna się w piątek dwudniowe spotkanie na szczycie krajów klubów G-20 i G8 zrzeszającego najbardziej uprzemysłowione mocarstwa świata.
Oczekuje się, że na szczycie grupy G8 - w skład której wchodzą USA, Rosja, Niemcy, Wielka Brytania, Francja, Japonia, Kanada i Włochy - przywódcy skupia się tym razem głównie na zagadnieniach gospodarczych nabrzmiałych po kryzysie finansowym 2008 r.
Chiny, mające silniejszą gospodarkę niż większość członków klubu G8, mają uczestniczyć na statusie obserwatora.
Chyba już najwyższy czas by Chiny otrzymały status członka G-8 a nie tylko obserwatora. 😎
Japonia proponuje zapraszanie Chin na spotkania G8
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Jap...0&_ticrsn=3
http://wiadomosci.onet.pl/2190112,12,japon...py_g8,item.html

Czy czeka nas katastrofa w roku… 2014?
http://kopalniawiedzy.pl/ekonomia-kryzys-s...sity-10773.html
Za kluczowego gracza w tej sytuacji profesor Boyle uważa jednak wciąż Stany Zjednoczone, których decyzje zaważą na kształcie, jaki świat przybierze wychodząc z kryzysu. Od posunięć USA i współpracy innych państw świata zależeć będzie, czy reszta 21 wieku będzie czasem przemocy i nędzy, czy też początkiem współpracy nowego rodzaju pomiędzy światowymi graczami. Remedium na zagrożenie to jego zdaniem wciąż Pax Americana, ale w zmienionej postaci, który nastanie dopiero, kiedy międzynarodowa społeczność zrozumie, że państwa narodowe nie są już dość silne, żeby mierzyć się z takimi zagrożeniami jak zapaść ekonomii, zmiany klimatyczne, radykalizacja nastrojów w wielu miejscach świata. Kiedy świat wyciągnie z zagrożeń wnioski i podejmie odpowiednie działania. Konieczne jest, zdaniem autora książki, wzmocnienie międzynarodowej współpracy i globalne, ponadnarodowe zarządzanie.
Niedostatek takiego światowego, zgodnego nadzoru i regulacji stał się przyczyną obecnego kryzysu bankowego i zapaści światowej gospodarki. Jest jednak nadzieja, jak mówi Nicholas Boyle , dziś bowiem mamy znacznie większe i silniejsze ponadnarodowe organizacje i lepszą międzynarodową współpracę, niż wiek temu. Ale konieczna jest zmiana filozofii, jaka stoi za światową polityką i ekonomią. Państwa narodowe autor nazywa „nieudanym dwudziestowiecznym eksperymentem". W sytuacji problemów ogólnoświatowych konieczne jest „zarządzanie imperialne", całościowe.
Źródło: University of Cambridge
Ciekawe przewidywania aczkolwiek perspektywa ponownego kryzysu niezachęcająca 🙁
"Kapitalizm winny cierpienia milionów ludzi"
http://wiadomosci.onet.pl/swiat/kapitalizm...,wiadomosc.html

Prezydent Iranu Mahmud Ahmadineżad obarczył we wtorek kapitalizm odpowiedzialnością za cierpienia milionów ludzi, zapowiedział jego upadek i wezwał do reformy instytucji światowych.
Ahmadineżdad zaproponował aby następne dziesięciolecie nazwać "dekadą wspólnego zarządzania światem".
Czyżby nowy zwolennik rządu światowego ? 🙄
Donald Tusk ocenia pierwszy dzień szczytu ASEM w Brukseli
http://wiadomosci.onet.pl/swiat/donald-tus...,wiadomosc.html
Premier Donald Tusk ocenił, że szczyt Europy i Azji w Brukseli potwierdza, iż także kraje azjatyckie uznały potrzebę zarządzania globalnego i współpracy w zwiększeniu dyscypliny finansowej i nadzorze nad międzynarodowymi instytucjami finansowymi.
Biedne kraje nie chcą stracić na przegrupowaniu sił w MFW
http://biznes.onet.pl/biedne-kraje-nie-chc...42,1,news-detal
MFW był dotąd zdominowany przez kraje europejskie i Stany Zjednoczone, co jest pokłosiem rozkładu sił, jaki zapanował na świecie po zakończeniu II wojny światowej. Struktura ta budzi obecnie opór ze strony takich państw rozwijających się, jak Chiny, które domagają się pozycji odzwierciedlającej ich rosnące znaczenie gospodarcze.
Tymczasem prowadzone są twarde rozmowy na temat tego, jak ograniczyć dominację Stanów Zjednoczonych, a zwłaszcza Europy, w MFW.
Europejczycy nie chcą oddać miejsc w Radzie Wykonawczej, zaś Amerykanie nie chcą słyszeć o odebraniu im prawa weta.
Youssef Boutros-Ghali, szef komitetu sterującego polityką MFW będący jednocześnie ministrem finansów Egiptu, powiedział w wywiadzie dla Reutersa, że impas będzie można przełamać tylko wtedy, gdy każdy odejdzie od stołu negocjacyjnego z poczuciem zwycięstwa.
Minister finansów RPA Pravin Gordhan powiedział, że najważniejsze to przezwyciężyć historyczne nierówności pomiędzy bogatymi i biedniejszymi krajami, jakie widać w MFW.
,,Chyba wszyscy z nas próbują znaleźć jakąś równowagę, ale ta równowaga nie może być wypaczona przez partykularne interesy," mówił w kuluarach szczytu MFW. "Ważne, byśmy na koniec osiągnęli wyższy cel."
RPA znalazła się w gronie kilku krajów rozwijających się, które zaakceptowały w 2008 ograniczenie ich siły głosy w MFW, podczas gdy Chiny, Indie, Meksyk, Korea Południowa i Turcja zyskały lepszą pozycję.
Australijski minister skarbu Wayne Swan uważa, że najwyższy czas znaleźć polityczne rozwiązanie.
,,Krótkowzroczny interes własny trzeba odłożyć na bok na rzecz długofalowych korzyści dla całego świata, jakie zapewniłby sprawny, rzetelny i sprawiedliwy MFW," mówił podczas rozmów na szczycie.
Dziś spotkanie ministrów finansów G20 w Korei Południowej
http://biznes.onet.pl/dzis-spotkanie-minis...53,1,news-detal
Podczas spotkania w Gyeongju ministrowie G20 będą starali się wypracować wspólną ścieżkę wyjścia z kryzysu finansowego. Prawdopodobnie największym wyzwaniem okaże się właśnie opracowanie wspólnej polityki wobec problemów na rynkach walut.
Przywódcy G20 spotkają się, by umocnić światowy wzrost gospodarczy
http://biznes.onet.pl/przywodcy-g20-spotka...72,1,news-detal

Przywódcy największych gospodarek, spotkają się w czwartek i piątek na szczycie G20 w Korei Płd., którego celem jest umocnienie kruchego światowego wzrostu gospodarczego. Będą musieli oni stawić czoło rosnącym sporom walutowym i o równowagę bilansu handlowego.
Celem szczytu G20 w Seulu jest przebudowa światowej gospodarki, tak by zapewnić jej stabilny wzrost i zapobiec powtórce światowego kryzysu finansowego z 2008 roku. Jednak kraje biorące udział w szczycie mają trudności z pogodzeniem sprzecznych strategii mających to zapewnić.
Grupa G20, założona w 1999 roku, po raz pierwszy zwołała szczyt przywódców dwa lata temu i od tamtej pory przyjęła rolę światowego przywódcy, odsuwając na dalszy plan grupę G7, ponieważ kraje takie jak Indie czy Chiny stały się gospodarczymi i politycznymi mocarstwami.
Celem spotkania jest m.in. stworzenie nowego porządku gospodarczego; zastąpiłby on model, w którym USA mają coraz większy deficyt handlowy, a kraje takie jak Chiny, Niemcy i Japonia gromadzą znaczne nadwyżki handlowe.
Przywódcy prawdopodobnie poprą również propozycję Rady Stabilności Finansowej, powołanej na szczycie G20 w Londynie, by wprowadzić ściślejszą kontrolę nad rynkiem instrumentów pochodnych i zmniejszyć zależność od agencji ratingowych. Zajmą się też kwestią banków "zbyt dużych, by upaść", czyli około 20 instytucji finansowych, których bankructwo może zdestabilizować światowy system finansowy.

"Times": Chiny powinny więcej importować, USA oszczędzać
http://biznes.onet.pl/times-chiny-powinny-...61,1,news-detal
Nierównowaga jest ryzykiem dla stabilizacji globalnej gospodarki i finansów - zaznacza gazeta, sugerując, iż ożywienie na świecie utrzyma się tylko wówczas, jeśli Chiny będą więcej importować, a Amerykanie więcej oszczędzać. Obecnie jest odwrotnie. Chińczycy oszczędzają, lokując swoje nadwyżki z handlu w USA.
Trwa dyskusja nad przyjęciem globalnych bankowych standardów rachunkowości
http://biznes.onet.pl/trwa-dyskusja-nad-pr...29,1,news-detal
Spór między Stanami Zjednoczonymi a międzynarodowymi organizacjami do spraw standardów rachunkowości dotyczący tego, jak wyceniać instrumenty finansowe, zagraża staraniom o ujednolicenie globalnych standardów, wpływających na to, jak aktywa o wartości bilionów dolarów są księgowane w zestawieniach bilansowych.
Od 2006 roku, kiedy obie instytucje do spraw standardów rachunkowości ustaliły, że będą pracować nad ujednoliceniem standardów, ich członkowie organizują comiesięczne, czasem cotygodniowe spotkania. Większość spornych kwestii, w tym dotyczących wzajemnego kompensowania instrumentów pochodnych i przepisów decydujących o tym, co firmy muszą umieszczać w zbiorczych bilansach, wkrótce może zostać rozwiązana, jak twierdzą osoby zaznajomione z dyskusją.
Putin: wspólny rynek od Lizbony po Władywostok
http://wiadomosci.onet.pl/swiat/putin-wspo...,wiadomosc.html

Stworzenie "harmonijnej wspólnoty gospodarczej od Lizbony po Władywostok" zaproponował premier Rosji Władimir Putin w artykule opublikowanym dzis na łamach niemieckiego dziennika "Sueddeutsche Zeitung".
* "W przyszłości w rachubę mogłyby wchodzić ewentualnie strefa wolnego handlu oraz jeszcze bardziej zaawansowane formy integracji gospodarczej. W rzeczywistości powstałby wspólny kontynentalny rynek z potencjałem wartym biliony euro" - ocenił Putin.
Zastrzegł, że najpierw należy usunąć przeszkody dla wstąpienia Rosji do Światowej Organizacji Handlu (WTO). Potem nastąpiłoby ujednolicenie przepisów prawnych i celnych, norm technicznych a także realizacja projektów, które wyeliminowałyby wąskie gardła w europejskiej infrastrukturze transportowej.
Putin proponuje również "wspólną politykę przemysłową, opartą na konglomeracji potencjału technologicznego i surowcowego Rosji i UE", oraz wspólne programy wsparcia małych i średnich przedsiębiorstw. Jak ocenił, należy rozważyć strategiczne sojusze pomiędzy takimi branżami, jak przemysł stoczniowy, lotniczy, motoryzacyjny, technologie kosmiczne, medycyna i przemysł farmaceutyczny, energetyka jądrowa oraz logistyka.
"To powinien być przesycony wysoką technologią przemysł ery postindustrialnej" - pisze Putin.
Na koniec Putin przypomniał: "W 1990 roku niemiecki kanclerz Helmut Kohl podjął bardzo odważną decyzję, by nie czekać, aż NRD będzie gotowa stać się częścią zjednoczonych Niemiec, lecz zjednoczyć się natychmiast, aby wschodnia i zachodnia część Niemiec poprzez proces aklimatyzacji i rozwiązywania wspólnych problemów mogły znów nauczyć się, jak żyć ze sobą. Historia potwierdziła, że krok ten był właściwy. Dziś, w nowych historycznych okolicznościach, mamy szansę zbudowania wspólnej i prosperującej Europy. Narzućmy sobie ten cel, a osiąganie kompromisów w konkretnych kwestiach będzie dużo łatwiejsze" - ocenił rosyjski premier.
Ciekaw jestem czy kiedyś ten pomysł doczeka się realizacji ❓
