Forum › Rozmowy (nie)kontrolowane › Polityka › Nowy Globalny Ład - unie kontynentalne i grupa G-20
Tak. Na tym właśnie polega wychwalany przez ciebie i promowany przez Romana komunizm.
Ale dopóki byłaś odbierającym zasiłki, to w dupie miałaś, że pobierałaś je kosztem cudzych dzieci. Bo przecież pieniądze na zasiłki zsyła bozia z nieba, prawda?
Nigdy nie brałam zasiłku. Od 22 lat uczciwie pracuję za marne grosze i od Unii zyskałam tyle, ze przez jej bzdurne przepisy zlikwidowano mój szpital. Jeśli o kimś nic nie wiesz, to nie przypisuj mu wziętych z powietrza doświadczeń, bo tylko się ośmieszasz. Poza tym to wszystko nie ma nic wspólnego z komunizmem - w Twoim śnie chyba tylko.
Nigdy nie brałam zasiłku. Od 22 lat uczciwie pracuję za marne grosze i od Unii zyskałam tyle, ze przez jej bzdurne przepisy zlikwidowano mój szpital.
A co ty byś chciała? Żeby Unia utrzymywała twój szpital kosztem fikcyjnych greckich dzieci?
A co ty byś chciała? Żeby Unia utrzymywała twój szpital kosztem fikcyjnych greckich dzieci?
Nie. Żeby się nie mieszała. To by wystarczyło w zupełności. Bo póki nie wetknęła swego nosa, jakoś się trzymał.
A co ty byś chciała? Żeby Unia utrzymywała twój szpital kosztem fikcyjnych greckich dzieci?
Nie. Żeby się nie mieszała. To by wystarczyło w zupełności. Bo póki nie wetknęła swego nosa, jakoś się trzymał.
Nie może się nie mieszać, bo wtykanie nosa jest celem jej istnienia z samego żałożenia. I w tym samym celu ma powstać rząd światowy. By zabierać biednym i dawać jeszcze biedniejszym dla uciechy bogatych.
Twój szpital zakmnięo z tytułu sprawiedliwości społecznej - powinnaś być dumna. Z tego samego powodu ty musisz zasuwać za marne grosze z których połowę zabierze ci rząd na utrzymanie cudzych dzieci. Obniżenie twojego standardu życia jest częścią bożego planu socjalizmu, nie podwyższenie. Komuna poziom życia równa w dół, a na wyższy można sobie zapracować tylko samemu i tylko gdy komuniści bardzo w tym nie przeszkadzają.
Oczywiście to do ciebie nie dociera, jako wzorowej wychowanki PRL. Tobie nadal się wydaje, że państwo jest od tego by się opiekować obywatelami jak dziećmi. Ale skąd ci wirtualni rodzice wezmą potrzebne na to realne pieniądze - nawet nie próbujesz się nad tym zastanowić.
A co ty byś chciała? Żeby Unia utrzymywała twój szpital kosztem fikcyjnych greckich dzieci?
Nie. Żeby się nie mieszała. To by wystarczyło w zupełności. Bo póki nie wetknęła swego nosa, jakoś się trzymał.
Nie może się nie mieszać, bo wtykanie nosa jest celem jej istnienia z samego żałożenia. I w tym samym celu ma powstać rząd światowy. By zabierać biednym i dawać jeszcze biedniejszym dla uciechy bogatych.
Twój szpital zakmnięo z tytułu sprawiedliwości społecznej - powinnaś być dumna. Z tego samego powodu ty musisz zasuwać za marne grosze z których połowę zabierze ci rząd na utrzymanie cudzych dzieci. Obniżenie twojego standardu życia jest częścią bożego planu socjalizmu, nie podwyższenie. Komuna poziom życia równa w dół, a na wyższy można sobie zapracować tylko samemu i tylko gdy komuniści bardzo w tym nie przeszkadzają.
Oczywiście to do ciebie nie dociera, jako wzorowej wychowanki PRL. Tobie nadal się wydaje, że państwo jest od tego by się opiekować obywatelami jak dziećmi. Ale skąd ci wirtualni rodzice wezmą potrzebne na to realne pieniądze - nawet nie próbujesz się nad tym zastanowić.
Powiedz to rodzicom, których dzieci zmarły, nie doczekawszy pomocy. Ja wiem o jednym, które było ofiarą tego "przekształcenia" - a ile ich było w rzeczywistości? Wypowiadasz się w temacie, o którym nie masz cienia pojęcia. Gadasz, byle pokazać, że istniejesz. No tak, istniejesz, choć Borg mi świadkiem, nie wiem po co.
Z drugiej strony rozumiem, ze uważasz takie ofiary za "społeczne koszty reform" - to znaczy, póki ni9e dotyczą konkretnie Ciebie. Ja pracuję w ochronie zdrowia i nie akceptuję modelu myślenia "leczymy tych, których stać na leczenie". Jeśli Ty akceptujesz... to wybacz, ale nie wiem, co tu w ogóle robisz.
Powiedz to rodzicom, których dzieci zmarły, nie doczekawszy pomocy.
Co mam im powiedzieć? Że Eviva wystrajkowała podwyżki zamiast leczyć cudze dzieci za darmo?
Ja wiem o jednym, które było ofiarą tego "przekształcenia" - a ile ich było w rzeczywistości? Wypowiadasz się w temacie, o którym nie masz cienia pojęcia. Gadasz, byle pokazać, że istniejesz. No tak, istniejesz, choć Borg mi świadkiem, nie wiem po co.
Z drugiej strony rozumiem, ze uważasz takie ofiary za "społeczne koszty reform" - to znaczy, póki ni9e dotyczą konkretnie Ciebie. Ja pracuję w ochronie zdrowia i nie akceptuję modelu myślenia "leczymy tych, których stać na leczenie". Jeśli Ty akceptujesz... to wybacz, ale nie wiem, co tu w ogóle robisz.
Kobieto, jak ty uparcie się bronisz przed włączeniem myślenia. W jednym zdaniu narzekasz na niskie wynagrodzenie, w następnym na brak świadczeń dla cudzych dzieci, ale jednej kropki z drugą nie potrafisz połączyć. Kto za to wszystko zapłaci? Wyłącz na chwilę infantylne emocje i pomyśl. Pieniądze nie są z gumy.
Początek tej dyskusji jest tutaj:
http://www.trek.pl/forum/index.php?showtopic=537&st=30
Czyim kosztem będzie takie rzeczy ustanawiał na szczeblu światowym? I kto będzie beneficjentem?
Tak jak już pisałem dwukrotnie, redystrybucja dochodów w skali gospodarki światowej powinna odbywać się w ramach państwa a nie z państw do państw. Czyli kosztem najbogatszych w danym państwie skorzystają najbiedniejsi ( czyli tak jak np. w Szwecji - zasadniczo nic niesprawdzonego tu nie proponuję). Państwa biedne skorzystają jedynie na wprowadzeniu sprawiedliwych zasad światowego handlu. Czyli dostaną wędkę zamiast ryby.
Skoro ma się ten twój Rząd wtrącać w to jak zarządzamy własnymi pieniędzmi i dobrami na które sami sobie zapracowaliśmy, to powiedz wprost ile nas to będzie kosztować, za co zapłacimy i dlaczego tak słono.
To słone płacenie to kolejny Twój wymysł 😀
Wręcz odwrotnie - będą zyski dla budżetów państw 🙄
W tym temacie zgadzam się z tym co proponował były premier Wielkiej Brytanii Gordon Brown, że gospodarczy rząd światowy powinien powstać na bazie grupy G-20. Obecnie G-20 jest grupą nieformalną więc nie zatrudnia ani jednego pracownika tak więc koszty funkcjonowania są niskie. Przewodnictwo sprawują w tej grupie rotacyjnie premierzy 3 kolejnych państw i tak już opłacani z budżetu rodzimego państwa. Wszelkie programy tam prezentowane są opracowywane prze urzędników rządów tych państw. Tak samo premierzy i ministrowie spraw zagranicznych reprezentujących 19 państw nie są dodatkowo opłacani za pracę w grupie G-20. Jednakże ponieważ jest to grupa nieformalna jej decyzje są tylko zaleceniami a nie ustawami i aktami wykonawczymi. Oczywiście by powstał na bazie tej grupy gospodarczy rząd światowy trzeba by tę grupę sformalizować czyli uczynić podmiotem prawnym. Po takim sformalizowaniu na pewno trzeba by było zatrudnić co najmniej ze 100 pracowników administracyjnych niższego szczebla ale to są groszowe wydatki dla tych 19 państw. Wszelkie programy nadal mogłyby opracowywać tak jak dotychczas administracje rządowe tych państw. Ponieważ G-20 składa się z premierów i ministrów spraw zagranicznych 19 państw plus przedstawicieli Unii Europejskiej to dla podwyższenia reprezentatywności powstałego na jej bazie gospodarczego rządu światowego należałoby dodać do składu także przedstawiciela Unii Narodów Południowoamerykańskich, Unii Afrykańskiej i przyszłej Unii Pacyfiku (od 2020 roku) czyli obecnego przedstawiciela Stowarzyszenia Narodów Azji Południowo-Wschodniej (ASEAN)
Ogólnie zyski dla gospodarki światowej byłyby oczywiście bardzo wielokrotnie wyższe niż koszty funkcjonowania takiego gospodarczego rządu co jest oczywiste dla każdego kto ma jakieś pojęcie o ekonomii 🙄 Nie licząc nawet zysków ze wzrostu wymiany handlowej i wzrostu produkcji to zatrudnienie tej niewielkiej ilości pracowników w gospodarczym rządzie światowym umożliwi zwolnienie z pracy dziesiątków tysięcy pracowników urzędów pracy i ośrodków pomocy społecznej gdyż nie będzie bezrobocia.
Masz tu na forum wolnych ludzi, którzy dobrowolnie wierzą, że jak będziemy mniej pracować i płacić wyższe podatki, to będziemy bogatsi.
I nie przekręcaj moich słów po raz kolejny. Wykazałem jasno że podwyższenie podatków od dochodów osobistych (a nie podatków dla przedsiębiorstw !) i zwiększenie zatrudnienia poprzez skrócenie czasu pracy powoduje po pierwsze spłaszczenie struktury dochodów a po drugie napędza gospodarkę. Tak - wzbogacą się Ci co dostaną pracę a do tej pory jej nie mieli oraz klasa średnia bo wzroście produkcja i usługi. Nieco stracą najbogatsi i tak właśnie być powinno.
I nie przekręcaj moich słów po raz kolejny. Wykazałem jasno że podwyższenie podatków od dochodów osobistych (a nie podatków dla przedsiębiorstw !) i zwiększenie zatrudnienia poprzez skrócenie czasu pracy powoduje po pierwsze spłaszczenie struktury dochodów a po drugie napędza gospodarkę. Tak - wzbogacą się Ci co dostaną pracę a do tej pory jej nie mieli oraz klasa średnia bo wzroście produkcja i usługi. Nieco stracą najbogatsi i tak właśnie być powinno.
Czyli jak? W przedsiębiorstwie zamiast 1 osoby będą pracować 2. W związku z tym obie będą zarabiać mniej, bo pracodawca będzie musiał ponieść 2x wyższe koszty zatrudnienia (zusy, ubezpieczenia, świadczenia inne takie podatki). Do tego chcesz zwiększyć podatek od dochodów, czyli faktycznie w naszych kieszeniach zostaje jeszcze mniej pieniędzy - mniej zarabiamy i płacimy wyższe podatki. Bilans jest taki, że mamy więcej czasu wolnego, ale mniej pieniędzy. Jeśli mamy mało pieniędzy to nie kupujemy dóbr i usług, bo i za co? Jeśli nie ma popytu na dobra i usługi to racjonalni przedsiębiorcy chcąc zmniejszyć swoje straty zwalniają zbędnych pracowników, zmniejszają produkcję, kupują mniej surowców. Gospodarka pada na ryj. Wytłumacz mi proszę, w jaki sposób zwiększenie podatków napędza gospodarkę.
Wysokie podatki jakoś nie rujnują Szwecji System podatkowy w Szwecji
Wskaźnik Giniego, czyli poziom rozpiętości w dochodach, wynosi 0,23 i jest najniższy na świecie[9]. W rankingu Światowego Forum Ekonomicznego szwedzka gospodarka została uznana za trzecią najbardziej konkurencyjną na świecie
- Wikipedia.
I nie przekręcaj moich słów po raz kolejny. Wykazałem jasno że podwyższenie podatków od dochodów osobistych (a nie podatków dla przedsiębiorstw !) i zwiększenie zatrudnienia poprzez skrócenie czasu pracy powoduje po pierwsze spłaszczenie struktury dochodów a po drugie napędza gospodarkę. Tak - wzbogacą się Ci co dostaną pracę a do tej pory jej nie mieli oraz klasa średnia bo wzroście produkcja i usługi. Nieco stracą najbogatsi i tak właśnie być powinno.
Czyli jak? W przedsiębiorstwie zamiast 1 osoby będą pracować 2. W związku z tym obie będą zarabiać mniej, bo pracodawca będzie musiał ponieść 2x wyższe koszty zatrudnienia (zusy, ubezpieczenia, świadczenia inne takie podatki). Do tego chcesz zwiększyć podatek od dochodów, czyli faktycznie w naszych kieszeniach zostaje jeszcze mniej pieniędzy - mniej zarabiamy i płacimy wyższe podatki. Bilans jest taki, że mamy więcej czasu wolnego, ale mniej pieniędzy. Jeśli mamy mało pieniędzy to nie kupujemy dóbr i usług, bo i za co? Jeśli nie ma popytu na dobra i usługi to racjonalni przedsiębiorcy chcąc zmniejszyć swoje straty zwalniają zbędnych pracowników, zmniejszają produkcję, kupują mniej surowców. Gospodarka pada na ryj. Wytłumacz mi proszę, w jaki sposób zwiększenie podatków napędza gospodarkę.
Bo ty zakładasz, że przedsiębiortswo jest prywatne - wtedy jest jasne, że musi ono zapłacić mniej pracownikom jeśli będą krócej pracować, bo inaczej budżet się nie domknie.
Tymczasem Romek ma przed oczyma państwowe fabryki, w których zarobki pracowników nie muszą być pokryte przez przychody przedsiębiorstwa - przecież państwo sobie może zawsze jakieś pieniądze dodrukować, gdy już nie będzie komu zabrać by dać nierentownym górnikom.
Czyli jak? W przedsiębiorstwie zamiast 1 osoby będą pracować 2. W związku z tym obie będą zarabiać mniej, bo pracodawca będzie musiał ponieść 2x wyższe koszty zatrudnienia (zusy, ubezpieczenia, świadczenia inne takie podatki).
No nie całkiem to tak 🙄 Raczej będzie to wyglądać w ten sposób że jeśli chcemy np. zlikwidować 15 procentowe bezrobocie to po prostu skracamy ustawowy tygodniowy czas pracy o 15 % i w to miejsce zatrudniamy o 15 % więcej pracowników. Koszty pracodawcy mogą wzrosnąć o te około 15 % albo i nie jeśli obniżymy płace pozostałym o 15 %. Jednak jeśli nawet je obniży o 15% to i tak państwo zaoszczędzi na niemalże zbędnych już urzędach pracy i ośrodkach pomocy społecznej i podniesie z tych oszczędności płace w sferze budżetowej albo obniży podatki dla przedsiębiorstw. A sumarycznie liczba konsumentów wzrośnie bo pracujący więcej konsumują. Ale co najważniejsze nawet podwyższenie kosztów zatrudnienia może nie wpłynąć na konkurencyjność firmy gdyż podwyższyć koszty lub obciąć płace będą musiały wszystkie firmy.
Do tego chcesz zwiększyć podatek od dochodów, czyli faktycznie w naszych kieszeniach zostaje jeszcze mniej pieniędzy - mniej zarabiamy i płacimy wyższe podatki.
Nie gdyż wyższe podatki zapłacą tylko najbogatsi. Pozostali zapłacą takie same podatki z tym że byli bezrobotni zapłacą dodatkowe podatki dla skarbu państwa bo już będą mieli pracę i płacę.
Tak więc tylko najbogatszym zostanie mniej pieniędzy w kieszeniach.
Bilans jest taki, że mamy więcej czasu wolnego, ale mniej pieniędzy. Jeśli mamy mało pieniędzy to nie kupujemy dóbr i usług, bo i za co? Jeśli nie ma popytu na dobra i usługi to racjonalni przedsiębiorcy chcąc zmniejszyć swoje straty zwalniają zbędnych pracowników, zmniejszają produkcję, kupują mniej surowców. Gospodarka pada na ryj. Wytłumacz mi proszę, w jaki sposób zwiększenie podatków napędza gospodarkę.
Popyt na dobra i usługi pozostanie co najmniej taki sam bo ilość wypłacanych pracownikom pieniędzy będzie sumarycznie taka sama z tym że bogatsi dostaną miej a najbiedniejsi więcej. W sumie jednak prawdopodobnie popyt wzrośnie gdyż tak jak już pisałem najbardziej rozkręca gospodarkę budownictwo i motoryzacja. Bogaci nawet jeśli będą mieli o te 15% więcej to nie kupią raczej za to nowych mieszkań. Może kupią nowy samochód ale ponieważ bogatych jest niewielu to i nie wiele samochodów kupią w związku z tym także potrzeby rozbudowy infrastruktury drogowej nie będzie. Jeśli natomiast każdy były bezrobotny wynajmie sobie za uzyskaną pracę i płacę pokój oraz kupi nawet stary używany samochód to zapotrzebowanie na lokale wzrośnie i rozbudowę dróg także. Wzrośnie też zapotrzebowanie na nowe samochody gdyż używane lepiej będą się sprzedawać. Tylu właścicieli ilu sprzeda stary samochód to i tylu kupi nowy.
Bo ty zakładasz, że przedsiębiortswo jest prywatne - wtedy jest jasne, że musi ono zapłacić mniej pracownikom jeśli będą krócej pracować, bo inaczej budżet się nie domknie.
Tymczasem Romek ma przed oczyma państwowe fabryki, w których zarobki pracowników nie muszą być pokryte przez przychody przedsiębiorstwa - przecież państwo sobie może zawsze jakieś pieniądze dodrukować, gdy już nie będzie komu zabrać by dać nierentownym górnikom.
No i znowu piszesz głupoty i wkładasz w moje usta coś czego w żadnym wypadku nie twierdzę 😆 Żadne dodrukowywanie pieniędzy nie będzie potrzebne gdyż i prywatne przedsiębiorstwa i państwowe instytucje albo obniżą płace pracownikom o te przykładowe 10-15 % albo podniosą o te 10-15% koszty swoich produktów i usług nie tracąc nic na konkurencyjności gdyż taka regulacja dotknie dokładnie wszystkich w całej światowej gospodarce.
Czyim kosztem będzie takie rzeczy ustanawiał na szczeblu światowym? I kto będzie beneficjentem?
Tak jak już pisałem dwukrotnie, redystrybucja dochodów w skali gospodarki światowej powinna odbywać się w ramach państwa a nie z państw do państw.
Nie potrzebujemy żadnego nierządu światowego, by sobie w ramach kraju redystrybuuować część naszych ciężko zarobionych pieniędzy.
Jeśli globalny rząd ma się w takie rzeczy w ogóle wtrącać, to jest to ewidentna próba wprowadzenia komuny metodą drobnych kroków.
Państwa biedne skorzystają jedynie na wprowadzeniu sprawiedliwych zasad światowego handlu.
A cóż może być niesprawiedliwego w transakcji handlowej? I co uczyni ją sprawiedliwą?
Reglamentacja i regulacja cen przez rząd? Już to przerabialiśmy, dziękujemy. Na takiej patologii skorzystała jak zwykle tylko wąska grupa kacyków i skumana a nimi zorganizowana przestępczość.
Niech nas bogowie bronią przed "sprawiedliwym handlem" tak samo jako przed inną "sprawiedliwością społeczną".
Skoro ma się ten twój Rząd wtrącać w to jak zarządzamy własnymi pieniędzmi i dobrami na które sami sobie zapracowaliśmy, to powiedz wprost ile nas to będzie kosztować, za co zapłacimy i dlaczego tak słono.
To słone płacenie to kolejny Twój wymysł 😀
Wręcz odwrotnie - będą zyski dla budżetów państw 🙄
Budżety państw nie są od tego by generować zyski. Administracja to jest bezproduktywne centrum kosztów, którego wydatki i budżet należy zmniejszać.
Ogólnie zyski dla gospodarki światowej byłyby oczywiście bardzo wielokrotnie wyższe niż koszty funkcjonowania takiego gospodarczego rządu co jest oczywiste dla każdego kto ma jakieś pojęcie o ekonomii 🙄
Historia pokazała do czego prowadzi socjalistyczne podejście do gospodarki. Głupimi emotikonami nie sfałszujesz historii.
Nie licząc nawet zysków ze wzrostu wymiany handlowej i wzrostu produkcji to zatrudnienie tej niewielkiej ilości pracowników w gospodarczym rządzie światowym umożliwi zwolnienie z pracy dziesiątków tysięcy pracowników urzędów pracy i ośrodków pomocy społecznej gdyż nie będzie bezrobocia.
Jasne. W drukarniach pieniędzy się zatrudnią. I wszyscy będziem miliarderami.
Wykazałem jasno że podwyższenie podatków od dochodów osobistych (a nie podatków dla przedsiębiorstw !) i zwiększenie zatrudnienia poprzez skrócenie czasu pracy powoduje po pierwsze spłaszczenie struktury dochodów
Tak. Podwyższenie podatków spowoduje zniszczenie klasy średniej.
a po drugie napędza gospodarkę.
Państwową. Czyli taką która ma wyższe wydatki niż przychody, nic nie wypracowuje i obniża wartość pieniądza.
Nie potrzebujemy żadnego nierządu światowego, by sobie w ramach kraju redystrybuuować część naszych ciężko zarobionych pieniędzy.
Ano właśnie za przeproszeniem gówno prawda !
Nie można podwyższać podatków najbogatszym w jednym państwie bo szybko zwiną swój kapitał i uciekną tam gdzie są podatki niższe. Podobnie trudno zlikwidować bezrobocie w jednym państwie gdyż zwiększenie ilości pracowników i skrócenie dnia pracy albo obniży płace i spowoduje przepływ pracowników do państw ościennych albo podniesie koszty produkcji i obniży konkurencyjność. Tymczasem tylko gospodarczy rząd światowy jest w stanie łatwo usunąć te negatywne efekty. Ty jednak tego nie zrozumiesz bo ciebie cieszy sytuacja gdy Ty masz pracę a inni bezrobotni klepią biedę. Bo to jest właśnie taki Twój ateistyczny altruizm 😆
Popyt na dobra i usługi pozostanie co najmniej taki sam bo ilość wypłacanych pracownikom pieniędzy będzie sumarycznie taka sama
a pracowników więcej, więc mniej pieniędzy na głowę. W dodatku wyższe podatki.
Możesz czarodzieju wytłumaczyć, jakim cudem obniżenie pensji jest podwyżką pensji?
prywatne przedsiębiorstwa i państwowe instytucje albo obniżą płace pracownikom o te przykładowe 10-15 % albo podniosą o te 10-15% koszty swoich produktów
I jedno lub drugie spowoduje wrost konsumpcji dóbr i usług w jaki czarodziejski sposób?
tylko gospodarczy rząd światowy jest w stanie łatwo usunąć te negatywne efekty
Tak, komuna zawsze dzielnie walczyła z problemami które sama stworzyła.
Nie potrzebujemy żadnego nierządu światowego, by sobie w ramach kraju redystrybuuować część naszych ciężko zarobionych pieniędzy.
Ano właśnie za przeproszeniem gówno prawda !
Bo co? Bo nie redystrubuujemy tak jak tobie się podoba? Za mało jeszze bulimy na nierentowne kopalnie?
Jakby nie było to jest nasz problem i nasze pieniądze. Żadna światowa komuna tu nie pomoże, najwyżej zaszkodzi.
Nie można podwyższać podatków najbogatszym w jednym państwie bo szybko zwiną swój kapitał i uciekną tam gdzie są podatki niższe.
Jak sie chce kogoś napaść i okraść, to trzeba odciąć mu droge ucieczki - oczywiste! Tego nikt nie neguje.
Ale najpierw musisz nas przekonać, że ta grabież jest uzasadniona.
Ty jednak tego nie zrozumiesz bo ciebie cieszy sytuacja gdy Ty masz pracę a inni bezrobotni klepią biedę.
A co mnie tam ma cieszyć lub smucić? Za poświęcony przeze mnie mój czas i moją energię na wytworzenie towarów/usług otrzymuję wynagrodzenie. Taka jest naturalna kolej rzeczy, to nie jest żaden powód do radości.
Nie ma najmniejszego znaczenia co lub kogo w tym czasie klepał pan Gienek z Pcimia.
Ja żadnych transakcji jego kosztem nie wykonuję. Jemu się nic należy za moją pracę i wice wersa.
Nie moja wina, że ktoś nie pracował jak ja pracowałem. Nie ma żadnych podstaw by mnie karać i obniżać wartość mej pracy z tytułu cudzego nieróbstwa. Nie moja wina, że nie było zapotrzebowania na czyjeś towary lub usługi. Obciążenie mnie podatkami nie spowoduje, że pan Gienek znajdzie klientów. Pozwoli tylko populistom rzucić mu troche wyborczej kiełbasy moim kosztem.
