Forum Rozmowy (nie)kontrolowane Polityka Nowy Globalny Ład - unie kontynentalne i grupa G-20

Nowy Globalny Ład - unie kontynentalne i grupa G-20

Wyświetlanie 15 wpisów - od 136 do 150 (z 264 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Romek 63
    Uczestnik
    #102167

    Romek - to, że się nie mówiło o patologiach to nie znaczy że nie istniały.

    Gorąco polecam fragment "ALKOHOLIZM, NARKOMANIA I BEZDOMNOŚĆ".

    Ładnie świadczy o wiarygodności agenta Romka.

    Po pierwsze to ja nie pisałem że patologie w tamtym ustroju nie istniały tylko że ich zakres był znacznie mniejszy. Tak więc jak już pisałem przestępczość zorganizowana prawie nie istniała. Owszem spożycie alkoholu było wyraźnie wyższe ale to nie znaczy że było więcej alkoholików ale że był wtedy zwyczaj w całym społeczeństwie spożywania go często i w większych ilościach. Spożywanie alkoholu w pracy w ograniczonych ilościach było normą a nie jak teraz wymagana abstynencja. Zresztą alkohol i narkotyki to jakby nie było głownie są kwestią indywidualnego wyboru bo nikt do tego nie zmusza. Gorzej z bezdomnością bo nikt nie pozbywa się na własne życzenie prawa do mieszkania. I tak jak kiedyś władze tuszowały inne patologie, tak teraz tuszowana jest bezdomność i bezrobocie. Nawet w tym artykule pod linkiem nie piszą o nim całej prawdy. Po pierwsze jeśli ktoś chciał pracować to pracował i kwaterę do zamieszkania dostał a nie był wyrzucany na ulicę. Jest tam kilka przekłamań w kwestii bezdomności. Kłamstwem jest to że tak po prostu na zimę zamykano bezdomnych w więzieniach. Owszem zamykano ale tylko tych którzy nie chcieli podjąć jakiejkolwiek pracy i w związku z tym nie dostali nawet miejsca w hotelu robotniczym. Po drugie określanie jako bezdomnych osób zamieszkujących w takich hotelach to grube nadużycie 😆 Od razu wyjaśniam dlaczego. Obecnie ustawa o pomocy społecznej nie zalicza do bezdomnych osób mieszkających w budynkach będących byłymi hotelami robotniczymi i podobnych o podobnym standardzie. Tak więc nazywanie takich osób bezdomnymi w Obecnie według ustawy o pomocy społecznej za osobę bezdomną uważa się tylko osobę mieszkającą w lokalu niemieszkalnym czyli w takim w którym brakuje cieplej wody, elektryczności lub ogrzewania, a w hotelach robotniczych to było i jest teraz. Dodatkowo za osoby bezdomne uważa się osoby mieszkające w schroniskach dla bezdomnych a takich wtedy nie było. Tak więc już tu widać podwójne zakłamanie w tym artykule w interpretacji danych. Tak się składa że ja od 1994 roku pracuję w pomocy społecznej więc miałem okazję obserwować jak szybko po roku 1989 problem bezdomności w Polsce narastał. Przed rokiem 1990 schronisk dla bezdomnych nie było a od tego roku zaczęto je szybko w wielu miejscach budować. Poza tym do roku 2000 terenowi pracownicy socjalni Ośrodków Pomocy Społecznej jeszcze jakoś radzili sobie z pomocą finansową i pracą socjalną z bezdomnymi. Jednak około roku 2000 przyrost liczby bezdomnych był już tak duży że pracownicy terenowi przestawali sobie radzić z tym problemem i w związku z tym w dużych miastach zaczęły powstawać dodatkowo specjalistyczne zespoły do pracy z osobami bezdomnymi by jakoś ogarnąć ten narastający szybko problem. Teraz już niestety nie ma tak dobrze że zakłady pracy zapewniają hotele robotnicze. Tak więc teraz w schroniskach dla bezdomnych przebywa masa ludzi którzy na dodatek nie pracują zawodowo a co najwyżej na rzecz schroniska bez wynagrodzenia jeśli w ogóle pracują. Owszem wtedy była duża patologia w zarządzaniu gospodarką ale nie było praktycznie bezdomności wśród tych którzy chcieli pracować. Poza tym mam w pracy ciągły kontakt ze starszymi obecnie bezrobotnymi ludźmi (nieraz także bezdomnymi) którzy często mówią że za komuny to im znacznie lepiej się żyło gdyż nie było problemów z pracą i mieszkaniem. Tak więc owszem po roku 1990 nastąpił wyraźny przyrost klasy średniej w Polsce ale niestety także znaczny przyrost społecznego marginesu. Niestety obecne władze także tuszują te fakty jak mogą 😆

    Ale zresztą ten temat tu za bardzo nie pasuje - jeśli chcecie o tym dyskutować to zapraszam do odpowiedniego tematu. To że w tak zwanym komunizmie też były patologie społeczne nie zmienia faktu że w obecnym niekomunistycznym świecie są one bardzo a właściwie wyraźnie bardziej rozpowszechnione i jest wiele do zrobienia w tych sprawach nie tylko w państwach zacofanych gospodarczo ale i w rozwiniętych. I ten temat służy do dyskusji jak te problemy rozwiązywać w skali globalnej anie nie do porównań historycznych tego co było.

    ale do stworzenia sprawiedliwych zasad globalnego handlu

    Nigdy nic takiego nie istniało i istnieć nie będzie,zawsze kraje silniejsze będą wykorzystywać słabsze ,zmienią się tylko metody i nazwy propagandowe. Kraje silniejsze zawsze będą miały najpierw na oku swój interes np : szczyt klimatyczny

    Owszem to fakt że kraje silniejsze zawsze będą próbowały wykorzystać słabsze ekonomicznie, jednakże wraz z obecnym silnym wzrostem międzynarodowego znaczenia w sferze gospodarczej takich wielkich ludnościowo krajów aczkolwiek nadal o biednych społeczeństwach jak Chiny, Indie, Brazylia, Indonezja, Meksyk, RPA, Turcja, które zostały członkami grupy G-20 pojawiły się konkretne szanse na naciski z ich strony na kraje bogate i wymuszenia właśnie tych bardziej sprawiedliwych zasad globalnego handlu. Na razie bardziej sprawiedliwych tylko ale gdyby Unia Afrykańska i Unia Narodów Południowoamerykańskich bardziej zacieśniły współpracę swoich państw członkowskich to mogłyby ugrać jeszcze więcej i doprowadzić do wprowadzenia niemalże w pełni sprawiedliwych zasad globalnego handlu.

    Jeśli Afryka stała by się niezależna ekonomicznie skończyły by się tanie surowce. To nie pasuje wielu politykom afrykańskim bo skończyły by się łapówki od światowych koncernów. Kraje afrykańskie są częściowo sobie winne same z powodu panująceej w wielu z nich korupcji i walk o władzę,podsycanych przez kraje europejskie.

    Oczywiście że tak ale w takim razie potrzebna im albo rządów demokratycznych, albo chociaż rządów które wdrażają w życie jakieś idee społecznego porządku, czy to choćby państwa wyznaniowego, czy też dyktatury świeckiej w stylu Kadafiego czy Husajna. Takie rządy przynajmniej zrobią jakiś porządek i ukrócą korupcję bo nie dadzą się przekupić światowym koncernom.

    Niestety jak pokazuje przykład byle jaka demokracja może być dla gospodarki gorsza niż dyktatura jednej partii. Chiny i Indie miały podobnie rozwinięte gospodarki po II Wojnie Światowej ale teraz Chiny znacznie wyprzedziły pod względem gospodarczym Indie i nadal szybciej się rozwijają.

    Eviva
    Uczestnik
    #102168

    Romeczku, problem polega na tym, ze jak znajduje się ktoś, kito robi porządek w swoim kawałku Afryki próbuje tak sprawy ustawić, by z bogactw regionu korzystała jego ludność, nie firmy zza morza czy Bank Światowy, to zaraz funduje mu się rewolucję (niezadowoleni są wszędzie, wystarczy ich zorganizować) i uzyskuje się to, o co chodzi - chaos, wzajemne podgryzanie i ogólną wyprzedaż majątku narodowego.

    Co do zarzutów pod Twym adresem: ja żyłam w poprzednim ustroju do dorosłości i pamiętam, jak było. Jeszcze sklerozy nie mam. Spotkanie bezdomnego było ewenementem i był to rzeczywiście menel na sto dwa. Praca sama szukała głupiego. Gdy w szpitalu brakło miejsca, stawiało się łóżko bodaj na korytarzu, ale nikogo nie wypieprzało się na ulicę "bo limit przekroczony". Szpitale i szkoły BUDOWANO, nie zamykano, jak teraz. Ja to wszystko widziałam na własne oczy, więc nikt mi ciemnoty nie weprze.

    Romek 63
    Uczestnik
    #102169

    No właśnie ja także za komuny już pracowałem zawodowo i dobrze pamiętam jak to wtedy się żyło, a nie to co młodzi tu piszący którzy znają te czasy tylko z książek, i to często z książek nie do końca obiektywnych autorów.

    Eviva
    Uczestnik
    #102170

    No właśnie ja także za komuny już pracowałem zawodowo i dobrze pamiętam jak to wtedy się żyło, a nie to co młodzi tu piszący którzy znają te czasy tylko z książek, i to często z książek nie do końca obiektywnych autorów.

    Ale tacy jak zwykle wiedzą wszystko najlepiej 🙂

    Skrypek
    Uczestnik
    #102171

    No właśnie ja także za komuny już pracowałem zawodowo i dobrze pamiętam jak to wtedy się żyło

    Nie wątpię, że w partii wam się żyło świetnie, towarzyszu.

    Romek 63
    Uczestnik
    #102172

    Nie byłem wtedy w żadnej partii i moi rodzice także w PZPR nie byli za co byli zresztą w pewnym stopniu dyskryminowani w stosunku do tych będących w PZPR więc nie sugeruj tu GŁUPOT. A ci starsi ludzie którzy skarżą się w ośrodkach pomocy i twierdzą że za komuny było im lepiej to także nie byli członkowie PZPR. Bo byli członkowie PZPR to teraz mają wysokie dochody albo z prywatnego biznesu za państwowe pieniądze, albo miejsca w radach nadzorczych i sądownictwie, albo za łapówki albo z tego co nakradli !

    Eviva
    Uczestnik
    #102173

    Ja też w partii nie byłam, ani moja matka, ani mój ojciec. Mimo to wszyscy mogliśmy spokojnie żyć, pracować i uczyć się, ile chcemy. Za frajer mogłam się wyuczyć po kokardę, że nie skorzystałam, to już moja wina i głupota.

    Match
    Uczestnik
    #102174

    No właśnie ja także za komuny już pracowałem zawodowo i dobrze pamiętam jak to wtedy się żyło, a nie to co młodzi tu piszący którzy znają te czasy tylko z książek, i to często z książek nie do końca obiektywnych autorów.

    Mówią, że ludzie na starość mówią, że kiedyś było lepiej, bo byli młodzi 😈

    Jeśli uznamy, że faktycznie było tak jak piszesz, to po co głupie ludzie obaliły ten ustrój?

    A do podawania nierzetelnych danych to bym się na Twoim miejscu nie czepiał 😈

    Romek 63
    Uczestnik
    #102175

    No właśnie ja także za komuny już pracowałem zawodowo i dobrze pamiętam jak to wtedy się żyło, a nie to co młodzi tu piszący którzy znają te czasy tylko z książek, i to często z książek nie do końca obiektywnych autorów.

    Mówią, że ludzie na starość mówią, że kiedyś było lepiej, bo byli młodzi 😈

    Jeśli uznamy, że faktycznie było tak jak piszesz, to po co głupie ludzie obaliły ten ustrój?

    Dlaczego obalili to dość jasne - średni poziom życia zaczął wyraźnie odstawać od tego poziomu krajów Zachodniej Europy i USA. Ludzie to widzieli bo po pierwsze średnio zarabiający robotnik np. w NRF czy Francji w na przełomie lat 70-80-tych mógł przyjechać sobie na wczasy do Polski prywatnym samochodem a u nas na samochód było stać tylko członków PZPR i to nie tych najniższego szczebla. Polacy prawie na zachód wcale nie wyjeżdżali więc widzieli tylko tych obcokrajowców którym w miarę dobrze się powodziło. Bezdomnych z zachodniej Europy i bezrobotnych właściwie nie mieli okazji sobie pooglądać. Poza tym wyroby przemysłowe z Zachodu które można było czasem zobaczyć na żywo, a częściej w TV lub w Pewex-ie ( ewentualnie kupić za zachodnią walutę jeśli ktoś ją miał) były o wiele lepsze od tych z bloku RWPG albo w RWPG nie miały w ogóle odpowiedników ! No i te puste często półki w sklepach - TO WSZYSTKO WYSTARCZYŁO by ludzie chcieli obalenia tego ustroju i nic w tym dziwnego. Poza tym to co odległe na ogół wydaje się ludziom znacznie bardziej interesujące niż to co jest na miejscu.

    A i owszem to prawda że ludzie lepiej wspominają czasy gdy byli młodzi ale szczególnie lepiej wtedy, gdy wtedy mieli pracę i mieszkanie a teraz nie. Poza tym ludzie na ogół twierdzą że w młodości żyło się ciekawiej, przyjemniej, ale na ogół nie twierdzą że rząd bardziej dbał o ludzi... A skoro teraz nierzadko tak twierdzą to chyba warto się zastanowić nad tym dlaczego...

    Match
    Uczestnik
    #102176

    System upadł bo nie był w stanie zaspokoić najprostszych materialnych potrzeb społeczeństwa. To jedno zdanie doskonale charakteryzuje jak doskonałym państwem szczęśliwych ludzi była PRL. Wszyscy mieli po równo - mieli nic.

    EDIT:

    Poza tym ludzie na ogół twierdzą że w młodości żyło się ciekawiej, przyjemniej, ale na ogół nie twierdzą że rząd bardziej dbał o ludzi... A skoro teraz nierzadko tak twierdzą to chyba warto się zastanowić nad tym dlaczego...

    Polecam Ci lekturę "Homo sovieticus między Jasną Górą a Wawelem", wiele wyjaśnia w tej sprawie.

    Romek 63
    Uczestnik
    #102177

    System upadł bo nie był w stanie zaspokoić najprostszych materialnych potrzeb społeczeństwa.

    Akurat te najprostsze materialne oraz potrzebę bezpieczeństwa zapewniał dość dobrze. Nie był za to wstanie zapewnić tych potrzeb nieco wyższego rzędu utożsamianych z szeroko pojętą klasą średnią. Owszem w latach 80-tych zaczęły się nawet pojawiać problemy z zapewnianiem tych podstawowych potrzeb ale to był wynik braku możliwości spłacania niepotrzebnie branych kredytów.

    Match
    Uczestnik
    #102178

    Chyba jednak nie:

    8. Podnieść zasadnicze uposażenie każdego pracownika o 2000 zł na miesiąc, jako rekompensatę dotychczasowego wzrostu cen.

    9. Zagwarantować automatyczny wzrost płac równolegle do wzrostu cen i spadku wartości pieniądza.

    10. Realizować pełne zaopatrzenie rynku wewnętrznego w artykuły żywnościowe, a eksportować tylko nadwyżki.

    11. Znieść ceny komercyjne oraz sprzedaż za dewizy w tzw. eksporcie wewnętrznym.

    16. Poprawić warunki pracy służby zdrowia, co zapewni pełną opiekę medyczną osobom pracującym.

    17. Zapewnić odpowiednią ilość miejsc w żłobkach i przedszkolach dla dzieci kobiet pracujących.

    18. Wprowadzić urlop macierzyński płatny przez okres trzech lat na wychowanie dziecka.

    19. Skrócić czas oczekiwania na mieszkania.

    20. Podnieść diety z 40 zł na 100 złotych i dodatek za rozłąkę.

    21. Wprowadzić wszystkie soboty wolne od pracy. Pracownikom w ruchu ciągłym i systemie czterobrygadowym brak wolnych sobót zrekompensować zwiększonym wymiarem urlopu wypoczynkowego lub innymi płatnymi dniami wolnymi od pracy.

    Romek 63
    Uczestnik
    #102179

    A niby czego mieli się wtedy Ci ludzie oficjalnie domagać od władzy ? Wtedy już w Krajach Zachodniej Europy socjal był wyższy niż w krajach RWPG, ale przecież nie mogli się domagać takich dochodów i takich produktów jakie były tam produkowane bo rząd nie był im w stanie tego zapewnić. Nie mogli się też domagać zmiany partii rządzącej i zmiany systemu ani prawdziwej demokracji, bo wiedzieli że to nie przejdzie i że zostaną posądzeni o chęć przywrócenia kapitalizmu. Tak więc domagali się tego czego domagać się mogli zgodnie z głoszonymi przez PZPR obietnicami podwyższania socjalu w przyszłości - jako linią programową partii komunistycznej. To tylko nie groziło posądzeniem o prawicowe odchylenie i agenturę zgniłego zachodu 😆

    Match
    Uczestnik
    #102180

    Domagają się zaspokojenia najprostszych potrzeb - jak twierdzisz PRL doskonale je zapewnial. Wnioski wyciągnij sam.

    Romek 63
    Uczestnik
    #102181

    Po pierwsze napisałem nie DOSKONALE ale że dość dobrze. A po drugie cały czas podkreślam że dotyczyło po podstawowych potrzeb klasy niższej a nie średniej - tak więc zależy co rozumiemy przez podstawową potrzebę. Dla biednego człowieka podstawowe potrzeby to jedzenie, odzież, schronienie, bezpieczeństwo, praca. Ale dla klasy nieco bogatszej to już za mało elementów podstawowych potrzeb. A ja przecież cały czas pisząc tu o zagrożonych bezrobociem i bezdomnością pisałem o najbiedniejszych a oni mieli zawsze bardzo niskie podstawowe potrzeby. Podstawowe potrzeby klasy średniej europejski i amerykański kapitalizm zapewniał oczywiście znacznie lepiej niż komunizm państw RWPG. 😀 A większość Polaków chciała aspirować do klasy średniej i żyć tak jak ona.

    Ale może przenieśmy tą dyskusję do innego tematu bo do tego na prawdę coraz mniej pasuje 😀

Wyświetlanie 15 wpisów - od 136 do 150 (z 264 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram