Forum › Rozmowy (nie)kontrolowane › Nauka › Nowinki techniczne i naukowe
Osobiście nie wykluczam, że to możliwe, ale wątpię, czy przy tej "gęstości przepływu" cokolwiek można zapamiętać, a nawet zrozumieć.
Dlaczego? Są ludzie którzy czytają bardzo szybko, zapamiętują i rozumieją to co czytają. Zarathos może być jednym z takich ludzi.
Dlaczego? Są ludzie którzy czytają bardzo szybko, zapamiętują i rozumieją to co czytają. Zarathos może być jednym z takich ludzi.
Dlatego też nie napisałam, że na 100% to nieprawda, tylko że to mało prawdopodobne. Tacy ludzie są to zazwyczaj ludzie ze specyficznymi uszkodzeniami mózgu - umieją magazynować wiedzę, gorzej jednak z jej wykorzystaniem. Naogół są ukierunkowani na jedną konkretną rzecz, w której są absolutnymi geniuszami, natomiast prawie debilami w każdej innej. Oczywiście Zarathos mógłby próbowac nam wmnówić, ze jest akurat jednym na miliard geniuszem, co umie wszystko, ale wtedy jego wypowiedzi byłyby na zupełnie innym poziomie.
Chyba piszemy o różnych rodzajach ludzi. Osobiście znam osobę która w ten sposób czyta i wie co anie jest "prawie debilem" jak to określiłaś. Takich ludzi jest mnóstwo i proszę nie obrażaj ich. Mam wrażenie że próbujesz oceniać kogoś kogo nie znasz a to nie byłby pierwszy raz.
Chyba piszemy o różnych rodzajach ludzi. Osobiście znam osobę która w ten sposób czyta i wie co anie jest "prawie debilem" jak to określiłaś. Takich ludzi jest mnóstwo i proszę nie obrażaj ich. Mam wrażenie że próbujesz oceniać kogoś kogo nie znasz a to nie byłby pierwszy raz.
Nie pisałam o konkretnej osobie, nikogo więc nie obraziłam. Pisałam, jak rzeczy wygladają z punktu widzenia tego, o czym miałam wykłady. Podano tam taki właśnie przykład. a że znasz osobiście... wybacz, ale ja osobiście tez znam parę osób i przez internet ani ja Tobie nie udowodnię, że je znam, ani Ty mi, że ich nie znam. Tak że to żaden argument.
Nie oceniam Zarathosa, tylko jego wypowiedzi, które nie świadczą niestety o szczególnie wielkim oczytaniu, za to o duzym poziomie uporu i zajadłości, jak równiez o braku jakiejkolwiek woli zgody z kimś, kto ma odmienne zdanie. Napiszesz zaraz, że ja tez upieram się przy swoim - ale ja nie udaję przed ludźmi geniusza.
Ach, ale może Zarathos jest aż takim geniuszem, że wprost musi spróbowac zmiażdżyc każdego, kto ma odmienne zdanie...
Eviva, forum to nie miejsce na leczenie swoich kompleksów. Masz coś do kogoś, to idź z tym na priv.
Eviva, forum to nie miejsce na leczenie swoich kompleksów. Masz coś do kogoś, to idź z tym na priv.
Czy ja mam kompleksy? Boże, o co Ci teraz chodzi? Że wątpię w coś, co jest mało prawdopodobne z punktu widzenia zwykłej logiki? Rozmawiam spokojnie, bez obelg i wyzwisk, nie podaje też faktów kogokolwiek zniesławiających. O co Ci chodzi? Bo jeśli o to, żebym przestała awanturować się z osobą, o której mowa, to zgoda: od dziś on dla mnie nie istnieje.
EDIT:
No chyba, że moje wrażenie jest mylne i powyższy dąży do pokojowego rozwiązania konfliktu. Nigdy jeszcze nie odrzuciłam ręki wyciągniętej na zgodę.
Osobiście nie wykluczam, że to możliwe, ale wątpię, czy przy tej "gęstości przepływu" cokolwiek można zapamiętać, a nawet zrozumieć.
Dlaczego? Są ludzie którzy czytają bardzo szybko, zapamiętują i rozumieją to co czytają.
To może i ja się wypowiem co na ten temat myślę, skoro budzi on takie kontrowersje 😆
Myślę że nie należy wykluczać tego że przy tak szybkim czytaniu można zrozumieć i zapamiętać treść. Komputery radzą sobie spokojnie z jeszcze większą prędkością transmisji danych więc nie wykluczone, że możliwości ludzkiego mózgu w pewnych warunkach też na to pozwalają. Widzę jedna pewną słabość tej techniki czytania w porównaniu z normalną prędkością czytania. Mianowicie nie wyobrażam sobie by przy tak dużej prędkości czytania człowiek mógł jednocześnie prowadzić analizę tego co czyta. Czyli np. kontrolować logikę argumentacji autora czy też zgodność treści z faktami. Jednym słowem po takim czytaniu można powiedzieć, że zmam czyjś pogląd na sprawę ale nie potrafię się rzeczowo i obiektywnie ustosunkować do przeczytanych treści. Normalna analiza treści taka jaka występuje przy zwykłym czytaniu musi być w tym przypadku przeprowadzona później, co automatycznie zrównuje czas całego procesu. Oczywiście nie przeczę że technika szybkiego czytania bardzo skróca czas tam gdzie jest potrzeba wyłącznie zapoznania się z treścią, a nie ustosunkowania się do niej 😀 A więc trzeba uważać z opieraniem się na tak zdobytej wiedzy, by przypadkiem nie okazało się że zapełniliśmy sobie głowę bzdurami. ;D Tak więc nie powinno tu być mowy o na czyiś kompleksach w tym względzie 🙄
Rusza na dużą skalę produkcja samochodów elektrycznych i hybrydowych w Chinach - reanimacja koncernu DETROIT ELECTRIC po 100 latach ! 😀
http://wiadomosci.onet.pl/1993613,16,samoc...inach,item.html
Rusza na dużą skalę produkcja samochodów elektrycznych i hybrydowych w Chinach - reanimacja koncernu DETROIT ELECTRIC po 100 latach ! 😀
http://wiadomosci.onet.pl/1993613,16,samoc...inach,item.html
Zaraz usłyszymy, że to nieeekonomiczne i nic z tego nie będzie - to samo mówiono wynalazcom internetu, że tylko marnują czas.
Bo to jest nieekonomiczne :DPo roku pojemność akumulatora przy tak częstym ładowaniu, jakie jest potrzebne spadnie o połowę, a po dwóch komplet baterii do wymiany.
Po pierwsze to zależy jakich akumulatorów używamy, a po drugie ludzie potrafią liczyć :yes: a więc zobaczymy jak to się sprawdzi w praktyce. A to kolejny pozytywny przykład poniżej:
Czas na jazdę z prądem - 3 zł. za 100 km. w Warszawie 🙄
http://wiadomosci.onet.pl/1994890,10,czas_...radem,item.html
Tia, 3zł za 100 km. To cena prądu. A amortyzacja zakupu? Ceny części, wymiana akumulatorów? Ciekawe, dlaczego tego się nigdy nie dolicza do "cudownie niskich kosztów używania samochodów elektrycznych"?
A amortyzacji samochodów spalinowych to niby nie ma ??Silnik spalinowy zużywa się około 10 razy szybciej niż elektryczny i elektryczny nie potrzebuje też dolewania oleju 😀 A koszty jego naprawy są na ogół kilkukrotnie niższe niż spalinowego. Nie wspominam już o tym, że ze skrzyniami biegów i hamulcami w samochodach elektrycznych też jest znacznie mniej problemów niż w spalinowych ze względu na całkowicie inne (lepsze) rozwiązania konstrukcyjne tych zespołów.
Owszem, silniki elektryczne są dużo trwalsze, bo dużo mniej skomplikowane od spalinowych.Ale wszystko rozbija się o wymianę akumulatorów, czego zdajesz się uparcie nie zauważać.
Owszem dobrze zdaję sobie sprawę, że akumulatory to obecnie najsłabsze ogniwo w konstrukcji samochodów, ale postęp ich konstrukcji jest w ostatnich latach tak duży, że jeśli się jeszcze przez 3-4 lata taki utrzyma (a wszystko moim zdaniem na to wskazuje) to akumulatory przestaną być problemem. Pisałem już wcześniej, że konstrukcje prototypowe mają bardzo dobre parametry, a więc kwestia dopracowania technologi to tylko kwestia czasu. Ale Ty zdajesz się nie przyjmować tego do wiadomości. Dalszy spór w tej sprawie nie ma sensu, bo nikt nikomu teraz nie udowodni, że technologie zostaną wkrótce dopracowane . Ale za 3-4 lata (a może i szybciej) okaże się kto miał rację 😀 Ja tylko przytaczam znalezione w internecie argumenty na rzecz szybkiego rozwoju samochodów elektrycznych, a takich informacji jest tam sporo. Z drugiej strony jeśli jesteś w posiadaniu opinii znawców tego tematu, którzy mają negatywne zdanie co do perspektyw samochodów elektrycznych, to ja też chętnie o tym poczytam :yes: Aczkolwiek jestem przekonany że za 3-4 lata będę mógł się pośmiać z tych opinii 😀
