Forum Rozmowy (nie)kontrolowane Nauka Nowinki techniczne i naukowe

Nowinki techniczne i naukowe

Wyświetlanie 15 wpisów - od 106 do 120 (z 612 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Coen
    Uczestnik
    #74564

    Akurat prawda jest taka, że większość osób które się tu wypowiadają ma wielkie G a nie pojęcie o czym akurat teraz mówi. Dysleksja niema żadnego wpływu na to jak się pisze. Wiem, bo mam ją od urodzenia. Na skutek długotrwałych, trudnych treningów zdołałem opanować ją w stopniu umożliwiającym mi przeżycie w szkole i na uczelni. Jednak czytać na głos to do dziś dobrze nie umiem.

    Jak ktoś nie wierzy w istnienie takiej choroby i jej pokrewnych to jego brocha i mi nic do tego. Zapewne w raka też nie wierzycie bo nie macie ani w impotencje ale to Wam tylko pozazdrościć tej błogiej niewiedzy. Oby tylko Wasze dzieci żadnej DYS nie miały i tym was na glebe nie sprowadziły.

    I kropka w tym temacie.

    Velo
    Uczestnik
    #74585

    Może nie będę się wypowiadał stricte o naturze choroby - bo to nie moja działka - jeżeli do mnie kierowany jest powyższy postCo mnie bardziej interesuje to obserwowane zjawisko nazywane "dysleksją".I jeszcze jedno takie drobne aczkolwiek złośliwe spostrzeżenie ;P Ile książek rocznie czytacie?

    Barusz
    Uczestnik
    #74586

    Coen, luzik, jedna osoba tu nie wierzy w dysleksję jako specyficzny uszczerbek umysłu. A z jedną osobą to mało chwalebna bitwa ;>Ja też w sumie mniej-więcej przezwyciężyłem, tylko nie w skutek treningów, tylko w końcu mi przeszło, może jak zacząłem pracować (?) - nie wiem. I też miałem długo problemy z czytaniem, ale to tylko lepiej, na studiach nigdy nie czytałem referatów, tylko pisałem w punktach o czym będę mówił (czasem w 5 a czasem w 35 ;)) i mówiłem. Było to lepiej niż ewentualne czytanie przyjmowane przez wszystkich, no i chyba mi się opłaciło ;)Velo - rozumiem, że dysleksja i "dysleksja" to dwa różne byty?A czytam... 10% tego, co w podstawówce ;] Ale też sporo artykułów z pism fachowych itp. Naprawde sporo.

    Velo
    Uczestnik
    #74588

    Ano BaruszuUważam że różna interpretacja terminu prowadzi często do wielu niezrozumień a wręcz kłótni.Dlatego języki są takie posiekane ;P

    Eviva
    Uczestnik
    #74593

    Ano Baruszu

    Uważam że różna interpretacja terminu prowadzi często do wielu niezrozumień a wręcz kłótni.

    Dlatego języki są takie posiekane ;P

    Velo, problem z dysleksją jest jak z migreną - choroba istnieje, choć zdiagnozować można ja w zasadzie tylko klinicznie, piekielnie uprzykrza życie - ale nie każdy, kto upiera się, że boli go głowa, zaraz ma migrenę.

    Zarathos
    Uczestnik
    #74595

    Ile książek rocznie czytacie?

    Dużo. 200, może 300.

    Eviva
    Uczestnik
    #74598

    Ile książek rocznie czytacie?

    Dużo. 200, może 300.

    Uważaj - małe kłamstwo rodzi wielkie niedowierzanie. Nikt Cię wprawdzie nie może sprawdzić, ale tez mało kto uwierzy.

    Coen
    Uczestnik
    #74600

    U mnie 10-30, zależy od roku, nastroju i dostępu czasu.Podręczników różnej maści nie liczę.

    Toreth
    Uczestnik
    #74601

    I jeszcze jedno takie drobne aczkolwiek złośliwe spostrzeżenie ;P Ile książek rocznie czytacie?

    Zależy od wolnego czasu. W tym roku do tej pory coś koło 10 (o ile dobrze pamiętam). Właśnie siadam do Władcy Pierścieni plus The Hobbit, więc dojdzie sztuk 4.

    Ile książek rocznie czytacie?

    Dużo. 200, może 300.

    1 książkę dziennie przez 10 miesięcy? :glare: :huh: Ja szybko czytam i 200-300 stronicowa kniżka zajmuje mi 2-4 dni, zakładając, że mam czas na czytanie.

    Eric Keitel
    Uczestnik
    #74602

    Uważaj - małe kłamstwo rodzi wielkie niedowierzanie. Nikt Cię wprawdzie nie może sprawdzić, ale tez mało kto uwierzy.

    Codziennie w komunikacji miejskiej spędzam ok 4 godzin. Do tego, mam godzinę zupełnie wolną, w ramach której odpoczywam czytając. Daje mi to jakieś 500-600 przeczytanych stron A4. Przyjmijmy, że to średnia - bo oczywiście literatura rozrywkowa ma mniejszy format, za to podręczniki akademickie i specjalistyczne źródła się wolniej czyta. Jeżeli Zarathos mówi że czyta 200-300 książek, ja w tym nie widzę nic dziwnego. Chociaż rzeczywiście, liczba może dziwić osoby które wolny czas spędzają przed telewizorami / słuchają że statystyczny Polak czyta niecałą książkę rocznie (liczba z księżyca. Nie chce mi się szukać danych odpowiednich, w każdym razie średnia jest bardzo niska w populacji). Zawsze mnie strasznie zastanawiało, czemu ludzie nie wierzą innym tylko dlatego że ich nie lubią - zamiast rzetelnie sprawdzić czy coś co ten inny mówi jest możliwe i wytknąć mu kłamstwo dopiero jeśli okaże się że nie.

    Barusz
    Uczestnik
    #74605

    Bo ci "ludzie" czytają książki, myślą, wyciągają wnioski itd., więc wiedzą, że jeżeli coś jest możliwe, to niekoniecznie jest prawdą a nawet fakt, że coś nie jest niemożliwe nie wystarcza, by nie podjerzewać kłamstwa."Mało kto uwierzy" - czyli znajdą się tacy, którzy będą wam wierzyć, owszem...

    Eviva
    Uczestnik
    #74614

    Bo ci "ludzie" czytają książki, myślą, wyciągają wnioski itd., więc wiedzą, że jeżeli coś jest możliwe, to niekoniecznie jest prawdą a nawet fakt, że coś nie jest niemożliwe nie wystarcza, by nie podjerzewać kłamstwa."Mało kto uwierzy" - czyli znajdą się tacy, którzy będą wam wierzyć, owszem...

    Oczywiście, zawsze znajdzie się ktoś, kto uwierzy nawet w różowego słonia na pomniku Szopena. Ja uwierzyłam kiedyś w świętego Mikołaja, a gdy nie przyszedł, bardzo sie obraziłam.

    Co prawda, miałam 5 lat.

    Osobiście nigdy nie liczyłam, ile czytam w roku. W dodatku prawie każda książkę czytam wielokrotnie, a nie wiem, czy to sie liczy do ogólnego obrachunku.

    Zarathos
    Uczestnik
    #74616

    Czytam parę książek naraz. Książka to nie tylko beletrystyka. Teraz czytam "Rzeźnika Drzew" Pilipiuka, monografię "ŁaGG-3" praca zbiorowa i "Lotnictwo Polski Ludowej 1944-1947" Kolińskiego.

    Ja szybko czytam i 200-300 stronicowa kniżka zajmuje mi 2-4 dni

    Jeżeli mnie wciągnie, to książkę tej objętości łykam w jedną noc.

    Toreth
    Uczestnik
    #74626

    Jeśli mnie wciągnie, to też potrafię przecykać całą jednorazowo w ciągu doby (zakładając, że jest po polsku, bo w innych językach czytam ciut wolniej). Ale nie każda książka mnie tak wciąga. Przy 300 rocznie to musiałaby być prawie każda, prawie codziennie. Sorry, ale dla mnie to nie jest po prostu wiarygodne Dołączona grafika

    Eviva
    Uczestnik
    #74627

    Osobiście nie wykluczam, że to możliwe, ale wątpię, czy przy tej "gęstości przepływu" cokolwiek można zapamiętać, a nawet zrozumieć.

Wyświetlanie 15 wpisów - od 106 do 120 (z 612 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram