Forum › Rozmowy (nie)kontrolowane › Nauka › Nowinki techniczne i naukowe
Wyobraźcie sobie auto zdolne do przejechania kilku tyś. km na jednym zbiorniku paliwa .
Nie trzeba sobie wyobrażać. Właśnie takie powstało 🙄
http://kopalniawiedzy.pl/wodor-ogniwo-pali...imple-7773.html

:raktiv: Tani reaktor atomowy - prosto z fabryki ❗
Chyba dla Polski to kilka takich było by akurat, a dla krajów trzeciego świata także 😀
A do napędu statków kosmicznych pewnie też by pasował 🙄
http://kopalniawiedzy.pl/reaktor-elektrown...Power-7770.html
Firma Babcock and Wilcox, która od 50 lat buduje reaktory atomowe dla Amerykańskiej Marynarki Wojennej, zaprojektowała reaktor mPower, który będzie można wyprodukować w fabryce, zamiast budować go na miejscu konstrukcji elektrowni. Dzięki temu czas budowy elektrowni ulegnie skróceniu o połowę, co pociągnie za sobą też mniejsze koszty.
Reaktor typowej elektrowni atomowej ma moc większą niż 1000 megawatów. Konstrukcja potężnych reaktorów jest bardziej opłacalna, gdyż dzięki temu w elektrowni można zastosować ich mniej, a więc można zbudować mniej wszelkich systemów koniecznych reaktorowi do pracy. Z drugiej jednak strony budowa potężnych reaktorów obarczona jest większym ryzykiem, że inwestycja się nie zwróci. Zbudowanie elektrowni atomowej wymaga nakładów rzędu co najmniej 9 miliardów dolarów, a czas jej budowy to co najmniej 5 lat. Nic więc dziwnego, że obecnie nie buduje się zbyt wielu elektrowni tego typu.
Profesor Kadak zauważa, że nowy reaktor będzie interesującą propozycją dla ubogich krajów, które będzie stać na elektrownię atomową. Nie wiadomo jednak, czy oszczędności skłonią operatorów wielkich elektrowni w USA do nowego pomysłu.
Firma Babcock and Wilcox chce w 2011 roku wystąpić o przyznanie jej reaktorowi niezbędnych certyfikatów dopuszczających go do użytku. Pierwsza elektrownia wykorzystująca te urządzenia mogłaby rozpocząć pracę do 2018 roku. To jednak mogą być zbyt ambitne założenia.

Z tego co wiem, to póki co koszt energetyczny wytworzenia wodoru przewyższa jego ciepło spalania. Także wodór owszem jest uznawany za paliwo przyszłości, ale trzeba najpierw wymyślić tanią technologię wytwarzania.Reaktor interesujący, ale co komu po samym reaktorze (nawet z wytwornicą pary?), nie sądzę niestety żeby wykonawca systemów elektrowni jądrowej zgodził się na użycie obcych produktów.
Naukowcy uzyskali sztuczną "czarną dziurę"
http://wiadomosci.onet.pl/1992011,16,nauko...ziure,item.html
Co prawda nie wiem ile ona ma wspólnego z tą prawdziwą czarną dziurą ;D
ale zobaczymy co z tego wyniknie i do czego się ewentualnie przyda 🙄
Naukowcy uzyskali sztuczną "czarną dziurę"
http://wiadomosci.onet.pl/1992011,16,nauko...ziure,item.html
Co prawda nie wiem ile ona ma wspólnego z tą prawdziwą czarną dziurą ;D
ale zobaczymy co z tego wyniknie i do czego się ewentualnie przyda 🙄
Ciekawe, czy po kryjomu nie użyli czasem czerwonej materii...
Raczej buchnęli Romuanom rdzeń napędu. Tu i tu sztuczna czarna dziura...
Niech zbudują ZPM i problem braku energii zniknie.Ja jeszcze się cofnę do tematu o laptopach w szkole. Zmieniłem zdanie teraz jestem bardziej przeciw niż za. Wczoraj zorientowałem się że przez przyzwyczajenie do komputera i komórki stałem się wtórnym analfabetą, mam do licha problemy z pisaniem ręcznym (długopis), to o dzieciakach nie chce nawet wspominać. A tak przy okazji to ciekawe jak to wszystko będzie wyglądało za kilkanaście lat gdy elektronika jeszcze bardziej wejdzie nam na głowę.
ciekawe jak to wszystko będzie wyglądało za kilkanaście lat gdy elektronika jeszcze bardziej wejdzie nam na głowę.
Wtedy 90% będzie miało dyzzleksje i dyzzgrafię*
--
*zniekształcenie celowe, albowiem prawdziwych dyslektyków, dysgrafików i innych dys- nie jest tak wielu. Za to jest masa dzieci z problemami w nauce, którym się opuszcza poprzeczkę przypinając popularną diagnozę oraz masa zwykłych leni.
Wczoraj zorientowałem się że przez przyzwyczajenie do komputera i komórki stałem się wtórnym analfabetą, mam do licha problemy z pisaniem ręcznym (długopis), to o dzieciakach nie chce nawet wspominać.
Chciałem tylko przypomnieć, że to była propozycja zamiany podręczników, a nie zeszytów szkolnych na laptopy - a to jest zasadnicza różnica 😀
ciekawe jak to wszystko będzie wyglądało za kilkanaście lat gdy elektronika jeszcze bardziej wejdzie nam na głowę.
Wtedy 90% będzie miało dyzzleksje i dyzzgrafię*
--
*zniekształcenie celowe, albowiem prawdziwych dyslektyków, dysgrafików i innych dys- nie jest tak wielu. Za to jest masa dzieci z problemami w nauce, którym się opuszcza poprzeczkę przypinając popularną diagnozę oraz masa zwykłych leni.
Napisałam o tym post na swym blogu i okropnie zebrałam po głowie od różnych mamuś, których dzieciaczki są "takie mądre, tylko chore". Urocze. Nie wiem, czy są mądre, ale cwane na pewno jak jasna cholera.
"Chore". Hehe... Na lenia chyba...Owszem, są ludzie, którzy naprawdę na to chorują. Nie ich wina. Ale wszelkie "dys-" są tak nadużywane, że nie wiem: śmiać się, czy płakać...Poza tym jeszcze coś: ci z prawdziwym problemem starają się sobie jakoś pomóc - choćby używając programów do sprawdzania pisowni. Leniwi - są za leniwi na odpalenie nawet tego...
Chciałem tylko przypomnieć, że to była propozycja zamiany podręczników, a nie zeszytów szkolnych na laptopy - a to jest zasadnicza różnica biggrin.gif
Tak, to na obecne czasy ale skąd wiesz co będzie później ? Obawiam się że dojdzie do tego że uzależnienie społeczeństwa od techniki zrobi z ludźmi to co ze mną.
A to czasem nie jest tak, że już teraz wypracowania z języka polskiego przynosi się w formie wydruków?
Tak, to na obecne czasy ale skąd wiesz co będzie później ? Obawiam się że dojdzie do tego że uzależnienie społeczeństwa od techniki zrobi z ludźmi to co ze mną.
Tego co będzie później to nikt nie wie i nie jest w stanie szczegółowo przewidzieć.
Aczkolwiek zgadzam się ze zdaniem tych naukowców którzy twierdzą, że w pewnym momencie ewolucja biologiczna i techniczna stopią się w jedno. Tak więc prawdopodobnie i tak nie ma od tego ucieczki 😀
A z Twoim uzależnieniem nie jest jednak tak źle skoro zdajesz sobie z tego sprawę 😀
Aczkolwiek zgadzam się ze zdaniem tych naukowców którzy twierdzą, że w pewnym momencie ewolucja biologiczna i techniczna stopią się w jedno.
I to będzie początek końca ludzkości. Bo w którymś momencie jakiś idiota wyciągnie wtyczkę z kontaktu.
Napisałam o tym post na swym blogu i okropnie zebrałam po głowie od różnych mamuś, których dzieciaczki są "takie mądre, tylko chore". Urocze. Nie wiem, czy są mądre, ale cwane na pewno jak jasna cholera.
Kuzynka jest początkujacą nauczycielką polskiego i miała na wywiadówce sytuację: uczeń ma 4 jedynki za brak prac domowych a mamusia wyskakuje z tekstem o dysleksji.
