Forum › Rozmowy (nie)kontrolowane › Nauka › Nowinki techniczne i naukowe
Przeczytałem to, nie wierzę.Wybacz, ale jeśli chodzi o takie nowinki, związane z prądem i energetyką ogólnie jestm jak niewierny Tomasz - dopóki nie zobaczę/nie przeczytam w solidnym piśmie, nie uwierzę.W tej chwili najlepsze ładowarki impulsowe osiągają ok. 90%, przy indukcji mamy oczywiste straty - ładunek idzie "przez powietrze", owszem prze bezpośrednim zetknięciu dwóch powierzchni spadek wyniósłby małe kilka pkt. %, ale wtedy cały bajer traci sens - równie dobrze można kabelek pociągnąć.
Słabo się w tym orientuję więc nie wiem czy to możliwe. Jednakże być może autorowi artykułu chodziło o to, że wydajność tych bezprzewodowych ładowarek będzie wynosić od 80 do 90% wydajności obecnych ładowarek impulsowych.
Co do tego zgoda - ale tak czy inaczej jest to stosunkowo duża i zupełnie niepotrzebna strata energii, która czyni "ekologiczne" samochody elektryczne jeszcze ekologicznymi.
To już pewnie będzie zależało od preferencji kierowcy. Albo ładuje baterie taniej za pomocą kabelka, albo drożej bezprzewodowo jeśli tak lubi wygodę i stać go na to 🙄
Superszybki maglev w tunelu próżniowym
http://kopalniawiedzy.pl/maglev-kolej-magn...hiny-11038.html
Pojazd korzystający z lewitacji magnetycznej ma poruszać się w podziemnych tunelach z prędkością 1000 km/godz. ❗ Chińscy uczeni twierdzą, że nowy pociąg wyruszy w trasę w ciągu najbliższych 10 lat.

A u nas jak dobrze pójdzie to za 10 lat osiągniemy 200 km/godz.
Będą nowe pociągi. Tylko czyje?
http://poznan.gazeta.pl/poznan/1,36001,822...lko_czyje_.html
Hiszpański CAF i bydgoska Pesa - te dwie firmy mają największe szanse, by dostarczyć pociągi, którymi za niespełna dwa lata będą jeździć Wielkopolanie.
To jeden z największych przetargów w historii wielkopolskiej kolei. Za blisko pół miliarda złotych trafią do nas 22 nowoczesne pociągi osobowe, tzw. elektryczne zespoły trakcyjne (EZT). Mają być znacznie szybsze (prędkość co najmniej 160 km/h) i wygodniejsze niż wysłużone składy, które obecnie jeżdżą po regionalnych trasach.

bydgoska Pesa

Hiszpański CAF
Muszę powiedzieć, że jesli chodzi o wygląd to bydgoska Pesa bardziej mi się podoba 🙄
USA: elektryczny trójkołowiec wkrótce na amerykańskich drogach
http://biznes.onet.pl/usa-elektryczny-troj...66,1,news-detal
http://www.rmf24.pl/nauka/news-elektryczny...kich,nId,292808
Aptera 2e to trójkołowiec z napędem elektrycznym.
Pojazd został dopuszczony przez amerykańskie władze do sprzedaży i użytku w całych Stanach Zjednoczonych. Początkowo takie pozwolenie producent uzyskał tylko na terenie Kalifornii. "Mogę bez wahania ogłosić, że mamy auto gotowe do seryjnej produkcji" - powiedział prezes zarządu Aptera Motors Paul B. Wilbur.
Elektryczny trójkołowiec, z napędem na przednie koła, może osiągać maksymalną prędkość 145 km/h. Mimo że konstrukcja sprawia wrażenie delikatnej, model ma z przodu kontrolowane strefy zgniotu i odpowiednio wzmocnione drzwi. Samochód wyposażono także w cztery poduszki powietrzne.
W seryjnej produkcji Aptera 2e pojawi się pod koniec 2011 roku. Ma kosztować od 25 tys. do 40 tys. dolarów.




Kiedyś sobie taki kupię 😀
Samochód napędzany mięśniami ❗
http://kopalniawiedzy.pl/Charles-Samuel-Gr...snie-11117.html

Rewelka ! Jeździ bez paliwa i zero zanieczyszczeń. W 100% ekologiczny 😀
Co prawda przypomina samochód z filmu "Między nami jaskiniowcami" ale jest super ;D
Profesor Charles Samuel Greenwood od ponad 40 lat pracuje nad samochodem napędzanym siłą ludzkich mięśni. W przyszłym roku na rynek ma trafić czteroosobowy pojazd Imagine PS, zdolny do rozwinięcia prędkości 100 km/s w terenie płaskim i do 50 km/h w górzystym.
Kierują swoją ofertę przede wszystkim do krajów rozwijających się. Greenwood zapewnia, że firma jest niezależna i właściwie przynosi dochody.
Cena na razie nie jest niska ale przy produkcji wielkoseryjnej mogłaby spać bardzo mocno 🙄 Może zainteresują się nim także zwolennicy rowerów jako alternatywa na złą pogodę i młodzież 😀
Oglądając filmik myślałam tylko o jednym - Jaka cudownie prosta droga! I tak się zachwyciłam, że prawie nie zauważyłam faktu, że u nas by to nie przeszło. Powybijane stawy kierowcy i pasażerów na wybojach. To nie byłoby przyjemne.
Skoro rowerem da się po takich drogach jechać to i takim samochodem także, a może nawet tym bardziej - bo ma resory i amortyzatory ;D
No to nie do końca tak - ciężar się inaczej rozkłada.W dodatku na rowerze amortyzuje się niejako samym sobą, w samochodzie to zupełnie coś innego.
Artykuł o tym jak to internet zgwałcił nasze mózgi.
Nie do końca pasuje, do tego działu tym niemniej polecam wnikliwą lekturę.
http://tygodnik.onet.pl/33,0,51179,za_dlug...am,artykul.html
Co do tego pojazdu który zaprezentował Romek63 
Zauważyliście że na tym filmiku ciągle przekraczali podwójną linie ciągłą autorzy którzy filmowali ten wehikuł podczas jazdy ? 😉 ale mniejsza z tym, jedno mnie zaciekawiło, dlaczego z taką łatwością mu się rozpędzało ten wehikuł siła mięśni, na to wychodzi że albo non stop zjeżdżali z górki, albo jakieś tajemnicze przełożenie napędu było w nim zainstalowane, że z taką łatwością mu się wiosłowało, żeby go napędzić&rozpędzić .
Nie wiem czy doczytałeś jak ten pojazd jest napędzany. Siła mięśni służy tylko do ładowania akumulatorów a akumulatory napędzają silniki elektryczne. Tak więc jeśli akumulatory były wcześniej podładowane to facet nie musiał się już specjalnie wysilać w czasie pokazu 🙄
A co do przekraczania linii ciągłej to ten samochód ma być przeznaczony głównie dla krajów 3 świata a tam nikt takim przekraczaniem się zbytnio nie przejmuje. Dobrze już jak w ogóle jedzie po prawej stronie jezdni 😆
Artykuł o tym jak to internet zgwałcił nasze mózgi.
Przeczytałem ten artykuł i doszedłem do wniosku zgodnego z tym co wcześniej myślałem na ten temat. Internet niczego nam nie zgwałcił 😀 Nadal potrafię skupić się na dłuższym tekście także. Internet tylko zmienił sposób czytania w necie, bo umożliwia wybór najciekawszych informacji przez co przyswojenie sobie w krótszym czasie większej ilości wiedzy, bo mogę pominąć to co już wiem wcześniej. Dla mnie to tylko kolejny krok w rozwoju komunikacji 🙄
Owszem jeśli ktoś nie czyta już książek wcale, a jedynie z netu to może mieć takie problemy jakie tam autor opisuje :yes:
Pierwszy procesor probabilistyczny
http://kopalniawiedzy.pl/procesor-probabil...goda-11123.html

Być może już niedługo zamiast symulować, będzie można obliczenia statystyczne i rachunek prawdopodobieństwa wykonywać bezpośrednio. Powstała właśnie firma, Lyric Semiconductor, stworzyła procesor całkiem nowego typu: probabilistyczny. Stany na jego wejściach, wyjściach i bramkach reprezentują nie logiczne 0 i 1, ale ich prawdopodobieństwo.
W porównaniu z wykonującym takie same funkcje układem binarnym, nowy układ jest 30 razy mniejszy i potrzebuje 12 razy mniej prądu.
Nowy układ ma więc szansę zrewolucjonizować elektronikę.
Pojawiały się co prawda niedawno koncepcje procesorów odrzucających pełną jednoznaczność obliczeń i pozwalających na czynnik losowy podczas niektórych typów obliczeń, gdzie stuprocentowa dokładność nie jest konieczna (np. dekodowanie dźwięku i obrazu), ale w porównaniu z dziełem Vigody to były zaledwie ćwierćśrodki.
Co do artykułu Dukaja.Ja się z nim zgadzam - trudno mi przeczytać na raz dłuższy tekst na komputerze, za dużo pokus w tle. A sprawdzić to, a sprawdzić tamto, a w link kliknąć, a na gg odpisać, a cośtam, etc, etc. I właśnie to jest koszmarne.Słusznie doszukuje się też "sieczki" w filmach.Osobiście uwielbiam nieśpieszną narrację, ale dla większości znanych mi osób to jest mordęga.Osiągalny czas skupienia zmienił się niesamowicie na rzecz wielowątkowości odbioru.Więc pewnej formy zgwałcenia umysłu bym się tu doszukiwał.
Och, zgadzam się. Nie ma mowy bym przeczytała coś dłuższego w sieci. Nie mogę się skupić. A zamiast czytać zdanie po zdaniu, jakoś mi same oczy gdzieś tam przeskakują by pominąć nieciekawe fragmenty i odnaleźć konkret, zapamiętać go, a potem wyłączyć stronę i przejść do kolejnej.Mam koleżankę, która całe książki czyta na komputerze, ja nie mogę. A i książki czytam z dala od komputera. Wyjście z pokoju przeważnie pomaga. Zmieniam otoczenie i już mogę przeczytać kilka rozdziałów bez oporów i nie doświadczam traumy jaką wyrządził mi komputer na moim niewinnym mózgu 😛
