Możesz się śmiać, ale mnie zdziwiło to, że trailer został tak odebrany (w sumie zupełnie tak jak JJ zaplanował).
Właściwie powinnam się z tego cieszyć. Jeszcze nie tak dawno wpierałam kolegom, że wszystko jedno, jaki Trek, byle odniósł sukces, bo dzięki temu będzie żył. A teraz grymaszę jak stary Kornatek. A przecież tak bardzo kocham ST, że powinnam walczyć o to, by ten świat trwał nadal, a nie stał się martwym obiektem muzealnym, jak przykładowo "Bonanza".Jednak boli mnie trochę to, że nie będzie to mój ukochany TOS, tylko jakiś inny.
Możesz się śmiać, ale mnie zdziwiło to, że trailer został tak odebrany (w sumie zupełnie tak jak JJ zaplanował).
Ależ broń boże, wcale się nie naśmiewam po prostu ciekawe jest to jak inni (nie fani treka) reagują na ten zwiastun.
Możesz się śmiać, ale mnie zdziwiło to, że trailer został tak odebrany (w sumie zupełnie tak jak JJ zaplanował).
Ależ broń boże, wcale się nie naśmiewam po prostu ciekawe jest to jak inni (nie fani treka) reagują na ten zwiastun.
U mnie w pracy zareagowano słowami: "Mój Boże, następna strzelanka, jak długo filmowcy będą wpychać młodzieży takie paskudztwo?" Z małymi zmianami, ale powtórzyli to wszyscy, którzy widzieli trailer, z wyjątkiem jednej osoby, która akurat podziela moja pasję.
Dla równowagi pacjenci, z grupy wiekowej do lat 18, cieszą się na ten film i najczęściej, nawet nie znając tematu, komentują go słowami: "Zapowiada się zaje..."
Możesz się śmiać, ale mnie zdziwiło to, że trailer został tak odebrany (w sumie zupełnie tak jak JJ zaplanował).
Ależ broń boże, wcale się nie naśmiewam po prostu ciekawe jest to jak inni (nie fani treka) reagują na ten zwiastun.
U mnie w pracy zareagowano słowami: "Mój Boże, następna strzelanka, jak długo filmowcy będą wpychać młodzieży takie paskudztwo?" Z małymi zmianami, ale powtórzyli to wszyscy, którzy widzieli trailer, z wyjątkiem jednej osoby, która akurat podziela moja pasję.
Dla równowagi pacjenci, z grupy wiekowej do lat 18, cieszą się na ten film i najczęściej, nawet nie znając tematu, komentują go słowami: "Zapowiada się zaje..."
Eviva u mnie tak samo w pracy, czy w rodzinie, wszyscy "a cóż ty za głupoty oglądasz" dla dzieci, ale ja tam nie zwracam na nich uwagi bo kocham treka. ST jest dla wszytskich, bez ograniczeń wiekowych, a ci co twierdzą że jest dla dzieci i nastolatków są ograniczeni i mają płytką wyobraźnie !!
Pewnie. Nie warto zwracać uwagi na takie uwagi. Jeśli kochamy ten niezwykły świat, to przecież nikomu nie wyrządzamy tym krzywdy - i wogóle w czym jest gorsze oglądanie Star Treka od oglądania "M jak miłość", "Mody na sukces" czy taśmowo kręconych seriali kryminalnych, w których krew leje się co minutę?
Jeśli kochamy ten niezwykły świat, to przecież nikomu nie wyrządzamy tym krzywdy - i wogóle w czym jest gorsze oglądanie Star Treka od oglądania "M jak miłość", "Mody na sukces" czy taśmowo kręconych seriali kryminalnych, w których krew leje się co minutę?
W niczym nie jest gorszy, a nawet jest lepszy bo przynajmniej czegoś uczy a nie tak jak " M jak miłość", czy "Moda na sukces" które maja jedynie za cel pranie mózgu.
W niczym nie jest gorszy, a nawet jest lepszy bo przynajmniej czegoś uczy a nie tak jak " M jak miłość", czy "Moda na sukces" które maja jedynie za cel pranie mózgu.
Zapomniales o podstawowych dwoch celach Mody;
1. zarobek, zarobek, zarobek.
2. cud - z pierwszego odcinka tam chyba juz nikt nie zostal, a serial ciagle ma ten sam tytul (choc tego nie jestem pewny bo nie ogladam)
Pierwszego odcinka nie oglądałem ale wiem że z odcinków sprzed 15 lat zostało ok 10 osób na kilkadziesiąt dziś grających a o zmianie aktorów nie wspomnę.
Roddenberry nie nakrecil ST dla zysku tylko dla wznioslych idei, a Moda tylko na zysk leci.
Roddenberry nie nakrecil ST dla zysku tylko dla wznioslych idei, a Moda tylko na zysk leci.
No, z tym, dlaczego GR kręcił swoja serie, moznaby polemizować - zgodnie z tym, co pisał o nim Shatner, facet był pazerny na forsę i to do tego stopnia, że nawet z aktorów ściągał jakiś lichwiarski haracz. Ale fakt faktem, ze to, co mu wyszło, ma przynajmniej jakąś ponadczasową wartość.
No, z tym, dlaczego GR kręcił swoja serie, moznaby polemizować - zgodnie z tym, co pisał o nim Shatner, facet był pazerny na forsę i to do tego stopnia, że nawet z aktorów ściągał jakiś lichwiarski haracz. Ale fakt faktem, ze to, co mu wyszło, ma przynajmniej jakąś ponadczasową wartość.
Ja tam chce wierzyc w to ze nie krecil go tylko dla kasy.
Nie tylko dla kasy, to fakt, ale nie czarujmy się, że kręcił "z chęci straty".
Za treka mu dziękujemy, ale zacytuje dwie zasady zaboru10. Chciwość jest wieczna211. Pracownicy są szczeblami w drabinie do sukcesu. Nie wahaj się po nich stąpać.
