Forum Trek.pl Newsy Nauka i Technologia Narodziny bez rodziców?

Narodziny bez rodziców?

Wyświetlanie 15 wpisów - od 16 do 30 (z 30 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Barusz
    Uczestnik
    #80370

    Poza tym należy zauważyć, że często przeciwnicy różnych innowacji wymyślają różne argumenty "z czapy", niekoniecznie przemyślane.

    A czasem zwolennicy.

    Jak często bywa w takich sprawach, mamy do czynienia z mieczem obusiecznym. Dopóki nowe metody mogą pomóc począć dziecko ludziom, którym los odebrał możliwość naturalnego rozrodu, to jest to jak najbardziej szlachetna sprawa. Gorzej jeżeli zacznie się stosować odkrycia do "zrobienia" sobie dziecka bo to cool i w ogóle super. Jak dodamy do tego opcję zaprojektowania sobie potomka (tylko 9999,95$), to będzie tragedia. Widzieliście Gattaca?

    Nie wspominając o Space Speed, jednego z trójodcinowców z trzeciego sezonu ENT i w mniejszym stopniu odcinków DS9 o niezwykłych mocach dra Bashira.

    Ale moim zdaniem to niewystarczający argument. Od zawsze jest tak, że rodzice chcą super-hiper dzieci, od zawsze jedne dzieci mają lepsze możliwości zbliżania się do super-hiper stanu (lepsze leki, lepsze jedzenie) i nie ma katastrofy. I nikomu nie przychodzi do głowy zakazywać tych praktyk ich rodzicom. A czym w istocie różni się takie "poprawianie genetyczne" od stosowania nowego, lepszego leku? Moim zdaniem tu ładnie się objawia ten sam problem co zawsze (nieprzypadkowo pisałem o tym niedawno przy okazji zupełnie innego tematu) - nie ma jednego dobrego rozwiązania, nie ma "eksperymentu społecznego, którego wyniki poznaliśmy", nie ma dobrej odpowiedzi. Trzeba szukać maksymalnie efektywnego rozwiązania, ale bez wiary, że się takie znajdzie.

    Manul
    Uczestnik
    #80375

    Widzieliście Gattaca?

    Film całkiem nieźle porusza problem doskonalenia naszego gatunku.

    I że tak porównam - jako posiadaczka psa rasowego i nierasowego powiem tylko tyle, że im bardziej się coś ulepsza tym bardziej się to psuje.

    Trzeba szukać maksymalnie efektywnego rozwiązania, ale bez wiary, że się takie znajdzie.

    Jak rzadko, zgodzę się z Tobą!

    Romek 63
    Uczestnik
    #80380

    Film całkiem nieźle porusza problem doskonalenia naszego gatunku.

    Co do ulepszania naszego gatunku to powiem tylko tyle, że moim zdaniem już niedługo stanie się to po prostu konieczne 😆

    A to z tego powodu że cywilizacja umożliwia obecnie przeżycie i wydanie potomstwa ludziom z dużymi wadami genetycznymi, wrodzonymi deformacjami i podatnym na różne choroby. Kiedyś, przez setki tysięcy, a właściwie to i miliony lat, takie osobniki były naturalnie eliminowane w drodze konkurencji i nie doczekiwały się potomstwa, albo ono umierało jeszcze w wieku dziecięcym. Tak więc błędy genetyczne nie kumulowały się z pokolenia na pokolenie - z czym od pewnego czasu mamy do czynienia coraz bardziej począwszy od szybkiego rozwoju medycyny w XX wieku. Jak tak dalej pójdzie to zdegenerujemy się znacznie bardziej z czasem 🙁 Dojdzie do tego że będziemy mogli żyć jedynie w sterylnych warunkach, tylko w temperaturze 15-20 stopni i obstawieni zewsząd robotami do pomocy w razie choroby czy wypadku 😆 Jedynym realnym wyjściem jest więc genetyczne sztuczne poprawianie uszkodzonych embrionów. Nie biorąc już oczywiście pod uwagę pozbawiania co niektórych osób z wadami genetycznymi płodności. Oczywiście przy okazji takiego poprawiania zawsze jest pokusa by zrobić to idealnie i tworzyć jednostki bez najmniejszych defektów, a wręcz przeciwnie z samymi zaletami psychicznymi i fizycznymi ;D A później zrobi się z tego standardowa rywalizacja o to czyje dzieci będą lepsze 😆

    Manul
    Uczestnik
    #80383

    Oczywiście przy okazji takiego poprawiania zawsze jest pokusa by zrobić to idealnie i tworzyć jednostki bez najmniejszych defektów, a wręcz przeciwnie z samymi zaletami psychicznymi i fizycznymi ;D A później zrobi się z tego standardowa rywalizacja o to czyje dzieci będą lepsze 😆

    I już nikt nie będzie wyjątkowy i się wyróżniał. Świat straci swoje barwy.

    Ale póki to nie jest standardową procedurą, cieszmy się naszą innością. 🙂

    fluor
    Klucznik
    #80384

    Geny to nie wszystko, o czym chociażby świadczą różnice u bliźniąt jednojajowych (np. u Kaczyńskich).

    Manul
    Uczestnik
    #80385

    Geny to nie wszystko, o czym chociażby świadczą różnice u bliźniąt jednojajowych (np. u Kaczyńskich).

    Tu akurat nie widzę różnicy. :huh:

    Romek 63
    Uczestnik
    #80386

    [I już nikt nie będzie wyjątkowy i się wyróżniał. Świat straci swoje barwy.

    Ale póki to nie jest standardową procedurą, cieszmy się naszą innością. 🙂

    Muszę zwrócić tu uwagę że brak defektów jeszcze nie oznacza braku barw i inności 😀 Mogą być ludzie wyżsi i niżsi, bruneci i blondyni, różnych odcieni skóry i typów urody 🙄 Ale nie koniecznie są potrzebni np. otyli którzy ledwie się ruszają o własnych siłach 🙄 No chyba, że ktoś chce koniecznie być bardzo W I E L C E oryginalny pod tym względem 😆

    Jamjumetley
    Uczestnik
    #80387

    Tu akurat nie widzę różnicy. :huh:

    Jak nie... A pieprzyk? A charakter braci? Jeden jest szarą eminencją, a drugi daje się sobą manipulować... To są fakty 🙂

    Manul
    Uczestnik
    #80388

    [I już nikt nie będzie wyjątkowy i się wyróżniał. Świat straci swoje barwy.

    Ale póki to nie jest standardową procedurą, cieszmy się naszą innością. 🙂

    Muszę zwrócić tu uwagę że brak defektów jeszcze nie oznacza brak inności 😀 Mogą być ludzie wyżsi i niżsi, bruneci i blondyni, różnych odcieni skóry i typów urody 🙄 Ale nie koniecznie są potrzebni np. otyli którzy ledwie się ruszają o własnych siłach 🙄 No chyba, że ktoś chce koniecznie być bardzo W I E L C E oryginalny 😆

    Ale będzie panować pewna tendencja. Na przykład: w pewnych rejonach wszyscy (a przynajmniej większość) rodzice zapragną mieć za dzieci blond-aniołki na przykład.

    Takie rzeczy myślę, że lepiej zostawiać ślepemu losowi.

    Romek 63
    Uczestnik
    #80389

    Ale będzie panować pewna tendencja. Na przykład: w pewnych rejonach wszyscy (a przynajmniej większość) rodzice zapragną mieć za dzieci blond-aniołki na przykład.

    Takie rzeczy myślę, że lepiej zostawiać ślepemu losowi.

    A co do koloru włosów i oczu oraz typu urody to oczywiście, że tego genetycznie zmieniać nie ma potrzeby 🙄 W końcu choć trochę do rodziców dzieci być podobne powinny chyba 😆 Poza tym, w epoce dostępnych podróży lotniczych na pewno od czasu do czasu będą powstawać oryginalne mieszanki ;D

    Barusz
    Uczestnik
    #80390

    Nie ma potrzeby biologicznej, ale społeczna? Rodzice będą chcieli mieć ładne dzieci, blond-aniołeczki albo raczej przyszłych Clooney'ów, Pittów czy Małaszyńskich. Zabronisz im? Z drugiej strony - dziś nie zabraniamy operacji plastycznych, więc...

    Manul
    Uczestnik
    #80391

    A co do koloru włosów i oczu oraz typu urody to oczywiście, że tego genetycznie zmieniać nie ma potrzeby 🙄 W końcu choć trochę do rodziców dzieci być podobne powinny chyba 😆 Poza tym, w epoce dostępnych podróży lotniczych na pewno od czasu do czasu będą powstawać oryginalne mieszanki ;D

    To, że Ty tak uważasz to bardzo dobrze o Tobie świadczy, ale ludzie są...bardzo różni, nejdelikatniej ujmując.

    Jamjumetley,

    Pieprzyk został dorobiony w photoshopie. A charakter jest ten sam, ino oni się tak zmówili, by ludzie ich po tym odróżniali. Zaiste sprytne z ich strony 😎

    Jamjumetley
    Uczestnik
    #80395

    Pieprzyk został dorobiony w photoshopie. A charakter jest ten sam, ino oni się tak zmówili, by ludzie ich po tym odróżniali. Zaiste sprytne z ich strony 😎

    A, to cwaniaki jedne! 😛 Sami tkwili w Kręgu Podejrzeń 😀

    Anonimowy
    Gość
    #80500

    Eh. I znów wywołałem burzę newsem.Ludzie. Od utworzenia komórki rozrodczej z komórki macierzystej czy też z komórki skóry do manipulacji genetycznych droga daleka. Przecież do dnia dzisiejszego jeszcze niedo końca wiadomo który gen jest za co odpowiedzialny. Choroby genetyczne są rzpoznawane wyłącznie poprzez badania ludzi zdrowych i chorych i porównywania ich genomu. Właściwie to nie do końca wiadomo czy dany gen wywołuje chorobę czy nie i czy to na przykład nie jest gen koloru oczu.Jednak badania te mają na celu pomoc ludziom z konkretnym problemem i to nie konecznie ludziom z wadami genetycznymi, chorym i słabym. Przede wszystkim takim, którzy z różnych przyczyn nie mogą mieć naturalnego potomstwa.Wywołam tym kolejną burzę, ale naprzykład homoseksualistom albo tansseksualistom albo takim, którzy nie produkują żywego nasienia.To czy z tego powodu rodzina ię rozpadnie to inna sprawa. To argument wysany z palca, pnieważ głównie rozpadać się może właśnie przez brak potomstwa a nie przez jego istnienie.

    The D
    Uczestnik
    #80504

    Eh. I znów wywołałem burzę newsem.

    Ludzie. Od utworzenia komórki rozrodczej z komórki macierzystej czy też z komórki skóry do manipulacji genetycznych droga daleka. Przecież do dnia dzisiejszego jeszcze niedo końca wiadomo który gen jest za co odpowiedzialny.

    Wystarczy, że uda się doprowadzić do narodzin naturalnego dziecka dwójki kobiet lub pary mężczyzn i już będzie mała rewolucja społeczna. Naturalnego w sensie, że oboje rodzice będą rodzicami genetycznymi, samo zapłodnienie zajdzie pewnie in vitro.

Wyświetlanie 15 wpisów - od 16 do 30 (z 30 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram