Forum › Fantastyka › Star Trek › Napisy...
Kezu: trzeba zalozyc ze skoro pyta o napisy, to nie zna jezyka, wiec ze zrobieniem napisow moze miec problem. 😉
AFI: napisow do 4. sezonu powinno pojawic sie wiecej, gdy ten wyjdzie na DVD.
Coen: o czym Ty mowisz? ;>
Dokładnie o tym o czym i Ty. Jeśli nie znalazł napisów to poprosił o pomoc tu, wiec stwierdzenie ze źle szukał wcale mu nie pomoze. Zaś skoro szukał napisów to sam ich nie zrobi, bo jezyka nie zna
Kezu: trzeba zalozyc ze skoro pyta o napisy, to nie zna jezyka, wiec ze zrobieniem napisow moze miec problem. 😉
Jezeli jest fanem, zna pojecia ze swiata serialu oraz radzi sobie z jezykiem polskim to moze zrobic dobre napisy nie znajac jezyka angielskiego :> vide B5 2x06 na TT 😉
Natomiast samo pytanie sie o napisy - hmm. To jest tzw gollumizm. Chodzi o to, ze ludzie ktorzy robia i/lub udostepniaja napisy z reguly ich nie ukrywaja, wiec pytania klasy "bo nie ma w necie" sa wg nas nie na miejscu i swiadcza zle o pytajacym 😉
A coen jak to ma w zwyczaju zabiera glos w sprawach o ktorych nie ma zielonego pojecia. Przy czym z przyjemnoscia zauwazam, ze bardzo mocno poprawil ortografie 😉
Natomiast samo pytanie sie o napisy - hmm. To jest tzw gollumizm. Chodzi o to, ze ludzie ktorzy robia i/lub udostepniaja napisy z reguly ich nie ukrywaja, wiec pytania klasy "bo nie ma w necie" sa wg nas nie na miejscu i swiadcza zle o pytajacym 😉
Slowa gollumizm jeszcze nie slyszalem ;), ale zgadzam sie w 100%. Co chwile gdzies ktos przypomina o stronach z napisami, w tym topicu bylo juz o tym kilka razy, dalismy tu nawet link do FAQ, na ktorym wypisalismy strony z napisami. I nadal to niewiele pomaga. Niestety wniosek jest jeden - ludzie czasem nawet nie probuja szukac. A czesto wystarczy przeczytac kilka postow... Tylko to nie znaczy ze nie trzeba im pomagac. 😉
Tylko to nie znaczy ze nie trzeba im pomagac. 😉
Z Twego postu można wywnioskować, że tworzenie oraz udostępnianie napisów (i to w taki sposób aby łatwo je było znaleźć) nie jest pomocą dla ludzi nie znających języka... 😉
Gollumizm - traktowanie tłumaczy jak Gollumów, którzy ukrywają przed światem swoje "pleasuresy" polega to na zadawaniu pytań, na które odpowiedź jest na wyciągnięcie ręki 😛 Po raz pierwszy pojęcie zostało użyte w FAQ serwisu napisy.info ale póki co nie doczekało się kompletnej definicji 😉
Z Twego postu można wywnioskować, że tworzenie oraz udostępnianie napisów (i to w taki sposób aby łatwo je było znaleźć) nie jest pomocą dla ludzi nie znających języka... 😉
To jest pomoc dla nieznajacych jezyka. Za to nie jest to pomoc dla nieumiejacych szukac - tylko w tym wypadku to najczesciej ich wina. 😉 Wlasciwie zle mowie, dla nich to tez jest pomoc, ale niewystarczajaca. W takim wypadku trzeba jeszcze ich poprowadzic za raczke, zeby znalezli to, czego szukaja. 😉
skoro szukał napisów to sam ich nie zrobi, bo jezyka nie zna
Coen, żeby robić napisy do treka wcale nie trzeba znać angielskiego - jakbyś przeczytał kilka poprzednich postów w tym wątku, to wiedziałbyś, że napisy można zrobić spisując POLSKIEGO lektora ze ścieżki dźwiękowej lub z tvripa z polskiej telewizji. Szczegóły są tu.
Btw, co do siedzenia i cieszenia się - jest to postawa charakteryzująca akurat większość osób pytających o napisy, które siedzą na d... i cieszą się, że ktoś "dla nich" te napisy zrobi. Ewentualnie marudzą, że "dlaczego JESZCZE nikt nie zrobił". Ale żeby samemu zabrać się do roboty i pomóc - co to, to nie. Od razu pojawiają się problemy "nie do przeskoczenia", jak choćby wspomniana rzekoma bariera językowa. 😈
Takie napisy z polskiego tlumaczenia maja jednak wade, ci ktorzy orientuja sie w jakosci tlumaczen telewizyjnych, wiedza o czym mowie. Ale dla nieznajachych jezyka zawsze lepsze to niz nic.
To akurat prawda, moim zdaniem stacje emitujące kiedyś treka w Polsce, może oprócz TVP (ale to było dawno) i C+, oszczędzały na tłumaczeniach jak mogły. Ale przecież tworzone w ten sposób napisy nie muszą być "spisane żywcem" - wystarczy zrobić przyzwoitą korektę i włożyć trochę pracy w poprawę stylistyki. A jeśli zna się angielski chociaż w stopniu podstawowym, to można jeszcze dotłumaczyć brakujące kwestie i jest szansa, że wyjdzie z tego rzecz na całkiem dobrym poziomie.
Dokładnie tak. Osoba znająca jezyk polski oraz orientująca się w terminologii serialu moze dokonac "profesjonalnej" korekty na tekscie wynikowym powstalym w wyniku uzycia English Translatora. Jest to mrowcza praca i trzeba w to wlozyc bardzo wiele wysilku - jednak jest to mozliwe. Co udowodnilem przede wszystkim sobie wlasnie odcinkiem B5 2x06 ;>
Post, ktory byl zamieszczony nizej:
To jest pomoc dla nieznajacych jezyka. Za to nie jest to pomoc dla nieumiejacych szukac
Jedyna logiczna forma pomocy dla osob _nie_umiejacych_szukac_ jest zmobilizowanie ich do nauczenia sie tej funkcjonalnosci Internetu. Prowadzenie kazdego za raczke jest krokiem do tylu 😉
Moderator przypomina o regulaminie, ktorego trzeba sie trzymac:
"3. Należy unikać umieszczania kilku swoich wiadomości jedna pod drugą i w miarę możliwości pisać wszystkie odpowiedzi w jednym poście."
Jeśli nie wiesz jak to zrobic to zajrzyj do FAQ.
Gollumizm - traktowanie tłumaczy jak Gollumów, którzy ukrywają przed światem swoje "pleasuresy"[...]
Oj, ale niedopatrzenie z mojej strony... Nie chodzi o "pleasuresy", jak mowisz. Gollum, w dosc zabawny sposob, mowi 'my precious' - moj skarb. Nie 'pleasure' - przyjemnosc. To tak zeby czepialstwu stalo sie zadosc. 😉
Jedyna logiczna forma pomocy dla osob _nie_umiejacych_szukac_ jest zmobilizowanie ich do nauczenia sie tej funkcjonalnosci Internetu. Prowadzenie kazdego za raczke jest krokiem do tylu 😉
Nie do konca, jezeli takiemu komus pokaze, podobnie jak robimy to w FAQ "o, tu masz strone z napisami, tam inna, jesli na nich nie ma, to znaczy ze musisz czekac az ktos zrobi", to istnieje spora szansa na to ze o napisy wiecej nie zapyta, bo sam bedzie ich szukal. Ale masz tez racje, jesli bedzie szukal czegos innego, to znow bedzie pytal. Nastepnym razem pokaze mu tez google. 😉
Nastepnym razem pokaze mu tez google. 😉
W końcu (za ktoryms razem, defacto zawsze tak jest tylko dla kazdej osoby ilosc n jest inna) dojdziesz do wniosku, że jedyną skuteczną metodą jest kopniak w tyłek, przedtem obróciwszy oczywiście delikwenta w kierunku jedynie słusznej strony (na której tak btw ostanio zostałem jedna-osma-adminem) 😛
Moderatorowi chciałbym zwrócił uwagę, że zwrot "Należy unikać" nie jest zakazem a jedynie sugestią pozostawiającą świadomemu swoich poczynań userowi dowolność jej (za)stosowania.
I Moderatorów w ich interpretowaniu 😉
Z innego tematu:
Pamietam jak bylem maly i pierwszy raz obejrzalem Star Trek the next generation cos wspanialego teraz chce obejrzec wszystkie odcinki ale niemam napisow do trzeciej seri moze ktos mnie poratuje to moj e-mail skorpion_kosmos@wp.pl 🙁
Moderator: Jeżeli ktoś jeszcze raz stworzy tuż pod przyklejonym tematem o napisach kolejny topic w stylu: 'szukam napisów do xyz' to... :killer:
HejAle bariera jezykowa szczerze mowiac nie jest taka straszna, przy odrobinie samozaparcia mozna ja zlikwidowac, chodzi mi o nauke jezyka. Kazdy kto oglada scifi z napisami po pewnym czasie podlapuje podstawowe zwroty, od tego juz tylko krok zeby zaopatrzyc sie w jakies multimedialny kurs jezyka angielskiego (na przyklad) albo nawet oplacic lekcje, jesli sie przylozy to w rok mozna dojsc do takiego poziomu zeby bez wiekszego problemu TNG ogladac bez napisow :).Dobra, latwo mi mowic, ja umiem jezyk, ale musialem sie go wpierw nauuczyc :P.Idac dalej tym tropem po ogladnieciu wystarczajacej ilosci odcinkow mozna juz zaczac tworzyc wlasne napisy, moze nie beda one od razu zaakceptowane przez WTiTWT+WKiKWK (w skrocie peter) ale to bedzie poczatek :)Ufff, jesli ktos czegos nie rozumie to reklamacje prosze wysylac do /dev/null 😛
