Forum › Rozmowy (nie)kontrolowane › Mesa › Muzyka
Lubię Szanty - fajna klimatyczna muzyka w sam raz do Starfleet Command lub Armady 🙂 Bardzo lubię takżę: Iron Maiden, Come, Linking Park , T. Love, Depeche Mode, Myslowitz, Marka Grechutę, Roykssop, bardzo Jeana Michella Jarra, Tabu, Daft Punk ,Coldplay, U2 , Bomfunk MC's, Stealpota ( gorąco polecam ) , niektóre kawałki Scootera , Paul van Dyk i Leszka Możdzera, Indios Bravos , Jamal.Czyli taki kogiel-mogiel.HH- muzyka o tym , że jest ****** ale panowie którzy go wykonują nie robią nic aby to zmienić, ogólnie ten gat. muzyki odmóżdza. Choć niektórzy moi znajomi twierdzą, że to kwestia tego ile się tylko vody wypije...Z klasyki lubię : Vivaldiego , Mozarta, Bacha, Czajkowskiego , Szopena. Muzę z filmów i seriali: ST, Star Gate, Gladiator, SW, Matrix 1 i 2, LotROstatnio bardzo przypadła mi do gustu muza z World of Warcraft.
Happysad - Podróże z i pod prąd
"Podróże z i pod prąd" to druga, wydana w październiku płyta nadziei polskiego (post)punk-rocka. Szczerze mówiąc, po pierwszym przesłuchaniu miałem mieszane uczucia i wtedy pewnie oceniłbym płytę jako raczej nieudaną i podejrzewałbym grupę o wypalenie (po nagraniu jednej płyty :P). Zwłaszcza, że można było to uzasadnić tym że "Podróże z i pod prąd" są głownie złożone z piosenek, które zostały nagrane juz wcześniej ale nie trafiły do "Wszystko jedno". Jednak... im dłużej słuchałem nowej płyty Happysad.. tym bardziej mi się podobała :). A to świadczy o niej bardzo dobrze ;). Świetne są "Nostress", "Manewry szczęścia" czy "Z pamiętnika młodej zielarki" (z bardzo ostrym tekstem) . Nadal mamy do czynienia z dobrymi, często dowcipnymi, a jeszcze częściej posługującymi się paranoją tekstami. Trochę mi brakuję jedynie piosenki w stylu "Psychologa!!!" z pierwszej płyty, ale i tak jest dobrze :). Polecam :).
No a ja dzis chcialbym polecic muzyke nieco innego klimatu 😉 Mianowicie od kilkunastu juz dni wieczorami w moich sluchawkach kroluje muzyka polskiego zespolu Goya. A konkretnie plyta Smak slow wydana przez zespol w 2005 roku. Wprawdzie wiekszosc tekstow na plycie jest typowo kobiecych, to jednak urzekajacy glos Magdy Wojcik "rekompensuje" te niedogodnosc. A tak powazniej mowiac - to jak dla mnie genialna plyta do posluchania wieczorem, dla uspokojenia ducha po calodniowej bieganinie. W kilku utworach pobrzmiewa w tle fortepian dodajac jeszcze uroku wokalowi 😉 Na plycie oprocz delikatnych utworo jak Moj czy Trudne pytania uslyszec mozna ostrzejsze akordy gitarowe jak w Nie potrzeba mi nic. Kilka utworow z tej plyty juz pojawilo sie na antenie radiowej jak chocby tytulowy Smak slow czy tez utwor West wiec zapewne slyszeliscie probke 😉 A przesluchac plyte naprawde warto o czym zaswiadcza autor tego postu sluchajac wlasnie ulubionego utworu Moj. Polecam i zycze milych wrazen.
http://gh.ffshrine.org/soundtracks/view-all
OSTy... z gier... dużo... need... water... ;>
A tak poważnie, stronka zawiera bezpośredni download całej masy dobrych ścieżek dźwiękowych z gier. Jedynym minusem jest fakt, iż do każdego mp3 trzeba dobierać się osobno...
Tak czy inaczej, ponownie polecam to o czym pisałem we wcześniejszych postach. Ścieżki z Guilty Gear (szczególnie Heavy Rock czy też Best Sound Collection), Ace Combat 5, Ikaruga, Metal Gear Solid, Silent Hill... czemu jeszcze to czytasz? Ściągać bo warto ;>.
Punkrock (przede wszystkim crust, ale także hc-punk, tudzież 77,oi,emo-hc), ska, rockabilly/psychobilly, reggae (od roots do ragga muffin), trochę metalu - ogólnie muzyka uważana za niszową...
Ja mam kolejny ost do polecenia ;>
Shadow Of The Colossus (Wanda And The Colossus) OST. Pochodzi on z dość intrygującej i osiągającej ostatnio spore sukcesy gry Shadow of the Colossus. W grę nie grałem, ale sam jej klimat i atmosfera którą oddawały filmy skłoniły mnie do ściągnięcia ściezki dźwiękowej. I naprawdę się nie zawiodłem. 42 świetne utwory symfoniczne, głównie spokojne, przyjemne dla ucha, przeplatane z nieco szybszymi. Oprócz tradycyjnych instrumentów orkiestalnych usłyszymy także dużo motywów granych na skrzypcach, flecie, pianinie, organach czy bębnach. Myślę, że warto, gdyż tak dobry symfoniczny OST się nie trafia w grach często ;>.
OST można łatwo i szybko ściągnąć z eMule gdyż jest sporo źródeł. Muzykę można też znaleźć na podanej przeze mnie wyżej stronie z OST'ami z gier, jednak tam dostępny jest tylko GameRip (nieoficjalny).
Dla osób podchodzących do tematu sceptycznie wrzuciłem na MU dwa ciekawsze utworki z OSTa. Jeden spokojny, drugi szybszy. Tak akurat aby poznać ogólny klimat soundtracku.
http://bluelaguna.net/ - cała masa ostów z różnych rpg'ów i nie tylko. Między innymi wiele mp3 z serii Final Fantasy. Kogo interesuje - polecam. Więcej nie napiszę bo mi się nie chce.
Coś wiele osób tu nie pisze, ale ja się nie poddam ;>
Poniżej zamieszczam linki do pojedyńczych utworków pochodzących z różnych soundtracków z gier (wszystko pochodzi z tej strony). Większość osób stwierdzi, że marudzę, i mógłbym dać sobie w końcu spokój. Oh well... ;>
beyond the bounds (full version) - dość intreresujący utworek z Zone of the Enders 2. Bardzo specyficzny jeśli chodzi zarówno o instrumenty jak i wokal. Słyszymy zarówno skrzypce jak i różne rodzaje bitu w tle (nie, żadne techno). Żeński głos japońskiej wokalistki także nie jest czymś co się spotyka na co dzień. Ale właśnie to sprawia, że utworek jest w moim odczuciu świetny, klimatyczny i raczej nieprędko zniknie z mego dysku ;>.
megalith -agnus dei-, the unsung war - Dwa symfoniczne utworki pochodzące kolejno z Ace Combat 4 i 5. Miłośnikom mocnych orkiestralnych brzmień i 'chórków' powinno się spodobać.
blazed up melpomene - utworek z Dead or Alive 2. Szybkia gra na skrzypcach. Może nic wybitnego ale osobiście polecam.
moonlit wilderness - utwór pochodzący z Tekken 5, który słyszymy na jednej z aren. Dużo 'chórków' ;>.
solemn voice stage ~cathedral gallery~ - jeden z lepszych utworów pochodzacy z gry Chaos Legion. Połączenie elektroniki z instrumentami symfonicznymi, organami oraz to co lubię najbardziej - 'chórki' ;>. Ten utworek naprawdę polecam, tak samo jak cały OST z gry.
massive strokes theme music of arzail - kolejna ścieżka z ww. gry Chaos Legion. Bardzo podobne brzmienia jak powyższy utwór.
melissa williamson - i want love studio mix-rod - świetny rockowy utwór śpiewany, który znalazł się na soundtracku z Silent Hill 3. To jest jedna z tych ścieżek, które nieprędko znikną z mojego dysku.
T'R - fajnie te utworki, dzięki za podrzucanie linków, przydały się. 🙂
A ja z kolei chciałam polecić muzykę w zupełnie innych klimatach niż te reklamowane w poprzednim poscie. Przesłuchałam sobie dziś najnowszy album grupy Placebo zatytuowany Meds i muszę stwierdzić, że to bardzo dobra i solidna płyta. A równocześnie powrót kapeli do bardziej rockowego i gitarowego grania. Nie ma tu prawie wcale syntetycznych i elektronicznych dźwięków, które w sporych ilościach pojawiały się na poprzednich albumach Birana Molko i spółki. A do tego dobrze napisane i ciekawe teksty - warto wrzucić całość na głośniki. 😛
Widzialem tu sporo metalowych wypowiedzi o metalu (przez metalowcow 🙂 ). Metalu w ktorym u mnie osobiscie kroluje Iron Maiden. Nie widzialem jedak aby ktos wspominal o niejakich Running Wild (made in Germany), moim pierwszym spotkaniu z metalem z lat dziecinstwa polecam.Z muzyki filmowej na topie pozostaje muza z The Rock (Twierdza) i z Two Towers (LotR). Nie moglbym nie wspominec o klasyku, Marszu Imperialnym (takze wersja Metalici).Co do szant to czy ktos zna piekny utwor "Lysy typ"? Niestety nie pamietam kto to stworzyl.
Hahaha, pełen tytuł tego to historia złego sternika, co nie używał grzebyka". Słowa Radosław Jóźwiak, muzyka Artur Chudź.
Skoro Gosiek wspomniala o najnowszym albumie Placebo to nie moze zabraknac mojego komentarza. Czemu? Placebo to chyba moja ulubiona grupa. Meds to, faktycznie, płyta soldina. I jest to naprawde dla niej idealne okreslenie. Moze ta solidnosc wynika z tego ze grupa wylagodzila swoj wizerunek, mniej jest kontrowersji wokol image'u Molko i calego zespolu. A na Meds znajdziemy kilka naprawde dobrych kawałków, jak zwykle przejmujace (przynajmniej mnie;p) teksty (choc imho nie tak dobre jak wczesniej) i dobre rockowe granie. Jednak mimo wszystko nie jest to najlepsze plyta grupy, naprawde warto siegnac po wczesniejsze krazki: Placebo, Without You I'm Nothing, Black Market Music, czy jesli ktos nie jest przesadnie uczulony na elektroniczne eksperymenty Sleeping With Ghosts. Pozdrawiam 😉 ,
http://www.megaupload.com/?d=M10YLNAY
Chciałbym polecić koncertową wersję OSTa z serialu "Turn A Gundam". Ta kompilacja to wszystko to co najlepsze w muzyce z tego anime. Trochę w stylu Star Warsowym, z dużą ilością instrumentów dętych. Nagrane przez Tokyo Symphony Orchestra pod batutą samej autorki (Yoko Kanno).
I na koniec mały rodzinny samczek.
Wersja "regularna" (normalny OST, nie wersja koncertowa) nagrana została przez Warsaw Symphony Orchestra.
A ja ostatnio dzieki jednemu ze znajomych odkryłam świeta kapelę - Ghoultown. To Amerykanie z Teksasu grający psychobilly/gothabilly z dużą dawką horroru i czarnego humoru w pomieszaniu z westernowym klimatem Dzikiego Zachodu. A wszystko to zapakowane w porywające rytmy, które łatwo wpadają w ucho. Jednym słowem, jak piszą o nich recenzenci - The true tequila-guzzlin' sounds of Texxxas! . Szczerze polecam i zachęcam do odwiedzin na stronie zespołu - tutaj.
