Forum › Rozmowy (nie)kontrolowane › Mesa › Muzyka
Ja ostatnio słucham Dżemu z Ryśkiem. Pasuję to do mojego obecnego nastawienia.
Ja za to ostatnio odkryłem skandynawską zimną i nostalgiczną elektronikę jaką reprezentuje Trentemoller. A także zupełnie na nowo odkryłem Daft Punk ze świetnym albumem Discovery. I trochę zapomnianą chyba już grupę Air. No i oczywiście genialny Royksopp.
Trentemoller "Moan" ale świetny klip, a raczej wizualizację ma utwór "Miss You"
Daft Punk "Aerodynamic" każdy utwór z tego albumu (Discovery) posiada teledysk, każdy nich jest częścią jednej historii.
Ostatnio coś mnie naszło na muzykę chińską i ogólnie orientalne klimaty. Szukam połączenia tradycyjnych rytmów z rockiem, albo o zabarwieniu bitewnym. Coś a'la muzyka w chińskiej kampanii Command & Conquer: Generals. Pomożecie? 🙂
Nie lubię tańczyć, nie przepadam specjalnie za Kylie Minogue, ale ta piosenka prześladuje mnie od ponad tygodnia.
I bardzo słusznie - to jedna z tych piosenek, których się po tym sezonie nie zapomni. Osobiście, dawno od Kylie Minogue nie słyszałam czegoś tak porywającego 😉
Fluor,Nie przejmuj się. Ja też non stop nie mogę przestać odtwarzać tej piosenki w głowie. Nawet mój chłopak się zapytał któregoś dnia: Co Ty kurde nucisz pod nosem?Aż wstyd było się przyznać, że Kylie mnie porwała w swój muzyczny szał.
Od razu mi lepiej, że nie jestem sam 😉 (tak, słucham kolejny raz :P)
Właśnie słucham sobie Mike'a Oldfield'a Tubular Bells I. Kto zna ten wie, o czym mówię, kto nie ten niech nadrobi, bo moim skromnym zdaniem jest to najlepszy album w historii XX-wiecznej muzyki i uważam tak mimo że na co dzień słucham zupełnie odmiennych rzeczy (metal, dark electro). Na prawdę gorąco polecam przygodę z tym albumem. To było zanim Oldfield zaczął grać jakąś popową kupę i elektroniczną papkę. Fantastyczne instrumentalne dzieło podzielone jedynie na dwa utwory. Zwykłem mówić, że jest to jakby książka, tylko zamiast słów napisana dźwiękami. Znam ją chyba od przedszkola i już wtedy zabierała mnie w podróż w wyobraźni... Mieszanka folku, rocka, klasyki i po prostu wirtuozerstwa na przeróżnych instrumentach.Wrzucę pierwszy fragment.
Także polecam, znam go już od dość dawna. Co ciekawe niedawno w poszukiwaniu klingońskiej opery natrafiłem na filmik flashowy z Klingonami i fragmenty tego utworu służyły za dialog w języku "klingońskim" (znający utwór wiedzą ocb 🙂 ).
Ojciec ma ten album. Kiedyś znalazł w hipermarkecie w koszu za jakieś śmieszne pieniądze. Jakoś nie miałem okazji się z nim zapoznać. Może teraz jest dobry moment...
Posty przeniesione
Iron Maiden - The Final Frontier
Dobry miesiąc temu ukazała się ostatnia płyta zespołu Iron Maiden pod nieprzypadkowym tytułem The Final Frontier. Aż dziwne, że nikt tu jeszcze o tym nie napisał.
Ciekawy 'smaczek' dla fanów Star Treka, poza tym świetna muzyka i polecam. Większość z pewnością zna Ironsów z agresywnej klasyki jak The Number of the Beast czy Fear of the Dark. Ale teraz przeszli taką rewolucję, jak Metallica na Black Albumie, którego też pewnie część nie zna. Za to wszyscy powinni kojarzyć Nothing Else Matters - to właśnie z tej płyty.
Macie tu tytułowy utwór z The Final Frontier: http://www.youtube.com/watch?v=zYhtbBsQqNM, http://www.youtube.com/watch?v=7oIGP0BUt8s. Chętnie bym się dowiedział, co o tym myślicie.
Jeszcze ostatnia sprawa - nie, Star Trek nie może równać się z Gwiezdnymi wojnami w kwestii wpływu na kulturę również w muzyce - przypomnę chociaż zespół Vader i "Wojny gwiezdne" TURBO.
Na Ironach praktycznie się wychowałem 🙂 Takie płyty jak Brave New World, czy 7th Son Of a 7th Son, to prawdziwe arcydzieła jeśli chodzi o muzykę w ogóle. Kocham ten zespół, mimo tego, że na co dzień aktualnie słucham nieco innych rzeczy.Kiedy pierwszy raz słuchałem Final Frontier to stwierdziłem z niesmakiem, że coś mi tu nie gra i się chyba wypalają (z resztą to można było stwierdzić już słuchając Dance Of Death, ale to tak na marginesie). Teraz jednak im więcej tej płyty słucham, tym bardziej się do niej przekonuję. Szczególnie od połowy, gdzie zaczynają się te dłuższe utwory robi się na prawdę magicznie. Widać, że jeśli chodzi o kompozycję, to wspięli się na absolutne wyżyny. Są to utwory wybitne. Może nie tak chwytliwe, jak starsze kawałki Ironów, ale wybitne. Koniec końców dałbym jej 7,5/10.Ulubione utwory: Isle Of Avalon i When The Wild Wind Blows 🙂
Oczywiście, że Metal!Moje top zespoły to PANTERA, MASTODON, Fear Factory, DevilDriver, Lamb Of God, Chimaira, Nile, Mike Patton i jego wszystkie zespoły, Sepultura, Nine Inch Nails, Metallica, Arcturus.No i poza nimi jeszcze ze setka innych.Poza metalami lubię sobie także posłuchać dobrego psy trance'u jak np. Astral Projection, Infected Mushroom, Man With no name itd itp.
