Forum › Fantastyka › Star Trek › Miłość i seks w ST
DS9 i LD b. czytelnie to sugerują. ORV (m.in. dlatego nie rezygnuj z niego) w sumie wprost pokazuje.
Aha, czyli jednak seks z hologramami istnieje...
Acz w zasadzie już TNG wskazało, że tak jest, bo w końcu po co Riker stworzył sobie w "11001001" Minuet*
Serio, tak to odbierasz? Jak dla mnie to był niewinny flirt, owszem, Riker był zauroczony Minuet, bo nie myślał, że komputer może stworzyć tak realistyczny hologram, ale nie zauważyłam w jego reakcjach nic "zdrożnego". Wszakże, jak pisze S.E.:
Widać za czasów TNG pruderia była.
Aha, czyli jednak seks z hologramami istnieje...
Jak najbardziej. Był nawet taki wątek, że Quark chciał podglądacko zeskanować Kirę, by jego klient mógł używać kopii jej ciała w wiadomej roli.
Serio, tak to odbierasz?
W końcu wolny, pełen życia, młody oficer, nie będący bynajmniej ascetą... Po co sobie zaprogramował holo-dziewczynę, jeśli nie choć m.in. w omawianym celu? A że nie pokazali tego zbyt dosłownie? Cóż, jak napisał S.E., pruderia wtedy była.
Jak najbardziej. Był nawet taki wątek, że Quark chciał podglądacko zeskanować Kirę, by jego klienci mogli używać kopii jej ciała w wiadomej roli.
Ajaj, jest to cokolwiek... niepokojące...
W końcu wolny, pełen życia, młody oficer, nie będący bynajmniej ascetą...
Wolny, pełen życia, okej. Ale coś go wtedy jeszcze z Deanną łączyło...
Po co sobie zaprogramował holo-dziewczynę, jeśli nie choć m.in. w omawianym celu?
Żeby pogadać w barze? Trochę popodrywać?
Nigdy się tego nie dowiemy, bo Picard robił jako przyzwoitka ;D 😀
A ze nie pokazali tego zbyt dosłownie? Cóż, jak napisał S.E., pruderia wtedy była.
A co, TNG miał być wyzwolony seksualnie? W tamtych czasach? Współcześnie też, nie oszukujmy się, pruderia istnieje. Ja chcę widzieć na ekranie rozwijające się duchowo i psychicznie społeczeństwo, a nie seks i podboje miłosne...
No chyba że Riker faktycznie zakochał się w Minuet i chciał dla niej Wszystko... Ale to trochę dziwne.. Hologram kontra żyjący i czujący facet.
Nie wiem, co o tym sądzić...
To trochę mi przypomina o wątku DataxTasha. Czy ona chciała tylko seksu? A może coś czuła? Data zdaje się być bardziej sentymentalny, skoro jej hologram zatrzymał przez laty... Może chodziło o coś więcej, niż seks?
Ajaj, jest to cokolwiek... niepokojące...
Jest, pokazuje ciemną stronę holo-technologii, nieodległą od ciemnych stron technologii, którymi już dysponujemy.
Ale coś go wtedy jeszcze z Deanną łączyło...
Łączyło cały czas. Czy widzieliśmy by któremukolwiek z nich w czymkolwiek to przeszkadzało?
Żeby pogadać w barze? Trochę popodrywać?
Czy tego nie mógłby robić z żywą załogantką Ent-D lub stacji?
Nigdy się tego nie dowiemy, bo Picard robił jako przyzwoitka ;D 😀
Ale możemy wyciągać logiczne wnioski... 😀
A co, TNG miał być wyzwolony seksualnie? W tamtych czasach? Współcześnie też, nie oszukujmy się, pruderia istnieje. Ja chcę widzieć na ekranie rozwijające się duchowo i psychicznie społeczeństwo, a nie seks i podboje miłosne...
Roddenberry tego wyzwolenia na ekranie chciał (acz zbyt zażarcie o nie nie walczył). I nie kłóciło mu się z duchowym rozwojem, chyba uznawał je wręcz za jego istotną część...
No chyba że Riker faktycznie zakochał się w Minuet i chciał dla niej Wszystko...
Czy tak szybko można się tak głęboko zakochać (i czy byłoby to zdrowe)? Chyba nie... Ale niewątpliwie był nią mocno zauroczony (choć nie tyle dlatego, że taką ją sobie wymyślił, a raczej za sprawą poprawek dodanych przez podstępnych Binarów...).
Ale to trochę dziwne.. Hologram kontra żyjący i czujący facet.
Bodaj najlepszy (dotąd) epizod ORV bazuje na takim wątku...
To trochę mi przypomina o wątku DataxTasha. Czy ona chciała tylko seksu? A może coś czuła? Data zdaje się być bardziej sentymentalny, skoro jej hologram zatrzymał przez laty... Może chodziło o coś więcej, niż seks?
Wolę sądzić, że obu stronom chodziło o coś więcej. Ze względu na Datę i sposób w jaki ją pamiętał. (Stąd moja słabość do TNG XXX w dużej mierze.)
Steve Shives o tym, czy Riker kobieciarzem był:
https://www.youtube.com/watch?v=Cgm3o1GqpT8
J. Lane przybliża historię wspominanego tu TNG XXX, i tego, jak się z pornola stał szanowanym fanfilmem:
https://fanfilmfactor.com/2023/02/14/from-xxx-to-tng-how-a-star-trek-porn-flick-became-awesome-next-generation-fan-film/
A tu jeszcze mamy tekst o miłości Sisko i Kasidy:
https://intl.startrek.com/news/deep-space-nines-radical-depiction-of-black-love
Dick move Londo, czyli o tym, jak Straczynski - po raz kolejny - okazał się godnym, a nie mającym obok siebie żadnych pruderyjnych Bermanów, spadkobiercą Roddenberry'ego:
http://bobcanada92.blogspot.com/2012/04/alien-porn.html
ps. Powspominajmy:
