Johnson biegał, strzelał no i się doprosił kulki w plecy... 😉 Kapitan chyba jednak powinien ostrzegać przed takimi aktywnymi fałszywymi alarmami - wyobraźcie sobie jakiej traumy można się nabawić, gdy człowiek myśli, że już jest martwy i szuka tego światełka w tunelu, a tu nagle odzywa się głos Styczyńskiego. Przecież zawału można dostać :DAle z drugiej strony, powoli się przyzwyczajam, że kapitan ma chody wszędzie, więc czemu i nie tam... 😀