Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › PBEM - Sojusznicy › Archiwum USS Excelsior › Mesa - archiwum
glonojad, ten twoj sprzet to jakas straszna tandeta musi byc, skoro tyle sie go zmiescilo w buforze transportera. bo jakos nie wyobrazam sobie pomieszczenia zapasu sake na 15 lat (chyba ze pijesz butelke rocznie) i reszte rzeczy w przenosnym buforze. Normalny, towarowy, bufor transportera mialby z tym problemy, a co dopiero przenosny. Dlatego wiekszosc rzeczy bedzie sfatygowana (pomieszane dane na paddach), pouszkadzany sprzet, braki materialowe i tak dalej. To co prawda 7 lat po nemezis, ale w czasie wojny rozwoj pojemnosci recznych buforow nie jest priotytetem. Trzeba bylo zachowac troche umiaru.
Powiedzmy że ten bufor był bardzo ostrą przeróbką standardowego ( jak ma się rodzinę liczącą około 4 tysięcy ludzi w tym jakichś 200 we flocie to można skombinować całkiem niezły numer ale Glonojad część rzeczy miał w torbach... a co do PADD'ów to w razie awarii bufora lub sygnałów o degradacji wszystkiego doszło by do wyrzucenia wszystkiego na zewnątrz ( taki failsafe dorobiony potem. ). Plus na Nimitzu przeróbki zrobiono w buforze.EDIT: No w tym wypadku Glonojad za długo potrzymał rzeczy i potem okaże się że część sake się nie nada do picia. Najwyżej ochrona to odczuje...
Rodzina na 4 tys. ludzi ❓ To dopiero przesada. Przy dobrej płodnosci teoretycznie można by było do 4000 dojść, ale rozluźnieniu uległy by związki z rodziną.. 4000 ludzi to juz nie klan, tylko plemię..
Weź pod uwagę że od 21 wieku do 24 rodzina mogła sobie pozwolić na takie wybryki z racji że miała doskonałą sytuację materialną i środki do życia ( dłuższa historia rodziny Glonojada... ). Więc czemu nie mogli sobie użyć? Mieli największe do tego prawo. Plus jeszcze wypełnienie ostatniej woli wielkiego przywódcy rodu... to jednak coś pozwoliło im na takie powiększenie liczebności osób w rodzinie.
Rodzina na 4 tys. ludzi ❓ To dopiero przesada. Przy dobrej płodnosci teoretycznie można by było do 4000 dojść, ale rozluźnieniu uległy by związki z rodziną.. 4000 ludzi to juz nie klan, tylko plemię..
[post="30525"]<{POST_SNAPBACK}>[/post]
Chyba ze jest to rodzina andorianska 😀
Chyba ze jest to rodzina andorianska 😀
[post="30529"]<{POST_SNAPBACK}>[/post]
Hybrydy się zdarzyły. Ale tylko w dalekich gałęziach rodu.
Ciekawe jak sobie radzicie z mieszczeniem sie na rodzinnych imprezach :D:D:D
Hybrydy się zdarzyły. Ale tylko w dalekich gałęziach rodu.
[post="30530"]<{POST_SNAPBACK}>[/post]
Tylko bez hybryd proszę
Tylko bez hybryd proszę
[post="30532"]<{POST_SNAPBACK}>[/post]
Co do hybryd to mix ludzi + Andorian/Romulan/Klingonów/Kardasjan*. *(Niepotrzebne skreślić). Tylko że z dalekich gałęzi rodu mało jest oficerów którzy odbyli służbę we flocie. Przywilej dla Pnia Rodu i bliższych gałezi.
A co do struktury rodu Małeckich to jest:
Główny Pień - Linia rządząca od czasów Wojciecha I. Monopol na władzę.
Klany Wschodnie - Gałęzie rodziny mniej lub bardziej bliskie pniu, zamieszkują wschodnie tereny posiadłości rodu.
Klany Zachodnie - Podobnie jak wschodnich tylko że mieszkają na zachodzie.
Klany Połnocne - jak reszta tylko że na północy.
Klany Południowe - ten sam schemat tylko na południu.
Co kto lubi.
Nie chodzi o to że mogli sie tak rozmnożyć..ale o to że dalsza rodzina się rozchodzi z czasem..Więzi zanikają..Może te 500 jednostek utworzyło by nadal rodowy klan..Ale 4000 jednostek to lekka przesada.
Paradoxy są wszędzie. Z resztą ten ród zawsze trzymał się blisko. A ta najdalsza rodzina to owszem ma bardzo słabe więzi. Glonojad ma kuzynów których sam nie zna bo są ze zbyt dalekich gałęzi. Podstawową więzią jest nazwisko i postać głównego przodka. Co do Genów to owszem ulegają osłabieniu przy tak dużej różnorodności osób i materiału genetycznego.
Dobra co do tematu rodziny Glonojada to uważam go za zamknięty ( chwilowo ).
Bardzo ogromna prośba do wszystkich, żeby wszelkie pomysły, które wpływają na uniwersum i realia, w którym toczy się rozgrywka zgłaszać i konsultować z MG. Najlepiej przed ich użyciem, bo pewne zachowania podpadają pod punkt Regulaminu Żadnych superpostaci i mogą psuć innym zabawę...
Glonojad 4000 to faktycznie przesada. I to spora. 300 lat to ile - 15-20 pokolen. Nawet kroliki tak sie nie mnoza, a co dopiero ludzie. Pomijajac 'dodatki historyczne' - III wojne i nastepujacy po nim glod, problemy z chorobami etc, potem chyba te strajki robotnicze co to sisko sie w nich za bohatera zrobil, przeludnienie (po to robili te kosmiczne lodzie podwodne DY-100 i DY-500). 4000 ludzi to wy mogliscie miec przed wybuchem wojen eugenicznych czyli pod koniec XX wieku, po paru tysiacach lat plodzenia. Zakladajac ze prusacy czy austriacy by ich nie wyrzneli w powstaniach albo ruskie nie nakarmili nimi niedzwiedzi. Obetnij zero to moze sie zgodzimy na TAK liczna rodzine, chociaz i tak jak dla mnie to przegiecie.
Poza tym, jak MG mowi, ze super-bufory transportera nie istnieja to znaczy ze nie istnieja. Ja bym na twoim miejscu nie probowal uzywac zbroi czy broni do walki, bo mozesz sie niemile zdziwic. Juz lepiej zamow nowe.
Aha, i na przyszlosc, panie G. - nie przesadzaj. Fantazja jest dozwolona, nawet porzadana, ale zaczeles ocierac sie o syndrom super-bohatera z tym swoim sprzetem. A tego juz tolerowac nie bede.
