Forum Fantastyka Star Trek Maquis z czym to sie je

Maquis z czym to sie je

Wyświetlanie 15 wpisów - od 16 do 30 (z 31 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • GWYNBLEIDD
    Uczestnik
    #21537

    no i sie ciesze 😀 okazalo sie ze temat jest zupelnie ciekawy. Coen zgadzam sie w pelni ze dzialanie Federacji to prosty sposob kupienia pokoju za ludzi. A sposob walki partyzanckiej (nie kazdej zaznaczam) jesli tak mozna okreslic walke Maquis determinuje sytuacja. Skoro znalezli sie po drugiej stronie granicy a wokol kardasianie to niestety brutalne prawo wojny - bazowali na okolicznych planetach. poza tym jak mowi krusty kardasi zostawili po stronie federacji swoich - czy im stala sie krzywda ze strony federacji???

    Krusty
    Uczestnik
    #21538

    I znowu wracamy do fundamentu, na jakim została zbudowana Federacja, czyli pokojowym istnieniu wielu różnych gatunków. Federacja jako jedyna siła w tej części galaktyki nie uznaje podboju nowych terytoriów, lecz rozwija się poprzez powiększanie grona swoich członków i jak widać to z różnych map galaktyki ma największe terytorium spośród swoich sąsiadów. Jeśli już prowadzi wojny to są to działanie o charakterze czysto defensywnym rzadko, kiedy występują działania ofensywne, każdy konflikt przed wojną z Dominium opierał się na zasadzie by był możliwie jak najkrócej prowadzony i z jak najmniejszą liczbą strat po obu stronach. Celem takiego działanie jest możliwie jak najszybsze podpisanie pokoju zadowalającego obie strony konfliktu. Jest to zgodne z federacyjną logiką, że każdy konflikt między różnymi gatunkami ma swój początek w różnicach między nimi, które jednak można z czasem pokonać np. klingoni i federacja czy wolkanie i andorianie. Dla innych nacji jest to może naiwne, ale dla wspólnoty różnic, jaką jest Federacja jest podstawa jej istnienia.

    BST
    Uczestnik
    #21539

    Może ja odniosę się do wątku Maquis w Voyagerze.Nie zgadzam się tak do końca z r_ADM, że ten wątek nie pojawia sie w Voyu, że nie ma zadnych konfliktów na tym tle z załoga Floty i że został on zaprzepaszczony.Ja uważam ze osiągnięto kompromis w tym wątku pomiędzy chęcią ukazania różnicy zdań i rozwojem charakterów postaci. Pierwszy sezon obfituje w takie konflikty między Maquis a Flotą i mógłbym ich baaaardzo dużo wymienić. Od drugiego sezonu sprawa Maquis bardziej sie rozmywa, załoga Chakotaya dostosowuje sie coraz bardziej do protokołów Floty. Dlaczego?? Dlaczego nie walczą między sobą?? Nie kłóca się??Odpowiedz jest w zasadzie prosta. Rok wspólnej wędrówki to dużo, załoga jest zdana tylko na siebie. Na pokładzie Voya jest cirka 150 ludzi(istot) są sami na drugim końcu galaktyki. W tym czasie myślą jeszcze że już za swojego życia nigdy nie zobaczą Ziemi i Federacji. To wszystko sprawia ze załoga zbliża się do siebie i spory z tak odległej Federacji przestają być już tak ważne. Poza tym są na pokładzie Federacyjnego statku i to oni musza się dostosować i tak jak Chakotay powiedział na początku że będą wracać jako jedna załoga, załoga Floty (co reszcie Maqius niezbyt wtedy się podobało).Wątek Maquis konkretnie wraca dopiero w 4 sezonie, gdy po raz pierwszy od 4 lat udaje się Voyagerowi nawiącać kontakt ze statkiem Federacji i samą Federacją przez sieć stacji Hirogenów. Wtedy Maquis z Voyagera dowiadują się, że większość Maquis zgineła i grupa jako taka nie istnieje, z czym nie może pogodzic sie B'ellana ale to inna historia.....Wątek Maquis wraca póżniej w zasadzie tylko raz, gdy Janeway w liście od admirała jest pytana o "status Maquis", na co kapitan mówi że nie uważa już ich za MaquisFakt faktem, szkoda, że nie było na ten temat wątku w finale.....Czy Voyager w pełni wykorzystał wątek Maquis? Ja uważam, że tak, wolę oglądać tą załogę jako zgrany zespół a nie walczący między sobą rebelianci kontra Federacja. Może zbyt szybko doszli do porozumienia.. być może, ale nie zapominajmy iż ludzkość w 24 w ma mniej wad od nas...... (ach ta wspaniała utopia treka 🙂 )

    r_ADM
    Uczestnik
    #21545

    Pierwszy sezon obfituje w takie konflikty między Maquis a Flotą i mógłbym ich baaaardzo dużo wymienić.

    to sa tak powierzchowne sprawy, ze az niewarte wspomnienia. mi chodzilo o sprawy glebsze niz to co widzialem.

    załoga Chakotaya dostosowuje sie coraz bardziej do protokołów Floty

    mi nie chodzi o to, ze oni mieli by sie klocic co chwila, odmawiac wykonywania rozkazow. nie! taka postawa oznaczalaby sparalizowanie funkcjonowania statku. chodzi mi o inny punkt widzenia, inne idealy niz te federacyjne. a tego po prostu nie bylo.

    Rok wspólnej wędrówki to dużo, załoga jest zdana tylko na siebie.

    tak, ale po tym roku maquis od federacji praktycznie nie dalo sie odroznic. gdyby nie inne nity nikt by nie wiedzial kto byl w maquis a kto nie.

    Czy Voyager w pełni wykorzystał wątek Maquis? Ja uważam, że tak, wolę oglądać tą załogę jako zgrany zespół a nie walczący między sobą rebelianci kontra Federacja. Może zbyt szybko doszli do porozumienia.. być może, ale nie zapominajmy iż ludzkość w 24 w ma mniej wad od nas......

    maquis w voyagerze zostali strasznie splyceni. sprowadzeni wlasnie do rebelii walczacej wlasciwie o rzecz wydawaloby sie nieistotna.

    gdziezby im tam, do maquis z ds9. proponuje obejrzec takie odcinki jak 'maquis' 'for the cause' ' for the uniform'. o takich maquis mi chodzi. wielobarwne postacie reprezentujace inne myslenie niz to federacyjne.

    wystarczy porownac rozwoja postaci michael'a eddingtona do chakotaya. ten ostatni to cien pierwszego mimo, ze chakotay mial 10 razy wiecej screentimu.

    Piotr
    Klucznik
    #21546

    Jak dla mnie brak konfliktow na pokladzie Voyagera jest nienaturalny, wszyscy za szybko sie przystosowali do zasad Floty. Byly wyjatki, takie jak czterech zalogantow Maquis, ktorych szkolil Tuvok (tytulu odcinka nie pamietam), ale to za malo. Gdzie presja Chakotaya na kapitan, by szybciej wrocic do domu, by czesciej nagiac reguly? Tego brakuje, wiecej tego typu konfliktow byloby dobre dla serialu.A co do tego, ze watek Maquis byl stworzony na potrzeby VOYa - nawet jesli, to DS9 na tym wielokrotnie skorzystalo i powstaly bardzo dobre odcinki zwiazane z Maquis.

    Gosiek
    Uczestnik
    #21547

    Byly wyjatki, takie jak czterech zalogantow Maquis, ktorych szkolil Tuvok (tytulu odcinka nie pamietam), ale to za malo.

    Odcinek nazywał się "Learning curve" i kończył 1 sezon Voya. Ale imo nawet w tym odcinku postawy Maquis są bardzo spłycone, zbanalizowane. Stawiają się Tuvokowi dla zasady, za dużo w ich postępowaniu haseł 'nie bo nie' czy 'u nas, w Maquis, robiło się to inaczej'. Brak uzasadnienia takiej postawy, przez co ma się wrażenie, że "kadeci" Tuvoka to banda rozpuszczonych dzieciaków. Tylko chwilami pojawiają się jakieś racjonalne zachowania czy któraś z postaci ma do powiedzenia coś interesującego. Ale tych momentów jest stanowczo za mało, żeby stworzyć głębię psychologiczną, uwiarygodnić postępowanie bohaterów. A szkoda.

    GWYNBLEIDD
    Uczestnik
    #21549

    i znowu wsadze kiji w mrowisko 😛 nie wydaje sie wam ze tworcy serii po prostu odpuscili sobie relacje maquis federacja na voy-u zeby nie zaciemniac nieco papierowego obrazu federacji jako zawsze dobrej i slusznej??? a poza tym zgadzam sie z opinia ze maquis niewiele roznilo od ludzi federacji na VOY-u. szczerze mowiac o tym ze zaloga byla przemieszana dowiedzialem sie bardzo pozno wlasnie w IV sezonie (slowo wyjasnienia - nie ogladalem 1 sezonu a szczegolnie caretakera). stad to ze chakotay byl maquis kojarzylem ale np. paris czy bellana wydedukowalem znacznie pozniej

    Zarathos
    Uczestnik
    #21551

    Co niestety Gwynbleidd, kwalifikuje ich jako terrorystow. Bo nie dzialali na okupowanym terytorium tylko na terytorium suwerennego panstwa przeciwko ludnosci cywilnej. Terroryzm w czystej postaci. Poza tym, o ile sie nie myle, Federacja okreslala Maquis terrorystami po tym jak pare razy przeprowadzili oni akcje w przestrzeni Federacji, a nazywanie zdrajcami oficerow ktorzy bedac w sluzbie czynnej, bez rezygnacji przechodzili na strone Maquis, czesto kradnac federacyjny sprzet takze nie jest dziwne. Ja bym ich inaczej nie nazwal i nic dziwnego ze zlapani Maquis siedza w kiciu.

    r_ADM
    Uczestnik
    #21556

    nie wydaje sie wam ze tworcy serii po prostu odpuscili sobie relacje maquis federacja na voy-u zeby nie zaciemniac nieco papierowego obrazu federacji jako zawsze dobrej i slusznej???

    owszem, odpuscili sobie. powodem nie byla jednak reputacja federacji (ta, dostatecznie mocno nadszarpnal ds9), ale indolencja autorow.

    berman producentem jest zadnym. sam nie potrafi wymyslec niczego ciekawego, a jedynie powiela, czy tez idzie sciezka wytyczona przez innych (ie. roddenberry'ego). jest calkowicie pozbawiony mysli tworczej i to bylo widac najpierw w tng potem w voyagerze i enterprise.

    z braga to troszke inna historia. on scenarzysta byl swietnym, napisal jedne z najlepszych epow tng, ale wtedy mial bat nad soba i ktos go kontrolowal. w voyagerze i entku nikogo nad soba juz nie ma i pisze odcinki mizerne.

    GWYNBLEIDD
    Uczestnik
    #21557

    Co niestety Gwynbleidd, kwalifikuje ich jako terrorystow. Bo nie dzialali na okupowanym terytorium tylko na terytorium suwerennego panstwa przeciwko ludnosci cywilnej. Terroryzm w czystej postaci.

    [post="18238"]<{POST_SNAPBACK}>[/post]

    Czy rzeczywiscie nie na okupowanym terytorium??? skoro jak pisze Gosiek traktat gwarantowal swobode zycia po obu strefach po pokoju to mieli prawo do dochodzenia swoich racji - swobode gwarantowal im traktat ktory kardasianie lamali. Czy to oznacza ze od razu nalezy mowic o nich terrorysci??? Na pewno metody walki nie mieli najczystsze ale pamietajmy ze federacja (tu mnie poprawcie jesli sie myle) nie robila wiele by wyegzekwowac te prawa tylko przyszyla im latke i zalatwila w ten sposob drazliwy i niewygodny problem

    BST
    Uczestnik
    #21566

    Jest również dość soczysty odcinek Voyagera o Maquis [7x04] Repression, i o ile pamiętam ostatni w histori Treka.Wiem że nie o takie relacje Wam chodzi... ale motyw buntu ogląda sie ciekawie... kto widział wie o co chodzi.

    GWYNBLEIDD
    Uczestnik
    #21569

    r_ADM czyli najogolniej rzecz biorac watek ciekawy umarl smiercia naturalna... jestem ciekaw czy byly moze jakies przecieki w sprawie pociagniecia tematu maquis w filmie pelnometrazowym lub jakims serialu???

    r_ADM
    Uczestnik
    #21570

    ^moim zdaniem nie do konca. watek w "umieraniu" mial spora pomoc, ze strony b&b.watpie, zeby watek maquis byl kontynuowany. oni juz po prostu nie istnieja, wiec nie ma co kontynuowac. ostatnia okazje mial voyager, ale jak wiadomo ja zmarnowal.PS. w ds9 relaunch jest pare linijek o tym co sie dzialo z niekotrymi maquis po tym jak jem'hadar zlikwidowali ruch, ale nie bede spoilerowal 🙂

    GWYNBLEIDD
    Uczestnik
    #21571

    aha nasunelo mi sie jeszcze jedno pytanie. czy maquis mieli skodyfikowane zasady dzialania??? to wbrew pozorom jest wazne jezeli podchodzimy do nich jako terrorystow (oni raczej nie maja kodeksu) lub jako do nowego ruchu w swiecie treka (tu aby umocnic swoje dzialanie kodeks bylby istotnym elementem).

    Q__
    Uczestnik
    #246060
Wyświetlanie 15 wpisów - od 16 do 30 (z 31 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram