LOST...

Wyświetlanie 15 wpisów - od 91 do 105 (z 285 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Gosiek
    Uczestnik
    #34260

    @r_ADM - daaaawno. 😉 Chyba za czasów świetnego Jana Suzina, jeżeli chodzi o TVP1, ostatnio tylko Czubówna nie wyprowadzała mnie z równowagi. ;>>@Barusz - oznaczaj spoilery 😉 A co do zapamiętywania poszczególnych epizodów i różnych pobocznych wątków i ułatwiania sobie oglądania, to oczywiście sprawa indywidualna, ale skoro producenci przewidzieli jakąś kolejność prowadzenia intrygi i wyświetlania odcinków, to raczej nie bez powodu. Przynajmniej ja mam takie odczucie - szczególnie w odniesieniu do Losta, gdyż są oczywiście seriale, gdzie to niewiele zmienia.Zresztą teraz, gdy każdy odcinek jest omawiany na forach i rozkładny na czynniki pierwsze na różnych poświęconych serialowi stronach, raczej trudno jest liczyć na to, że widz będzie czekał do kolejnego oglądania na wyłapanie każdego detalu. I można spokojnie podczas jednorazowego oglądania (ew. wspomaganego internetem ;)) ogarnąć wszystkie niuanse - nie trzeba sobie serwować w tym celu spoilerów oglądając odcinki w zmienionej kolejności.

    Barusz
    Uczestnik
    #34261

    Jednak frajda z dowiedzenia się o jakimś szczególe z Netu jest chyba mniejsza niż z jego osobistego wyłapania. Jeżeli ktoś chce poznać go w ten pierwszy sposób - super, ale niech to będzie jego decyzja.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #34287

    Tak więc jestesmy po 2 pierwszych odcinkach. Czas na komentarz.SPOJLERYSerial oglądałem wraz z mamą, która była wybitnie obiektywnym widzem. Nic wcześniej o nim nie wiedziała, ani nie słyszała.1x01 był po prostu nudny. Akcja chaotyczna, ludzie biegający w różnych kierunkach (nie wiem nigdy nie brałem udziału w katastrofie to nie znam odruchów ludzi). Ciekawe czemu doktora tak wyrzuciło w dżunglę? I prawdziwy z niego cyborg - latać z taka raną... Wyprawa do dziobu samolotu. Ciekawe czemu nie urwali chociaż kijów do obrony... Przecież szli do dżungli, a nie wesołego miasteczka. I słyszeli wcześniej ryk potwora. A sama końcówka. Od razu pomyślałem: Predator is back 🙂 1x02 już lepszy. Więcej bohaterów, bardziej zróżnicowani. Szczególnie Irakijczyk, lecz sądzę że prawdopodobnie bedzie najbardziej pozytywnym bohaterem (po doktorze oczywiście). Kiedyś był kompleks Murzyna (zawsze musi byc dobry), teraz zapewne Araba. Kolejna wyprawa, oczywiście bez żadnej broni (dobrze, że młokos zabrał pistolet). I dopiero przy końcu zaczyna byc interesująco - Francuzka i niedźwiedź polarny. Tylko skąd ona wzieła źródło mocy, żeby nadawać 16 lat? Elekrownia atomowa czy co?Dlaczego mimo, ze jest 48 roznitków na razie poznajemy tylko 10? Troche za mało. Mogliby przedstawić tylko obrazowo nastepnych (wiem, pewnie w kolejnych odcinkach pojawią sie nowi).Najlepszym komentarzem sa słowa mojej mamy: "Szkoda, że dali tylko dwa odcinki".PS. Tylko niech nikt nie odpisuje wyjaśniając moje pytania. Nie chcę sobie psuć sobie przyjemności oglądania kolejnych odcinków.

    Gosiek
    Uczestnik
    #34295

    Akcja chaotyczna, ludzie biegający w różnych kierunkach (nie wiem nigdy nie brałem udziału w katastrofie to nie znam odruchów ludzi).

    A moim zdaniem to były całkiem naturalne reakcje - większość ludzi po przeżyciu jakiegoś wypadku raczej wpada w panikę lub histerię (stąd to bieganie, wrzaski i chaos), niewielu jest takich, którzy potrafią zachować zimną krew i działać. I tu mieliśmy okazję właśnie coś takiego zaobserwować - jak dla mnie było to pokazane w świetny sposób.

    I prawdziwy z niego cyborg - latać z taka raną... Wyprawa do dziobu samolotu.

    Zawsze można to wytłumaczyć szokiem powypadkowym. Zresztą za długo z tą raną nie biegał, w końcu starał się jak najszybciej znaleźć kogoś, kto go zaceruje. 😉

    Ciekawe czemu nie urwali chociaż kijów do obrony... Przecież szli do dżungli, a nie wesołego miasteczka.

    Fakt, mogli być trochę bardziej ostrożni, choć z drugiej strony... Większość ludzi żyjących w tak zwanym "cywilizowanym świecie" nie zdaje sobie zupełnie sprawy z zagrożeń jakie niesie natura i nie potrafi się zachować nawet w pobliskim lesie, nad jeziorem czy w górach, gdy zostaną tam sami, bez żadnej pomocy. Taka niefrasobliwość jak u bohaterów serialu jest imo dość powszecha i dzięki temu prawdziwa.

    Tylko skąd ona wzieła xródło mocy, żeby nadawać 16 lat? Elekrownia atomowa czy co?

    Żeby nie psuć zabawy, to nie powiem. ;> Ale nawet gdybym nie wiedziała, co będzie dalej, to na pomysł elektrowni atomowej nigdy bym nie wpadła. 😛 Jest w końcu mnóstwo innych sposobów pozyskiwania energii, takich które nie wymagają aż tak zaawansowanych technologii jak "atomówki" i mogą się obejść prostszym paliwem czy źródłem zasilania.

    Dlaczego mimo, ze jest 48 roznitków na razie poznajemy tylko 10? Troche za mało.

    Myślę, że 10 postaci jak na 2 odcinki to i tak dużo. Gdyby było ich więcej trudno byłoby nawet spamiętać ich wygląd, nie mówiąc juz o imionach czy opowiedzeniu historii jakiegoś bohatera. W końcu to dopiero początek, a bohaterów można wprowadzać stopniowo, nie wszystkich od razu.

    Tylko niech nikt nie odpisuje wyjaśniając moje pytania. Nie chcę sobie psuć sobie przyjemności oglądania kolejnych odcinków.

    Wiesz, tu panuje dobry zwyczaj ostrzegania o spoilerach. ;>

    I. Thorne
    Uczestnik
    #34296

    SPOJLER AGAINPanika. Sadzę, że ludzie uciekaliby od samolotu, a nie kręcili się wokół niego.Cyborg. Ciekawe, że nie wystapiły u niego objawy osłabienia po dosyć poważnym krawawieniu. Mówie wam to maszyna. Tylko gdzie młody Connor? 🙂 Wyprawa. Przeciez słyszeli w nocy ryki. A nawet po skasowaniu pilota też nic nie zabrali.Wiem, że są inne sposoby. Ja bym próbował wybudować wodną. Tylko potrzeba paru części (I'm MacGyver ;> )Wiem o ostrzeganiu, ale niektórzy ostatnio o tym nie pamiętają.

    r_ADM
    Uczestnik
    #34301

    W takich wypadkach adrenalina robi swoje. Nie bez powodu np. zolnierze po postrzale sa w stanie przez relatywnie dlugi czas normalnie dzialac. Czlowiek po prostu jest w szoku i nie czuje nie mysli tylko dziala.

    Co do dzunglii; to jest najwiekszy burak tego serialu. Ci ludzi nie przezyli by tam tygodnia, co dopiero miesiaca ;P

    I. Thorne
    Uczestnik
    #34540

    SPOJLERYNo i jesteśmy po 1x03 i 1x04. No i komentarz jest prosty. Nic się nie wydarzyło! Główny wątek w ogóle nie został popchniety do przodu. Ktoś zawsze może powiedzieć, że przeciez wiemy więcej o Kate czy Locke'em, spalono samolot czy polowano na dzika. Ale po za tym nic. Mam nadziję, że w kolejnych odcinkach będzie więcej akcji.Jedyny pozytyw to spotkanie potwora z Locke'm. Ten kolo od początku wiedział, ze nie znaleźli się na wyspie przypadkowo. I do tego widział potwora i przeżył. Ciekawe o co tu chodzi?

    GWYNBLEIDD
    Uczestnik
    #34548

    UWAGA!!! OGROMNE SPOJLERY 2x06

    No i stalo sie ;> LOST powrocil odcinkiem Abandoned do swojej wysokiej formy z pierwszego sezonu. To zdecydowanie najlepszy wedlug mnie odcinek 2 sezonu jak rowniez jeden z czolowki w calej serii. Znakomicie przeprowadzone flashbacki z zycia Shannon mowia o niej wiele wiecej niz to co pokazane zostalo w kilku wczesniejszych epizodach. Wreszcie mamy okazje zobaczyc jak to sie stalo ze dziewczyna jest (byla) tak odgrodzona od swiata murem wyzszosci i samolubstwa. Dowiadujemy sie czemu jest nieufna a przede wszystkim skad wziely sie jej problemy w relacjach z otoczeniem. Powraca takze watek milosny miedzy nia a Sayidem - moim zdaniem jeden z najcieplejszych w calym serialu. Watek ktory byl troszke zaniedbany a po wydarzeniach z koncowki odcinka i smierci (???) Shannon wlasciwie zakonczony ;>. A szkoda...choc mam nadzieje ze scenarzysci jakos sie z tej koncowki epizodu wykaraskaja ;> Zas co do innych watkow. Sa w odcinku dwie perelkowe rozmowy - pierwsza miedzy Hurleyem a Rose podczas wieszania prania (sie zrymowalo no ;P) a druga to sceny z Claire i Lockiem przy maluszku. Na deser zostawiam wydarzenia w grupie wedrujacej do obozowiska. Wreszcie sporo sie dowiedzielismy o owych "Innych" - ich taktyce i sposobach dzialania. Coraz ciekawsza postacia staje sie dla mnie Eko ktory chyba swoim dzialaniem dziwi przywodczynie grupy 😉 Pojawiaja sie nam szepty i Walt ktory swoimi slowami wydaje sie ostrzegac a tymczasem wciaga Shannon pod lufe. Chyba ze Walt ostrzega mieszkancow plazy przed nadciagajaca grupa z Ana na czele ;> A tak juz na zakonczenie - to pierwszy od dawna odcinek w ktorym nie widzimy sztandarowych postaci - Jacka oraz Kate - i jak dla mnie to strzal w dziesiatke. Inne postac okazaly sie w sumie o wiele ciekawsze w tym momencie od etatowych bohaterow ;> No coz czekamy wiec na to co przyniesie kolejny epizod - mam nadzieje ze Shannon jeszcze w serialu zobaczymy.

    PS. Przegladajac odcinek raz jeszcze trafilem na ciekawy moment. W scenie kiedy Shannon jest w szpitalu obok lekarza ktory informuje o smierci jej ojca przechodzi... Jack. Mamy wiec kolejne postaci ktore jakos sie zetknely ze soba przed pojawieniem sie na wyspie ;>

    Gosiek
    Uczestnik
    #34561

    No i jesteśmy po 1x03 i 1x04. No i komentarz jest prosty. Nic się nie wydarzyło! Główny wątek w ogóle nie został popchniety do przodu.

    Zależy, co uważasz za główny wątek - dla mnie jest nim przede wszystkim odkrywanie tajemnic wyspy i w tej kwestii czegoś nowego się dowiedzieliśmy. Oczywiście niezbyt wiele, ale... Lost to przede wszystkim pytania i zagadki, na odpowiedzi trzeba trochę poczekać. Poza tym - co to znaczy "nic się nie wydarzyło"? To nie jest film akcji, gdzie co chwilę ktoś musi ginąć albo chociaż obrywać po gębie. ;> Pierwsze odcinki Lost są poświęcone budowaniu charakterów postaci i relacji między nimi i wg mnie zrobione to jest całkiem dobrze. Wydaje mi się, że po prostu oczekujesz od tego serialu czegoś, co nie jest jego założeniem - wartkiej akcji niczym z filmów przygodowych. A tutaj akcja stanowi zaledwie dopełnienie tajemniczości, to jest przede wszystkim serial o wyspie i o ludziach, nie o wydarzeniach. Przynajmniej ja go tak odbieram.

    =====

    SPOILERS INSIDE

    A co do 2x06, to muszę się zgodzić, że w końcu dostaliśmy odcinek na przyzwoitym poziomie, zdecydowanie najlepszy w tym sezonie. Zanosi się w końcu na połączenie obu grup rozbitków i co za tym idzie obu wątków równoległych, co powinno wyjść serialowi na dobre i pozwolić scenarzystom skupić się na odkrywaniu tajemnic wyspy, a nie na łażeniu po lesie. ;>

    Znakomicie przeprowadzone flashbacki z zycia Shanon mowia o niej wiele wiecej niz to co pokazane zostalo w kilku wczesniejszych epizodach.

    Co do tego, że coś o niej mówią, to zgoda, ale znakomicie przeprowadzone? Dla mnie to był najnudniejszy fragment całego odcinka i imo nie wniósł do niego bardzo wiele. W końcu o tym, że Shanon jest samolubną i rozpuszczoną panienką z bogatego domu, która zmienia zainteresowania i facetów jak rękawiczki wiadomo było od dawna.

    Powraca także watek miłosny miedzy nia a Sayidem - moim zdaniem jeden z najcieplejszych w calym serialu.

    Za dużej konkurencji w tej walce o ciepło to raczej nie ma. 😉 Może Sun i Jin - przy pożegnaniu, gdy odpływała tratwa, może czekająca na męża Rose... I to chyba wszystko. Chociaż ja za tym wątkiem nie przepadam, może dlatego, że nie lubię samej postaci Shanon i cały czas mi się wydawało, że ona po prostu bawi się Sayidem. Inna sprawa, co on w niej zobaczył? ;> Btw, pewnie mój stosunek do "rozpuszczonej panienki" jest powodem, dla którego mi Shanon nie żal i raczej nie będę za nią tęsknić.

    choc mam nadzieje ze scenarzysci jakos sie z tej koncowki epizodu wykaraskaja

    Wolałabym nie - po pierwsze dlatego, że świadczyłoby to o skrajnej głupocie, zatraceniu wszelkich granic prawdopodobieństwa i potraktowaniu widza jak idioty. Po drugie - mamy za dużo bohaterów pierwszoplanowych. Teraz, gdy obie grupy się połączą, będzie ich jeszcze więcej, więc uśmiercenie paru postaci to najprostszy sposób rozwiązania tego problemu. 😉 A jeżeli zrobi się to w taki sposób jak z Shanon, to przy okazji sposób ciekawy. A po trzecie... czy ja już wspominałam, że jej nie lubię? 😛

    Wreszcie sporo sie dowiedzielismy o owych "Innych" - ich taktyce i sposobach dzialania.

    Moim zdaniem nie dowiedzieliśmy się prawie nic, poza tym, ile osób "inni" zabrali z grupy rozbitków oraz że świetnie sobie radzą w dżungli. To zdecydowanie nie jest sporo. 😉

    W scenie kiedy Shannon jest w szpitalu obok lekarza ktory informuje o smierci jej ojca przechodzi... Jack. Mamy wiec kolejne postaci ktore jakos sie zetknely ze soba przed pojawieniem sie na wyspie

    Mało tego, że zetknęły... Wygląda na to, że Jack jest poniekąd odpowiedzialny za śmierć ojca Shanon. Z tego co wiemy, wynika, że to właśnie ojciec Shanon był tym mężczyzną, który zderzył się z przyszłą żoną Jacka i razem trafili do szpitala. Jack zdecydował, że najpierw będzie ratować dziewczynę, a mężczyzna zmarł... Ciekawe czy Jack się kiedyś o tym dowie, bo Shanon raczej nie będzie już miała szansy...

    Walt ktory swoimi slowami wydaje sie ostrzegac a tymczasem wciaga Shannon pod lufe. Chyba ze Walt ostrzega mieszkancow plazy przed nadciagajaca grupa z Ana na czele

    Jak dla mnie to Walt wyraźnie pokazywał żeby zachowali ciszę i czekali, a że Shanon jest głupia, to zamiast go posłuchać pobiegła z dzikim krzykiem w las, wpadła na przestraszoną i uzbrojoną Anę spodziewającą się ataku "innych"... I zakończenie znamy. Wg mnie nie była to wina Walta. A swoją drogą właśnie takie pierwsze spotkanie obu grup zapowiada ciekawą przyszłość - już od początku dzieli ich krew, i przybyszom trudno będzie po czymś takim zdobyć zaufanie. Można się tu spodziewać ciekawych wątków i konfliktów. Ogólnie przyszłość zapowiada się w końcu nieco lepiej niż w poprzednich odcinkach i mam nadzieję, że twórcy będą pamiętać właśnie o tym, że trzeba wypuścić na ekran także inne postacie, nie tylko naszą "główną parę", bo to się sprawdza.

    Barusz
    Uczestnik
    #34754

    AXN potwierdziło, że w styczniu 2006 r. wyemituje drugi sezon. Wcześniej nada jeszcze dwie powtórki pierwszego, w tym jedną w formie maratonu wszystkich odcinków pod rząd w noc sylwestrową - dane z ich strony internetowej.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #34755

    Jak zwykle SPOJLERY1x05 i 1x06. Jesteśmy po kolejnych dwóch odcinkach. Niestety główna fabuła znowu nie ruszona (czyli Francuzka). Na szczęście Locke wszystko rekompensuje. Ten gostek jako jedyny łapie, że nie są tu przypadkowo. Ciekawe skąd wiedział gdzie szukać Jacka?Teraz inne spostrzeżenia. Koreańczycy. Dlaczego wszyscy przyjeli, że nie rozumieją po angielsku? Przecież ten kraj ma bliskie kontakty z USA. Nauka angielskiego w szkołach jest obowiązkowa! I ciekawe jak wsiedli na pokład samolotu, nie mówiąc ani słowa po angielsku? A może to były koreańskie linie?Claire. No mogliby sie trochę postarać z charakteryzacją jej ciąży. Niestety piłka na brzuchu nie wygląda przekonująco. Chodzi też trochę za lekko.No i jak zwykle chodzą przez dżunglę bez broni, ale to chyba norma tego serialu...

    Comm_Luke
    Uczestnik
    #34835

    Obejrzałem wczoraj Lost po raz pierwszy (zapomniałem, że poprzednie odcinki wyemitowano :P) i powiem, że serial mi się podoba, dosyć niekonwencjonalny.Najbardziej zainteresowała mnie postać, tego najstarszego faceta, jak mi podpowiada niezastąpiona Wikipedia, John’a Locke’a 😛

    Gosiek
    Uczestnik
    #35110

    2x07 SPOILER ZONE

    Dziś pojawił się już odcinek 2x08, ale ja bym jeszcze chciała na chwilę wrócić do poprzedniego epizodu nr 7 czyli The Other 48 Days. Właściwie cała fabuła zawiera się w tym tytule i uważam to za spory minus. Nie przepadam za odcinkami streszczającymi wydarzenia, które miały miejsce wcześniej lub których się autorom nie chciało pokazać w inny sposób (np. wmontowując je w normalne epizody), a ten niestety zalicza się do tej kategorii. Właściwie już przed obejrzeniem było wiadomo, że zobaczymy ile osób uratowało się z drugiej części samolotu, w jaki sposób zetknęli się z "innymi", kto i dlaczego został porwany, jak znaleźli swoją kryjówkę w schronie Dharmy...

    Można było to rozegrać ciekawie i dorzucić jakąś zagadkę, można było przeciętnie - wybrano opcję drugą. Moim zdaniem w tym odcinku nic nie zaskakiwało, nie było żadnych nowych rozwiązań, ot, taka praca domowa na 3+ poprawnie i bez rewelacji. A szkoda, gdyż po poprzednim odcinku wydawało się, że Lost wraca na prostą, a tu taka zapchajdziura... O ile ciekawiej byłoby gdyby wspomnienia z pierwszego zetknięcia z "innymi" wmontowano w jakiś kolejny kontakt z nimi, w którym brałyby udział postaci z oby połączonych grup rozbitków - można to rozegrać w formie opowiadania, wspomnień itp. Ale nic z tego, dostaliśmy pigułkę informacyjną pt. "najważniejsze wydarzenia z życia Any, Eko i spółki" i koniec. I znów nie wiadomo czy spodziewać się czegoś lepszego czy przyjąć w końcu za pewnik, że w drugim sezonie twórcom Lost brakuje dobrych i ciekawych pomysłów. Niestety większość dotychczas wyemitowanych odcinków właśnie za tym przemawia...

    I. Thorne
    Uczestnik
    #35394

    SPOJLERY

    Od razu 4 odcinki bo ostatnie nie opisałem.

    1x07 Nudny, sztampowy, akcja w jaskinii całkowicie przewidywalna. Ciekawe jak mieli się udusić jeśli było wyjście z jaskinii? Grunt, że są nowi bohaterowie: Scott i jakos mu tam 🙂 No i coś robią w sprawie Francuzki.

    1x08 Wreszcie jakaś historia głównego bohatera mnie zainteresowała, no i zaskoczyła. Do samego końca myślałem, że okradnie to małżeństwo. Dzięki torturom serial stał się bardzie realny (koniec z aniołkami).

    1x09 No i mamy wyjaśnienie zagadki Francuzki. Tylko trochę za nagle. Tak sądziłem, że walną od razu wszystko (prawie) o niej, ale został przynajmniej Alex. Historia Sayida też była interesująca. Fajnie grali w golfa + nowy bohater - hipohondryk.

    1x10 Claire. Większość odcinka przewidywalna (czemu zawsze poród odbywa się w najbardziej oddalonym miejscu?). W historii tylko interesujący jasnowidz. Dopiero końcówka naprawdę mnie wciągnęła. Ethan... On cos wie, ale co wie to my nie wiemy... Ciekawe co za tydzień?

    I. Thorne
    Uczestnik
    #35638

    W poprzednim poście pisałem"ciekawe co za tydzień". I totalnie się rozczarowałem. Twórcy serialu są mistrzami w pokazywaniu wydarzeń nic nie wnoszących do akcji i fabuły. Ktoś zawsze może zakrzyknąć: "nieprawda, przecież wiele się działo, było dużo wydarzeń, no bohaterowie budowali relację między sobą". Dla mnie nic interesującego się nie wydarzyło. Naprawdę każdy widz mógłby sobie podarować te 2 odcinki i nic by nie stracił.Jedyna fajną rzeczą dla której warto zobaczyć 1x11 to (UWAGA SPOJLER) łomot, jaki sprawił Jackowi Ethan. Naprawdę warto zobaczyć tego zbawcę narodu z twarzą w błocie.

Wyświetlanie 15 wpisów - od 91 do 105 (z 285 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram