LOST...

Wyświetlanie 15 wpisów - od 166 do 180 (z 285 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • I. Thorne
    Uczestnik
    #42312

    Od wtorku na TVP1 będą dawać powtórke 1 sezonu. I cos mi się zdaje, że jak go skończą to (UWAGA to nie jest potwierdzona informacja) dadzą 2.

    GWYNBLEIDD
    Uczestnik
    #46176

    Starsznie cicho sie w tym temacie zrobilo - czyzby nikt nie ogladal trzeciego sezonu? Mnie sie on calkiem podoba tym bardziej ze zawezenie akcji do pewnych postaci i lokacji fajnie rozruszalo relacje miedzy bohaterami. Nie jest to wprawdzie poziom pierwszego sezonu ale mnie bardziej przypadly do gustu te odcinki niz polowa 2 sezonu. I mysle ze po ostatnim odcinku bedzie jeszcze ciekawiej.

    Gorlim
    Uczestnik
    #46801

    Tak sobieprzeglądam to forum, i widzę, że chyba trochę podupadło. Nowych sezonów prawie nikt nie komentuje...LOST mnie przestało bawić - cała ta historia jest już tak wyciągana, że chyba więcej się nie da. Brak jest jakiegoś pomysłu na rozwój akcji.. i w efekcie wygląda to jak wygląda...

    General
    Uczestnik
    #47244

    Zgadzam się. Z Lost się nie da więcej wyciągnąć powinni zakończyć serie w kilku odcinkach. Jak zobaczyłem tą chmure co miażdży Eko omało nie padłem ze śmiechu nad idiotyzmem tej sceny (scena jak w kreskuwkach). Nie wiem czy ten serial będzie opłacało się ściągać dalej.

    Krusty
    Uczestnik
    #47469

    No cóż tak jak pisałem wcześniej serial który ugioł się pod własnym ciężarem... no ale gdzie są jego obrońcy pewnie zachwycaja się następna kaszanką - Jericho...

    Yachieku
    Uczestnik
    #48135

    Taa serial bardziej zakręcony niż "Klan" 😉 Moim skromnym zdaniem to ten serial mógłby być naprawdę dobry, gdyby skończyli go po 1 sezonie, bo potem stał się jakby to powiedział Spook -nielogiczny... żeby nie powiedzieć "naiwny" albo "naciągany jak bielizna na tyłku pewnej posłanki-samosiejki z Samoobrony" 😉 .

    General
    Uczestnik
    #48364

    Według mnie naciągany stał się dopiero w kilku ostatnich odcinkach ale i tak całkiem przyjemnie się to oglądało (chociaż niemoge przeżyć tej z sceny z tym Eko to było tak głupie...nie daruje im tego).

    Gosiek
    Uczestnik
    #48366

    Moim zdaniem Lost w trzecim sezonie zmierza po równi pochyłej w dół... Dawno nie nudziłam się tak, jak przy odcinku 3x07 Not In Portland, który był po prostu bardzo słaby. Widać wyraźny brak pomysłów na ciekawą kontynuację serii.

    Przez to zamiast intrygującej opowieści o tajemniczej wyspie pełnej zagadek, na której grupa przypadkowych rozbitków próbuje jakoś przetrwać po katastrofie, jaką mogliśmy oglądac w pierwszym i części drugiego sezonu, mamy ostatnio łzawe love-story Kate i Sawyera ze spiskiem/tajemniczymi badaniami wielkich prywatnych firm i korporacji czy też fundacji w tle. Imo jest coraz gorzej i nie wydaje mi się, żeby były szanse na poprawę poziomu serialu.

    SPOILER SPACE

    Co do Eko, to muszę się zgodzić z przedmówcą - zakończenie wątku tej postaci i jej finałowa scena były jednymi z najgłupszych w całym serialu, ale niestety bardzo typowych dla obecnego sezonu.

    r_ADM
    Uczestnik
    #48488

    Nie bardzo widze, skad bierze sie opinia o spadku jakosci Losta. Serial od bardzo dawna leci w tej samej formule. Kazdy odcinek odpowiada na 1 nic, lub niewiele znaczace pytanie a przy okazji zadaje 5 albo i 10 nastepnych, duzo bardziej istotnych. Jakkolwiek na poczatku to bylo fajne (1 sezon), to teraz zaczyna byc irytujace, ale serial jako taki sie nie zmienil. I wlasnie stad bierze sie spadek popularnosci.ps.klimat nadal zabija... 😛

    General
    Uczestnik
    #48498

    Ja to i tak oglądam, mimo wszystko lepszego serialu nie widze teraz. No i chce wiedzie jak to się w końcu skończy. Z desmondem całkiem fajny odcinek był teraz.

    Slawek
    Moderator
    #50702

    Spoilery z finału i ewentualnych wcześniejszych epizodów...Nie będę oryginalny mówiąc, że LOST już dawno temu stał się serialem kiepskim, schematycznym oraz do bólu przewidywalnym. Oglądając finał z początku nic nie przykuło mojej uwagi - wszystko toczyło się bez najmniejszych niespodzianek: postacie zachowują się idiotycznie, dialogi są oklepane, przebieg scen z założenia mających trzymać w napięciu jest znany od samego początku a właściwe wydarzenia na tle tych dotychczasowych nie zaskakują kompletnie niczym. Niestety, ale serial przybrał taką formę, iż nie zdziwiłbym się na widok różowych latających słoni.Ale jednak stało się... serial po raz pierwszy od naprawdę długiego czasu w jednym momencie mnie zaskoczył. Mowa o końcówce 3x23. Scena rozgrywa się w bliżej nieokreślonym czasie i przedstawiona jest w formie znanych od samego początku flashbacków. Jednak tym razem zamiast poznać przeszłość bohaterów poznajemy ich przyszłość... Wygląda na to, że wydostali się oni z wyspy ale nie są z tego faktu zadowoleni. A przynajmniej Jack nie jest przez co znajduje się na skraju załamania. Z początku oglądając te sceny można pomyśleć, iż jest to kolejna przeszłość bohatera, szczególnie, że w pewnym momencie doktorek wspomina kilkukrotnie o swym ojcu, który przecież miał nie żyć. Od razu na myśl przyszedł mi jeden z odcinków serialu Heroes, co zapewne nieco wzmocniło ogólny efekt. Zawsze lubiłem takie alternatywne wizje vide mirror universe ze ST - pytanie tylko czy będziemy mieli podróże w czasie (sic!) czy coś jeszcze innego? Czy ma to jakiś związek z powrotem Walta? Ciekawi mnie też kim jest zmarła osoba o której wspominają Jack i Kate (czyżby Sawyer?) oraz jaki ten "flashback" będzie miał wpływ na dalsze wydarzenia, bo w końcu wyspy opuścić nie mogą przynajmniej do końca 5 sezonu :P. Ogólnie myślę, że twórcy takim zabiegiem dali sobie pewne pole do popisu w czwartym sezonie. Problem jest jednak taki, że najprawdopodobniej go całkowicie zepsują. A szkoda, gdyż serial naprawdę mógłby wyjść na prostą gdyby się postarano.Niemniej jednak cała reszta finałowych odcinków nie powaliła. Od początku można było przewidzieć niepowodzenie zasadzki na innych, śmierć Charliego czy też fakt, iż Sayid, Jin i dentysta przeżyli. Nie wiem, może zbyt dużo oczekuję od dzisiejszych seriali. LOST po prostu niczym nie potrafi zaskoczyć poza kolejnymi przejawami głupoty reżyserów oraz występujących postaci z Lockiem i Jackiem na czele. Jak to już r_ADM zaznaczył wcześniej, zamiast otrzymać odpowiedzi na wcześniejsze pytania dostajemy stertę nowych. Niby od początku było to ideą serialu ale teraz robi się to nudne.Jedno jednak muszę mimo wszystko przyznać, choć sezon trzeci nie zachwyca, to i tak był imo lepszy od drugiego. Ot taki odmóżdżający show (pewnie stąd nadal tylu fanów :P)

    J.L.Picard
    Uczestnik
    #53678

    Jestem właśnie po pierwszym odcinku 3 sezonu. Nie ukrywam ,że żadna stacja, może poza Polsatem, nie potrafi tak wkurzyć człowieka jak jedynka. To już lekka przesada.

    Czekałem na odcinek chyba pół wakacji i to jeszcze bendąc tak do gruntu uczciwy wobec producentów ,ze nie ściągnąłem całego 3 sezonu tak jak połowa moich kumpli jeszcze na długo zanim w ogóle zaczęło się mówić o polskiej premierze telewizyjnej.

    A tu co się okazuje? Pierwszy odcinek to po prostu powtórka poprzednich 2 sezonów (chyba już trzecia) a na drugi trzeba czekać tydzień. Jestem zawiedziony tym bardziej ,że już drugi sezon był tak kiepski ,że oglądałem już tylko "z obowiązku".

    Niektórzy w tej telewizji po prostu przesadzają!

    I. Thorne
    Uczestnik
    #53684

    A czytałeś program TV? :>To właśnie miała być powtórka dla tych co zapomnieli co sie działo wcześniej. Nie kązdy jest maniakiem, który pamięta kto z kim i gdzie sie spotkał. Większośc widzów to normalni ludzie ( w końcu my jesteśmy troche nienormalni, prawda? 😛 ).Jeśli dadzą 3 sezon 4400 to też spodziewaj sie przypominacza (taki przecież dali jak się kończył 2).

    Barusz
    Uczestnik
    #53689

    To jest taka oficjalna powtórka, jedyny tego typu "wytwórniowy" film (bo oczywiście jest jeszcze ok. 10 000 fanowskich), wszędzie ją nadają. Główną atrakcją jest narracja Michaela Emersona, który w serialu gra Hernego Gale'a, przywódcę "tubylców", którego więzili gdzieś tak od połowy drugiego sezonu (najlepsze jak nawijał sam o sobie: "Znajdują tajemniczego mężczyznę w balonie..." 😆 ). W sumie Gale to - obok Gula Dukata, Cavila z BSG i Sheili z "Mody na Sukces" mój ulubiony Zły z dziejów telewizji ;)Pociesz się, że według mnie nadchodzący w TVP1 trzeci sezon Losta ma największe przyśpieszenie w dziejach seriali - tzn. zaczyna się nudno, ale potem jest coraz bardziej i bardziej wciągający.

    J.L.Picard
    Uczestnik
    #53692

    ma największe przyśpieszenie w dziejach seriali - tzn. zaczyna się nudno, ale potem jest coraz bardziej i bardziej wciągający.

    E tam kolega mi mówił że dobre są tylko ostatnie dwa odcinki.

    A jak już koniecznie musieli dać te pówtórke to przynajmniej mogli dać dwa odcinki jeden po drugim tak jak to robią zazwyczaj.

Wyświetlanie 15 wpisów - od 166 do 180 (z 285 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram