Forum › Rozmowy (nie)kontrolowane › Polityka › Kościół
Wierzę, choć można to oczywiście tłumaczyć inną wtedy stosowaną rachubą czasu itd.Bardziej chodzi mi o to, że jeżeli ktoś jest proszony o źródło podawanych przez siebie faktów, nie może go znaleźć i jednocześnie zarzuca tej drugiej stronie niewiedzę, to sorry, ale coś tu jest moim skromnym zdaniem nie tak.
Jak to nie mogę znaleźć?
A te tysiące linków powyżej to pies?
Czy miałem może zeskanować swoją biblię i wrzucić na imidższaka?
Poza tym nikomu nie zarzuciłem niewiedzy, napisałem tylko "czasami odnoszę wrażenie".
Ty chyba masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem, poważnie.
Wierzę, choć można to oczywiście tłumaczyć inną wtedy stosowaną rachubą czasu itd.
No spoko, ale tam dosłownie pisze, że tyle a tyle lat żyli.
Czemu bóg miałby wprowadzać ludzi w błąd?
A takim tłumaczeniem jak ty podałeś to można wszelkie absurdy i nielogiczności biblii sobie wytłumaczyć i żyć dalej w przekonaniu że to święta księga pisana pod natchnieniem samego boga.
To jest dopiero wygoda.
No to pisałeś o 90% czy nie? A w linkach jest o wzmiankowanych 10 matrach?
Galactica: a jak się tłumaczy zamianę żony Lota w słup soli? btw, Nie jestem pewien, w które niedziele czyta się w kościołach dalszy ciąg historii Lota, o tym jak uwiodły i obcowały z nim jego własne córki. To jest bardzo ciekawa lekcja moralna.
Barusz, przeczytaj UWAŻNIE moje 2 ostatnie posty, bo ty dalej chyba czegoś nie łapiesz.fluor- w kościołch na mszy jest czytane tylko to co wygodne dla kościoła, na całą epicko głupią resztę jest spuszczana zasłona milczenia.
@ fluorJak sobie dokładnie przypomnę to ci powiem, ale chodziło o coś z temperaturą *wynosiła kilkaset stopni) i nie zamieniła się w słup soli tylko to tak wyglądało. Ta skleroza....@ DiabeuKto powiedział, że chodzi o gigantycznych ludzi. Może chodzi o gigantyczne zwierzęta, których nie brakowało i nie brakuje 😀 „A w owych czasach byli na ziemi giganci; a także później, gdy synowie Boga zbliżali się do córek człowieczych, te im rodziły. Byli to więc mocarze, mający sławę w owych dawnych czasach."
Co do in vitro, to tak długo jak ktokolwiek jest zabijany w czasie tego zabiegu powoływanie się na wolność itd. jest moim skromnym subiektywnym zdaniem niewłaściwe.
Myślę, że tu właśnie jest problem i raczej go nie rozwiążemy, bo się na wzajem nie przekonamy. Wszystko zależy od tego, co przyjmiemy za życie. Na płaszczyźnie filozoficznej się nie dogadamy. Bazując na embriologii, każdy wybierze inny moment za "początek" człowieka. Kto ma obiektywnie wskazać odpowiedni moment? Chodzi mi o to, że np. Ty wskażesz taką chwilę na podstawie własnego światopoglądu, którego nie możesz mi narzucić. Szanuję przekonania drugiego człowieka. Owszem - staram się w dyskusji przekonywać do swojego punktu widzenia, ale nie będę i nie chcę go narzucać. Biorąc to pod uwagę, stwierdzam, że każdy ma prawo podjąć decyzję.
Co do szantażu, to nie widzisz, że to bez sensu? A jak publicysta x napisze "jak nie poprzecie tej ustawy, to moja redakcja nie będzie was popierać", albo da coś takiego to to też uznasz za szantaż? No przecież to jest po prostu śmieszne, sorry.
Tyle że publicyście możesz powiedzieć: Nie, to nie. Wątpię, by Radio Maryja zaczęło nagle popierać PO albo SLD, a Gazeta Wyborcza stanęła po stronie PiS.
A co jeżeli ktoś jest żarliwym Katolikiem, ale uważa, że decyzja co do zastosowania metody zapłodnienia in-vitro należy do poszczególnych obywateli? Co jeżeli sam by się jej nie podjął, ale nie chce odbierać takiego prawa innemu? To nie jest śmieszne. To poważna sprawa. Historia pokazuje, że już nie raz Kościół próbował coś przeforsować, albo dokopać swoim przeciwnikom grożąc ekskomuniką i mając świadomość, że może w ten sposób ugodzić w autorytet "niepokornego".
@galactica- Przeczytaj jeszcze raz podany fragment biblii i przyznaj sam przed sobą, że to były zwierzęta. Które ZAPŁADNIAŁY ziemskie kobiety, oraz byli MOCARZAMI i to SŁAWNYMI.Powołuję się na wielkiego Spocka- niektórzy powinni zacząć używać logiki, to nie boli :ok:
Mam takie samo podejście do tekstów biblijnych :yes:
Opisują wydarzenia które miały miejsce ale z różnych powodów nie koniecznie wyglądały one dokładnie tak jak jest w tekście. Np. dym i ogień które prowadziły Żydów przez pustynię to był prawdopodobnie widziany z dużej odległości wulkan.
Chodziło mi bardziej o ludzkie zwyczaje tamtego okresu niż wydarzenia historyczne. Szczególnie ciekawe są mądrości dotyczące kobiet. I to ze ST. Te o oddawaniu żon i córek na gwałt rozwścieczonym tłumom i takie tam...
Dobry jest też motyw, że gdy się dwóch homosiów przyłapie na gorącym uczynku to trzeba ich jak najszybciej zabić.Nigga, please!
Manul, to była Sodoma, o ile dobrze pamiętam, a dobry gospodarz nie chciał, by Sodomici obcowali z goszczącymi u niego aniołami, dlatego dał im swoje kobiety na zasadzie "wiecie co im robić, byleście nie ruszali moich gości".
Były dwie takie historie. Bardzo podobne do siebie. I o ile dobrze pamiętam gospodarz nie wiedział, że anioły to anioły. Dopiero jak się "poświęcił" to się przed nim ujawniły.
Myślę, że tu właśnie jest problem i raczej go nie rozwiążemy, bo się na wzajem nie przekonamy. Wszystko zależy od tego, co przyjmiemy za życie. Na płaszczyźnie filozoficznej się nie dogadamy. Bazując na embriologii, każdy wybierze inny moment za "początek" człowieka. Kto ma obiektywnie wskazać odpowiedni moment? Chodzi mi o to, że np. Ty wskażesz taką chwilę na podstawie własnego światopoglądu, którego nie możesz mi narzucić. Szanuję przekonania drugiego człowieka. Owszem - staram się w dyskusji przekonywać do swojego punktu widzenia, ale nie będę i nie chcę go narzucać. Biorąc to pod uwagę, stwierdzam, że każdy ma prawo podjąć decyzję.
Co do "początku życia", to absolutnie nie przyjmuję żadnego terminu. Wiem, a w każdym razie wierzę, że to bez sensu. Nie ustalimy tego. I nie wolno nam tego ustalać. Nie wolno nam kwestionować, że coś, co potencjalnie może być człowiekiem, to musi być za takie uznawane. Tak, jest tu pełna analogia z problemem aborcji.
Tyle że publicyście możesz powiedzieć: Nie, to nie. Wątpię, by Radio Maryja zaczęło nagle popierać PO albo SLD, a Gazeta Wyborcza stanęła po stronie PiS.
A co jeżeli ktoś jest żarliwym Katolikiem, ale uważa, że decyzja co do zastosowania metody zapłodnienia in-vitro należy do poszczególnych obywateli? Co jeżeli sam by się jej nie podjął, ale nie chce odbierać takiego prawa innemu? To nie jest śmieszne. To poważna sprawa. Historia pokazuje, że już nie raz Kościół próbował coś przeforsować, albo dokopać swoim przeciwnikom grożąc ekskomuniką i mając świadomość, że może w ten sposób ugodzić w autorytet "niepokornego".
Owszem, Kościołowi też możesz powiedzeć "nie, to nie". I też trudno, by zmienił swoje poglądy, moim skromnym subiewktywnym zdaniem nawet trudniej to sobie wyobrazić niż zmianę stanowiska Wyborczej.
Co do argumentu z "żarliwym katolikiem", to go nie rozumiem. A wolno "żarliwemu katolikowi" poprzeć legalizację morderstwa? Zwykłego morderstwa, dorosłej osoby? Bo jego zakaz na równie przecież jest elementem nauki Watykanu.
Owszem, sam problem nie jest śmieszny, ale podejście części komentatorów doń, według mnie jest.
@galactica- Przeczytaj jeszcze raz podany fragment biblii i przyznaj sam przed sobą, że to były zwierzęta.
Które ZAPŁADNIAŁY ziemskie kobiety, oraz byli MOCARZAMI i to SŁAWNYMI.
Powołuję się na wielkiego Spocka- niektórzy powinni zacząć używać logiki, to nie boli :ok:
Obawiam się, że musisz się nauczyć czytać ze zrozumieniem.
„A w owych czasach byli na ziemi giganci; a także później, gdy synowie Boga zbliżali się do córek człowieczych, te im rodziły. Byli to więc mocarze, mający sławę w owych dawnych czasach."
Ci giganci żyli przed ludźmi, a także po ich pojawieniu się kiedy ci zaczęli się mnożyć:
„A w owych czasach byli na ziemi giganci; a także później, (...)"
"(...) gdy synowie Boga (...)" ( Adam był synem Boga, bo został przez Niego stworzony),
"(...) zbliżali się do córek człowieczych, te im rodziły." ( córki człowiecze; Ewa była "córką człowieczą" z żebra zrobioną..., reszta chyba zrozumiana z tego zdania 😀 )
Faktycznie troszkę się pospieszyłem ze wskazaniem, że to zwierzęta. Możliwe, że słowo "giganci" nie oznacza wzrostu tylko "potęgę". Dalej pisze: "Byli to więc mocarze (...)" autor odbiegł od tematu wspominając o ludziach dlatego użył słowa "więc" wracając do tematu. Byli sławni itd to chyba nie muszę tłumaczyć.
Mam ciekawsze pytanie; kim oni byli ❓
