Przecież to od dawna wiadomo, że wiek, w którym współżycie jest legalne jest najniższy w Watykanie. Też mi nowina.A wiarę, Eviva, można jak najbardziej wmówić. W końcu robi się to na całym świecie, codziennie w stosunku do miliardów dzieci. Wmawia im się wiarę rodziców. Jestem przekonany, że poza nielicznymi wyjątkami (i tu można mówić o faktycznej wierze), gdyby dzisiejszy chrześcijanin urodził się nie w kraju chrześcijańskim, ba w rodzinie chrześcijańskiej, ale np w szintoistycznej, to nie byłby chrześcijaninem, tylko szintoistą. Bo wmówiono by mu, że taka religia jest jedyną słuszną i prawdziwą.