Forum › Rozmowy (nie)kontrolowane › Polityka › Kościół
A ty bardzo mało wiesz o czytaniu ze zrozumieniem.
Dobra, coś na rozluźnienie tematu.
Wiara, że zawartość linka może "rozluźnić temat" świadczy o twoim kontakcie z rzeczywistością jeszcze gorzej, niż to co pisalaś powyżej.A jeśli wierzysz, że to jest zabawne...
Mit dwustu tysięcy nielegalnych „aborcji”
http://www.fidelitas.pl/544.html
Oto pewien fragment z tego linku:
Skoro podawana przez środowiska lewicowe i feministyczne liczba jest nieprawdziwa, pozostaje pytanie, dlaczego jest wprowadzana do publicznego obiegu. Wiele w tej kwestii wyjaśnić mogą wspomnienia dr. Bernarda Nathansona, założyciela i byłego przewodniczącego amerykańskiej organizacji NARAL - głównej instytucji działającej od 1968 roku na rzecz legalizacji aborcji w USA.
"Wiedzieliśmy, że - posługując się wynikami prawdziwych sondaży - zostalibyśmy pokonani, zaczęliśmy więc posługiwać się wynikami fikcyjnymi" - mówi Nathanson. Dodaje, że NARAL celowo fałszował dane dotyczące nielegalnych aborcji, zawyżając je aż do miliona. W USA umierało wówczas z powodu nielegalnych aborcji 200 - 250 kobiet, ich liczbę podniesiono jednak do 10 tysięcy. "Te fałszywe dane zakorzeniły się w świadomości Amerykanów, przekonując wielu, że legalizacja aborcji jest niezbędna" - wspomina Nathanson. Zaznacza, iż on i jego organizacja byli wówczas pojętnymi uczniami doktora Goebbelsa, który twierdził, że kłamstwo powtórzone tysiąc razy za tysiąc pierwszym razem staje się prawdą.
Tak właśnie sądziłem, że rozróźnianie tematu to dla ciebie to samo, co próby prowokowania.
Jesteś niepoprawnym fundamentalistą. Zamiast podejść z dystansem do niektórych rzeczy rzucasz się na wszystkich, którzy mają odmienne zdanie jak wściekły pies. Wiesz, może żyję w innej rzeczywistości, ale cieszę się, że to nie jest twoja rzeczywistość.Galactica,To ile osób ma umrzeć byś uznał ich życie za święte?
Galactica,
To ile osób ma umrzeć byś uznał ich życie za święte?
Trudno mi jest odpowiedzieć na to pytanie. Życie ludzkie jest święte, ale istnieje pare wyjątków od jego ochrony. Trzy są zawarte w polskiej ustawie aborcyjnej (więkrzość je zna dlatego ich nie przypomne), a kolejnym jest prawo do obrony i ratowanie własnego życia kosztem napastnika. Podobny przypadek jak w wyżej wymienionej ustawie tylko polegający troche innym zasadom.
Manul
Ile nienarodzonych dzieci, które niczym nie zawiniły (nie zagrażają żuciu matki czy same nie są "uszkodzone" co naraża je na wielkie cierpienia podczas życia), musi umrzeć z powodu czyjegoś kaprysu, dla wygody danej osoby?
Zwróć uwagę, że przy źle wykonanej aborcji umiera i matka i dziecko. Więc Twoje pytanie nie ripostuje mojego.Ale jeżeli musisz wiedzieć, to sama nigdy nie dokonałabym aborcji, bo nie jestem w stanie. Natomiast nie mam problemu z usprawiedliwieniem nastolatki, której ciąża zmieni całe życie - to nie jest jej kaprys, takie dziewczyny często zostają same z dzieckiem, potępione, bez pomocy i przyszłości.
Kłótnia o Allaha, ataki na kościoły
http://www.tvn24.pl/-1,1637339,0,1,klotnia...,wiadomosc.html
Zwróć uwagę, że przy źle wykonanej aborcji umiera i matka i dziecko.
Tylko to niezależy od tego czy jest legalna czy nie tylko od lekarza, który ją wykonuje. Skoro jest zakazana (w Polsce możliwa w 3 przypadkach), to po co ją dana kobieta robi? Raczej dla własnej wygody.
Natomiast nie mam problemu z usprawiedliwieniem nastolatki, której ciąża zmieni całe życie - to nie jest jej kaprys, takie dziewczyny często zostają same z dzieckiem, potępione, bez pomocy i przyszłości.
Zgadzam się z tym, że takie dziewczyny zostają same bez pomocy itd. Ale nie zawsze. Taki nastoletni ojciec jak zwieje jest tchórzem. Przecież nie musiało do tego dojść. Wystarczyło się powstrzymać od uprawiania seksu.
Moje zdanie w tej kwestii jest takie. Aborcja jest zła i należy ją krytykować. Ale z drugiej strony pozwólmy ludziom brać na siebie tę odpowiedzialność. Jeśli chcą ją stosować to jest to ich wybór i nie powinno być specjalnych zakazów. A jeśli już miałby być zakaz, to tylko bez jakichkolwiek sankcji prawnych w razie jego złamania.
Watykańskie media krytykują "Avatara"
http://wiadomosci.onet.pl/2108327,12,watyk...atara,item.html
Widać oni też tam nie rozumieją, że to miał być film dla wszystkich, a nie tylko koneserów kina 😆
Watykańskie media krytykują "Avatara"
http://wiadomosci.onet.pl/2108327,12,watyk...atara,item.html
Widać oni też tam nie rozumieją, że to miał być film dla wszystkich, a nie tylko koneserów kina
Czepianie się.
Moje zdanie w tej kwestii jest takie. Aborcja jest zła i należy ją krytykować. Ale z drugiej strony pozwólmy ludziom brać na siebie tę odpowiedzialność. Jeśli chcą ją stosować to jest to ich wybór i nie powinno być specjalnych zakazów. A jeśli już miałby być zakaz, to tylko bez jakichkolwiek sankcji prawnych w razie jego złamania.
Zakaz bez karania? Taki zakaz byłby martwy totalnie. Choć i tak w Polsce zakaz to zakaz, a ludzie i tak swoje.
Zakaz bez karania? Taki zakaz byłby martwy totalnie. Choć i tak w Polsce zakaz to zakaz, a ludzie i tak swoje.
Oczywiście że praktycznie byłby martwy, ale było by już moralne potępienie tej praktyki ze strony rządu i Kościół nie miał by się czego czepiać w tej sprawie. Kwestia usankcjonowanych prawem kar nie powinna już duchownych zbytnio obchodzić. Chyba, że tylko kara jako pokuta przy spowiedzi - jeśli ktoś będzie miał wyrzuty sumienia. I na tym należy poprzestać.
Co z zakazu, który nic nie daje? Kościół będzie zadowolony kiedy ludzie pojmą, że aborcja jest zła. Krytyka moralna niewiele daje. Przykładem może być walka z pijanymi kierowcami. Wszyscy ją krytykują i daje to niezbyt dobre efekty, ale dobre i takie.
Szokujące żniwo śmierci na Haiti; "to kara za pakt z diabłem"
http://wiadomosci.onet.pl/2110979,441,szok...ablem,item.html
Przecież to takie oczywiste... 😈
"Zadarłeś z Islamem, psie"
http://www.tvn24.pl/-1,1638437,0,1,zadarle...,wiadomosc.html
A nie mówiłem: "Lepiej nie zadzierać z Islamem." (str. 70)
