Forum › Rozmowy (nie)kontrolowane › Polityka › Kościół
Mogłabym dokładnie napisać dlaczego w Częstochowie odwołali prezydenta, ale to jak kopanie leżącego. W każdym razie nikomu z mieszkańców nie podobało się jak się pobłaża duchownym w tym mieście, zwłaszcza o tym ile pieniędzy poszło na klasztor, a przecież Częstochowa to nie jest sam klasztor. No i go odwołaliśmy.To tak a'propos tego postu The D o dofinansowaniu kościoła w Polsce.
Manul Napisano Dzisiaj, 14:17
Mogłabym dokładnie napisać dlaczego w Częstochowie odwołali prezydenta, ale to jak kopanie leżącego. W każdym razie nikomu z mieszkańców nie podobało się jak się pobłaża duchownym w tym mieście, zwłaszcza o tym ile pieniędzy poszło na klasztor, a przecież Częstochowa to nie jest sam klasztor. No i go odwołaliśmy.
To tak a'propos tego postu The D o dofinansowaniu kościoła w Polsce.
Jak by nie patrzeć to dzięki klasztorowi Częstochowa jest znana na całym świecie. Pielgrzymów macie troche turystów. W końcu stamtąd zaczął się cofać Potop po tym jak Szwedzi zaatakowali Jasną Góre. I to był ich najwiękrzy błąd.
może się wypisać i nie płacić na żaden
A u nas tego nie da się zrobić. Poza tym Kościoły to zabytki wpisane do rejestru zabytków*niewszystkie oczywiście) poza tym Kościół księża też płacą podatki.
Jak by nie patrzeć to dzięki klasztorowi Częstochowa jest znana na całym świecie. Pielgrzymów macie troche turystów. W końcu stamtąd zaczął się cofać Potop po tym jak Szwedzi zaatakowali Jasną Góre. I to był ich najwiękrzy błąd.
Proszę Cię. Nawet nie wiesz jak bardzo w Częstochowie nie lubi się pielgrzymów. Turyści turystami, pieniądze jakie zostawiają akurat idą na pokrycie szkód jakie po sobie zostawiają... Gigantyczne korki i jeden wielki bałagan.
I to tylko w sezonie pielgrzymkowym. Poza tym Częstochowa to takie same miasto jak inne, w którym pozostałe grupy społeczne też chcą czegoś dla siebie. Miasto ma wielki niewykorzystany potencjał, tylko dlatego, że niektórzy widzą w nim tylko klasztor. A miasto się wyludnia... Bo dla innych grup społecznych nic się w tym mieście nie robi.
Więc mnie nawet nie denerwuj tym jakim błogosławieństwem dla Częstochowy jest klasztor.
Przepraszam że cię zdenerwowałem. Masz racje że Częstochowa jest także dla zwykłych ludzi ale nie zaprzeczysz że jako miejsce kultu MB jest także dla pielgrzymów. To że niektórzy z nich są niewychowani to nie nasza wina. Jednak jak władza nic nie robi dla ludzi w mieście to należy ją usunąć. Podobna choć troche inna sytuacja jest w Wenecji.
No a o czym ja pisałam? Kościół jest również dofinansowywany z innych, bardziej "khm" publicznych środków i nie ma co łaska to na tacę. Częstochowa jest tego doskonałym przykładem. I jak już nawet ludzie religijni mówią, że to jest nie w porządku to chyba coś w tym jest.
Kasa dla kościoła (właściwie różnych kościołów i związków wyznaniowych, bo niektóre pozycje są zarezerwowane dla KK, inne nie) trafia na kilka sposobów:- Fundusz Kościelny- Finansowanie uczelni wyznaniowych- Nauczyciele religii otrzymują pensje na tych samych zasadach co inni nauczyciele- Kapelani mundurowi dostają żołd, czasem wojsko utrzymuje całe kościoły, kaplice itd. przy jednostkach- Dofinansowania na utrzymanie i budowę kościołów itd.Te ostatnie leżą głównie w gestii władz lokalnych. Z resztą kościoły są często zabytkami i jako zabytkom należy im się ochrona. Kwestia tylko zdroworozsądkowego podziału środków. Natomiast niektóre z powyższych wydatków są ustalane na poziomie budżetu, ustaw, bądź nawet zobowiązań międzynarodowych (konkordat)
Gdyby tylko o utrzymanie zabytku chodziło, to nikt by prezydenta nie odwoływał...I taka mała dygresja.Były nawet przypadki, że w częstochowskich kościołach nawoływano by wierni na referendum w sprawie odwołania prezydenta nie szli. A prezydent i tak został odwołany. To się nazywa oddzielanie życia politycznego od duchowego. 😀
Odzielenie życia politycznego od Kościoła raczej jest mało prawdopodobne w naszym kraju choć możliwe. Udało się to we Francji ale pomysły takie jak 10-dniowy tydzień to pomysły bez sensu. Walka z Kościołem prędzej czy później prowadzi do dyktatury.A tak na marginesie dodam że finansowanie budowy meczetów przez państwo na Zachodzie nikomu (prawie) nie pszeszkadza. Dodam jeszcze kwestie Świątyni Opatrzności Bożej. W końcu powstaje ona z inicjatywy (chyba z przed 300 lat) rządzących.
Galactica: co masz na myśli mówiąc, że walka z kościołem prowadzi do dyktatury? Czy idąc tym torem wspieranie kościoła oznacza sprzyjanie demokracji?
Nie wiem jak jest z finansowaniem meczetów, ale całkiem niedawno okazało się, że minarety przeszkadzają obywatelom Szwajcarii.
Odnośnie Świątyni Opatrzności Bożej - ponad 200 lat temu padł pomysł, jednak przeszkodziły rozbiory. Później, po odzyskaniu niepodległości - II wojna światowa. Dostrzegasz pewną ironię?
Kasa dla kościoła (właściwie różnych kościołów i związków wyznaniowych, bo niektóre pozycje są zarezerwowane dla KK, inne nie) trafia na kilka sposobów:
- Fundusz Kościelny
- Finansowanie uczelni wyznaniowych
- Nauczyciele religii otrzymują pensje na tych samych zasadach co inni nauczyciele
- Kapelani mundurowi dostają żołd, czasem wojsko utrzymuje całe kościoły, kaplice itd. przy jednostkach
- Dofinansowania na utrzymanie i budowę kościołów itd.
Te ostatnie leżą głównie w gestii władz lokalnych. Z resztą kościoły są często zabytkami i jako zabytkom należy im się ochrona. Kwestia tylko zdroworozsądkowego podziału środków. Natomiast niektóre z powyższych wydatków są ustalane na poziomie budżetu, ustaw, bądź nawet zobowiązań międzynarodowych (konkordat)
Nie należy też zapominać o atrakcyjnych działkach, które skorumpowane władze oddają za darmo epyskopatowi, który nawet nie musi płacić podatku gruntowego.
Pamiętajmy też, że normalny człowiek połowę pensji wydaje na podatki i składki. Duchowni mają ryczałty oraz dobrowolne ubezpieczenie od minimalnej podstawy, w dodatku finansowane w bodajże 80% z funduszu kościelnego.
Odnośnie Świątyni Opatrzności Bożej - ponad 200 lat temu padł pomysł, jednak przeszkodziły rozbiory. Później, po odzyskaniu niepodległości - II wojna światowa. Dostrzegasz pewną ironię?
I to sporą ciekaw jestem co teraz przeszkodzi? A z tym 300 lat triche przeszarżowałem 😀
Nie wiem jak jest z finansowaniem meczetów, ale całkiem niedawno okazało się, że minarety przeszkadzają obywatelom Szwajcarii.
A suwerenna decyzja obywateli Szwajcarji jakie larum podniosła w UE? Minarety to symbol (m.in.) Islamu ale jakoś podobnej reakcji w sprawie Krzyży nie widziałem.
co masz na myśli mówiąc, że walka z kościołem prowadzi do dyktatury? Czy idąc tym torem wspieranie kościoła oznacza sprzyjanie demokracji?
Przykładem może być ZSRR czy III Rzesza. Co do wspierania Kościoła i rozwojowi demokracji to zależy od jakiej strony patrzymy.
@ Galactica - z tym oddzieleniem Kościoła od państwa we Francji to taki obiegowy po-troszę-mit, który wielu trochę bezmyślnie powtarza. W tym kraju tydzień trwa oczywiście siedem dni, msze są transmitowane w telewizji a po śmierci Papieża spuszczano flagi do połowy masztu.@ Manul - potwornie dużo piszesz o tym odwołaniu prezydenta miasta, o którym zapowiadałaś, że nie będziesz pisać. Pomyślałaś, że ktoś go najpierw wybrał (nie raz zresztą).@ The D - w Polsce nie można dofinansowywać budowy kościołów z pieniędzy publicznych (art. 43 Ustawy o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego i art. 10 Ustawy o gwarancjach wolności sumienia i wyznania). Skąd w ogóle taki pomysł? W telewizji mówili?Sprawa była ostatnio podnoszona, w związku z oskarżeniami (moim zdaniem niesłusznymi) o obchodzenie wyżej wymienionych przepisów przy okazji budowy Świątyni Opaczności Bożej, kiedy podnoszono, że budowa Centrum Myśli Jana Pawła II przy Świątyni służy tylko pompowaniu pieniędzy w tę świątynie (pieniądze formalnie idą na Centrum, ale tak naprawdę na Świątynię).
A co do wróżenia z tarota to są takie za przeproszeniem pierdoły że kto w nie wierzy jest kretynem.
A co powiedzieć o kimś, kto wierzy że jakaś żydówka w wyniku partogenezy urodziła dziecko będące jednocześnie swym ojcem i synem, który zamiast zostać stolarzem jak ojczym rozpoczęł karierę iluzjonisty i politycznego rewolucjonisty, skazanego prawomocnym wyrokiem sądu, której ukoronowaniem było sfałszownie zmartchywstania (a może tylko udawał martwego i ulotnił się ukradkiem?). A to wszystko dlatego, że sklonowana z żebra kobita zjadła owoc z magicznego drzewa, namówiona do tego przez gadającego węża. A to wszystko raptem 5-tys lat temu, bo skamieniałości Bóg podrzucił dla hecy i sfałszował wyniki badania węglem. A może to szatan był..
Ateiści nie wierzą w Święta więc jak moga mieć wolne skoro dla nich one nie istnieją?
Ateiści nie wierzą też w dni robocze, ani poniedziałki, ani piątki. Tak samo nie wierzą w kwiecień jak w i w grudzień. W dnie i noce też nie wierzymy. Ba, nie wierzymy też w dekoracje świąteczne, ani promocje w sklepach i wyprzedaże w dyskontach. Mało tego, nie wierzymy w świąteczny rozkład jazdy!
Wszystkie te rzeczy po prostu namacalnie występują w przyrodzie, można za nie zapłacić kartą MasterCard, wiara nie ma tu nic do rzeczy. W Przeciwieństwie do twojego boga w trzech osobach, splagiatowanej mitologii, całej rzeszy świętych i setek matek boskich, które istnieją tylko w twoim umyśle i tylko dlatego iż w nie wierzysz.
O ile wiem (mogę się mylić) ateiści w Boga nie wierzą więc z jakiego powodu mają wolne 25-26.12?
Powód: nie ma okazji (nie wierzysz w Boże Nar.) nie ma wolnego.
Z powodu ustawy z dnia 18 stycznia 1951r. o dniach wolnych od pracy (Dz. U. z 1951r., 4, poz.28, z późn. zm.).
Ale takich ateistów nie ma co nie lubiliby atmosfery wokół Świąt prezentów pod choineczką itd. Chyba nie ma!
Ateiści to zazwyczaj dojrzali ludzie co wyrośli już z Mikołaja, Gwiazdora i prezenciczków pod choineczką, więc dają sobie prezenty bezpośrednio.
co masz na myśli mówiąc, że walka z kościołem prowadzi do dyktatury? Czy idąc tym torem wspieranie kościoła oznacza sprzyjanie demokracji?
Przykładem może być ZSRR czy III Rzesza. Co do wspierania Kościoła i rozwojowi demokracji to zależy od jakiej strony patrzymy.
Pierwsze primo: Hitler w twojego boga wierzył. Nie rozumiem, dlaczego jeszcze nikt cię w tym temacie nie uświadomił.
Drugie Primo: III Rzesza nie walczyła z Watykanem. Na dodatek ówczesny papież przyklaskiwał holocaustowi.
Trzecie Primo: Hitler został wybrany w demokratycznych wyborach. W Watykanie nigdy demokracji nie było, a wręcz przeciwnie.
Skrypek, spokojnie, każdy przecież wie, że ty nie wierzysz, że są noce i dnie. Dla każdego kto choć trochę poznał stan twojego umysłu to oczywiste. Więc - bez nerwów.
A'propos oddziaływania modlitwy to przeprowadzono dość zabawne badanie naukowe, opublikowane w kwietniu 2006 r. w American Heart Journal (tu można się z nim zapoznać) dotyczące wpływu modlitwy wstawienniczej na pacjentów po operacji wszczepienia bajpasów. Pacjenci byli podzieleni na 3 grupy: 1 - ci, za których się modlono, ale o tym nie wiedzieli. 2 - ci, którzy nie otrzymywali modlitw, ale o tym nie wiedzieli. 3 - ci, za których się modlono i o tym wiedzieli.
Porównując grupy 1 i 2 próbowano zbadać, czy modlitwa faktycznie pomaga. Przy grupie nr 3 badano wpływ wiedzy modlitwie wstawienniczej na psychikę pacjenta. Modlitwy szły od 3. oddalonych od pacjentów (i siebie) parafii i wszystkie musiały zawierać zdanie "za udaną operację z szybkim, bez komplikacji, powrotem do zdrowia". ...
Wyniki są następujące: nie ma żadnych różnic pomiędzy grupami 1 i 2 - czyli modlitwy nie zadziałały. Natomiast jest różnica pomiędzy osobami, które wiedziały o tym, że ktoś się za nich modli (grupa 3), i tymi, które nie wiedziały, czy ktoś się modli, czy nie (grupa 1 i 2). Pacjenci z grupy 3 mieli znaczne więcej komplikacji pooperacyjnych...
Ach ci świeccy naukowcy. No i po co to tak szukać czegoś w tak oczywisto błędnym miejscu? By już kompletnie skompromitować religię?
Modlitwa - doskonałe narzędzie do wmawiania sobie iż guzik robiąc czyni się dobro - służy przecież poprawiu samopoczucia modlącego. Zależność między samopoczuciem a zdrowiem w przyrodzie zdaje się występować, więc tu się pojawia realna szansa na pozytywne dla fanów modlitw rezultaty.
