Kościół

Wyświetlanie 15 wpisów - od 496 do 510 (z 1,660 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Eviva
    Uczestnik
    #63388

    Widzisz, rzecz w tym, że gdy zamach zdarzy się u nas, i nie daj Boże zginie Twoja rodzina, to watpie, czy będziesz się użalał nad sprawca tej tragedii. Ciesz się, że Twego dziecka nie było wśród dzieci z Biesłany. Zapewniam, że ich rodzice są daleko mniej tolerancyjni wobec terrorystów-samobójców i wogóle terrorystów (tam samobójców nie było, byli tylko mordercy, ale może pamiętasz, jaką religię wyznawali?) niz Ty.

    Powtórze za Olgierdem Jaroszem: "Będziemy pamiętali, że to ludzie, gdy odbierzemy im broń." W przeciwnym razie nadal będą się działy takie rzeczy, jak się dzieją.

    Zastanawiałeś się kiedyś, skąd się bierze nienawiść, nietolerancja, ksenofobia? Nie z sufitu przecież. Głownie ze strachu. A gdy strach ma logiczne uzasadnienie, staje się zaraźliwa niczym dżuma dymieniczna. Ale czy to wina zarażonych, że ulegli chorobie, czy raczej tych, co chorobę wywołali?

    Hemrod
    Uczestnik
    #63389

    Ja się nie użalą nad zamachowcami, ja się zastanawiam co skłoniło ich do takiego czynu. A takie myślenie jak twoje doprowadziło właśnie do tych sytuacji i dopóki zachód tego nie zrozumie będzie się dalej działo to co się dzieje. Jeżeli chcemy wygrać wojnę z terroryzmem (bardzo fajne bo jak można wygrać wojnę z metodą walki? :D) to musi zlikwidować powody, które pchają ludzi do tych czynów i nie mówię tutaj o religii, bo terroryści to tylko mały procent muzułmanów. Biesłan to tragedia, ale to co Rosyjskie wojska wyprawiają w Czeczenii to też jest tragedia. Czeczeńcy się mszczą atakując Rosjan, a ci drudzy mszczą się zabijając Czeczenów i to jest właśnie błędne koło. Jak widać niestety niektórzy nie potrafią tego zrozumieć.

    Eviva
    Uczestnik
    #63391

    Nie ma lekarstwa na terroryzm i właśnie to jest prawdziwą tragedia w tym wszystkim. Mo.żemy walczyć, ale nie możemy wygrać. Likwidacja przyczyn jest niemozliwa, nie leży w naszej sferze wpływów, bo trzebaby zmienić świadomość pewnych grup społecznych, a może i całych narodów.Co do Czeczenii, to gdybyś był czytelnikiem mego macierzystego bloga, wiedziałbyś, że od początku tej wojny sprzeciwiałam się jej gorąco i wieszałam na Rosjanach wszystkie możliwe psy. Jednak Czeczeni strzelili sobie w końcu samobója - ich zachowanie sprawiło, że ludzie w innych krajach, zwłaszcza w tych, w których rosyjską mentalność zna się jedynie ze słyszenia, zaczęli zastanawiać się, czy Rosjanie nie mieli czasem racji. Taki jest efekt. Rosjanie czuja się bezkarni, a że sa brutalni i prymitywni, to i tak postępują. Czeczenia jest ofiara tego, że nikt nie chce zadrzeć z Rosją w obronie jakiejś małej nacji, o której do wojny mało kto wiedział. To usprawiedliwia wiele rzeczy, ale nie strzelanie w plecy uciekającym dzieciakom. Problem nie leży w pojedynczych maniakach. Problem w tym, że popiera ich środowisko, z którego się wywodzą, w przeciwnym razie ich działania byłyby wielokrotnie słabsze. Całe grupy społeczne, ba! całe kraje popierają i ukrywają terrorystów, którzy mogą więc działać praktycznie bez przeszkód. Dlatego rośnie niechęć wobec mahometan, bo przecież nie robią tego anabaptyści czy kalwini. Jak powiedział pewien agent FBI w głupim zresztą filmie na uwagę "Od 11 września prześladujecie WSZYSTKICH mahometan!" - "Gdyby zamachu dokonali Skandynawowie, szukalibyśmy wysokich, niebieskookich blondynów."Pamiętaj - ta niechęć nie wzięła się znikąd, to forma samoobrony, i to przed niebezpieczeństwem wcale nie wydumanym, a coraz bardziej realnym.

    Hemrod
    Uczestnik
    #63394

    Terroryzmu nie da się zlikwidować, ale możemy z nim walczyć, usuwając pewne przyczyny sprawimy, że będzie mniej osób chętnych do dokonania zamachu. Nie mówię, że jest to proste, ale do zrobienia i na pewno bardziej humanitarne niż inne możliwe wyjścia. Co do środowiska, które to popiera, jest to pewien procent, ale bardzo mały ... to jest margines. I jak już pisał Zary : Muzułmanie nie mahometanie - ta druga nazwa jest dla nich obraźliwa.

    Eviva
    Uczestnik
    #63395

    Zapamiętam - choć nie rozumiem, czemu obraźliwa jest ta druga, nie ta pierwsza - ale w końcu nie można wiedzieć wszystkiego.Co do procentu, to gdyby był on tak mały, jak piszesz, inni mieszkańcy tych rejonów sami walczyliby z tym zagrożeniem. Jednak mają w nosie to, czy w innym kraju ci faceci podłożą bombę, czy nie, i ile nieszczęścia narobią. Jeśli nie popierają ich mową, myślą i uczynkiem, to na pewno obojętnością.Osobliwe masz pojęcie, jeśli chodzi o margines. W tych krajach marginesem sa raczej ci, co próbuja walczyć z terroryzmem - i jak margines są też traktowani.A co do bardziej humanitarnych wyjść - należy uważać, by będąc miłosiernym dla mordercy nie stać się jednocześnie katem dla jego następnych ofiar. Bo pobłażanie pewnego gatunku przestępcom kończy się tak, że po prostu mordują dalej. Tym bardziej dotyczy to terrorystów. Nie mam pojęcia, jaki humanitaryzm wyżej stawia prawa bandyty niz prawa jego ofiar. Wybacz, ale jest to moralność a rebour.

    Anonimowy
    Gość
    #63398

    Na miejsce jednej przyczyny może przyjść pięc innych. Zawsze znajdzie się powód. Znasz powiedzenie o psu i kiju? Tak to jest z terrorystami. Samo usunięcie przyczyn nic nie da. Poza przyczynami należałoby jeszcze usunąć tych co do tego nawołują, a więc wszystkich przywódców islamskich ekstremistów. Nawet jeśli wszystko bierze się z biedy to jednak jej usunięcie nie musi dać efektów. Terroryzm może być elementem walki z tymi, których sie nienawidzi z róznych powodów. Zauważ kto jest atakowany: stany, angole, żabojady, żydzi. Dlaczego? Bo oni mają wpływ na to jak wyglada ten świat. Nikt nie robi zamachów na Emiraty czy Oman. Oni mają więcej do powiedzenia w sprawach cen paliw. Wiadomo, że paliwo to płynne złoto i to ono często decyduje o wynikach giełdowych. Mimo wszystko przywódcy terrorystów interpretuja na swoją modłę Koran i dla nich każdy, kto nie wyznaje Allaha jest niewiernym. We wszystkich działaniach i mowach Bin Ladena przebija się ten islam na pierwszy plan. To on jest największym złem i jego należałoby w pierwszej kolejności złapać. Chociaż nie wiem czy nie zrobiliby z niego męczennika. Terroryzm to nie tylko zreszta zamachy to porwania i wymuszenia. Ile to razy bywało, że porywali samoloty dla okupu lub by uwolnic swoich "braci" w terrorze? Terror to nie tylko bieda. To polityka, pieniądz, religia.

    Eviva
    Uczestnik
    #63415

    No właśnie. Z przywódcami terroryustów nie wiadomo, co zrobić. Zabić? Zrobia z nich świętych? Pozwolić, by dalej judzili? Skutek wiadomy. Jedyny skuteczny środek to radykalna zmiana osobowości, ale wątpię, by to przeszło, nawet gdyby było technicznie mozliwe (właściwie jest, starczy spytać psychiatrów). Niestety, nie wolno, i tu się zgadzam. Zacznie się od zmieniania terrorystów, a skończy na każdym, kto ma inne zdanie. Tak ze póki co, sytuacja jest patowa. Mamy wojne, w której wygranych nie będzie, bo terroryzm może zawojować cały świat, ale nie może niczego ani stworzyć, ani poprowadzić w czasach pokoju. To byłby rzeczywisty koniec świata, jakiego znamy, i to dla wszystkich.

    Lo'Rel
    Uczestnik
    #63441

    Najłatwiej wpaść i wytłuc jak leci, najtrudniej usiąść i rozmawiać. Każdy chce skończyć konflikt, ale faktycznie nikt nic nie robi w tym kierunku. Bo wojna jest opłacalna.

    Eviva
    Uczestnik
    #63455

    Najłatwiej wpaść i wytłuc jak leci, najtrudniej usiąść i rozmawiać. Każdy chce skończyć konflikt, ale faktycznie nikt nic nie robi w tym kierunku. Bo wojna jest opłacalna.

    I to jest właśnie najboleśniejsza prawda. Wojna jest diabelnie opłacalna dla wielkiego przemysłu. Dobrze to ujął twórca piosenki "Bujać to my" (chyba tak się nazywa). Wiedzieli też o tym twórcy musicalu "Hair". I znowu wychodzi na to, że ci, którzy giną w wojnach, maja na temat ich rozpoczęcia bądź zakończenia najmniej do powiedzenia.

    kojot
    Uczestnik
    #63457

    Systuacja jest bardziej skomplikowana nie zrozumieliście mojego poprzedniego postu. Wszyscy terroryści z 11 września to obywatele arabii saudyjskiej która jest ostatnim feudalnym krajem na świecie(z królem który ma całą władze) reżim tego kraju jest wspierany przez USA. Efekt jest taki, że w kraju w którym mamy największe złoża ropy na świecie jest 30% bezrobocie, szejkowie mają to gdzieś i żyją sobie spokojnie w przepychu w swojich przepięknych pałacach utrzymywani przez petrodolary. Nie wiem jak wy ale ja się wcale nie dziwie, że arabowie nie mają za co kochać USA. Podobna sytuacja jest w Egipcie, którego dyktatura jawnie jest finansowana przez USA. Algieria to samo tylko że z francją. Właściwie jedyny kraj w tamtym rejonie w którym jest jakaś forma demokracji (turcji nie licze) to IRAN. Śmieszne co nie. Ci ludzie to naprawde nie są wariaci oni mają za co walczyć z tym że poza wysadzeniem siebie nie mają żadnej innej broni. W zasadzie jakby gdziekolwiek zrobić tam wybory to by wygrali zwolennicy państwa w stylu IRAN. Ja się pytam jakim prawem zabrabnia się im tego.

    zdarom
    Uczestnik
    #63477

    Jak tacy chętni to niech się wysadzają ale dlaczego w autobusie z zazwyczaj niewinnymi ludźmi ( bo to porusza ludzi na świecie)? To co oni robią to czysta głupota, bo zawsze jest inne wyjście, poprostu trzeba je znaleźć.

    Silver Phoenix
    Uczestnik
    #63478

    Jak tacy chętni to niech się wysadzają ale dlaczego w autobusie z zazwyczaj niewinnymi ludźmi ( bo to porusza ludzi na świecie)?

    "Celem terroryzmu jest terror." Oto, dlaczego.

    zdarom
    Uczestnik
    #63482

    Siać terror wśród nie wiele znaczących szarych ludzi to nie sztuka, sztuką jest siać terror wśród ludzi rządzących światem. Ci przeciez siedzą bezpiecznie w swoich willach i nie bardzo przejmują się szarymi ludzikami.

    Anonimowy
    Gość
    #63484

    Skoro tak bardzo nie podobają im sie rządy feudalnych królików to czemu ich nie wysadzą? Za dobra ochronę mają? Więc lepiej walić w ludzi, których śmierć przynosi jedynie ból, rozpacz, cierpienie ich rodzin? to nie jest metoda walki. Jesli coś chce się wskórac trzeba zacząć w tym względzie od góry, doły nic nie znaczą. O ile jestem w stanie jeszcze zrozumieć Palestyńczyków to binladenowców wcale. Palestyńczycy przynajmniej mówią o co im chodzi. Sami przez 150 lat nie mieliśmy własnego domu i po naszym państwie, państwie Mieszka, Chrobrego czy Jagiełły, panoszyli się szwaby i ruskie. Po Palestynie panoszą się proamerykańskie żydki. A można sprawę Palestyny załatwić spokojnie przy zielonym stoliku. A co załatwić z Bin ladenem co wzywa jedynie do "Uśmiercenia imperialistycznej amerykańskiej hydry"? On chce zabijać zwykłych ludzi nie dlatego, że o coś walczy ale dlatego, że ma takie widzimisię. Nie lubię amerykanów ale to są ludzie, może z kompleksem wyższości nad innymi ale jednak. Nie wszyscy są jak Bush czy jemu podobni, czy Whitney Huston, co myślała, że w Sopocie latem jest -20 stopni i białe niedźwiedzie chodzą po ulicach (ale to efekt tak gównianego poziomu nauczania w ich szkołach jeśli chodzi o geografię i nie tylko, bo z historii świata są jeszcze bardziej ciency. Ich historia zaczyna się od Waszyngtona a kończy na Jałcie, bo tam Roosewelt był. Amerykaniec potrafi wymienić wszystkich prezydentów a nie wie kim był Kopernik czy Platon.) Ale odszedłem od tematu. Jednak nie wszyscy mają wpływ na politykę, bo nie wszyscy zasiadają w senacie czy w White house. Gdyby to Palestyńczycy walili w amerykańców to wiadomo, że po to by wpłynęli na zmianę polityki wobec Izraela i wymusić utworzenie państwa. Palestyńczycy wręcz mówią, że ich walka nie ma nic wspólnego z religią, bo nie ma wśród nich ekstremistów islamskich. Wprawdzie Bin Laden mówi, że chodzi o sprawy ekonomiczne, ale to nie jest prawda. Zabija dla czystej przyjemności zabijania i nie ma tu znaczenia ilu jego zwolenników przy tym zginie. Mozna mu wytrącić argument przestając całkowicie korzystać z ropy, ale tak się nie da niestety.

    Eviva
    Uczestnik
    #63493

    Załóżmy taka sytuację: zostaję napadnięta. Śledztwo zostaje umorzone z braku dowodów, choć dobrze wiem, kto to był. W odwecie podkładam bombę pod sklep na sasiedniej ulicy. Co byście o mnie powiedzieli?Tak właśnie postępują terroryści. Rosyjskie wojska dokonywały strasznych rzeczy w Czeczenii. To prawda. Ale co złego zrobili im widzowie w moskiewskim teatrze lub dzieci z Biesłany? To dlatego usprawiedliwianie ich jest niemożliwe, bo uderzają nie w tych, co ich skrzywdzili, a w tych, których najłatwiej dosięgnąć. I stają się z ofiar zbrodniarzami.

Wyświetlanie 15 wpisów - od 496 do 510 (z 1,660 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram