Forum › Rozmowy (nie)kontrolowane › Polityka › Kościół
Och tak, wyprawy krzyżowe, inkwizycja i tak dalej. Ale chrześcijaństwo "dorosło", mój kochany
Walki protestantow z katolikami w Irlandii byly swietnym przykladem doroslosci. ;> Albo teraz, u nas - jestes pewna, ze za jakis czas nie uslyszymy, ze na jakims wiecu stadko moherowych wyznawcow 'Radyja' nie ukamienuje jakiegos Zyda czy dziennikarza tvn w przyplywie swietego oburzenia? Wcale nie jest do tego daleko - a chcesz czy nie, to jest chrzescijanstwo.
Krytykując chrześcijaństwo za to, co było kiedyś możesz z taką samą dozą słuszności domagać się [...]
Ale ja sie nie domagam niczygo, nawet w tej chwili nie krytykuje, tylko porownuje.
Słyszałem kiedyś w telewizji wywiad z islamistą (czy jak się to zwie, taki znawca islamu) i mówił że islam zabrania zabijania tak samo jak chrześcijaństwo.
Niestety, nie jest to prawda. W Koranie znajduje się nakaz zabijania "niewiernych", których porównuje się tam do świń i psów.
A rzuc jakis cytat. ;> Za Wikipedia: "W Koranie znajduje się pochwała pokoju, stwierdza się też że to bezbożnicy wywołują wojny i że Allah nie pochwala użycia siły zbrojnej (kital), z wyjątkiem walki przeciwko siłom zła:" O zabijaniu niewiernych jest mowa glownie w sytuacjach gdy niewierni sa agresorami: "Zwalczajcie na drodze Boga tych, którzy was zwalczają, lecz nie bądźcie najeźdźcami." I nie ma byc to walka bez przebaczenia: "A jeśli oni się powstrzymają, to wyrzeknijcie się wrogości, oprócz wrogości przeciw niesprawiedliwym!".
To ledwie kilka przykladow, ich jest wiecej. Sa tez przyklady na to, ze islam zacheca do walki, ale wiekszosc to kwestia interpretacji. Nie mozna oceniac calej religii na podstawie tego, co robi jakis oszolom, ktory interpretuje slowa Koranu pod siebie i swoj wymyslony porzadek swiata. Nawet slynny dżihad sie roznie interpretuje.
Właściwie Koran nakazuje zabijanie niewiernych oraz nie zabijanie niewiernych. Chodzi o sposób interpretacji. Jak dobrze Piotr zauważył dżihad interpretuje się na dwa sposoby:duży dżihad (ważniejszy) - walka ze złem w swojej duszy, walko o ulepszenie siebie itp.mały dżihad - czyli to co rozumiemy pod tym pojęciem dzisiaj, święta wojna. Zapytacie się pewnie jak to możliwe, że nie ma sprzeczności w zabijaniu i nie zabijaniu niewiernych? Chodzi o interpretacje tego słówka: Niewierny, do zabijania których nawołuje się to politeiści: hinduizm na ten przykład, animizm itp. Natomiast o tych, których należy oszczędzać to ludzie księgi: Żydzi, Chrześcijanie - na nich powinno się w razie podboju nakładać jedynie podatek. A patrzenie na konflikt w Irlandii Północnej tylko pod kątem: protestanci - katolicy jest dużym błędem. Jest to w dużym stopniu konflikt polityczny: Zwolennicy przynależności do Wlk. Brytanii i ci, którzy chcą niepodległości czy przyłączenia do Irlandii, konflikt etniczny pomiędzy: rdzennymi Irlandczykami, a osiadłymi tam Szkotami i Anglikami. Religia jest tam jakby przy okazji.
Religia w takich konfliktach zawsze jest przy okazji. Niestety część niedouczonych forumowiczów ma takie pojęcie o historii jak o fizyce kwantowej. To samo możnaby powiedzieć o konflikcie żydów z arabami dla których sam mahomet miał wielki szacunek (nienawiść między żydami a arabami ma podłoże czysto polityczne i pojawiła się wraz z powstaniem izraela). Z tego biorą się posty oskarżające kościół i wiare o winnych całego zła na świecie.
Ciesze się że w polsce nie ma dostępu do broni bo pewnie nasi koledzy z forum zabraliby ze sobą paru postronnych ludzi. Ale przecież dla tych którzy tak zaciekle usprawiedliwiają samobujstwo byłoby to całkowicie zrozumiałe.
Przecież tych 10 ludzi których zabił ten fiński psychopata i tak kiedyś musiałoby umrzeć.
Oceniając historię nie należy osądzać z punktu widzenia wszystko wiedzącego sędziego z 21 wieku trzeba zrozumieć dane czasy i mentalność tworzących tą historię ludzi.
Należy odróżniać samobÓjstwo od zabójstwa. Popełniając samobójstwo krzywdzi się fizycznie wyłącznie siebie, z krzywdzeniem psychicznym bywa róznie.
Akurat większość tutaj ma jakieś pojęcie zarówno o historii jak i o fizyce kwantowej, wobec czego powyższe stwierdzenie jest bezpodstawne. A z twoich postów wynika, że własciwie do powiedzenia za wiele nie masz poza atakowaniem na rózne sposoby innych forumowiczów i religia to jedyny temat na jaki masz wogóle jakiekolwiek zdanie, chociaż mam wrażenie, że to nawet nie jest twoje własne tylko powtarzane. To, że ktoś ma odmienne spojrzenie na przyczyny róznych konfliktów nie oznacza, że jest "niedouczony" historycznie. Posiadanie odmiennego zdania co do interpretacji faktów nie jest ani "grzechem" ani przestępstwem, ponieważ fakty hisoryczne są ocenne i mozna je interpretować w różnoraki sposób.
Z drugiej strony konflikt w Palestynie wywołany został przez sam fakt powstania na tych ziemiach państwa Izraelskiego a zlikwidowanie państa Palestyna. Do niego doprowadzili panowie przy zielonym stoliczku mając nadzieję, że pozbędą się tym samym dwóch problemów naraz. Z jednej strony, że pozbedą się Żydów a z drugiej, że Palestyńczyków bo się wzajemnie powyżynają. Palestyńczycy walczą o swoje, ponieważ to oni tam mieszkali, a Żydzi twierdzą, że to ich ziemia, ponieważ na niej się urodził i zginął Jezus. Kto ma rację nikt nie potrafi rozstrzygnąć. Możliwe, że obie strony, ponieważ kiedyś byli jednym narodem, tylko część z nich została wyznawcami islamu i nastapił podział. Wszystkie wojny maja przyczyny polityczne a jak nie wiadomo o co chodzi to zawsze chodzi o kasę , a w przypadku państw o terytorium i wpływy.
Ciesze się że w polsce nie ma dostępu do broni ...
A ja wręcz przeciwnie. Bandyta i tak zdobędzie broń, a zwykły człowiek...
Uważam, że powinno się pozwolić na posiadanie broni w domu bez zezwolenia - jedynie po przejściu odpowiednich badań psychologicznych. Pozwolenie powinno dotyczyć noszenia broni poza domem. W przypadku złapania takiej osoby (ma broń ze sobą poza domem - bez zezwolenia) - piętnaście lat więzienia bez możliwości skrócenia wyroku.
Paradoksalnie mogłoby to nawet zmniejszyć liczbę przestępstw. Włamywacz dwa razy by się zastanowił nad wejściem do cudzego mieszkania wiedząc, że może go spotkać kilka gramów ołowiu.
I nie przekonuje mnie argumentacja o sięganiu po broń w kłótni rodzinnej. Po to miałyby być właśnie badania psychologiczne. Zresztą samochodem też można kogoś zabić, a jakoś psychotestów się kierowcom nie robi.
Koran kaze zabijac i nie każe zabijać - kwestia interpretacji, jak twierdzisz. Jest też kwestia interpretacji, jak patrza na to potencjalne ofiary, wśród których moge być i ja, i każdy z Was. To nie kwestia religii, jak twierdzi Piotr. Dziwne tylko, że każdy terrorysta samobójca to wyznawca islamu, a nie, powiedzmy, świadek Jehowy czy inny buddysta. "Po owocach ich poznacie."Jakoś nie słyszałam, by Żyd czy chrześcijanin wysadził się w autobusie pełnym dzieciaków. Dlatego wybaczcie mi, ale wolę, by mahometanie uprawiali swa religie z dala ode mnie. Dla ścisłości, gdyby nie ich aberracja w kierunku terroryzmu, mogliby mi wybijać pokłony pięć razy dziennie nawet pod blokiem - byłabym tolerancyjna i łagodna. Nie mam jednak życzenia zginąć w zamachu, zorganizowanym przez takiego oszołoma..
Muzłumanie, nie mahometanie. Muzłumanie wyznają islam, a nie wierzą w Mahometa.A zabijają się tacy sami szaleńcy jak Ci, którzy podbili Irak, walczą w Afganistanie, zabijają się w Afryce i co tam jeszcze. Po prostu mają takie, a nie inne możliwości walki. I na tyle dużo determinacji, żeby się poświęcać dla sprawy. Indoktrynacja religijna ma z tym sporo wspólnego, ale w sumie to samo można powiedzieć o indoktrynacji politycznej dzięki której jakiś John czy inny Kowalski biorą karabin i jadą "porządkować świat" - bo im jakiś polityk kazał.
Eviva za przeproszeniem, ale głupoty piszesz. Co za różnica czy ktoś wysadzi siebie sam czy podłoży bombę i ucieknie vide działania Basków? Brak tolerancji był przyczyną chociażby holokaustu. A traktowanie wszystkich muzułmanów jako potencjalnych terrorystów świadczy jedynie o ograniczonych horyzontach myślowych
To racja, generalizowanie i uogólnianie nigdy nie prowadzi do niczego dobrego. Idąc tym tropem: Każdy islamista to terrorysta. Więc ja zakładam, każdy katolik to moherowy beret z każdą najgorszą wadą typową dla tej grupy społecznej.
Ci którzy razem z sobą z tego świata zabierają to nie są tacy sobie terroryści tylko specjalnie wyszkoleni psychopaci, wyszkoleni przez jeszcze większych radykalnych psychopatów.
Uczciwie rzecz biorąc, z naszego punktu widzenia psychopaci. Oni postrzegają świat inaczej niż my. Należy zrozumieć obie strony, żeby zażegnać ten konflikt.
Dopóki zachód będzie wspierał dyktatury na bliskim wschodzie nie ma co marzyć o zakończeniu konfliktów. Oni po prostu mają już dość mieszania się w ich sprawy a najgorzej, że teraz walkę polityczną przenieśli na grunt religijny także nie ma co liczyć na pozbycie się terrorystów.
W zasadzie polityka to część islamu bo w koranie wpisana jest konieczność walki z tyranami.
Swoją drogą nie nazywajmy terrorystów samobujców psychopatami to są ludzie z problemami emocjonalnymi, którzy dodatkowo przeszli głęboką indoktrynację. Takie same problemy ma r'cer który jak sam pisze 3 razy próbował już ze sobą skończyć czy o evivie, która tylko raz na razie na szczęście.
Dopóki zachód będzie wspierał dyktatury na bliskim wschodzie nie ma co marzyć o zakończeniu konfliktów. Oni po prostu mają już dość mieszania się w ich sprawy a najgorzej, że teraz walkę polityczną przenieśli na grunt religijny także nie ma co liczyć na pozbycie się terrorystów.
Więc lepiej się nie wtracać niech się sami powybijają do nogi?
Swoją drogą nie nazywajmy terrorystów samobujców psychopatami to są ludzie z problemami emocjonalnymi, którzy dodatkowo przeszli głęboką indoktrynację. Takie same problemy ma r'cer który jak sam pisze 3 razy próbował już ze sobą skończyć czy o evivie, która tylko raz na razie na szczęście.
Jest to zbyt daleko wyciągnięty wniosek. Najłatwiej kogoś oczerniać i negatywnie oceniać jak się go nie zna. Ciesz się tym póki możesz i ciebie to nie dotknie. Dla twojej wiadomości. Mylisz się i to mocno. Skąd wiesz czy do tego nie doprowadzili ludzie podobni do ciebie? Bo tego typu nastawienie potrafi niejednego doprowadzić do ostateczności. Na mnie akurat to nie działa poza wywoływaniem furii. I tak zachowujesz się jak ktoś, kto nie ma nic do powiedzenia ciekawego. Twoje postępowanie jest ewidentnym przykładem klasycznego kompleksu niższości. Tacy ludzie starają się zdyskredytować innych by samemu poczuć się lepiej. Ale nie ze mną te numery. Lepiej skup się na temacie i przestań robić wycieczki osobiste. Nie od tego jest to forum.
offtopic taki, ale nie bedę nadstawiał drugiego policzka.
Ja nie mówię żebyś wrócił do pierwszej klasy bo błędy ortograficzne robisz.
Eviva za przeproszeniem, ale głupoty piszesz. Co za różnica czy ktoś wysadzi siebie sam czy podłoży bombę i ucieknie vide działania Basków?
Brak tolerancji był przyczyną chociażby holokaustu. A traktowanie wszystkich muzułmanów jako potencjalnych terrorystów świadczy jedynie o ograniczonych horyzontach myślowych
Napisałam o terrorystach samobójcach, bo akurat o nich była mowa, nie o Baskach. Jest różnica między jednymi a drugimi, bo Baskowie, nawet gdy uderzają, znają pewien umiar - co nie przeszkadza, że sa terrorystami i jako takich nalezy ich postrzegać. Natomiast islamscy zamachowcy maja to do siebie, że obojętne im, kto zginie - są kompletnie opętani śmiercią. Rozumiem tolerancję, etyczność i tak dalej, ale Wy przesadzacie z tym. Usprawiedliwiacie potwory!
Zamachu w Londynie dokonali nie Pakistańczycy, którzy tam przyjechali, a ich dzieci - tam wychowane. Czyżby miały to we krwi od urodzenia? A może wzięły Koran zbyt dosłownie? Kilka takich zamachów w Polsce i kazdy powie, że to Wy wypisujecie bzdury.
A propos: napisałeś: vide działania Basków. I kto teraz uogólnia? Czyżby Twym zdaniem wszyscy Baskowie latali z bombami, a muzułmanów tylko kilku, zaś reszta to biedne baranki?
Ehh Eviva będziemy się chwytali słówek? Dobrze w takim razie poprawiam się vide działania ludzi, zrzeszonych w organizacji ETA. Zadowolona? A teraz może jakieś wyjaśnienie: Nikt nie usprawiedliwia tutaj terrorystów, więc twoje oskarżenie jest bezpodstawne, chyba że uważasz wszystkich Arabów za potworów, wtedy nie mamy o czym rozmawiać, bo z rasistami takie dyskusje nie mają sensu. A co do opętania śmiercią - to są najczęściej ludzie odurzeni podczas szkolenia narkotykami, nie jeden raz z problemami psychicznymi. Samobójca gotowy poświęcić swoje życie nie zawaha się aby poświęcić życie innych. Jeżeli ktoś jest biedny i postanawia popełnić samobójstwo, a okazuje się, że ktoś jeszcze może za wysadzenie się w tłumie zająć się jego rodziną? Dla mnie nie różni się ktoś, kto podkłada bombę w supermarkecie od kogoś wysadzającego samego siebie ...
