Kościół

Wyświetlanie 15 wpisów - od 1,516 do 1,530 (z 1,660 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Romek 63
    Uczestnik
    #102025

    Główny problem widzę taki że ty zakładasz że jakąkolwiek wiedzę można mieć tylko przez poznanie naukowe. Owszem naukowa wiedzę TAK ale ty nie przyjmujesz argumentów że wiedza nienaukowa też może być wartościowa oczywiście nie do celów naukowych. A poza tym nawet czasem może się okazać się zgodna z nauką w miarę jej postępu. Ale skoro ty nie podzielasz tej opinii to uważam że dalsza nasza dyskusja jest bezcelowa - za duża rozbieżność w ocenie rzeczywistości.

    Skrypek wrote on 03.12.2011, 19:56:
    Nie kłam, że się ze mną zgadzasz, gdy przemycasz takie niebezpieczne stwierdzenia, że bozia nie została jeszcze udowodniona z powodu braku wiedzy.

    Znowu kłamiesz bo tego nie napisałem. Napisałem że nie można wykluczyć istnienia boga dopóki nie dysponujemy pełnią wiedzy. Niestety Ty nie chwytasz różnicy.

    Skrypek wrote on 03.12.2011, 19:56:
    Dyskutować należy o tym, czy wypada dorosłym ludziom wierzyć w dziecinne bajki, a mądrzejszym tolerować tę wiarę i protekcjonalnie głaskać po główce zamiast edukować.

    A w którym niby miejscu pisałem że jestem przeciw edukacji ? Jestem za uczeniem dzieci że wiara w boga nie ma żadnych postaw naukowych !

    Skrypek wrote on 03.12.2011, 19:56:
    A jakie "wartościowe powody" widzisz dla wiary w bozię?

    Już o tym pisałem ale Ty ich nie uważasz za wartościowe więc dyskusja tu jest bezproduktywna i bezsensowna.

    Skrypek wrote on 03.12.2011, 19:56:
    Wiara w bóstwa wynika jedynie z nieszczęścia urodzenia się w rodzinie wierzącej, a następnie przy wierze trzymają ludzi jedynie emocje przysłaniające rozum. Nie ma co się łudzić, że ktoś wierzy w bóstwa z innych przyczyn.

    To twierdzenie łatwo obalić bo obecnie np. w Rosji wielu ludzi zaczyna wierzyć w Boga mimo że pochodzą z ateistycznych rodzin.

    Skrypek wrote on 03.12.2011, 19:56:
    Bóg od "przedstawiciela takiej cywilizacji" różni się tym, że jedno to postać fantastyczna z Biblii a drugie ze Star Treka. W sumie jeden czort.

    Skoro jeden czort to znaczy że uważasz iż ci którzy dopuszczają istnienie innych cywilizacji są tak samo durni jak ci którzy dopuszczają istnienie Boga. Dobrze rozumiem ?!

    Skrypek wrote on 03.12.2011, 19:56:
    I to jest właśnie ten new-age bullshit z którym należy walczyć. To kłamstwo, że Boga jeszcze nie znaleziono, bo jeszcze nauka nie dorosła.

    Ja wcale nie twierdzę że tak jest ale twierdzę że nie można tego wykluczyć, a to zasadnicza różnica. Tak samo nie wykluczam że nie odkryliśmy jeszcze kosmitów ponieważ nasze teleskopy i inne urządzenia badawcze są jeszcze za mało precyzyjne, Dopóki nie odkryliśmy planet pozasłonecznych to tak samo nie wykluczałem ich istnienia, ale uważałem że mamy za słabe teleskopy. Powiem nawet więcej – wierzyłem ze względu na prawdopodobieństwo że takie planety istnieją. Ty zgodnie ze swoją logiką powinieneś wykluczać istnienie takich planet skoro nie można było udowodnić ich istnienia tak jak istnienia Boga 😀

    Skrypek wrote on 03.12.2011, 19:56:
    Komunikacja radiowa między mózgami ssaków jest po prostu niemożliwa, bo tak są te mózgi zbudowane.

    A gdzie ja niby pisałem o komunikacji radiowej miedzy mózgami?

    Skrypek wrote on 03.12.2011, 19:56:
    Badanie aktywności mózgu przy użyciu urządzeń elektronicznych to nie telepatia tylko inżynieria medyczna.

    Oczywiście że tak ale wyniki tych badań mogą w przyszłości umożliwić odbieranie i nadawanie sygnałów bezprzewodowo bezpośrednio z mózgu do mózgu. A efekt będzie taki sam jak tej fikcyjnej telepatii.

    Skrypek wrote on 03.12.2011, 19:56:
    Kto cię logiki uczył? Od kiedy to zeznania świadka są świętą prawdą? Przecież nie neguję, że świadek zeznawał.

    A gdzie ja niby pisałem że zeznania światka są świętą prawdą. Pisałem tylko że wiele takich zeznań jest udokumentowanych. Można w nie wierzyć lub nie bo moim zdaniem nie da się ich zweryfikować. Znowu wkładasz w moje usta coś czego nie napisałem.

    Skrypek wrote on 03.12.2011, 19:56:
    A swoje definicje krzesła lub ziemniaka też tworzysz? I chcesz być traktowany nadal jak zdrowa psychicznie osoba?

    To przedmioty które każdy może zobaczyć, a boga zobaczyć i zbadać nie można więc jego definicje można tworzyć różne i tak też od wieków robiono.

    Skrypek wrote on 03.12.2011, 19:56:
    Każdy bóg ma określone przez jego autorów parametry i jest istotą nadludzką z kapryśnym ludzkim charakterem. Jeśli nie wierzysz w taką istotę, to po prostu nie wierzysz w bozię.

    Ni nie wierzę w żadnego ściśle określonego boga. Tak więc możesz uznać mnie za osobę niewierzącą jeśli Ci to poprawi samopoczucie.

    Skrypek wrote on 03.12.2011, 19:56:
    Co to za głupia moda, żeby z bogów robić jakieś ciulwieco i wciskać taki kit w szczeliny wszechświata?

    Każde czasy mają swoich bogów trochę innych a czasy obecne mają także takich. Tobie może się to nie podobać a innym się podoba i tyle. Nikt Ci nie każe zmieniać swojego wyobrażenia boga 😀

    Skrypek wrote on 03.12.2011, 19:56:
    Bóg jest z definicji czarodziejską istotą antropomorficzną, a nie żadną niuejdżową niesprecyzowaną breją umykającą przyrządom pomiarowym, którą sobie wymyślili niedouczeni agnostycy z tęsknoty za zmarłym bóstwem, nie mogąc się zdecydować w co wierzyć.

    To Twoim zdaniem a zdaniem innych nie. Ty opisałeś tu boga takiego jakiego głoszą niektóre religie ale nie wszystkie i nie wszyscy którzy wierzą.

    Cytat 'Skrypek'

    „Ty tylko wierzysz, że "być może jest w co wierzyć, bo fajnie byłoby", a to już jest żenujące.” A dla mnie żenujące jest przekonanie typu – wiem na pewno że boga nie ma.

    Cytat 'Skrypek'

    "Wojujący ateizm" walczy o prawdę, o uwolnienie ludzkiego umysłu od kłamstw i rozwój ludzkości.”

    Tak walczy rzeczywiście – szczególnie dobrze walczył w ZSRR gdzie Stalin wymordował około 20 mln ludzi.

    Cytat 'Skrypek'

    „Wiara w irracjonalne bzdury jest wrogiem postępu. A ty uparcie bronisz wiary, twierdząc że czyjeś przekonanie wynikające z naiwności i niewiedzy należy szanować jakby było prawdziwe.”

    Wiara w irracjonalne bzdury jest wrogiem postępu ale dla ciebie każda wiara jest irracjonalna – jak pokazałem to na przykładzie planet pozasłonecznych których jeszcze nie odkryto powiedzmy 20 lat temu.

    Cytat 'Skrypek'

    „My ludzkość nie po to stworzyliśmy system edukacji, zeby bezczynnie patrzeć jak ludzie wierzą w głupstwa, tylko po to żeby te głupstwa prostować i rozwijać ludzkość. Jak dla kogoś czarne jest białe, 2+2=5 i bozia stworzyła świat, to się mu nie należy traktowanie go jak dorosłego człowieka.” A gdzie ja niby przeczyłem danym naukowym ? Bzdury wypisujesz znowu. A czy był udział boga w stworzeniu świata czy nie tego nie wiemy. Chociaż rzeczywiście można się bez tego założenia obyć. A ja nie twierdzę że bóg na pewno stworzył świat.

    Cytat 'Skrypek'

    „Poszanowanie poglądów nie oznacza poszanowania głupoty i niewiedzy, ani przekonań z głupoty i niewiedzy wynikających.” Oczywiście że tak tyle tylko że to co ja nazywam niewyjaśnionym ty nazywasz głupotą. Tak więc dalsza nasza dyskusja jest bezcelowa.

    Cytat 'Skrypek'

    „Tymczasem Bóg i dusza nie sprawdzają się przy żadnych racjonalnych założeniach i nie pasują do żadnego sensownego modelu świata.” Nie pasują do naukowego modelu świata bo nauka nie zajmuje się tym czego stwierdzić i zbadać nie może. Nie spodziewaj się więc obecnie naukowych modeli świata z udziałem boga i duszy. Chyba że kiedyś uda się stwierdzić istnienie duszy to wtedy nauka z pewnością włączy ją do swojego modelu świata.

    Quote:
    Jeśli ktoś tylko wierzy w to że Bóg jest i nic poza tym, to problemów mamy tyle samo co przy założeniu ze Boga nie ma.

    Cytat 'Skrypek'

    „A na cholerę ma "być"? Właśnie pokaleczyłeś się brzytwą Ockhama.”

    Ale ja nie twierdzę że ma być ! Co Ty mi tu znowu wmawiasz ! Twierdzę że może być i tyle. Ty ciągle nie łapiesz różnicy.

    Cytat 'Skrypek'

    „Poza tym nikt nie wierzy w bozię która "jest sobie i tyle" bo to się nikomu nie opłaca ani nie przynosci żadnych złudzeń i fałszywych nadziei.” Użyłeś słowa nikt więc na pewno nie masz racji ale to już bez znaczenia.

    Cytat 'Skrypek'

    „I po owocach ich poznacie - wielokrotnie więcej ludzi wymordowano w imię religii niż żyć pooddawano. Dziękujemy zatem serdecznie za takie "lekarstwo", które sto razy więcej ludzi zabija niż ratuje.” Może Twoim zdaniem w XX wieku także najwięcej ludzi zginęło w imię religii. Ja tam wiem że I i II wojna światowa oraz Komunistyczny terror w ZSRR i Chinach zabiły najwięcej i nie w imię religii na pewno. Totalna bzdura 😀

    Quote:
    Ja osobiście wierzę że jakiś Bóg jest,

    Cytat 'Skrypek'

    „Dlaczego i po co? Przecież jego istnienie jest tak samo prawdopodobne i potrzebne światu jak niewidzialne rózowe jednorożce.” To twoje zdanie jest na temat tych potrzeb takie. Ja mam w tym względzie inne i wielu ludzi też. Ale rzeczywiście na rózowe jednorożce jest znacznie mniejsze zapotrzebowanie niż na boga 🙄 Poza tym moje słowo wierzę nie znaczy jeszcze że mam pewność co do jego istnienia.

    Cytat 'Skrypek'

    „Bo bycie agnostykiem szanującym głupoty jest cool? Właśnie że nie jest.”

    Nie. To ateiści są bardziej oryginalni bo jest ich mniej niż wyznających jakikolwiek rodzaj wiary. Ja ani myślę za wszelką cenę starać się być cool jak robią to ateiści. Wolę opierać się na wiedzy naukowej i własnym doświadczeniu, a nie szukać poklasku.

    Cytat 'Skrypek'

    „Tylko że nie potrafisz podać ani jednego przykładu zjawiska, które niby należałoby przestać badać i poddać się w imię boże. Ale nadal naiwnie głęboko wierzysz, że być może kiedyś nauka trafi na jakąs przeszkodę i będzie musiała skapitulować, co być może usprawiedliwi wiarę w głupstwa i z zabobonu zrobi cnotę równoważną nauce.”

    Co ty znowu wkładasz w moje usta ! Nigdzie nie twierdziłem że należy jakiekolwiek zjawiska przestać badać w imię boże ! Dlaczego znowu kłamiesz ? Nigdzie też nie twierdziłem że wierzę, że być może kiedyś nauka trafi na jakąś przeszkodę i będzie musiała skapitulować. Myślę wręcz odwrotnie że nauka nigdy na taką przeszkodę nie trafi !

    Quote:
    Ja osobiście wierzę że jakiś Bóg jest,

    Cytat 'Skrypek'

    „To że nauka nie może zanalizować jakiegoś mitu, to nie jest powód by w mit na wszelki wypadek wierzyć lub taką wiarę tolerować. „

    Dla mnie to jest powód by go tolerować jeśli wiara w ten mit komuś poprawia samopoczucie, a nie przeczy wiedzy naukowej. Tym się niestety różnimy i dlatego nie dogadamy się.

    Cytat 'Skrypek'

    „Akceptowanie bzdurnych przekonań nie jest żadną cnotą ani oznaką otwartości umysłu. Wręcz przeciwnie: jest to brak szacunku dla dorobku ludzkości i protekcjonalne traktowanie ludzi błądzących zamiast niesienia pomocy przez edukację. „ Oczywiście że tak, tyle tylko że ja swoich przekonań nie uważam za bzdurne więc nie dogadamy się w tej sprawie.

    Cytat 'Skrypek'

    „Chciejstwo nigdby nie bylo i nie będzie zaletą moralną.” Ok. pewnie Twoim zdaniem najbardziej moralni są ci którzy niczego nie chcą. Nie będę tego komentował.

    Cytat 'Skrypek'

    „Wiara jest oznaką wyłącznie słabości.” "Dlatego też wierzący ksiądz oddał życie za innego więźnia.

    Cytat 'Skrypek'

    „Nie ma nic moralnego w odrzucaniu brutalnej rzeczywistości na rzecz atrakcyjnych urojeń.”

    To Twoje zdanie. Jeśli ktoś lepiej czuje się wierząc niż nie wierząc to dla mnie jest to moralne by się z jego wiary nie kpić.

    Cytat 'Skrypek'

    „Nie siej mi tu nasion niebezpiecznych antyludzkich mitów, które są kpiną z rozumu i całej ludzkości.”

    Niebezpieczny antyludzki mit to Twoje poglądy typu wiem na pewno że boga i duszy nie ma - bo głosisz coś czego udowodnić się nie da (przynajmniej obecnie) i uważasz większość ludzi za durniów.

    Cytat 'Skrypek'

    „Bo widzisz: ateiści to ludzi którzy wyrośli już z tego etapu, w którym potrzebowali rózgi i prezentów żeby się porządnie zachowywać. Teistom o mentalności niedojrzałych rozwydrzonych bachorów się to jakoś nie mieści w głowie, że można po prostu wydorośleć.”Jestem przekonany że większość morderców odsiadujących kary pozbawienia wolności w Unii Europejskiej to ludzie niewierzący w gruncie rzeczy ateiści. Tak właśnie „wyrośli” oni z etapu wiary.

    Cytat 'Skrypek'

    „Mordowanie opozycji zawsze było domeną teokracji i wzorowanych na niej systemach totalitarnych.”

    Cytat 'Skrypek'

    „Ty bronisz słuszności wyznawania głupot, które prowadzą do powstania totalitarnych systemów władzy, w których nieposłuszeństwo wobec zabobonu karane jest śmiercią. Nie kłam zatem, że bronisz wolności słowa.” Tak się jakoś składa że największe reżimy totalitarne to były rzeżmy świeckie – antyreligijne czyli w ZSRR i w Chinach.

    Cytat 'Skrypek'

    „Nie będize potrzeby tłumaczyć komuś braku bozi, jeśli mu się tej bozi w dzieciństwie nie narzuci. Dorosły, wykształcony i myślący człowiek nieskażony teizmem nigdy nie uwierzy w takie pierdelencje.” Tylko że po upadku ZSRR wielu młodych Rosjan zaczęło wierzyć w Boga chociaż w dzieciństwie na lekcje religii nie uczęszczali. Poza tym ja nie jestem za tym by nauczanie religii było obowiązkowe. Podejrzewam że Ty gdybyś miał władzę to karał być rodziców za nauczanie religii. TO BYŁBY DOPIERO SZCZYT TOTALITARYZMU !

    Cytat 'Skrypek'

    „Jednak chyba tani populizm uprawiasz." Uważam że nie, ale nawet gdyby tak było, to byłoby to lepsze niż Twoje nawoływanie do totalitaryzmu.”

    Myślę że bardzo złe i szkodliwe jest to gdy się komuś wydaje że ma monopol na całą wiedzę i prawdę o świecie. I obojętnie czy będzie Kościół, nauka, czy władza polityczna.

    Myślę że wyczerpaliśmy już wszystkie argumenty gdyż się już powtarzamy. Nikt nikogo nie przekonał więc proponuję zamknąć tę dyskusję. Poza tym nie chce już mi się już dłużej prostować tego co Ty wypisujesz że niby ja tak twierdziłem.

    Skrypek
    Uczestnik
    #102040

    Główny problem widzę taki że ty zakładasz że jakąkolwiek wiedzę można mieć tylko przez poznanie naukowe. Owszem naukowa wiedzę TAK ale ty nie przyjmujesz argumentów że wiedza nienaukowa też może być wartościowa oczywiście nie do celów naukowych.

    Nie ja zakładam, tylko ludzkość już dawno odkryła, że tylko metoda naukowa pozwala poznawać i opisywać działanie wszechświata. A ty chcesz cofnąć ludzkość do epoki kamienia łupanego i czcić fantazje o duchach i skrzatach. Weź ty się ogarnij.

    Nie kłam, że się ze mną zgadzasz, gdy przemycasz takie niebezpieczne stwierdzenia, że bozia nie została jeszcze udowodniona z powodu braku wiedzy.

    Znowu kłamiesz bo tego nie napisałem. Napisałem że nie można wykluczyć istnienia boga dopóki nie dysponujemy pełnią wiedzy. Niestety Ty nie chwytasz różnicy.

    To ty nie chwytasz szczegółów własnych wypowiedzi.

    "przy obecnym stanie wiedzy istnienia obiektów wiary nie da się udowodnić"

    Kluczowe tu jest słowo "obecnym", sugerujące że kiedyś uda się udowodnić irracjonalne fantazje o zjawiskach nadprzyrodzonych. Nie, nie uda się nigdy wyjaśnić zjawisk, które nigdy nie wystąpiły w przyrodzie. Po prostu nie ma co wyjaśniać, bo te zjawiska nigdy nie objawiły się poza ludzką wyobraźnią. Proste.

    Wiara w bóstwa wynika jedynie z nieszczęścia urodzenia się w rodzinie wierzącej, a następnie przy wierze trzymają ludzi jedynie emocje przysłaniające rozum. Nie ma co się łudzić, że ktoś wierzy w bóstwa z innych przyczyn.

    To twierdzenie łatwo obalić bo obecnie np. w Rosji wielu ludzi zaczyna wierzyć w Boga mimo że pochodzą z ateistycznych rodzin.

    (...)

    Może Twoim zdaniem w XX wieku także najwięcej ludzi zginęło w imię religii. Ja tam wiem że I i II wojna światowa oraz Komunistyczny terror w ZSRR i Chinach zabiły najwięcej i nie w imię religii na pewno. Totalna bzdura 😀

    (...)

    "Wojujący ateizm" walczy o prawdę, o uwolnienie ludzkiego umysłu od kłamstw i rozwój ludzkości.?

    Tak walczy rzeczywiście ? szczególnie dobrze walczył w ZSRR gdzie Stalin wymordował około 20 mln ludzi.

    (...)

    Tak się jakoś składa że największe reżimy totalitarne to były rzeżmy świeckie ? antyreligijne czyli w ZSRR i w Chinach.

    Ech, człowieku słabej wiedzy.

    Stalin był absolwentem seminarium. Mordowania uczył się od najlepszych.

    Ruskie kochali Stalina, pokochają i Bozię. Wychowali się w totalitarnym systemie wzorowanym na teokracji, to teraz ciągnie wilka do lasu. Może powinienem sprecyzować: ludzie wychowani w normalnym wolnym społeczeństwie nie będą czuli potrzeby oddawać się w opiekę tyranów, ani realnych ani urojonych.

    Hitler wyraźnie mówił poddanym, że mają mordować żydów w imię Boga. Sam był wierzący i miał świetne układy z panem papieżem (jak na cesarza przystało).

    Chiny podobnie jak ZSRR to teologia stosowana w praktyce. Ino bozia w ciut innej formie. Mechanizm ten sam. W żadnym wypadku nie były to reżimy świeckie.

    (nie chce mi się sprawdzać rzetelność twych doniesień o skuteczności krzyżaków w Rosji - jak cię znam, to pewnie i tak mataczysz)

    Bóg od "przedstawiciela takiej cywilizacji" różni się tym, że jedno to postać fantastyczna z Biblii a drugie ze Star Treka. W sumie jeden czort.

    Skoro jeden czort to znaczy że uważasz iż ci którzy dopuszczają istnienie innych cywilizacji są tak samo durni jak ci którzy dopuszczają istnienie Boga. Dobrze rozumiem ?!

    (...)

    Wiara w irracjonalne bzdury jest wrogiem postępu ale dla ciebie każda wiara jest irracjonalna ? jak pokazałem to na przykładzie planet pozasłonecznych których jeszcze nie odkryto powiedzmy 20 lat temu.

    Zupełnie źle rozumiesz. Istnienia życia na planetach dopuszcza się z bardzo prostego powodu: doskonale znamy działający przypadek istnienia życia na planecie. Ta możliwość jest w stu procentach potwierdzona empirycznie.

    W przeciwieństwie do bogów, krasnoludków i innych urojeń.

    W układy słoneczne nigdy nie było potrzeby wierzyć, odkąd wbrew kościołowi poznaliśmy nasz własny.

    Ty natomiast mówiąc o życiu we wszechświecie wyobrażasz sobie w swym zdziecinniałym umyśle facetów w piżamach teleportujących się z orbity na planetę.

    A gdzie ja niby pisałem o komunikacji radiowej miedzy mózgami?

    (...) wyniki tych badań mogą w przyszłości umożliwić odbieranie i nadawanie sygnałów bezprzewodowo bezpośrednio z mózgu do mózgu. A efekt będzie taki sam jak tej fikcyjnej telepatii.

    Nie zmieniaj tematu. Skype to nie jest telepatia.

    Pisałem tylko że wiele takich zeznań jest udokumentowanych. Można w nie wierzyć lub nie bo moim zdaniem nie da się ich zweryfikować.

    Na kłamstwa można dać się nabrać lub nie. Rozum sugeruje, żeby nie dawać się robić w balona. Ale ty chyba lubisz po prostu być okłamywany, pod warunkiem że kłamstwa są atrakcyjne.

    Ej, a dostajesz czasem takie maile z Afryki, gdzie ludzie proszę o drobną pomoc finansową w odzyskaniu fortuny którą się z tobą podzielą?

    To przedmioty które każdy może zobaczyć, a boga zobaczyć i zbadać nie można więc jego definicje można tworzyć różne i tak też od wieków robiono.

    Nie można zbadać, bo nie istnieje, tak samo jak eter, świetlik i wróżki. Wszystkie próby zdefiniowania bozi zakończyły się porażką. Wtedy pojawiły się te niuejdżowe koncepcje bóstwa niewykrywalnego, ale było już za późno, bóg już był martwy.

    A dla mnie żenujące jest przekonanie typu ? wiem na pewno że boga nie ma.

    Wierz zatem w krasnoludki. Przecież nie wolno ci mieć pewności, że ich nie ma.

    A czy był udział boga w stworzeniu świata czy nie tego nie wiemy. Chociaż rzeczywiście można się bez tego założenia obyć.

    Że biblijne genesis samej tylko Ziemii było błędną hipotezą okazało się już przynajmniej kilkaset lat temu. Bozia już wedy wysiadła z tego świata. A od tamtego czasu wiedza zaszła już miliony lat świetlnych dalej.

    Nie pasują do naukowego modelu świata bo nauka nie zajmuje się tym czego stwierdzić i zbadać nie może. Nie spodziewaj się więc obecnie naukowych modeli świata z udziałem boga i duszy. Chyba że kiedyś uda się stwierdzić istnienie duszy to wtedy nauka z pewnością włączy ją do swojego modelu świata.

    Wręcz przeciwnie, kolego. Nauka zajmuje się właśnie tym, czego jeszcze nie zna, ale są tego jakieś oznaki. Nie poszukiwaniem rzeczy niewidzialnych, którego kiedyś miały swoją deifnicję, która okazała się wewnętrznie niespójna, ale fajnie by było jednak je znaleźć. Nauka nie służy poszukiwaniu twojego wyimaginowanego przyjaciela z dzieciństwa, czy przypadkiem się gdzieś nie schował. Nauka nie służy poszukiwaniu rzeczy atrakcyjnych dla emocjonalnie niedojrzałych ludzi. Jak czegoś do poznania świata brakuje, lub gdy pojawiają się jakieś niezgodności, to wtedy się tego szuka.

    A w naszej skali cząstek, prędkości i zakresie fal w jakim działa nasz wycinek świata i żyjące w nim organizmy już po prostu miejsca na bozię już dawno zabrakło. Nic nie wkazuje na obecność dodatkowego bytu, więc go po prostu nie ma. A on tu miał być, nie w głębinach komsosu. Pusta szklanka jest po prostu pusta i głębokie przekonanie że "może coś w niej jednak jest, nie udowodniłeś mi że nie" to skrajny imbecylizm. Im bardziej Puchatek zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było.

    A nauka teraz właśnie zajmuje się badaniem rzeczy o których nie śniło się filozofom, bo te rzeczy które się w ich skromnych umysłach przyśniły, okazały się fikcją i wytworem niepotrzebnych emocji i znikomej wiedzy o świecie. A obszary teraz badane wdety nie był znane, więc nic się na ich temat nie śniło. Nie znajdziesz w żadnych kwarkach ani innych strunach boga, kransoludków, elfów i wróżek. One tu miałby być. Przeszukaliśmy całą planetę i po prostu ich tutaj nie ma i nigdy nie było. Wg hipotezy tutaj właśnie miały występować a nie na krańcach wszechświata. Bozia poszła na śmietnik tak samo jak kransoludki, świetlik i eter. Nie znajdziemy krasnoludków, boga, eteru i świetlika w innych miejscach niż zakładała pierwotna hipoteza. Tamta sprawa już dawno została zamknięta. Prościej już nie mogę.

    Powtórzę jeszcze raz: twoja potrzeba bycia nadzorowanym przez opiekuna dającego rózgę lub prezenty nie jest podstawą do wiary w bozię. Twoja nieumiejętność do zachowań altruistycznych bez obietnicy nagrody od bozi nie jest podstawą do wiary w bozię. To jest tylko i wyłącznie oznaka twojej niedojrzałości umysłowej i emocjonalnej.

    Wolę opierać się na wiedzy naukowej i własnym doświadczeniu,

    To dlaczego tego nie robisz tylko opowiadasz emocjonalne bzdury?

    Dla mnie to jest powód by go tolerować jeśli wiara w ten mit komuś poprawia samopoczucie,

    Spożywanie halucynogenów też podobno poprawia samopoczucie ludziom którzy lubią uciekać od rzeczywistości w świat marzeń. Ale cnoty się z tego nie robi.

    Ale koncepcja bycia przez całe życia monitorowanym przez jakieś bóstwo, to poprawiać samopoczucie może tylko ludziom wybitnie zdziecinniałym, którzy nie potrafią żyć bez opieki i bata nad głową. Dla zdrowego dorosłego człowieka taka wizja jest przecież przerażająca, zwłaszcza po dodaniu zagrożenia piekłem na koniec.

    Jestem przekonany że większość morderców odsiadujących kary pozbawienia wolności w Unii Europejskiej to ludzie niewierzący w gruncie rzeczy ateiści.

    Dokładnie, jesteś "głęboko przekonany" mimo braku dowodów - bo tak ci wygodnie, więc to musi być prawda - symptomatyczne. I nikt cię nie przekona, że czarne jest czarne. Innymi słowy: wierzysz.

    Tymczasem na ten przykład w USA ateiści stanowią raptem 0,2% więźniów, co dowodzi że teiści królują w środowiskach zdegenerowanych.

    I tyle były warte twoje Głębokie Przekonania czyli twoja wiara. Na tym faktycznie możemy zakończyć.

    Match
    Uczestnik
    #102042

    Wskazywanie, że programowo ateistyczne ZSRR i CHRL były w istocie teokracjami to teza równie śmiała, jak ta że Jezus wzywał do mordowania.

    Dołączona grafika

    Skrypek
    Uczestnik
    #102043

    Wskazywanie, że programowo ateistyczne ZSRR i CHRL były w istocie teokracjami to teza równie śmiała, jak ta że Jezus wzywał do mordowania.

    Twierdzenie że władza może być ateistyczna jest równie mądre jak nazywanie pustego talerza potrawą.

    Match
    Uczestnik
    #102045
    Skrypek
    Uczestnik
    #102046

    http://eko-sim.pl/oferta/gastronomia-cater...ynia-z-otrebow/

    Czyli się ze mną zgadzasz?

    Nie zgadzam się.

    Pisać mi się nie chcę, więc splagiatuję z wiki:

    Kult jednostki ? kult przywódcy w imperialnym, autorytarnym lub totalitarnym systemie władzy.

    Przywódca otaczany takim kultem jest przedstawiany przez państwową propagandę jako osoba nieprzeciętnie utalentowana, nieomylna, której cały naród jest winien wdzięczność. Jego wizerunek jest powielany w niezliczonych pomnikach, obrazach itd., a przypisywane mu myśli i wypowiedzi są nieustannie cytowane w książkach i innych mediach. Jakakolwiek próba kwestionowania geniuszu osoby otaczanej kultem bądź dewastowania jej wizerunków w totalitarnym państwie jest karana surowymi represjami.

    Czasami kult przybiera formę parareligijną z "rytuałami" na część przywódcy, "modlitwami" do niego i "medytowaniem" jego wypowiedzi. Ciało przywódcy może zostać zabalsamowane i wystawione na widok publiczny w mauzoleum, np. Mauzoleum Lenina, Mauzoleum Mao Zedonga

    Ja tam ateizmu nie widzę tylko zupełnie inne wzorce i wartości.

    Zajeżdża trochę kremówkami.

    Zarathos
    Uczestnik
    #102047

    Biorąc pod uwagę to, że Jezus, Jahwe i świecący gołąbek to jedno i to samo to owszem, wzywał. Sporo wcześniej nim został swoim własnym ojcem, ale wzywał.

    Match
    Uczestnik
    #102048

    Tutaj wchodzimy w zakres teologii - nie masz racji: Jezus nie jest Jahwe, tak samo jak Jahwe nie jest Duchem Świętym, choć przynaję że Trójca Święta jest bardzo skomplikowanym bytem.

    Zarathos
    Uczestnik
    #102051

    Ok - nie są sobą, ale są tym samym bogiem. Na jedno wychodzi.

    Match
    Uczestnik
    #102054

    Tutaj już musisz z teologiem pogadać.

    Tom
    Uczestnik
    #102055

    Ciekawe skąd teolog będzie miał o tym wiedzę?

    Match
    Uczestnik
    #102057

    Rany, przed chwilą dyskutowaliśmy to na ircu. Ma wiedzę z Biblii, tak - nieweryfikowalną wiedzę nienaukową, ale tylko na tym gruncie można prowadzić rozważania teologiczne.I tak, teologia nie jest nauką w ścisłym znaczeniu tego słowa co chyba napisałem nawet jako pierwszy.

    Skrypek
    Uczestnik
    #102061

    Rany, przed chwilą dyskutowaliśmy to na ircu. Ma wiedzę z Biblii, tak - nieweryfikowalną wiedzę nienaukową, ale tylko na tym gruncie można prowadzić rozważania teologiczne.

    I tak, teologia nie jest nauką w ścisłym znaczeniu tego słowa co chyba napisałem nawet jako pierwszy.

    Udowodnij, że nie jest!

    Match
    Uczestnik
    #102062

    http://dagobah.net/flash/successful_troll_2.swf

    Ok - ma weryfikowalne podstawy? Nie ma.

    Skrypek
    Uczestnik
    #102063

    Ok - ma weryfikowalne podstawy? Nie ma.

    To nie znaczy, że nie zostaną jeszcze znalezione.

    Nie masz żadnych podstaw by twierdzić, że nie zostaną!

    Nienauka przecież nadal się rozwija.

Wyświetlanie 15 wpisów - od 1,516 do 1,530 (z 1,660 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram