Forum Rozmowy (nie)kontrolowane Polityka Konstytucja Europejska

Konstytucja Europejska

Wyświetlanie 6 wpisów - od 61 do 66 (z 66 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Dzikowy
    Uczestnik
    #75016

    Luba i ja mamy biura tłumaczeń, i większość zleceń to obsługa KE i PE lub jakichś tam agend oraz polskich urzędów. Gdybym miał oceniać UE na podstawie fachowości przepisów, raportów, opinii czy choćby budowania zdań w sposób precyzyjny i jednoznaczny, porządku na portalach i serwisach internetowych, to...Polskę powinni wywalić z UE, wypalić do ziemi i zasypać solą.W miażdżącej przewadze:1. Polscy parlamentarzyści nie słyszeli o czymś takim jak "logika". Każdy kolejny bubel można interpretować na 15 sposobów ku uciesze m. in. US.2. Strony polskich urzędów to śmietniki, na dodatek puste. Pod odnośnikami do przepisów oczywiście nie ma tych przepisów.3. Z drugiej strony czasem zdarza się, że urząd zamówi sobie tłumaczenie jakiegoś przepisu czy raportu unijnego, bo przez burdel nie mógł znaleźć istniejącego już tłumaczenia, jakiś czas po tym jak już ktoś wykonał inne tłumaczenie. Pytanie za 100 pkt. - która wersja jest obowiązująca?

    Barusz
    Uczestnik
    #75017

    Skoro oba zostały wynonane prywatnie, to w oczywisty sposób żadne nie jest obowiązującym.

    Dzikowy
    Uczestnik
    #75027

    Wykonane przez przysięgłych na zlecenie urzędów i opublikowane na stronach urzędów, które je wdrożyły na podstawie dwóch wersji, a zatem sprzecznie ze sobą, jak można domniemywać.

    Barusz
    Uczestnik
    #75029

    Albo są ze sobą sprzeczne, albo nie, nie widzę tu jakoś miejsca na domniemanie. A to, że wykonali je tłumacze przysięgli i opublikowano je na państwowym serwerze w żaden sposób nie nadaje im warolu oficjalności. Żadne z tłumaczeń nie jest 'lepsze' od innego, póki wszystkie są prywatne. Z reguły urzędy o tym informują - pierwszy przykład z brzegu, strona MSZ:

    http://msz.gov.pl/Akty,prawne,1131.html?PH...775cc1dd04b9570

    "UWAGA: Teksty aktów prawnych zamieszczone na stronach internetowych Ministerstwa Spraw Zagranicznych są jedynie informacją o obowiązującym prawie i nie mogą być uważane za równoważne z tekstami aktów normatywnych ogłaszanymi w Dzienniku Ustaw, Monitorze Polskim i Dzienniku Urzędowym Ministra Spraw Zagranicznych. Jedynie wymienione dzienniki urzędowe zawierają autentyczne teksty aktów normatywnych będących źródłem prawa Rzeczypospolitej Polskiej."

    ale czasem nie. I nie muszą, to tylko taka informacja dla porządku.

    Dzikowy
    Uczestnik
    #75081

    Problem w tym, że tłumaczenia na język Polski są wykładnią dla opracowań aktów prawnych już obowiązujących. Jeżeli na podstawie różnych tłumaczeń powstają wewnętrzne regulacje urzędów lub projekty ustaw i rozporządzeń zgłaszane do prac, np. w kontaktach z odpowiednikami w innych krajach UE, to można podejrzewać, że regulacje będą różne.Inna sprawa, że Polska ma zaległości w dostosowywaniu przepisów krajowych do unijnych i zdarza się, że dyrektywy i rozporządzenia KE są obowiązujące z powodu owego braku bezpośrednio.

    Barusz
    Uczestnik
    #75083

    Problem w tym, że tłumaczenia na język Polski są wykładnią dla opracowań aktów prawnych już obowiązujących. Jeżeli na podstawie różnych tłumaczeń powstają wewnętrzne regulacje urzędów lub projekty ustaw i rozporządzeń zgłaszane do prac, np. w kontaktach z odpowiednikami w innych krajach UE, to można podejrzewać, że regulacje będą różne.

    Będą, oczywiście nie jest to czymś dobrym. Ale problem ten nie ma nic wspólnego z oficjalnoscią tego czy innego prywatnego tłumaczenia. BTW:sorry za czepialstwo, ale jak już to "podstawą wykładni", nie "wykładnią", to drugie byłoby absurdem.

    Inna sprawa, że Polska ma zaległości w dostosowywaniu przepisów krajowych do unijnych i zdarza się, że dyrektywy i rozporządzenia KE są obowiązujące z powodu owego braku bezpośrednio.

    Rozporządzenia unijne obowiązują jak wiadomo bezpośrednio, bo taka jest ich istota, sens rozporządzenia polega na tym, że nie trzeba go w krajowym porządku prawnym implementować. Natomiast dyrektywy owszem, mogą być w takim wypadku obowiazujące bez implementacji, ale tylko wertykalnie, to znaczny w stosunku obywatel lub jakiś inny podmiot - państwo (w wielkim skrócie możesz pozwać państwo za nieimplementowanie dyrektywy i wymusić na nim, by załatwiło ci jej zastosowanie w konkretnym wypadku).

Wyświetlanie 6 wpisów - od 61 do 66 (z 66 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram