Forum Rozmowy (nie)kontrolowane Polityka Konstytucja Europejska

Konstytucja Europejska

Wyświetlanie 15 wpisów - od 31 do 45 (z 66 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • CoBrah
    Uczestnik
    #29564

    eżeli teraz będą następne referenda i np. Polacy konstytucję przyjmą, to w razie jej późniejszych renegocjacji nasz głos nie będzie się liczył. Skoro nam się konstytucja - w takiej wersji jak obecna - podoba, to ewentualne zmiany zostaną przeprowadzone po myśli tych rządów których narody ją odrzuciły - aby zachęcić je do głosowania na "tak". Dlatego, jeżeli w Polsce będzie referendum, konstytucję należy odrzucić.

    No i wlasnie dziwie sie naszym wladzom szanownym, ze nadal chca to referendum przeprowadzac.No bo nie dosc,ze nie ma to sensu to w niczym naszej pozycji nie pomoze- bo jesli ja przyjmiemy, bedzie tak jak mowisz Barusz, a jesli ja odrzucimy,to wladze w Brukseli beda"rozczarowane" i rowniez pozniej bedziemy mieli malo do powiedzenia, tez w innych sprawach...bo co innego Francja co innego Polska niestety.

    Dlatego referendum powinnismy anulowac.

    kurczę, a może po prostu się ten cały system sypie?

    Zaraz sypie 🙂 Po prostu ciezka,generalna proba dla tak liczebnie duzej Unii.

    Kaleh
    Uczestnik
    #29566

    Fakt... liczebnie dużej.... jeżeli dołączą jeszcze kolejne państwa będzie jeszcze ciężej.... rzeczywiście... sprawdzian bojowy...

    Barusz
    Uczestnik
    #29597

    Serio uważacie, że pogłębianie integracji jest potrzebne? Dlaczego? Patrząc globalnie - obszar pacyfiku jest zajęty sam sobą, podobnie Stany (nawiasem mówiąc z nimi wojny gospodarczej nigdy nie wygramy, więc zaczynanie jest bez sensu), podobnie Rosja itd.. Więc co się Wam nie podoba w obecnej sytuacji prawnej w UE?

    cezary
    Uczestnik
    #29603

    Więc co się Wam nie podoba w obecnej sytuacji prawnej w UE?

    Otoz z prawnego punktu widzenia Unii Europejskiej po prostu nie ma:)

    Co do glosowania w PL - uwazam, ze nie powinno sie odbyc... nie ma sensu marnowac kasy - ale skoro referendum ma sie odbyc w dniu glosowania na Prezydenta, no to trudno, niech juz bedzie.

    I takie drobne spostrzezenie moje - w rezimowej telewizji naszej slyszec mozna bylo jak to niedobzi Francuzi i Holendrzy odrzucili Traktat z powodu nielubienia wlasnych rzadow i ze ich glosowanie mialo sie nijak do samego Traktatu... ale co mozna powiedziec o rzeszy ludzi ktorzy idac do urn _nie czytali_ samego Traktatu i zaglosowali na TAK (a bylo ich co najmniej 90%)? Mozna porownac to do sytuacji w ktorej ludzie podpisuja umowe z bankiem, czy inna firma, a pozniej maja pretensje ze musza placic odsetki czy inne karniaki, "bo sie im nie chcialo przeczytac umowy".

    No ale coz, nie ma sie co dziwic, skoro odrzucenie konstytucji bylo nazywane w polskiej (i pewnie nie tylko) rezimowej TV jako "porazka"... i ze przed polskim referendum trzeba przeprowadzic szeroko zakrojona akcje (btw. nie musze przypominac ze kasa na takie bzdury idzie z podatkow?) prania mozgow, tzn. "informowania" ludzi dlaczego trzeba zaglosowac na tak:)

    A traktat zostanie przyjety przez wiekszosc krajow, gdyz wiekszosc zabezpieczyla sie przed glosem ludu i przyjela traktat w Parlamentach

    Barusz
    Uczestnik
    #29604

    1) Jak to nie ma UE? A Traktat Amsterdamski? I wtórne prawo wspólnotowe?2) Dlaczego nie powinno się organizować referendum u nas nader wyraźnie uzasadnił CoBrah w swoim ostatnim poście. Co do łączenia referendum z wyborami, to problem też był po wielokroć maglowany, powtórzę więc tylko, że to:2.1) Polacy są za UE, natomiast niekoniecznie dobrze pojmują skutki uchwalenia Konstytucji.2.2) W takim zaś razie przyjąć trzeba, że zyskaliby na tym kandydaci popierający Konstytucję - co samo w sobie jest niesprawiedliwe.3) Do przyjęcia Konstytucji jest potrzebne zwycięstwo jej zwolenników we wszystkich 25 krajach UE, więc fakt, że Niemcy, Łotwa, Hiszpania i jeszcze kilka krajów zdążyło już przyjąć ją w głosowaniu parlamentarnym jest - na dzień dzisiejszy - bez znaczenia. Nawiasem mówiąc - Niemcy mają w konstytucji zapisany zakaz przeprowadzania referendów w sprawach innych niż związane z podziałem terytoriarnym, więc nie można powiedzieć, by zabezpieczali się akurat na tą okoliczność.

    cezary
    Uczestnik
    #29617

    1) wikipedia - http://pl.wikipedia.org/wiki/Unia_Europejska

    Podmiotowość prawną Unia Europejska ma zyskać dopiero po ratyfikacji Traktatu Konstytucyjnego UE

    2.1) jestem polakiem i jestem przeciwko Unii... prosze nie uogolniac wiec

    3) mhm, dlatego tez w moim mniemaniu najlepiej zastosowac polityke Anglii - czekac i zobaczyc co sie bedzie dzialo

    Barusz
    Uczestnik
    #29618

    1) A co ma podmiotowość prawna (co to właściwie znaczy, bo w np. Polsce i Francji co innego) do kwestii istnienia lub nie organizacji międzynarodowej i produkowanego przez nią prawa?2) Miałem na myśli większość oczywiście. Może wyraziłem się nieprecyzyjnie, ale myślałem, że to oczywiste.3) Cieszę, się że zmieniłeś zdanie pod wpływem naszej argumentacji, bo przecież wybory prezydenckie już niedługo... Dobrze to o Tobie świadczy.

    cezary
    Uczestnik
    #29623

    1). To, ze Unia Europejska jest tylko przerosnieta Wspolnota Europejska i do czasu ustanowienia Konstytucji nie ma podmiotowosci prawnej:)I nie pytaj mnie jaka jest roznica miedzy znaczeniem tego wyrazenia w PL i FR, gdyz szczerze nie wiem.3) Zdania nie zmienilem, bynajmniej.Napisalem w pierwszym poscie, ze jestem przeciwny referendum, w drugim napisalem ze jestem za malpowaniem Anglii w tej sprawie - obie rzeczy bynajmniej nie sa przeciwstawne.

    Barusz
    Uczestnik
    #29627

    1) Pozwolę sobie zacytować fragment własnej wypowiedzi od której zaczeliśmy ten wątek: "Więc co Wam się nie podoba w obecnej sytuacji prawnej w UE?" Więc? BTW: Unia Europejska to po prostu Wspólnoty Europejskie. Jeżeli już coś ma być "przerośnięte", to EWG.A ta różnica polega z grubsza na tym, że gdybyś we Francji utożsamiał "podmiotowość" z istnieniem (jak to robisz powyżej) to byś się nie mylił. Robiąc to w Polsce - popełniasz błąd (przynajmniej na gruncie prawa cywilnego).3) Znów pozwolę sobie na cytat, tym razem z Ciebie : "ale skoro referendum ma się odbyć w dniu głosowania na Prezydenta, to trudno, niech już bedzie." Więc?

    cezary
    Uczestnik
    #29629

    1) Ok wybacz:)ale jedno ale:Traktat z Maastricht z 1992 roku zmienił jej [EWG] nazwę na Wspólnotę Europejską (WE).3) Slowa prosze potraktuj jako slowa pesymisty (realisty?), ktory wie, ze Prezydent nie pozwoli na nieodbycie sie referendum

    Barusz
    Uczestnik
    #29630

    A teraz właśnie Holendrzy odrzucili Konstytucje. Ależ to ironiczne 😆 😉 😎 😀

    Pah Wraith
    Uczestnik
    #29659

    3) mhm, dlatego tez w moim mniemaniu najlepiej zastosowac polityke Anglii - czekac i zobaczyc co sie bedzie dzialo

    [post="29654"]<{POST_SNAPBACK}>[/post]

    W moim mniemaniu tak postępują mądrzy ludzie/państwa. Wyrywanie się z czymkolwiek przed szereg jest oznaką nie zdecydowania (przynajmniej w podobnie delikatnych sprawach) a głupoty. Oczywiście można też powiedzieć, że jest to celowe działanie naszych, różnie pojmowanych, "elit" polityczno-biznesowo-łapówkarskich.

    Barusz
    Uczestnik
    #29665

    Nic nie wnoszącym do dyskusji postom na forum Trekowej Strony Startowej mówimy stanowcze nie!!! 😎 Tak w ogóle, to jak Wam się podoba koncepcja "twardego jądra" która zdaje się zaczeła odżywać po klęsce zwolenników Konstytucji we Francji. Optymistycznie przyjmijmy, że Polska nie zostałaby wykluczona z pogłębionej integracji...

    Sai
    Uczestnik
    #29667

    Szkoda, że minęła mnie tak pasjonująca dyskusja, ale taka wredna pani „sesja” mnie goni. Chciałbym jednak wtrącić kilka słów. 1.Nie można mówić że UE nie istnieje, a na pewno podmiotowość prawna nie jest tutaj najistotniejsza, jak widać UE całkiem sprawnie działa bez konstytucji i podmiotowości prawnej. Co do UE to można stwierdzić że nie wiadomo co to jest UE ? Faktem jest że zapewne dla prawnika (w aspekcie prawnym) to UE jako instytucja nie istnieje.2.W sprawie referendum. Konstytucja została odrzucona przez kilka krajów, dalsze referenda są zbędne. Polskie referendum powinno być w takiej sytuacji odłożone na przyszłość. Jednak wynik naszego referendum nie zmieniłby naszej pozycji negocjacyjnej w sytuacji prac nad zmianą konstytucji. Prace trwałyby nad „nową” konstytucją i znowu konieczna by była ratyfikacja jej przez kraje członkowskie. Wiązałoby się to z kolejnymi referendami itp… 3.Faktem jest, że UE powinno się określić, czym ma być na przyszłość. Konstytucja jest taką próbą, jednak trochę kulawą. Nie wiadomo czy UE będzie konfederacją czy federacją ? Nic nie wiadomo. Wielu ekspertów obawia się, że jeżeli UE nadal będzie się tylko rozszerzać (w ten sposób się rozwijając), dojdzie do masy krytycznej gdzie wszystko runie. Dlatego niezbędne są reformy konstrukcji i istoty UE.

    Barusz
    Uczestnik
    #29669

    1) Ja jestem prawnikiem. Krótko bo krótko ale zawsze. W dodatku pracę migisterską pisałem po trosze o osobach prawnych. I właśnie dlatego uważam, że UE istnieje niezależnie od przyznawania jej (bądź nie) podmiotowości (poprawniej raczej byłoby "osobowości" właśnie).2) Właśnie niekoniecznie. Doświadczenie uczy, że bardzo możliwe, że w takim układzie być może zostałaby poddana później referendom tylko w tych krajach gdzie pierwotnie została odrzucona. Czyli - dalej tak jak pisał CoBrah powyżej.3) Właśnie wielu zakłada odwrotnie. Logika wskazuje, że albo coś ma być szerokie albo głębokie. Tak samo integracja. W Polsce nie mówi się o tym specjalnie głośno, bo niespecjalnie chcielibyśmy być "państwem frontowym"...

Wyświetlanie 15 wpisów - od 31 do 45 (z 66 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram