Kolejny przykład na uzasadnienie tezy, że Twórcy STXI nie pomylili się, wybierając trekową epokę, w której rozgrywa się serial. Choć w tym wypadku może też być po troszę na odwrót, o Kirku tyle się mówi w związku z promocją filmu, więcej nawet niż o Spocku, że nic dziwnego, że jest on w miarę wysoko na liście.