Ale w Q właśnie ta "niedojrzałość" jest najlepsza, to mu nie przeszkadza a wręcz pomaga być kimś kto bez przeszkód wytyka ludziom że pchają swoje tyłki w niemal każdy zakamarek choć nie są na to gotowi.
Ta niedojrzałość nie jest najlepsza, jest groteskowa, żałosna i niezrozumiała. Według mnie kładzie to tę postac na obie łopatki i czyni z niej niepotrzebny, drażniący wtręt.