Odświeżyłem sobie po latach The Core. Film, moim osobistym zdaniem, nie zasłużył na krytykę, która na niego spłynęła.
Nie o samym filmie jednak, a o aktorze. Bruce Greenwood gra w nim rolę dowódcy wyprawy terranautów - komandora Roberta Iversona. Zastanawiam się, czy J.J. Abrams nie zaangażował go w Treku właśnie po obejrzeniu The Core, bo odgrywa on w filmie identyczną scenę jak rozmowa z Kirkiem w barze tuż po bójce. Nawet kwestie są podobne. Jedyna różnica jest taka, że mówi wielkimi słowami do Hilary Swank, a nie do Chrisa Pine'a 😉
Na marginesie - drugoplanową rólkę gra też Alfre Woodard, czyli Lily ze Star Trek: First Contact.